Jesus, jak Wy potraficie powiedziec ze trening trwający pol godziny to TYLKO 😵 Dzsiaj dobiłam do 20 minut z Ewką, jest progres chociaż po wczoraj mnie tak uda bolały cały dzień że mialam problem z chodzeniem 😁
Dzieki 😉 Mój cel to 10 kg 🙂 no i oczywiście wysmuklić i wyrzeźbić ciałko. Niby od stycznia "walczę" ale uczciwie przyznaję że przebimbałam styczeń. Dopiero od ok 3 tygodni ćwiczę 6 dni w tygodniu, plus lekkie bieganie lub długie spacery z psiakami. Mimo, że waga stoi to po regularnych ćwiczeniach widzę zmianę w sylwetce, zeszło mi 3 cm w pasie, brzuch się napiął, z ud i bioder po 1 cm 🙂 Wczoraj się zmierzyłam i zmotywowałam. Dzisiaj do skalpela dodałam sobie 2 cz. Tonique i Mel B 🙂 I jakoś tak lepiej się czuję 🙂 mam nadzieję, że tak zostanie. Już nie ma, że rano wstaję i już marzę by znów wieczór był. Chodzę i kombinuję co porobić, co posprzątać, kiedy poćwiczyć by mieć najwięcej na to czasu 🙂 Czekam aż się wiosna zrobi to jeszcze rower odpalę 😉 no i konie jak tylko podłoże pozwoli 🙂 Aż chce się chcieć!
Do odchudzania podchodziłam już kilka razy, ale zawsze pierwsze zakwasy mnie pokonywały. Teraz się nie dałam i z każdym dniem jest coraz lepiej i oby tak zostało 🙂
Na cycki sprzed ciąż to chyba nie ma szans, ale chociaż mogłyby się trochę ujędrnić.. 😤
NIENAWIDZĘ MIGRENY! NIENAWIDZĘ MIGRENY! NIENAWIDZĘ MIGRENY! Wczoraj mnie dopadła po wyjściu z teatru i całą drogą Wawa-Lublin jechałam z koszmarnym bólem głowy, a dzisiaj zaczęło mnie chwytać jak wracałam z pracy. Kurdesz! Jak mam ćwiczyć skoro ledwo utrzymuję pozycję pionową?! Auuuuuła! Czuję, że zbliża się początek nowego cyklu - migrena to raz, druga to włączenie się "smaka". Przyznaję, 😡 skusiła mnie po obiedzie chałka - pachniała, pachniała i wypachniała. Wzięłam kromkę z miodem gryczanym. Więc teraz na kolację jogurcik.
Ja się dzisiaj przebiegłam, wciągnęłam łososia przed chwilą i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku za chwilę odmelduję się spać, padam 😲
Byłam u lekarza, dostałam leki na tarczycę, wszystko fajnie, ale przepisała mi coś, czego w 4 aptekach nie było (novothyral 75) i nie ma w hurtowniach, heh..może w aptece przy pracy będą mieli.
Wykręciłam lepszy czas niż wczoraj 😁
aniaagre, witaj :kwiatek:
Ramires, daj sobie czas, ćwicz regularnie i pokonuj słabości! 🙂
Cierpienie , Gosia przyjeżdża do Moni na zdjęcia z tego co widziałam , może się załapiesz na jakąś śliczną fotę 😉
Chłopak właśnie narobił pierogów tym razem z kapustą i grzybami , bez ani grama tłuszczu. Pycha! Ale mało farszu wyszło , więc z reszty ciasta robi makaron . Ciekawe jak będzie smakował 👀 Zaraz idę się kapać i spać , jutro ciężki dzień rano siłka , sauna a wieczorem basen. Nie wiem jak się będę czuła wieczorem 😵 Dzisiaj wyszło mi 1450kcal. Jutro muszę zjeść ciut więcej.
uff poćwiczone, 30 min na rowerku na rozgrzewkę, 100 przysiadów (takich z ociąganiem zeby bardziej bolało :hihi🙂 100 brzuszków w seriach po 10, 40 pompek i wymachy nogami w ramach ćwiczeń pośladków.
pytanie mam: jak robię przysiady to o wiele bardziej czuję uda, tyłka prawie wcale, co robię źle?
Zjedzone mam 1140 kcal, więc powinnam coś jeszcze ale trochę na to późno bo za 1,5h idę spać 🙁
Zrobiłam ponad 4 km bez przerwy 🏇 Nie wiem jak to się stało 😁 Jest super! Przegięłam dzisiaj trochę z jedzeniem, ale wczoraj znowu zjadłam za mało i się źle czułam. Ten tydzień będzie na 5, żadnych słodyczy i wysiłek codzienny mimo ogromu pracy 🙂 Ramires z dnia na dzień będzie coraz lepiej! Jestem tego żywym przykładem, nie myślałam, że progres przyjdzie tak szybko a biegam dopiero 4 tydzień! Nie poddawaj się a będzie tylko lepiej, naprawdę 🙂
tulipan - teraz w planach kupno orbitreka i kettlebelsa 8,15,20 kg, ale gdzieś w okolicy maja-czerwca sobie sprawię 🙂 U nas na siłowni jest, ale jakoś nigdy nie miałam odwagi wypróbować, bo jest na przeciwko no dosłownie 2 metry od pakerów wymachujących hantlami 🙂
Póki co to woda zeszła 🙂 I czuję się duuużo lżejsza, mama mówi mi, że dużo szczuplej wyglądam, ale na wadze coś tego nie widać 😉 Przed chwilą miałam 69,4 a w sobotę rano ok 68. Nie przeraźcie się tą wagą, jestem otłuszczona, ale mam ponad 170 cm wzrostu i trochę mięśni 🙂 Będę się trzymać do końca lutego, zobaczę jak będzie. Najwyżej coś pozmieniam. I fotki sobie zrobię, żeby mieć co porównać za parę miesięcy 🙂
Wróciłam 😀iabeł: 30 minut na bieżni 30 minut na orbitreku 45 minut na innych maszynach .
Najlepsze było jak gościu wchodził po mnie na maszynę , popatrzał na mnie i na kg. stał i nie wierzył 🤔 potem próbował ćwiczyć po mnie , zrobił 6 razy i zrezygnował 😂 ( mógł sobie zmniejszyć ale się wstydził 😁 )
Ramires, spoooko, ja też mam kondycję w stanie tragicznym. Po 50km na rowerze zdycham i umieram, po każdej jodze mam zakwasy 2-3 dni, że o spinningu nie wspomnę. Nie pomaga mi siedząca praca (przykuta do krzesła jestem, wstaję tylko do wc/kuchni) i brak czasu. Miałam plan w tym roku, by wystartować w triathlonie i maratonie 225km, a i życiówkę do 300km podnieść, ale słabo to widzę. Owszem, do zawodów jest kupa czasu, ale jak się tak mało ruszam, to nie mam kiedy zbudować kondycji, a na więcej ruchu nie mam sił ani czasu. Zaczynam się z tym godzić, zmieniać nastawienie na jeżdżenie wolno, turystycznie-krajoznawczo i powolną pracę nad sobą. Bardzo bym chciała zmienić tą moją wstrętną pracę, ale dziś np zanim się ogarnęłam z połową spraw, które czekają do zrobienia, to jest prawie 22. 5 minut wytchnienia i spać, bo do pracy na 7-7:30. I kiedy tu szukać nowej pracy? Ehh. 🙁 Zaczynam aż się zastanawiać nad pójściem do lekarza po zwolnienie na 2-3 dni pod pretekstem przemęczenia.
escada, może mimowolnie odrywasz lekko pięty od podłoża przy przysiadach? Albo za słabo napinasz mięśnie? Truizm napiszę, ale może po prostu nie spinasz pośladka jak ćwiczysz i chcesz go poczuć jakby od samego ćwiczenia? Spróbuj następnym razem solidnie go napiąć i w spięciu rób przysiad. Myśl o pośladku cay czas, to pomaga utrzymać go w napięciu 🙂
Rozie, no wiesz co, ja mam 172 i jak ważę 64, to się czuję jak ryba w wodzie. Teraz mam 59 i liczę, że za chwilę zacznie przybywać 🏇
Rozie, ja mam 170cm i przy 57 kilogramach spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że przegięłam :P. Kości biodrowe i żebra na dekolcie wystawały mi już niezbyt estetycznie, chociaż plusem był naprawdę płaski brzuch 😀. Ostatecznie zostałam przy 6 z przodu i wyglądam dużo zdrowiej 😉
Zen, no właśnie może za mało się starałam 😉 dlatego dorzuciłam wymachy nogą w ilości po 50 na każdą stronę bo trochę mało mi było, zobaczę gdzie jutro będę mięśnie czuć 😉
tak myślę sobie o tej 5 z przodu, bo było to moje marzenie od zawsze ale nie sądzę abym mogła tyle ważyć i zdrowo wyglądać. pewnie stanie na 63-62. aktualnie jak spora grupa 170cm 67 kg 😉
Tylko to moje dobijanie do 7 z przodu trochę mnie niepokoi 😉 Wiem o co Wam chodzi :kwiatek: Mnie zależy właśnie na redukcji tkanki tłuszczowej którą widać i to bardzo aktualnie. zen szybkiego powrotu do formy Ci życzę! 🙂 Cierp1enie jakbym mogła to poszłabym zrobić kolejne 4 km za jednym zamachem po takich słowach 😀 busch u mnie najgorszą strefą jest właśnie brzuch i ogólnie górna część ciała 😉 Pomarudziłam, spadam do książek. Od jutra walczymy znowu 😀 Dobranoc! 🙂
Rozie, ja odchudzam się już setny raz, skutecznie jakoś 3 lub 4. i najdłużej wagę utrzymałam dwa lata - zmiana żywienia to jak z automatu waga wchodzi mi na 78kg (i to np w 2 miesiące 10 kg) , także dobijanie do 70 to jeszcze nic strasznego 😉
ale wiecie co... nie chcę przechodzić tego ponownie - w sensie wchodzenia na diete bo to okropny okres. jak już będę z ciała zadowolona to zamierzam robić sobie dzien dziecka raz w tygodniu zeby nie zwariować (a wszelakie ed nie są mi obce więc muszę uważać) a resztę będę jadła chyba tygodniowo rozpisaną na kartce. i będę miała alarm na stałe w telefonie co 3 godziny, i choćby się waliło i paliło to będę jeśc regularnie, bo jedzenie tylko kolacji znów skonczy się tragicznie :/
172 cm, 69 kg, głównie tyją mi uda no i boczki to też moja zmora
Jako, że jestem początkującym fiterem 😉 to mam kilka pytań (z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi, w googlach niestety są sprzeczne informacje)
* jakie ćwiczenia polecacie na wysmuklenie ud i pozbycie się boczków * jak układacie sobie same dietę na co zwracacie uwagę, doczytałam, że na 1kg = 1g białka, a co z błonnikiem i resztą ? * na razie mam plan ograniczyć się do 1200 kalorii, bo raczej mam mało aktywny tryb życia * żeby efektywnie chudnąć muszę spalić tyle kalorii co zjadłam danego dnia ? czyli u mnie 1200 * jak przyspieszyć metabolizm ? na razie wiem o spaniu ( z tym będzie ciężko, śpię maks. 6h), piciu duży ilości wody (ale ile mniej więcej litrów ?), regularnych posiłkach * no właśnie jak zadbać o piersi, szczerze powiedziawszy aktualnie mam całkiem niezłe, no i nie chciałabym żeby jakoś drastycznie zmalały 🙁 * wstaję o 7, o 7.30 śniadanie, 11 II śniadanie, 15 obiad, 17.30 podwieczorek, 20.20 kolacja, myślicie, że takie pory jedzenia będą ok ? *jakich produktów mam unikać, a czego jeść jak najwięcej ? są jakieś fajne strony z dietami 1200 kcal bogatymi w potrzebne składniki, a do tego prostymi w przygotowaniu ?
to chyba na razie tyle 🙂 będę wdzięczna z odpowiedzi :kwiatek:
i muszę się wam pochwalić, że w ramach dobrego początku zrobiłam dziś prawie 7,5 km, fakt, że tempem ślimaka, bo zajęło mi to godzinę, ale endo pokazało 680 kcal spalonych, a więc nie jest źle 🙂