Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Diakon'ka - dzięki za przepis  :kwiatek: wypróbuję go jutro, tylko u mnie bez miodu, czekolady i nie wiem jak z żurawiną, muszę poczytać czy mogę.
Diakonka, lepiej zalej zimną wodą, i tak przez noc zmięknie wszystko. Wrzątek zabija część fajnych składników zawartych w płatkach.

Bay, nie powinno to robić większej różnicy, odstęp ok. 3 godzin między posiłkami jest bardzo ok.

A ja sobie rozbiłam kolano, tadaaaam... 🤔 Coś mi się wydaje, że dzisiaj nie pobiegam 😵
Ja też wolę owsiankę na śniadanie, jak zacznę owsianką to dieta idzie, nie ma owsianki - dieta nie idzie  😁 ... przekonałam się o tym  🤔 Dziś wyjątkowo owsianki nie było, bo rano miałam takiego stresa przed kołem, że wepchnęłam w siebie serek brzoskwiniowy. Tylko godzinowo u mnie kiepsko, ale cóżzrobić .. piątki ... 6h laborek bez możliwości wyjścia coś zjeść ... Kocham piąteczki ....

6.00 śI : serek brzoskwiniowy
9.00 ś II : zupa z serka wiejskiego z jajkiem, jogurt malinowy
11.30 obiad :pierś z kurczaka z keczupem i ogórkami, piętka chleba z szynką i serem
19.00- 19.30 kolacja: owsianka z cynamonem

+/- 1233 kcal

Niby nic, a jednak.


Bay u mnie też obiad bywa ruchomy 😉 czasem tak bywa , że trzeba poprzesuwać
zen racja! choć taka "tradycyjna" owsianka jest gotowana.

miałam sie jeszcze podzielić moim sposobem na picie. otóż ja nienawidzę wstawać w nocy. kiedyś tak bywało, nawet 2 razy w nocy wstawałam. a to dlatego, że zapominałam o piciu w dzień, wieczorem dopadało mnie pragnienie i taki efekt. dlatego teraz pije dużo w I połowie dnia - przed śniadaniem wmuszam w siebie 0,5 litra, do obiadu schodzi 2 litry. na 3 godziny przed snem staram się juz nie pić.
jak mam trening - też dobijam do 4-5 litrów dziennie. ale to jak mam trening, czyli do zen mi jeszcze daleko 😉
Ja już mam w sobie dwie duże butelki wody, idę teraz na chwilę na słońce, więc pewnie do obiadu kolejna butelka mnie czeka  🙂
kiedyś też ciągle chciało mi się pić. podejrzewano cukrzycę. ale przeszło mi.
O rany, dziewczyny, zazdroszczę Wam szczerze z tym piciem... Ja NIENAWIDZĘ pić, mogłabym pić pół szklaneczki dziennie w największe upały. Wiem, jak tego nie zmienię, to się w ciężką chorobę wpędzę... Praktycznie nigdy nie czuję pragnienia, tak samo jak moja mama i babcia. Można powiedzieć, że to rodzinne  🙂
Nie wyobrażam sobie, że można wypić dwie butelki wody, a co dopiero więcej! A może to kwestia przyzwyczajenia?
Meise, dlaczego nienawidzisz pić?
Wróciłam. Mam całą dietę, sprawdzimy 1300kcal, czy będzie waga stała w miejscu, czy leciała.
Bardzo jestem zadowolona, rozjaśniło mi umysł. Jutro zakupy  🏇
ja odkąd piję więcej widzę dużą zmianę w skórze. Zawsze miałam suchą - jest coooraz lepiej 🙂
ja już po turbo spalaniu 😀 uff

tak szczerze to i ja nie nawidzę pić, mi wystarczą dwie małe kawy dziennie i bardzo bardzo rzadko kiedy czuję pragnienie picia
JARA, 5000kcal spala?  👀 i ile trwa taki jego trening 145km?




Powiedzmy sobie, że to 145km to jest "docelowy trening". Trwa ok 4h. Natomiast razem z dojazdem z domu i domu to jest jakieś 6h i ok 200km 😉
Meise, dlaczego nienawidzisz pić?


Po prostu nie odczuwam czegoś takiego jak pragnienie, przez co muszę w siebie wlewać na siłę. A nie cierpię robić czegoś na siłę. Może to jakieś zaburzenie z tym barkiem pragnienia? Choć przyznam się, że mam tak od dziecka. Nieraz calutki dzień bawiłam się pod blokiem w największe upały, inne dzieci biegały non stop po picie do domu, ja - wcale..
Martwię się o to, mam przez to słabe krążenie i zapewne bardzo gęstą krew. Nawet zapisywałam sobie kiedyś wypite szklanki, ale nic to nie dało. piłam max. 5 dziennie  🙁
Z braku alternatywy wyskoczyłam do KFC  na sałatkę. Czytam sobie kaloryczność produktów i zamarłam. Kanapka Grander Texas ma ponad 800 kalorii!  A można wziąć ją w zestawie z frytkami i wielką dolewką. Niesamowite- jak oni to upchnęli tam?
U mnie na obiad pierogi, zjadłam (6szt) z jogurtem naturalnym (pół kubka) wychodzi 550kcal

A teraz właśnie skończyłam skakać na skakance -500 podskoków, na przemian rowerkiem i żabką 🙂

Dziś jeszcze abs i turbo spalanie mnie czeka


No i muszę wypróbować mój nowy nabytek - o ten

http://allegro.pl/lawka-kolyska-do-cwiczen-ab-roller-mata-plyta-i3234602659.html

ktoś na tym ćwiczył/ćwiczy?
ja jestem po dzisiejszej jedynej rozpuście-zupa krem paprykowo pieczarkowa, zobaczymy jak będę jutro cierpieć 😁 Nie no żartuję, bo aż tak dużo nie zjadłam, a mogłabym, bo wyszło obłędnie 😜 Teraz tylko trzymajcie mnie, bo mama zrobiła zakupy dla mnie do domu, fajnie, mam dużo zdrowych rzeczy, mnóstwo warzywek, ale po co te pączki? 😵

Po południu ćwiczenia, wreszcie jestem prawie sama w domu 😍 No i wygląda na to, że jutro i w niedzielę będę musiała dojeżdżać rowerem na wieś i z powrotem, co daje około 10 km pod mega górę w jedną stronę, wyjdzie jak zawsze, w pierwszą stronę ledwo się doczłapię w godzinę, pewnie po drodze prowadząc rower po górkach, a w drugą-20 minut 😁

Czuję luzy w spodniach 💘
ja jem ciastka owsiane i popijam zimnym somersby 😤

bo wkurza mnie mój chłop 😤

i jedyny facet na ktorym mogę zwsze polegać to mój kot. I tyle. Idę zajadać żale 😤
anyann Zimny somersby!  😍 W ogóle wszystkie zimne cydry i radlery uwielbiam! A tak mi się pić chce!  😜

Ja zrobiłam rozgrzewkę, 8 min ABS i wymiękłam. Nie pamiętam czy w tym tygodniu robiłam już dzień na regenerację. Chyba nie... Więc zrobię dzisiaj, bo mam zmęczenie materiału jak się okazuje. Jutro rano, jak będzie chłodniej to dam sobie w kość!
sandrita  to napij się somersby, polecam 😉
uff! a ja już lepiej się czuję! brzuch sklęsł, przestało mnie tak łupać w plecach i nie jest mi niedobrze 😉 w międzyczasie jakieś 4 szklanki wody i puszka coli light...
moje sushi które miało być na 1 posiłek (8 kawałków) rozbiłam na 2 bo nie byłam w stanie zjeść. Ale teraz za to robię się głodna więc zjem kanapeczki z indykiem i warzywka... uff... 🙂
anyann, nie zajadaj! 😤
i jedyny facet na ktorym mogę zwsze polegać to mój kot. I tyle.

Anyann, you made my day  😜  W razie czego, to sobie to ukradne i napisze gdzie trzeba  😁

Powiadacie, ze picie takie istotne.. Ja moge na 2 kubkach kawy leciec i nie czuje pragnienia.. Musze sprobowac z ta woda..
anyann Wypiłam prawie litr wody z lodówki z cytryną...  😁
"Dzieciaki" jadły na kolację pączka (taaak, bardzo zdrowo 🤣 ), i tak sobie myślę... "a zjem, mało dziś jadłam, to jeden pączek nie zaszkodzi..." A w lodówce czeka przygotowany jogurt z różnościami. I już wyciągałam rękę po tego pączka, po czym mnie olśniło, że ile bym dzisiaj nie zjadła, to i tak będę żałować, że go wcisnęłam. I nie zjem, nie ma mowy 😀
Czas się tutaj wpisać. Zamieszkałam w internacie, przestałam biegać i ciągle tylko siedziałam na dupsku i jadłam zupki chińskie. Przez zaledwie miesiąc przytyłam 10kg, więc czas coś zmienić.
Czy ktoś ćwiczył 6 weidera? Na prawdę to tak świetnie działa? Pewnie dodatkowo są jakieś diety?
Behemotowa bez diety żadne ćwiczenia Ci nic nie dadza. 80% sukcesu to dieta.
Na spalenie tłuszczu nie 6 Weidera lecz areoby i interwaly.

Właśnie wróciłam z treningu, po raz pierwszy nie dawalam rady 😵
Za mało zjadłam przed, do tego upał, brak kawy.
W końcu zjadłam batona i od razu power, jakoś dotrwalam do końca.
Mój brzuch zaczyna mi sie podobać  🙂
Behemotowa, rozumiem jeszcze młodych użytkowników, ale Ty, starszy wyjadacz? 🤬 Pisałyśmy tutaj o 6 W, nawet przed chwilą zerknęłam co wyszukiwarka wypluje wpisując na otwartym wątku hasło 'weidera'. Poczytaj troszkę :kwiatek: Dieta jest podstawą, sama napiszę już trzeci raz w tym wątku, że większość pracy odbywa się w kuchni. Mnie też by się nie chciało pewnie wertować 200 stron, ale wydaje mi się, że podstawowy szacunek do naszego czasu tutaj wymaga, żeby jednak trochę poczytać, chociażby o tej 6 W 😉 10 kilo w miesiąc?! Masakra, dobrze, że chcesz coś z tym zrobić :kwiatek:
Behemotowa, 10 kg w miesiąc- chcesz się wyniszczyć???
yegua, Behemotowa tyle przytyła 😉
oj tam, przesadzila pewnie z ta 10-tka, na zupkach chinskich nie da sie utuczyc  😁
Czy herbatki, takie zdrowe, z imbirem, echinacea itd moga zastapic wode?  👀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się