Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

boże jak mnie ciągnie do słodkiego dziś....
zjadłam już 4 żelki i 2 kostki czekolady wrrr
oo to nie jestem sama  😀  ale ja się zapchałam mandarynkami póki co
Ja sie jakos trzymam, w niedziele byl cheat day, ale bez szalu jedzeniowego, tyle ze niedietetycznie i duze odstepy godzinowe plus malinowka  😜
Wczoraj juz gicio,zrobilam sobie spacer do obi ponad 7km w dwie str i kolano mnie boli;( musze kupic jakis stabilizator i buty , bo nie wiem jak ja bede biegac ... Dzisiaj na obiad owsianka , mam kanapki, ktore mialam wziac do stajni ale nie pojechalam. Mam zlamany palec , zimno jak cholera, wiec o 5 rano tylko wylaczylam budzik i w kime 😁
dziś mój 19 dzień i nie mogę nawalić....
idę spalić te żelki na orbitreku
Nie dam się!
Z ciekawości zapytam (i pewnie znowu tutaj oberwę po łbie za "myślenie za dużo" 😉 )

Dlaczego słodziki - mniej lub bardziej naturalne, a nie po prostu cukier lub miód?
Nie macie zgagi po słodzikach?
ja dawno temu jadłam słodzik i mi nie podszedł, w ogóle nie słodzę, a jak robię np muffinki to używam brązowego albo trzcinowego 🙂
ja do kawy też mam brązowy. Samo słowo 'słodzik' już mnie odrzuca  😂

ja używam ksylitolu, ale ja nie słodzę kawy, a herbatę bardzo rzadko - nie zauważyłam, żeby się coś po nim działo.
ja tez mam dzizsiaj zjazd formy. obudzilam sie z zakwasami doslownie wszedzie! 😵 w sobote robilam nogi na silowni, niedziele klata i triceps a wczoraj plecy i biceps. dzisiaj cialo odmowilo wspolpracy 😂 a chcialam isc pobiegac 🍴

dziekuje Cierpienie za przepis, dzisiaj zrobie placuszki :kwiatek: 
A ja lecę 2 dzień z dietą na 5, zaraz wchodzę na bieżnie zrobić swoje 6 km  🙂
Przygotowałam 'zupę' do pracy, zabrałam ją i wróciła ze mną do domu. Chęć na ziemniaki przyszła, więc rozgrzałam patelnię, chciałam je odsmażyć (tak, wiem, mało dietetycznie...), ale się zepsuły. Kicha. Na obiad wpadły więc jajka sadzone (olej na patelni to nie będę go marnować :/ ) i skoro miałam zamiar nie kupować pieczywa, to kulkochrupki. No piękny obiad heh. Niekupowanie pieczywa odraczam do końca ferii, bo mam młyn i nie ogarniam z ganianiem do pracy. Miałam też jeździć do pracy rowerem, ale wczoraj jechało mi się słabo, a dziś masakrycznie źle, więc też póki co odstawiam. Do tego okres, brzuch nie chce przestać boleć, a w domu jestem na pół godziny i wyjazd do pracy znów. Nie lubię dnia dzisiejszego, a jedynym pocieszeniem jest to, że dobre pieniądze zarobię.
Ja się trzymam

Owsianka 250
Śledź bułka i jabłko 500
Serek wiejski 150
Schab,  kasza, warzywa 600
Banan 100

Dziś pomieszane ale bez dramatu. Pięć minus - jak na pierwszy dzień @ to sukces  😁
Wyrzucanie z diety tl nasyconych jest nierozsadne. Wazne jest zachowanie rownowagi miedzy nimi, a nienasyconymi i dobre ich zrodlo. Kiedys maslo bylo demonizowane i powstal boom na margaryne-utwardzone tl roslinne, ale one przeciez takie zdrowe!
Ja dzisiaj owsianka, kopytka i 1 jajko, karkówka grillowana bez tłuszczu z sałatą i na kolację albo zupka od teściowej albo banan, zależy o której mi tą zupę przywiezie 😉 Ruchu zero, bo w piżamie między łóżkiem a kanapą.
ufff 19 dzień zakończony na 5.
z treningu to 45 min orbitreka i tyle, bo dziś sprzątanie przed imprezką Julki i potem malowanie pokoju Michałka.
Jedzeniowo jakoś 1700 kcal
Moja Julia miała dziś urodziny, byli goście, tort, szampan, ciasteczka - odmówiłam, ale i tak dziś z 8 żelków zjadłam wrrr coś miałam dziś wilczy głód na słodycze, a mianowicie na żelki :P

Jutro albo rano personalny, albo wieczorem fitness grupowy.

ups, wypowiadam się ostatnio tylko tutaj i doszedł mi ignor  😉 chyba komuś się nie podoba co piszę, chyba znowu za często się wypowiadam. Wrócę jak nawalę 🙂
Ty się przejmujesz i sprawdzasz ignory?  🤣 po co? 🙂
Paaadam na ryjek! Pochrzaniło mi się dzisiejsze jedzenie i wyszły same węgle. Kiszka. Jutro będzie lepiej, mam już piękny plan  😎
Cierp1enie, no właśnie, serio sprawdzasz ignory? Nie ma co, pisz pisz 🙂

Ja dzisiaj na 4+, ale coś czuję, że mi jutro waga powie, że poszła w dół 🙂
Nie ma się co przejmować  😉 aż z ciekawości sprawdziłam i mi też jakiś doszedł, ale w sumie mam to gdzieś. Cierpienie, jedna osoba nie chce czytać, ale kilkanaście chce więc nie rezygnuj  🙂
Nie sprawdzam, ale wchodziłam na profil wczoraj i dziś i zauważyłam, że dziś doszedł :P
O ignorze napisałam w żartach, w ogóle tym się nie przejmuję, ale faktycznie za dużo piszę tu ostatnio  😁 ktoś mógł tego nie wytrzymać

Jutro 20 dzień, ciekawe jak pójdzie, bo dziś było ciężko i ćwiczyć i wytrwać nie jedząc tych pyszności.
Trenerka mi się rozchorowała i dostałam trening rozpisany na fejsie na jutro.

Magda - jaki plan? Zdradź coś 🙂
Za dobrze Ci idzie i ktoś zazdrości  😁
e no!! Dajcie mi też pocieszyć się dobrą passą po 3 miesiącach tycia.
Nabrałam ponad 10 kg więc muszę to teraz zrzucić 😀 Fakt, że połowa to woda, ale jednak widok na wadze przerażał.
aaa zapomniałam o planku 🙄 idę zrobić  😁
baffinka, widzisz efekty po tym planku? Czy jeszcze za krótko?
dopiero trzeci dzień robię po 20-30 sek, więc podejrzewam że efekt jakiś minimalny to może być dopiero za miesiąc
Ok, to melduj 🙂
U mnie przy planku dość szybko szły postępy - solidnie i fajnie daje na całość 🙂 Tylko robiłam w 3 seriach po 60 sek docelowo (będąc w regularnym treningu już wtedy) - rzeźnia zaczęła być jak dostałam dużą piłkę pod stopy, bo barki za słabe na coś takiego jeszcze 😵

Wróciłam na dobre do dietowania i treningów 😀 W przyszłym tyg trener chce zacząć nowy plan treningowy (na workach). Dzisiaj po treningu i 40 min marszu na bieżni jest aaa 😍
Wczoraj  dozarlam jabłko i kanapkę wiec 4- najwyżej ;/

Dziś dzień trzeci rozpoczęty owsianka 🙂

Dziś zaczynam katowanie brzucha 😉
Cierp1enie, plan żywieniowy 😉
na śniadanie poszło pół ciabatty z hummusem i rzodkiewką
do pracy zabieram drugie pół ciabatty z hummusem i rzodkiewką oraz jogurt (musli mam na miejscu) oraz banana
na szybki obiad będzie ogórkowa
tylko kolacja niezaplanowana. Może sałatka w końcu?
Brzuch znów nap...dala. Za co? 🙁
zaczynam drugi dzień na 5 🙂 śniadanie - checked, kawa - checked.
2 śniadanie za chwilę 😀

Cierp1enie, pisz! w tym wątku jesteś mega motywatorem 🙂

Ja wczoraj zrobiłam serię brzuszków. Dziś planuję cokolwiek też machnąć - muszę sobie udowodnić, że chcieć to móc... Rano nie mam czasu na ćwiczenia, to samo w ciągu dnia. Jedyna pora kiedy mogę coś zrobić to od 20 w górę, ale wtedy mnie zwykle leń dopada. Co zrobić żeby tak nie było? 🙁
Anaa, ja zawsze mam lenia jak mam ćwiczyć. zazwyczaj przez 2h powtarzam "zaraz ćwiczę"  😂 trzeba się zmusić niestety 😉

ja właśnie skończyłam z Shaunem ćwiczyć, dzisiaj uznaję to za heroizm, biorąc pod uwagę stan w jakim się wczoraj znajdowałam 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się