Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

wróciłam na lekkie tory. sylwestrowa domówka przede mną, ale myślę że dam rady, pić nie zamierzam.
ale fajnie się ćwiczy jak organizm wypoczęty! 😀
godzina upedałowana,  lekka kolacyjka zjedzona, teraz tylko nie dać się nadchodzącemu głodowi...już tylko Inka z mlekiem
Ja od 23go przytylam sporo. Śpię jem i piję i korzystam z wolnego 😉
z 1 kg mógł wpaść, a reszta to woda 🙂
wiecie co? CHUDNĘ! I to szybko jak nawalam te swoje aeroby hardcorowe. Pokaże wam potem fotki, jak obrobię, bo to z telefonu, a jestem w pracy i nie mam kabla.
Jednak wyćwiczone ciało, nawet jak tyje, to szybko potem odrabia straty. A pracowanie nad sobą daje efekty późne, na potem, nawet kiedy się zapuścimy, to jest...jakoś inaczej. Inaczej sylwetka jest już zbudowana, inaczej mięśnie wypracowane.
A od biegania ewidentnie unosi mi się tyłek do góry! Potem pokażę...
Ja kończę rok z wagą -14 kg  😅
Mam dużo lepszy tyłek. I jestem PEWNA, że to od biegania, bo NIC innego nie robię, a już NA PEWNO nie na tyłek, jeśli już. Uniósł mi się, był bardziej obwisły i płaski.



Ogólnie od biegania bardzo mi się poprawiła sylwetka. ( aczkolwiek widzę, że mimo iż nie ćwiczę, to miesiące spędzone na siłowni procentują  🙂 )



No i moje uda....  jak tak stanę są szczupłe i super umięśnione. Jak stanę normalnie nie podobają mi się, bo są obwodowo za duże, ale trudno.. chyba zaczynam się z tym jakoś godzić. Do tego stopnia, że wróciłam w siodło, mimo że mi to nie pomaga.



Cycki zanikają...   ale nie da rady inaczej u mnie. Albo sylwetka, albo cycki. Taki los... próbuję znaleźć jakąś równowagę między jednym a drugim...

Zaczynamy chudnięcie laski! NOWY ROK !!!!!! 

Tunrida szacun, bo ja cycki wybrałam 😁 Ale u Ciebie nie jest źle, znam gorsze przypadki 😉 Fajne wcięcie w talii masz.
czarownica- nie widzisz moich cycków na tych zdjęciach, więc nie wiesz o czym mowa.  😂  Pomińmy ten temat milczeniem...
Tunrida ale co najmniej małe B masz, znam kilka dziewczyn które nawet A nie mają... więc nie marudź 😁
Chyba, że Tobie o ich jakość a nie wielkość chodzi- to moje też pomińmy milczeniem...
O JAKOŚCI mówię a nie o wielkości! Jak się w wieku 37-39 lat, zaliczywszy poród i karmienie, z z rozmiaru 44/46 i wielkości F ( dobrze dobranego biustonosza) zejdzie do 38/40 i wielkości B (dobrze dobranego!) to nie ma szans na jakość !!
Koniec tematu  😉
Ja już śniadanie w tabele kalorii wpisałam, 340 kalorii wyszło. Dziś raczej bezruch i do tego idę do pracy na nockę, więc pewnie nie wyjdzie pierwszy dzień jakoś super, ale zrobię co mogę by było jak najlepiej 🙂
Nowy rok, nowe siły. Za miesiąc będę lżejsza, a za parę miesięcy fit!
tunrida, dooobrze wyglądasz! zazdrość 😉

Nowy rok, nowe siły. Za miesiąc będę lżejsza, a za parę miesięcy fit!
ja też!
jak co roku 😁
Nie, nie jak co roku. Lepiej, skuteczniej, bardziej. Drugi posiłek i 593 kcal za mną.
Tunrida wyglądasz fantastycznie! Z cyckami łączę się w bólu. I tam mam większe niż wszystkie moje znajome, i nie zmalały bardziej niż przed przytyciem, ale... no nie nazwałabym ich ładnymi 😉
Tunrida wyglasz oblednie.
Możesz mi napisać jak cwiczysz na bieżni?
Czy robisz interwaly czy biegniesz cały czas w tym samym tempie?
Ja zaczynam na poważnie przygodę z bieznia i bardzo się cieszę. 
Mam na sobie super spodnie rozmiar S 🙂
galop- Biegam stałym tempem. Nie robię interwałów, bo każde przyspieszanie tempa powoduje, że mocniej napinam uda i skutkiem tego potem po zejściu czuję, że są ciepłe i zmęczona. Efektem tego, w moim przypadku, jest wzrost masy mięśniowej na udach. A tego nie chcę!
Więc biegnę 60 minut spokojnym, średnim tempem, na tyle szybkim, żebym miała tętno powyżej 140/min, na tyle wolnym, żeby nie męczyć nóg.
Podczas biegania skupiam się na rozluźnianiu ud.
Jedyny moment kiedy pozwalam sobie na podkręcanie tempa, to sama końcówka. Na siłce to ostatnie 15 minut. A robię to tylko dlatego, że jestem próżna i lubię się popisać przed ludźmi, że mam jeszcze siłę na sprinty po takim czasie na bieżni. Więc wtedy zapindalam ostro około 1- 1,5 minuty, po czym 3-4 minuty spokojnego biegu. I znów zapindalanie.I tak ostatnie 15 minut.
W pracy na bieżni nie mam takiej publiki, więc czasami sobie przyspieszę na koniec, jeśli nie czuję się zmęczona. No chyba, że akurat co dzień robię te 10 km w godzinę...wtedy odpuszczam przyspieszenia, żeby się nie przemęczać.

Jeśli zaczynasz, to zaczynaj baardzo powoli. Zanim stawy się przyzwyczają do biegania, to naprawdę dość długo trwa. Wdrażaj bieżnię naprawdę rozsądnie i spokojnie. Ja już 2 razy miałam kontuzje na bieżni z powodu własnej głupoty i niepotrzebnej zaciętości. Z czego jedna upierdliwie i długo się ciągnęła, kilka m-cy. Uczę się, że jednak TRZEBA słuchać własnego ciała !!!!
Nocka pracująca odbębniona, drugi dzień się trzymam. Śniadanie do łóżka dziś dostałam  😍
Dziś bezruch nadal - czuję się źle, nie mam sił. Jutro moooże rower.
Z dobrych wieści - nowy fitness klub otworzyli dość blisko, będzie do obadania, po zdjęciach wygląda super. Do tego ma saunę oddzielną dla pań i jest mi prawie po drodze 😀
zrobiłam swoje 10 km, ale mam nauczkę. Słabo się biega ze wzdętym brzuchem po zjedzeniu przed bieganiem dużej ilości surówki z kapusty. Zwłaszcza, jak podczas biegania popija się zimną wodę.  😂 Chwilami czułam dosłownie, jakby mi ktoś w brzuch pompował powietrze.
Tunrida - wyglądasz super!

Jutro jadę kupić orbitreka, mam nadzieję że kupię
A mnie właśnie pytali, czemu sobie nie kupię swojej bieżni..  Nie kupię, bo te na które byłoby mnie stać, nie są zadowalające dla komfortu pracy na nich.
W robocie mam taka za 6,5 tyś i też bym takiej w domu nie chciała, bo moim zdaniem, za słabo amortyzuje. I jeśli się biega 30 minut, to ok, ale kiedy robię ponad 60 minut, to czuję to w nogach dużo bardziej niż kiedy robię to na bieżni na siłce.

Tak samo z orbitrekami. Nie zadowoliłby mnie takie, na jakie by mnie było stać. Lubię mieć komfort i obliczyłam, że bardziej mi się opłaca dymać na siłownię.
Przebieglam 8 km. Dalszym radę dalej ale zgodnie z radą tunridy
skrocilam czas.
Na pewno muszę kupić lepsze buty.
Kupilas Cierpik orbitreka?
Jutro zrobię trening z Ewka.
Lubię tego powera po wysiłku 😉
Też ostatnio liczyłam ile by nas wyniosła prosta siłownia w domu z orbitrekiem i bieżnią. Wyszło za dużo, w sezonie zimowym i jesiennym taniej wyjdzie karnet na siłkę. W domu będziemy mieć tylko wolne ciężary, ławkę skośną i lustra. Dużo luster 🤣 Plus takie drobiazgi jak bosu, taśmy, skakanki, maty etc. Na bieżnię będziemy odkładać, aczkolwiek mój facet chce mieć symulator do golfa w pierwszej kolejności, więc z bieżnią będę musiała zaczekać.

Nie mam ostatnio coś weny do pisania, czy to na blogu czy na forum.. 😵 Czytam Was regularnie, ale łapię się na tym, że piszę posta i go potem kasuję. Tym razem nie skasuję, chociaż korci 😉

Trzymajcie się cieplutko!!
Jak tu nie jeść węgli wieczorem jak na kolację od chłopa dostałam sałatkę owocową w połówce ananasa  😍
Pilnował mnie parę dni, teraz sama muszę dawać radę. Póki co jest dobrze, tylko mało ruchu. W tygodniu maszyny w planie, póki co rower ograniczam, by ręka odpoczęła, a ścianka nadal nie wchodzi w grę niestety.
Przypominam się z moją ankietą, gdyby któraś z Was przeoczyła, bo jutro wygasa termin zbierania odpowiedzi

http://www.ankietka.pl/ankieta/165614/ankieta-dla-kobiet-bedacych-na-diecie.html

Dzięki  🙂
zrobiłam kolejne 10 km
idzie mi to coraz łatwiej  🙂
Godzina na bieżni? Po 15 min łapie mnie taka cholera z nudów, że nie daje rady
ogurek, też się nad tym zastanawiam, ja się nudzę biegając na tych samych trasach  😉

jestem okropnym, okropnym żarłokiem. nic, od jutra będzie dobry tydzień. do czerwca mam czas żeby wyglądać przezajebiście
ogurek- Muuuza na uszy! I zamykam się w swoim jestestwie. Skupiam na swoim ciele, tym co z niego czuję, na tym jak ono pracuje, jaką czuję psychiczną siłę, lub słabość...zależy jaki moment biegu.
Mnie WKURZA okolica, którą musiałabym oglądać, bo by mi PRZESZKADZAŁA skupiać się na sobie.

Biegając latem w terenie, np mrużę oczy... Ja w terenie i tak NIE PATRZĘ obok czego biegnę. Mi okolica nie jest do niczego potrzebna. Wystarcza mi ja, moje ciało, moja muzyka i moje myśli. Wiele spraw przemyślam biegając.
tunrida, Z ciekawości spytam, czego słuchasz?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się