Tego Czarnego Konia musiałam nieść jakiś czas, bo księciunio nie dał rady telepał się i zmęczył się 😉 Właśnie ,JARA, daj jakieś wspólne np na Wierzycy🙂
Wracam po weekendzie obfitym w kalorie, słodkości i inne pyszności. Była fantastyczna, domowa, ciepła drożdżówka. Gospodyni powitała nas w progu nią, gdy wracaliśmy z kilkugodzinnego wypadu rowerowego - nie zjadły byście? 😉 Wieczorem wspólnie gotowaliśmy - pomidorówkę (moja robota), placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym (sos też w moim wykonaniu), surówkę z marchwi i selera, a na deser naleśniki. Integracja fantastyczna, a jedzenie pycha! Spaliłam wszystko na rowerze (wierzę w to 😉). Jutro zaczynam spisywanie rzetelniejsze posiłków. Jak się wyrobię i chęci będą, to będzie basen. Lekko się naciągnęłam ratując się przed glebą, więc muszę uważać przez parę dni. p.s. Znów pokochałam rower 😍
Nawet nie wiecie jak super jest wrócić po całym dniu pracy i widzieć, że inni w 100% idealnie wykorzystali swój wolny czas w niedzielę!!! 😅 😅 😅 Świetnie dziewczyny!
Ja dzisiaj z nudów poszłam do Sportingu na chwilę, na bajerkę... 😁 I 4f wypuścił świetne, kolorowe ciuchy treningowe na wiosnę! I dowiedziałam się, że Sporting w moim mieście czeka w kolejce na bieżnię analizującą układ stopy podczas biegania (Asics wypożycza taką na akcje weekendowe) i już nie mogę się doczekać aż będą ją mieli!!! 💃
[quote author=wiedźma link=topic=89332.msg2007593#msg2007593 date=1391974724] więcej zdjęć! Nie zrobiłyście jakiegoś razem? A Buła to mistrz! 🏇 [/quote]
Droga Wiedźmo, skorzystam z okazji, ponieważ nie jest to odpowiedni wątek, ale.. Dawno temu na fejsbuka wstawiłam takie oto zdjęcie Buły "(kiedy to była chwilowo w wersji fat).
Po czym w dniu wczorajszym Whitemoon je skomantowała "to pewnie ta koparka z ogródka wiedźmy" 😂
W dniu dzisiejszym byłyśmy na Anielskiej Górze
Byłyśmy na Wieżycy
Byłyśmy na Ślęży
Mamy nawet słit focię z rąsi
Nawet jakiś nienormalnych biegaczy w krótkich spodenkach widziałyśmy 😂 SOTT 😉
Ale na Radunię ze względu na warunki pogodowe nie dotarłyśmy. 🙁 Tak czy inaczej 18km bez 400m.
Dopisuję się do wątku 🙂 Chudnąć nie bardzo mam z czego, ale zaczynam porządnie rzeźbić i rozciągać mięśnie. Zależy mi głównie na pośladkach i to im będę poświęcać głównie czas, co nie znaczy że po macoszemu zamierzam traktować resztę 😉 Ćwiczyć lubię. Jak zacznę to ciężko mi skończyć (ale też robię to w granicach rozsądku, żeby nie przegiąć). No i uwielbiam ten czas tuż po treningu, kiedy czuję mięśnie 😉 Fotki pewnie wrzucę porównawcze za kilka tygodni, bo na razie nie bardzo jest na co patrzeć 😉
Poranna zagadka dla Was- co robila wczoraj przez ponad 8h niemal pod rzad Pandurska, ze jest dzisiaj chodzacym zakwasem i dodatkowo posiada owe zakwasy nawet w miesniach odbytu i dna miednicy 🤣 🤣 🏇 ??
Jara I Love Bula! Jej foty nadawalyby sie na koszulki. Zrob bloga, zrob koszulki i bedziesz miala fajna kase. Mowie ci 😉
I dajcie sobie spokoj z tymi cyckami. Takie fajne, male sa super praktyczne, a z duzymi gorzej sie biega!
Dżizas.....małe są fajne. Ale pomarszczone, wiszące z nadmiarem wiszącej skóry nigdy nie będą fajne. Jeśli cycek wygląda tak jak ten brzuch, to zaprawdę... przestańcie pierdzielić moje drogie, bo nie wiecie wszak o czym mówicie. ( a właśnie tak wygląda jak zejdę jeszcze te 2-3 kilo) Mój cycek, mój problem, moje decyzje i nikt mi w tym nic nie pomoże.
No...a wracając do przyjemniejszych spraw.... zaczynamy nowy dzień! Ja dziś mam mega treningowo. Ciekawe czy podłam bez kondychy. 😀
Ja też! Ale z Bułą w butach! 😉 chociaż Larwa mogłaby się obrazić 😁
Zaczynam swój tydzień na 6. Takie 6x6 i zważe się w sobotę bo mam duże wahania przez okres i żarcie wczoraj. W soboty umiem die trzymać ale niedziele po obiedzie u mamy masakra ( choć obiad dietetyczny). Codziennie teraz 1200-1400 koń rowerek ( min godzina) plus ćwiczenia całą góra ciała plus pośladki na zmianę. Nie dam się i pchne efekty do przodu bo chce do końca lutego miec 64 kg 😀iabeł:
jara- 15 luty! Już za 5 dni. (Tak jak Doda. 😀iabeł: Odkryłam to kiedy Doda chodziła z Nergalem. mało tego! Odkryłam wówczas, że nie dość że ja i Doda z tego samego dnia, to mój mąż i Nergal też z tego samego- 10 czerwca 😀iabeł🙂
Ja też tak mam. Wróciłam do swoich 58 kilo. Próbuję dalej. Życie unormowało mi się dość mocno. Jedyny problem, to to, że 4 tydzień jestem bez auta i jest to tragedia!
Cześć Lachony! u mnie weekend na 4 z minusem, dzis będzie na 5, idę w końcu biegać! Wieczorem zrobię też Tiffany i MelB, po ćwiczeniach nie chce mi się jeść więc będzie na 5. Koniecznie, bo chciałabym w końcu przebrnąć przez 58 kg. Pudełka z jedzeniem przygotowane, zapał jest, zaraz podskoczę jeszcze po wodę i będzie git. Miłego dnia! Cierpienie gratulacje! Dajesz czasu! ps. Też bym mogła nosić Bułę na boobsach 😀
Jara ale Buła to bułka, myślałam że ona jest mniejsza ale jak zobaczyłam ją koło was, jak stoi to ... 🤔
Tunrida twoja sprawa i nikt Ci nie pomoże z nas, ale zawsze możemy Cię wspierać 😀
Cierp1enie to widać, że wczoraj poszaleliśmy 🏇 Ja mam kg. do przodu, wkurzyłam się bo ćwiczyłam ostro ostatni tydzień 😤
Ja mam zakwasy na nogach , boli mnie jeden mięsień,czyli cholera był nie używany. Wstałam dziś podziębiona, chyba ostatnio za ostro pojechałam i mój organizm się trochę osłabił. Ewentualnie mogło mnie wczoraj przewiać na koniu, jak na wariata galopowaliśmy po łąkach . Trzeba było się wyszaleć, więc dziś odchoruję .
Robicie sobie jakiś dzień wolny bez ćwiczeń, czy ćwiczycie codziennie ?
Ramires, a co znaczy ‘trochę poćwiczyłam’? Jak mocniej, siłowo, lub mocniej, aerobowo, to spuchną mięśnie, a jak lekkie rozciąganie, to nie spuchną, bo nie mają od czego.
Też bym chciała koszulkę z Bułą!
U mnie żywieniowo grzecznie, zero pokus, więc się trzymam. Grzecznie dopijam ziółka w pracy, zjadłam właśnie kanapkę z avocado, na obiad mam kosmiczną ilość warzyw i mięska.
Wieczorem znowu zamierzam pośmigać, oby tylko pogoda się uspokoiła, w deszczu nie chcę biegać.
to jest moja nagroda za to, że wczoraj na 100% dałam radę! Byłam rano na siłowni, potem obiad u mojej mamy, bo miała urodziny, a po obiedzie pyszności - ciasta, ciasteczka, szampan. Zjadłam obiad (2 ziemniaki, sałatka, kurczak z piekarnika pieczony w całości na takim stojaczku, co na dole ma spodek na tłuszcz, także beztłuszczowy był), a na deser jedno ciasteczko, które miało 46kcal 🙂 Potem pojechaliśmy na drugie urodziny, brata męża. Znowu odmówiłam tortu, ciast, czipsów. Zjadłam tylko jedną porcję schabu zawijanego ze szpinakiem, bez niczego i to tyle. Myślę, że miał 400 kcal. Niestety zauważyłam, że jak jem smażone to potem choruję. Ostatnio po mielonym miałam spotkanie z wc, a wczoraj po tym schabie rozbolał mnie brzuch.
Dodam, że odmawiając tych pyszności miałam 1 dzień @, więc mega ochota na słodkie 🙂
Musiałam się pochwalić z siebie :🙂 5 urodzin za mną, jeszcze 3 🙂
Monia - ale jeden kg więcej czy mniej? Może kup sobie jakieś witaminy, na allegro w dziale suplementacji są specjalne dla osób o dużym wysiłku. Koszt to ok 25zł za tubkę.
Co do ćwiczeń, to mam jeden dzień wolny na regenerację, ćwiczę 6 dni.
Witam 😅 Dwie godziny na siłce, czuję się super. Kondyche jednak mam 💃 8km przebiegnięte , trochę po płaskim trochę pod górę. Według bieżni spaliłam 700kcal 😲 Jednak kocham bieżnie , to nie to co po dworze. Potem 20min na orbitreku i siłowe na ręce. Przyssałam się też do maszyny na brzuch. Ogólnie zauważyłam ,że TRX są bardzo obegane, widziałam parę fajnych ćwiczeń. Teraz piję kawkę w pracy , zaraz mam klientkę . śniadanie; 2kromki chleba z polędwicą drobiową i sałatą 200kcal 2śniadanie activia i banan 220kcal obiad pierogi ruskie 8szt , surówka z kiszonej 450kcal Cierpienie , gratulacje 😉
rosek robokop z Ciebie 😀 i fajne foty z wypadu, Wy śmigałyście po górach, a ja siedziałam na uczelni z chusteczką higieniczną pod nosem...a kumpela pyta mnie "Sara czemu Ty płaczesz" na co ja "Nie Renia ja nie płacze to tylko katar" 😁 także możecie sobie wyobrazić w jakim jestem stanie
Dziś wprawdzie czuje się nieco lepiej, ale z nosa wodospad nadal,kichanie,łzawiące oczy. Nabrałam jakichś specyfików na przeziębienia, ale cos słabe efekty. Ciało mam sflaczałe, fuj fuj...weekend jedzeniowo tragedia, a dziś już prawidłowo i dużo pije. Póki co ruchu zero, czekam aż wyzdrowieje, bo jak na razie to wejście po schodach mnie męczy tak osłabiona jestem.
Cierpienie niestety kasy nie znalazłam...cóż żyje się dalej, chociaż mam teraz trochę dołek finansowy, a do tego kasa mi zginęła, więc kiepski moment, chociaż tak słabo się czuje, że wolę nie mieć kasy i wyzdrowieć...
JARA,rosek0,PonPon, pozytywna energia z tych zdjęć idzie! Super! 😀
magda, myślałam jak tam Ci idzie na wyjeździe.
Cierpienie, gratulacje! Bardzo motywujesz swoją osobą! :kwiatek:
Co do biusto-tematów... Kurcze, pisałam już kilka razy, ale może te ignory co zebrałam w ostatnim czasie to też tutaj w wątku od niektórych? 😉 Z ćwiczeń pomagających to wspomniane pompki w wersji standardowej lub damskiej. Dodatkowo "pompki" na stojąco przy ścianie - warto dać ręce niżej i dłonie bardziej do środka. Poza "amen" na wysokości klatki piersiowej czyli składamy dłonie razem na środku i mocno ściskamy, wytrzymujemy 5s. Na leżąco, z ciężarkami w dłoniach, ręce pionowo w górę nad klatką piersiową i rozkładamy na boki. Drugi wariant - ręce w górę i później razem za głowę. I będę do upojenia powtarzać - masaże, porządne, regularne masaże. Dobrze jeśli robione olejkami naturalnymi. Na tym zyskuje i skóra piersi i wnętrze. Poza tym można pomyśleć o ziołach i temacie fitohormonów (z tym się też łączą naturalne olejki - np. kozieradkowy czy mój ulubiony z czarnuszki).
Wczoraj przez wyjazd praktycznie nie piłam cały dzień, więc drobne wahanie na wadze jest zrozumiałe. Za to pomimo czasu spędzone w trasie i w teatrze zjadłam 4 posiłki - wiadomo, że przerwy nieco za długie, ale i tak jak na mnie to sukces. Poza tym wylądowałyśmy "na kolacji" w McDonaldzie, a tam grzecznie wzięłam tylko mix sałat z kurczakiem.
Dzisiaj popołudniu proszę o kilka kopów mobilizacyjnych, żebym poćwiczyła, bo coś opuściłam się przez ostatnie dnie.
Jara, jak zbijesz fortune na koszulkach, to pamietaj o voltowej kolezance, ktora rzucila pomyslem 😀 😎 Ja mam wizje letkich przerobek w programie graficznym i byloby coool. Nawet zrobienie cos w formie rycin byloby mega, bo Bula ma niezapomniany wyraz pyska.
A ja dzisiaj nic nie robieee..lecze kwas i obolale sciegnaa..ale fajnie. Nawet zajec z ludzmi nie mam dzisiaj, wiec sie odsportowie raz w tygodniu. Oj jak dobrze 😀
Cierp1enie właśnie na plusie , weszłam na wagę a tam 75 😤 jak to możliwe, że po siłowni mam więcej . Jeszcze mnie cycki bolą, opuchły mi 😵 do okresu 2 tyg. może to po tych ćwiczeniach na klatkę piersiową i plecy . Dzisiaj robię dzień wolny, ruszę tylko konie .
Ascaia- ja mam mięśnie klaty mocne. Pracujemy z trenerem nad nimi ( nad górnymi i środkowymi partiami) właśnie po to, by wspomagać biust. I wiesz co? Do pewnego momentu spoko, super. Jakiś tam efekt zastępczy był. ( opisywałam to tu zresztą nie raz)
Ale kiedy odtłuszczam się ZA DUŻO, to sytuacja wygląda tak, że na górze, nad cyckami mam mięsień , gdzieś w środku cycka mam mięsień, ale skóra cycka na dole wisi na dół. Jeszcze kiedy stoję prosto jest ok. Ale kiedy się położę ( nawet na plecach) to nic nie oszukasz. Mięsień wewnątrz mięśniem. A tkanka gruczołowo- tłuszczowa piersi jest w zaniku i skóra wokół się marszczy.
Smaruję ( coraz droższymi preparatami 😵 ) ale .. kurde... to się nadaje tylko pod nóż. To tak jakbyś liczyła, że metr kwadratowy materiału obkurczy się na śliwce. No .. NIE OBKURCZY SIĘ. Nie da rady. Choćby skały srały.
Ale do osób, które mają NIEWIELKI problem tego typu, owszem.... jak najbardziej... Ćwiczenia na środek i górę klaty, masaże, kremy. Zgadzam się. Z tym, że nie oszukujmy się. To pomoże tylko tym, którzy mają niewielki problem.
tak jak z rozstępami. Jeśli ktoś ma drobne kreseczki, może smarować kremami licząc, że coś się zmieni. Jesli masz rozstępy szerokości palca, nic ci to nie da.