U mnie dla odmiany zaparcie :/ od niedzieli. Zapomniałam nastawić siemię. Czy to może być przez złą dietę? Z tłuszczy jem zwykle majonez. Pełną, czubatą łyżkę do sałatki i albo masło albo majonez na 2 kromkach wasy. Przyhodzi poniedziałek i jak co tydzień zaczyna się problem. Ewidentnie siedzenie kołkiem w pracy mi nie służy :/
Weź codziennie 2-3 łyżki oliwy z oliwek, nawet "bez niczego" i z 3-4 łyżki otrębów codziennie. Osobno bądź w posiłkach 🙂
W jaki sposób można określić wzorową/prawidłową wagę dla danej osoby? :kwiatek: Bez wizyty u dietetyka.
Wzorowa/prawidłowa waga jest podana dla każdej grupy wiekowej w tabelach w Normach na stronie Instytutu Żywności i Żywienia (tam są też najaktualniejsze dane z 2012r) http://www.izz.waw.pl/pl/normy-zwienia (i tam link w pdf) Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale dla kobiet 19-30 jest to 45-60, ale mogę się mylić 😉
magda, wiem poniekąd o czym mówisz, wprawdzie ja nie mam zaparć, ale po siedzeniu w biurze (wczoraj dłużej siedziałam), myślałam, że mi jelita odpadną, szłam niemal zgięta wpół po wyjściu z autobusu. Spróbuj pić wodę z cytryną, bardzo ciepłą, na czczo. A wieczorami zrobić sobie przebieżkę.
Zenka, wyszłam dziś z domu o 6:20, wrócę o 21:30 albo i później, jutro wyjdę o 7:20, wrócę podobnie - nie mam sił wieczorem na przebieżki 🙁 jeżdżę rowerem, ale to akurat nic nie zmienia. Od piątku już bilet na komunikację mi się kończy, więc i do pracy rano będę rowerem pomykać. Cytrynę kupię, oliwę zacznę dodawać do sałatek (oprócz majonezu, którego ilość zmniejszę - bez niego mi tak nie smakują sałatki). Otręby mogę do jogurtów dorzucać - nie jem ich codziennie, a co 2-3 dni, ale to by mi pasowało jako dodatek.
Kurczę, to faktycznie ciężko z poruszaniem się.. Spróbuj jak najwięcej pić w pracy i jak tylko możesz, to rób sobie przerwy i gdzieś się przejdź, nie siedź 🙂
escada,rosek0, po wadze.. no leci dosyć w dół. 😉 😂 czuje sie taka wyregulowana w końcu. i pełna energii, więc śmiem przypuszczać, że to właśnie zasługa tego, że metabolizm przyspieszył, chyba że myle pojęcia? 😡 😡
aaa ja dzisiaj trochę poszalałam bo zjadłam 3 faworki i 3 kostunie czekolady 🤦 no ale urodziny koleżanki ze stajni 😁 oprócz Tego śniadanko tak jak pisałam 260 kcal zupa pomidorowa 200 ml 160 kcal owsianka z jogurtem 280 kcal no i 2 kawki no i te słodkości. Brak siłowni na dziś🙂 cały dzień w stajni, ale pojeździłam trochę i posprzątałam boksy. Teraz nie dam rady iść na fitness ani z Ewką poćwiczyć bo koleżanka zaraz przyjeżdża. Może przysiady porobię i brzuszki. Może efektów super nie widać ale lepiej się ze sobą czuję. Odkąd ograniczyłam słodycze nie jestem taka senna i rozdrażniona. Czuję się o wiele lepiej.
Dałam dziś ciała wieczorem. Poszłam do swojego mieszkanka i zapomniałam o jedzeniu. Zjadłam obiad o 15.30, a później dopiero kolację po 21. Głupio. Dzisiaj z ruchu protokół Tabaty. W tej wersji, która kosztuje mnie najwięcej czyli podbieg w podparciu. Oj myślałam, że nie zrobię wszystkich serii, ale jakoś się udało. Ale musiałam później prawie minutę poleżeć, żeby się pozbierać. Na wyrównanie oddechu zrobiłam 50 spięć brzucha i rozciąganie. Coraz mniej mi brakuje, żeby się położyć na własnej nodze. 🙂
Ano piję i latam do wc, spaceruję co ok 2h wokół budynku, albo chociaż wychodzę się przewietrzyć z palaczami. Okres mnie właśnie dopadł, może to coś ruszy. Aż mam uczucie stania w gardle jedzenia 🤔 bardzo nieprzyjemne... kupiłam wracając cytrynę i otręby. Rano wypiję, nastawię siemię (jeśli nie zapomnę). Plan jedzeniowy na jutro: jogurt z otrębami i jakiś owoc sałata+rukola+rzodkiewka+kulkochrupki (garstka groszku ptysiowego z lidla)+płaska łyżka majonezu+łyżka oliwy z oliwek pomidorowa z makaronem (duża porcja, na półtorej posiłku będzie) 2 kromki wasy z sałatką warzywną z jajkiem (sklepowa) banan W planie jest 27km rowerem (1,5h mi to zajmuje) więc może jeszcze coś dorzucę jeśli będę głodna.
Ja bym się wcale nie obraziła, jakby mi waga zaczęła spadać. Bardzo się cieszę, że obwody, tk. tłuszczowa mi spada, a mięśnie lecą do góry, no ale ile można 😵
Okres mnie właśnie dopadł, może to coś ruszy. U mnie to norma związana z cyklem: - przed okresem nabieram wody + zdarzają się zaparcia (dzień, dwa) - zwykle drugiego dnia okresu zaczyna się siusianie + niestety odwrotny problem z brzuchem niż wcześniej - trzeciego dnia wszystko się normalizuje Zdaje się, że całkiem sporo kobiet tak ma. Nie wiem, czy da się na to coś poradzić, czy trzeba polubić. Na pewno łatwiej, jak się widzi, że to tylko nasza właściwość, cykliczność i można się w tym temacie wyluzować. Traktuję to jako reset i oczyszczanie organizmu. I tyle.
Tak Teo, masz rację, ale ja te zaparcia mam cyklicznie - co tydzień, w poniedziałek się zaczynają, kończą pod koniec tygodnia - czwartek, piątek już jest lepiej. Okres pewnie skumulował sytuację tym razem.
uff ja właśnie wróciłam z siłki, dałam czadu 33 min interwałów na orbitreku 11 min rowerka na średnim tętnie - 144 około 15 min interwałów na bieżni a na koniec poszłam sobie na 8 min na solarkę i jestem czarnuchem :P spaliłam 600 kcal, mogę iść spać 🙂
subaru2009 A wiesz, myślałam o tym, ale w ciąży miałam problemy ze zgagą dopiero tak w piątym miesiącu, ale to różnie bywa. Zobaczymy, na razie spróbuję po prostu lżejszej diety 😉
Chyba bardziej BMI a nie ogólne 45-60kg... Przecież to zależy od wzrostu, umięśnienia i innych czynników.
Tak głównie BMI, ale taka waga podana była w moich tabelkach w książce, więc pewnie tak dla przybliżenie, z resztą dane z norm sprawdzają się tylko dla 50% z grupy osób zdrowych. Właśnie stawiałam na BMI, ale po przeczytaniu pdf od Jasmine wyszła mi prawie taka sama waga ( różnica 1 kg 😉 ). Dziękuję za pomoc :kwiatek:
Nie ma za co :kwiatek:
Wczoraj dzień na 5. Dziś: śniadanie-omlet z serem białym, cynamonem i jagodami goji + kawa z mlekiem 0% pół na pół II śniadanie-jogurt 0% ze słonecznikiem, pestkami dyni i orzechami laskowymi obiad-pewnie jakaś rybka+warzywa na parze ew kolety z fasoli kolacja-na razie brak pomysłu ;-)
Wczoraj zumba, dziś ABT rano, wieczorem siłka ;-)
Dziewczyny polecam bardzo aplikację FatSecret, może nie ma wszystkich produktów spożywczych, ale jest bardzo pomocna oraz DietPoint, nawet jeśli nie stosuje się specjalnej diety można zainstalować z uwagi na fajne przepisy 😉
No niestety u mnie zastoje powodują wpadki, choć wiem że to błędne koło 😉 ostatni zastój miałam przy 71,5 chyba przez 4 tygodnie 😉 teraz 2 tyg na 67. Dziś pokazało się 66,5 🙂 więc coś idzie. Jeszcze 6,6 do celu 😉 czyli jakieś 2 miesiące mam nadzieję że nie wiecej :p
A ty Cierp1enie jesteś moim motywatorem ostatnio bo ciągle jesteś wagowo krok przede mną! 😁
A ja wykupuję 3miesięczny karnet na zajęcia fitness i aeroby z nieograniczoną liczbą wejść 😍 A teraz czekam na rozpisaną dietę i zestaw ćwiczeń od przemiłego trenera. Czuję, że będę fit 😜 😁
Dziewczyny, co planujecie w Tłusty Czwartek, który się zbliża wielkimi krokaaami? Ja chyba upiekę sama pączasy dla mojego leniucha, ale skusić się nie zamierzam. Wyjdę na siłkę na cały dzień, o! 😅
Pozdrawiam z pracy.. znad pączków i ciasteczek, z którymi już dawno wygrałam. Ha! 😎
yga Ty już jesteś fit 🙂 ale warto ćwiczyć chociażby dla zdrowia, z resztą sylwetka zawsze może być jeszcze lepsza
U mnie wczoraj jedzeniowo ok, ale było bez ruchu. Dziś spacer planuje obczaiłam trasę na okrętkę łącznie 6km-często tak sobie spaceruje i nie wiedziałam, że to 6km byłam przekonana, że max 4. Wyspałam się w końcu, jak wstaje o 4.30 a pójdę spać po 22 to chodze nieżywa.