Flaki są z przedżołądków wołowych 😉 ale można zrobić z boczniaków tak że się mięsojady nie kapują co jedzą - przetestowane na tacie 😁 natchnęłyście mnie, jutro flaki boczniakowe (zdrowsze, mniej kaloryczne i pyszne). U mnie nadal waga stoi albo rośnie powoli, obwody podobnie. Nic nie kapuję 🤔wirek:
Ja po treningów, brzuch zmasakrowany 1000 brzuszków, co 100 wskakiwałam na orbitreka lub bieżnię i podnosiłam tętno. Na koniec delikatne interwały 20 min, z marszem i truchtem.
Dziewczyny, czy ktos moglby rzucic okiem na ta moja diete? Zaczelam miec watpliwosci, bo jedna z uzytkowniczek tejze dostala problemow z hormonami, a o drugiej czytalam, ze ma cukrzyce, wysoki cholesterol, a dieta dodala jej jeszcze stluszczenia watraby.
No i w ramach, gdyby to sie okazalo jednak fiaskiem - jakis dietetyk w Krakowie godny polecenia?
U mnie waga trochę w dół. Staram się jeść częściej, ale doszłam do dziwnego stanu, że w ogóle nie czuję łaknienia. Pobiegam dzisiaj dłużej niż zwykle. Myślałam, że termin majówkowy to dla mnie bezpieczna wizja, ale jak w takim tempie mi będzie szło, to ledwo się wyrobię 🙂
Dzisiaj leci 7 my dzien. Czuje sie lzejsza , woda zeszla. Dzisiaj menu troche niedetetyczne ale mam kupe jedzenia od tesciowej , nie bede wyrzucac do kubla. Poprostu zjem male porcje 😉 Sniadanie :nalesnik z serem i polewa smietanowa, kawa 2sniadanie 2 pralinki ( dostalam od klientki i tak bym je zjadla predzej czy pozniej) i dwie male kromki chleba o niskim IG z szynka i chrzanem Obiad:ryz z jablkiem i smietana Kolacja zupa brokulowa Mysle, ze w 1600 sie zmieszcze.
Ile byście liczyły spalanie kalorii, jeśli codziennie chodzę na spacery z końmi - w sumie 2 godziny spacerowania, 1 godzina poprawiania ściółki w boksach i 1 godzina na inne zajęcia wokół koni (zmiana koni na spacerze, zamiatanie, zdjęcie owijek itp itd)? Spacery mało żwawe. Liczyłam 400 na same spacery, 600-700 na wszystko - nie za dużo? Coś waga nie chce mi polecieć nic, choć czuję się lżej. I zmęczenie odczuwam, choć to z braku kondycji do takich zajęć zapewne (od około 10 dni zasuwam). W zeszłym tygodniu dieta mi nie szła, ale od paru dni się ogarnęłam i coś powinno ruszyć...
No i dzień zawalony, zjadłam kanapki o 19, zamiast białego sera z jogurtem. Nie mogłam już wytrzymać, obsesyjnie myślałam o jedzeni, w brzuchu mi burczało tak, ze koledzy z pracy słyszeli. Zaczęła mnie boleć głowa i żarcie widziałam i słyszalam wszędzie 🙁
Anaa policzyła mi, i w tym tyg zjadam na tydzien niecałe 900kcal
wracam, powoli, na dobre tory. ćwiczę insanity (muszę w końcu się zabrać za nowe, ale to kiedyś później) jedzeniowo średnio, ale idzie ku lepszemu. na razie opchałam się surówką z selera, marchewki i jabłka. jest zaskakująco dobra.
To zależy 😉 stawiam jednak, że w Twoim przypadku wolniej i dłużej, w odpowiednim tętnie.
Ja nie jem. Znowu.. Nie mogę przemóc reakcji organizmu na stres..żołądek w supeł i koniec..zmusiłam się właśnie do kolacji, ale jest szansa, że oddam jak podwieczorek 🤔 obym wstała rano głodna!
12 dzień na 5 🙂 uuf właśnie wróciłam z personalnego, dziś mega trening
Śniadanie o 11😲0, bo spałam długo (synek w nocy kaszle i nie śpię) owsianka z suszoną żurawina, orzechami nerkowca i odżywką białkową (na mleku 0,5%) obiad zupa (garnek zupy na 2 dni dla całej rodziny robiłam na skrzydełku, z 2 paczek warzyw - kalafior, druga -warzywa wiosenne, makaronu pełnoziarnistego świderek i jajek. podwieczorek - grahamka przekrojona na pół, na talerzyku 40g łososia na zimno, 100 g serka wiejskiego lekkiego. To zjedzone z połówką, druga połówka z masłem orzechowym. bcaa trening po treningu od razu bcaa i odżywka białkowa w domu pierś z kurczaka podsmażana na oliwie i jajko na miękko.