Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Cierpienie- jak rozkładasz ćwiczenia na poszczególne partie ciała na każdy dzień? przykładowo z czym łączysz plecy, barki czy nogi? Bo muszę rozpisać sobie ćwiczenia, a zapomnialam jakie partie należy ćwiczyć razem, a które osobno  😉
Dzięki dziewczyny ! 🙂  :kwiatek:
yga - ja teraz robię obwody, do siłowego przejdę za jakiś czas, jak trenerka zdecyduje. Obecnie prawie miesiąc bez treningu, więc muszę cisnąc dalej.
Ja wczoraj na crossfit'cie robiliśmy sobie z trenerem max na przysiad ze sztangą,no i zrobiłam swój rekord 😀 szło 60kgx4, 70kgx2 i 80kg! na raz poszło :-D
ale od paru dni na samym dole kręgosłupa zrobiła mi się taka kulka,boli piekielnie,ledwo siedzieć mogę i puki co niektórych ćwiczeń nie dam rady robić z bólu...
Wichurkowa to może lepiej nie rób przysiadów póki się nie wyleczysz? Szkoda byłoby zmarnować sobie plecy albo unieruchomić się na dłużej..

busch jakie ćwiczenia można na tym robić? Mam takie cudo w domu, ale zakupione ze względu na kolana (zalecenie fizjoterapeuty), nigdy nie patrzyłam na to pod kątem innych ćwiczeń  😉


yga ja robię klatka+biceps, nogi+barki, plecy+triceps (poniedziałek, środa, piątek). Zastanawiam się jak to skumulować do 2 dni, bo przez kolejne 3 tygodnie nie będę miała możliwości iść na siłkę 3x w tygodniu. Swoją drogą masz jakąś godną polecenia siłownię w Lublinie?  :kwiatek:

W ogóle ostatnio podczas imprezy międzynarodowej dowiedziałam się, że poniedziałek to International Chest Day  😁 To by się zgadzało - ciężko się dopchać do ławki w poniedziałek..
Wichurkowa, uważaj bo mi się takie coś robiło i od wczesnej wiosny mam problemy z plecami... fakt, że słabo leczone bo prywatnie mnie nie stać... ale ciągnie się to długo.

Ja postanowiłam dać sobie czas do 1.01. Poprzednio zaczęłam i szło mi super (do czasu przykucia do łóżka), więc i tym razem się uda, tylko będę musiała zdwoić siły by mnie żadne problemy nie wybiły z rytmu.
Póki co nawet ćwiczyć za wiele nie mogę bo znów się skontuzjowałam 🙁 coś pechowy ten rok pod tym względem...
smarcik, możesz robić na niej "zwykłe" ćwiczenia, na przykład russian twist - nawet nisko poziom trudności na tym dysku daje popalić. Możesz spróbować się po prostu utrzymać w pozycji wyjściowej do russian twist i będzie trudno 😉. A przynajmniej mi jest. Możesz usiąść na dysku w podparciu z uniesionymi zgiętymi nogami i na przemian je prostować.

Mam też szczególnie mocne ćwiczenie od mojego fizjoterapeuty 😉. Oprócz dysku potrzebna jest jakaś podpórka pod plecy. Ja wykorzystuję do tego dwie bardzo grube książki, a na fizjoterapii mieli taki specjalny przyrząd 😉. Ćwiczenie wykonujemy w pozycji leżącej. Książki idą pod piersiowy odcinek pleców i pod głowę. Lędźwie "wiszą" w powietrzu, tyłek leży na dysku. Nogi zgięte i podniesione nad ziemią. Ręce wyprostowane, wskazują palcami w sufit. Teraz ćwiczenie polega na tym, że trzeba tę wyprostowaną rękę opuścić jak w rozpiętkach (tylko łokieć prosty), podnieść z powrotem do pozycji wyjściowej, powtórzyć to samo z drugą, opuścić drugą do tyłu za głowę jak przy ćwiczeniu tricepsa, powtórzyć drugą itd.
Tułów, tyłek i nogi muszą pozostać nieruchome, co potrafi być diabelnie trudne 😉. Jak już się udaje bez ciężarów, trzeba dodać ciężarki, które dodatkowo utrudniają znalezienie środka ciężkości i utrzymanie go.

... czy ten opis komukolwiek wyjaśnił, co trzeba zrobić? 😁
Dziękuję Smarcik!
Tak, polecam SportClub na Spadochroniarzy. Sporo maszyn i super atmosfera. Jest też solarium.
Bardzo lubiłam tam chodzić. Tęsknię za tym klubem..  😕



Edit:
Aaaa! Mam trenera personalnego od wtorku za darmo!  🏇 🏇 🏇 happy happy!
Poniedziałek to International Chest Day  😁 To by się zgadzało - ciężko się dopchać do ławki w poniedziałek..


tak tak, dlatego lubię poniedziałki na siłce 🙂
jestem zła i jakaś taka grubsza  😤 mam nadzieję, że to woda i szybko zejdzie.
busch dzięki, wypróbuję jak będę w domu  😉

Yga dziękuję bardzo, fajna lokalizacja blisko centrum, koniecznie muszę się wybrać  :kwiatek:
Jak tam? Jutro zaczynam 4 dzień na 5 🙂
najgorsze tylko, że znowu śpię po 4 godziny ehh
smarcik, haha, nie mogę uwierzyć, że zrozumiałaś 😁. Już miałam się zabierać do rysowania, ale jestem nawet gorsza w rysunku, niż w opowiadaniu 😁
Kolana znowu dały o sobie mocno znać....w sobotę po koniu kulałam....🙁 pozostaje tylko dieta...
Po tygodniu laby wracam do dietowania 😍 Co prawda jeszcze na antybiotyku jadę, więc treningi odpadają, ale przynajmniej czuje się na tyle dobrze, że mogę sobie żarcie robić 🙂
busch tak mi się wydaje, że zrozumiałam - upewnię się jak już będę miała okazję przetestować  😁

Ja dzisiaj jadę na coldrexie, w związku z czym przełożyłam siłownię na jutro i zaraz idę spać  🙄
mój organizm jest w szoku z tego braku wysiłku fizycznego i postanowił nie spać w nocy.
dieta niby ok, bo jem, żeby jeść, a nie jestem głodna bo się pochorowałam. pani w bufecie widzi mnie i wie, że przyszłam po wrzątek w kubeczku na wynos na lekarstwo  😁

Cierpik czemu śpisz tak krótko?
Dzieci?
Ja też mało śpię,  prZeprowadzka w trakcie.
Ale dziś w końcu picwiczylam Ewke Body Ekspres.  Uwielbiam treningi Ewki.
A od Mikołaja dostanę bieznie.
Jakie buty na bieznie?
Odkąd zaczęłam regularnie ćwiczyć to moje samopoczucie i samoocena wzrosły bardzo.
Nie wyglądam tak jakbym chciała,  jeszcze dużo brakuje,  ale mimo wszystko czuję się super kobieco 🙂
galop - super, cieszę się, że idziesz do przodu i coraz lepiej się czujesz w swoim ciele :*
co do butów to ja kocham moje Nike Free Run 2 i 4.

a śpię mało, bo Michaś co noc się budzi z płaczem po kilka razy, a koło 2-3 wstaje i nie śpi ok 2-3 godziny.


Jutro zaczynam 6 dzień na 5 🙂
Wracam w pełni już 😅 Zatoki zatokami, ale byłam na treningu "rozruchowym" - bo już szału dostawałam w domu. Masa ćwiczeń na piłce bosu (?), ale fajnie było 😍 Chociaż kilka razy za bardzo ambitnie podeszłam do ćwiczeń i trenerowi chyba skoczyło ciśnienie, że zdrowo rypnę.. cud, że nie rypłam w sumie 😁

A dietowo - jutro się widzę z dietetyczką na chwilę. Dostałam dzisiaj nowy plan żywieniowy.. od 18.12 będę na redukcji. Nie ogarniam co to jest, ale jutro wypytam - posiłki wyglądają ciekawie 😀
dziewczyny a jakie buty do biegania po ulicach/chodnikach?
szukam i szukam i jedyne co wiem to to, że muszą być oczobijne 😉

chyba zaczynam łapać kondycję, bo już nie mam takich problemów z oddechem jak na początku "biegania" 🙂
teraz po prostu zaczynam czuć zmęczenie mięśni 😀
jest moc 🙂
Tyję. Z powietrza normalnie. Wchodzę już tylko w 2 pary największych jeansów.
Odkąd nie biegam i nie chodzę na siłkę, metabolizm zwolnił, tyję dosłownie z niczego.
Operacja przepukliny dopiero w lutym. Jeśli  nie wejdę na ostrą dietę, to do lutego będę pasztetem.

A żeby było zabawniej....  miałam kiedyś na górze brzucha, pod warstwą tłuszczyku, taką "kostkę mięśniową". Tak jakbym czuła kawałek sześciopaka pod tłuszczem. Zwłaszcza jedna kostka mięśniowa była taka fajna i duża.
No więc informuję, że ta kostka mięśniowa TEŻ się palcem wbija w środek.  Druga przepuklina???
Wygląda na to, że ...za stara jestem żeby aż taki wycisk sobie dawać, jaki dawałam.

Podsumowując... Wyjmuje notes i liczę kalorie. Bez jakiegokolwiek wysiłku, więc zjeść mogę tylko 1400. I ogłaszam, że NIE MAM W TYM ROKU ŚWIĄT !! Głodówa jest a nie święta!
Tunrida mocno Cię przytulam.
Jesteś mi bardzo bliska. To co pisalas mi na pw
w końcu dotarło do mojej podswiadomosci.
Bardzo dziękuję za motywację i trzymam za Ciebie kciuki bo WIEM że sobie poradzisz.
A Twoje zdjęcia jak idziesz z koniem w ulewie uwielbiam.

Cierpik gdzie kupilas te buty i jaki masz kolor?
Piękne sa. Wygodne chyba też co?
Ja mam do biegania z Lidla.
Ja do biegania i w ogóle na siłownie polecam Nike Thea,mam puki co 2 pary ale na pewno kupie kolejne. Dla mnie miód dla stóp :-D

Tunrida-współczuje,wiem jak to jest jak się ćwiczyło pełną parą i nagle koniec..my w szoku a co dopiero organizm. Trzymam kciuki żebyś wróciła do siebie szybko po operacji a ta 2 przepuklina nie była nią ;-)

Cierp- współczuję Ci takiego spania na raty,ja po takim spaniu jestem total nieogar... A teraz tak właśnie mam na własne życzenie bo zachciało mi się małego pieska :-D Rośnie mi kompan na bezpieczne  bieganie po wsi 😀
zjedzone 1000 kcal...mam jeszcze 400 do nocy..postaram się dać radę
Tunrida - ciężka walka przed Tobą, walka z jedzenie, bez możliwości ruchu. Powiem Ci - DA SIĘ, nawet dla takich jak my, co pochłaniamy po 5 tys kcal.
Jutro u mnie już 7 dzień,  na siłowni nie byłam miesiąc, bo non stop dzieci chore, albo ja.
Najgorszy pierwszy tydzień.
Mnie wieczorem ratuje odżywka białkowa, naprawdę nie chce mi się jeść, na dodatek jest bardzo słodka, więc od razu zaspokaja ochotę na coś słodkiego, mam pyszny karmelowy smak 🙂

galop - mam żółte neonowe i niebieskie z neonowym znaczkiem żółtym.

wichurkowa - no, powiem Ci, że chodziłam z oczami na zapałkach, ale wczoraj przespałam nockę 🙂
gratuluję psiaka 🙂

Ja się nie odzywam, bo nie mam czasu! Wstaję o 5 do pracy, do domu wracam około 18 i o 20 latam na siłkę- już 3 dzień z rzedu. Daje wycisk!
Pamiętasz Wichurkowa jak zazdrosciłam Ci motywującego chłopa? Teraz i ja takICH mam! Chodzę z kolegami, oł jea!  🤣

Jest super 🙂

Ale jutro to chyba zgloszę w pracy "sicka", bo nie dam rady się ruszać..  🤣
Kurde..standardowo..najgorsze wieczory. Do 19😲0 mam zjedzone 1100 i jest ok, a potem nadchodzi ZŁY CZAS.
Wczoraj nie zamknęłam się w 1400, wpadło pewno z 1600. Niedobrze, niedobrze.. muszę być silniejsza. I jakieś zajęcia na wieczór muszę sobie wynaleźć.
Dziś drugi dzień walki o 1400.
Cierpij a gdzie kupilas te buty?
Przez allegro?

A czy ktoś z Was kupował stanik sportowy przez internet?
galop, ja kupowałam staniki Nike na ruunerclub.
tunrida, witam w klubie, też w zasadzie bez ruchu teraz, walka o diete
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się