Na mnie to nie działa. Ja muszę sobie sama w głowie poukładać, żeby dało to efekt :/
na mnie też nie działają. Ani metamorfozy innych, ani filmiki jak ludzie ćwiczą, ani fotki, ani zdjęcia obcych osób, które sa mi w zasadzie obojętne. Też muszę sobie ułożyć sama.
O, zazdroszczę też tej radości "nie dałam się, nie zjadłam ciastka!". Ja zazwyczaj jestem wściekła, że nie zjadłam... 😁 I jak wszyscy siedzą i jedzą orzeszki, piją colę czy ogólnie wtranżalają, a ja siedzę i żłopię wodę- to mnie szlag trafia 😁 Ale coś za coś. Pozłoszczę się, przejdzie mi za chwilę, a ciastko dalej leży 😁
Jolaa 🙂, jak lubię i szanuję tutaj wszystkie nasze dziewczyny tak proszę - nie kieruj się tymi wyliczeniami kalorii. Schudłaś dzięki opiece zespołu Gacy i przy tym pozostań. Oni Cię już znają, fizjologię organizmu, psychikę, pracują z Tobą od dłuższego czasu, ich rady dały świetne efekty. Więc tego się trzymaj.
Cierp1enie, super! Czekamy na relację z wywiadu i na publikację.
Cierpik skąd Ty wzięłaś 2400? Mi pokazuje, że moje zapotrzebowanie przy zerowej aktywności(jaką aktualnie mam) to 1727,35 licząc z tej strony: http://potreningu.pl/kalkulatory/bmr Czyli czysto teoretycznie an redukcji powinnam mieć 1200-1300. Tyle utrzymywałam poprzednio i schudłam, jak zaczęłam intensywnie ćwiczyć to zwiększyłam do 1400. Czyli mówisz, że ile teraz powinnam sobie zarzucić? Tak z 1400? Żeby spokojnie schudnąć? Ciężko będzie, bo wielu rzeczy nie jem.
edit: A ten kalkulator http://potreningu.pl/kalkulatory/bmr pokazuje mi 2027kcal. Zgłupiałam. Cierp ile według Ciebie będzie najlepiej? :kwiatek:
u mnie bez ruchu wg kalkulatora, czyli nie powinnam jeść mniej niż 1500 kcal jak nic nie robię Potrzebujesz około 1794 kcal/dzień. Twoje BMR wynosi około 1494.9 kcal/dzień
przy ćwiczeniach 6x w tygodniu wychodzi mi 2600 kcal!! Potrzebujesz około 2579 kcal/dzień. Twoje BMR wynosi około 1494.9 kcal/dzień.
Na redukcji przy ćwiczeniach jem 1900 kcal, a i to jest jeszcze mało, ale dopiero muszę przyzwyczaić organizm do jedzenia, bo ciężko mi zjeść te porcje 🙂 Będę miała jeszcze podwyższoną kaloryczność o 100-200 kcal.
Czarownica - wg mnie jeśli Twój BMR pokazuje też coś koło 1500, to nie możesz schodzić poniżej jego. Żeby chudnąć trzeba jeść i to jeść świadomie. A nie np na śniadanie 300 kcal - pączek. Podwieczorek 200 kcal - 4 ciastka. 😉 Zależy też ile zamierzasz ćwiczyć, jeśli np 3 x w tygodniu to ja bym proponowała jeść ok 1600 kcal
ps jakie jogurty jesz? No chyba nie te z cukrem :P
Magda- tak 2400 kcal to taka norma dla przeciętnie ruszających się. Jeśli zamierzasz się ruszać, ja bym jeszcze zwiększyła kaloryczność :kwiatek:
Ramires - oczywiście gorzka czekolada z duża zawartością kakao jest wpisana w dzień, u mnie to są 2 kostki dziennie. Orzechy też jem codziennie. To jest właśnie zdrowe, racjonalne odżywianie, a nie podjadanie 🙂 Czipsy wywal z jadłospisu i z szafki, nie kupuj, bo wiem jak to się kończy 😉
Zen - bardzo fajnie napisałaś tego posta, ja mam to samo, z dnia na dzień coraz więcej mam zasad żywieniowych, coraz więcej jestem świadoma tego co jest dobre, a co nie. No, ale dojrzewałam do tego 1,5 roku.
PonPon - obmyśl dietę, tak by odchudzanie nie spowodowało efektu jojo. Rozumiem, że wpierdzielając jak świnie ( bo moje żarcie tak właśnie można nazwać) przytyjemy. Jednak odkąd jestem na nowej diecie, to nie tyję mimo wpadek.
Anaa - trzymaj się, próbuj jednak jeść co 3 godziny, w mniejszych porcjach, ale jedz, by metabolizm cały czas pracował. Mam nadzieję, że dół szybko przejdzie.
Czarownica - nie obraź się, ale okropny masz jadłospis 😁
owoce jemy tylko do południa! Wywal banany z diety, a jak już to do śniadania go dodaj. Na śniadanie spróbuj jeść omlety, owsianki. A na 2 śniadanie chleb - graham/orkiszowy. obiad- no niech mnie! co to za sos! Wywal wszystkie sosy. Gołąbki są ok, jeśli są robione na ciemnym ryżu, albo ryżu basmatti. Do tego też mięso... najlepiej łopatka przemielona samodzielnie, albo to co ma 99% Inne mielono podobne nawet nie kupuj. podwieczorek - ok ale gdzie węgle? no i nie polecam kukurydzy, jak już to raz na jakiś czas. Do sałatki dodałabym tuńczyka i ryż brązowy :P na kolację nie je się owoców, u mnie kolacja o 22😲0 to pół twarogu chudego z jogurtem naturalnym i cynamonem a o 19😲0 mam ryż z mięsem i warzywami (po treningu)
Yga - a u nas jest karmelowa 😜?
Tunrida - brawo za trzymanie diety, teraz już z górki, najgorszy zawsze 1 tydzień.
Jolaaa - zostań na 2000 kcal
Czarownica - śniadanie jemy 30 min po przebudzeniu i nie ma zmiłuj, a nie że w łóżku leżysz i voltę przeglądasz 🤬
Czarownica - Twój sos ma na 1 miejscu cukier, wiesz co to znaczy? 🤬 ale dziś lanie dostaniesz 😀
co do papierów do instruktora, to jest plan na marzec, już kasę zbieram na szkolenie 🙂
Arivle - 1,5 kg, na 10 dni to super wynik, gratulacje
Ascaia - dam znać na pewno 🙂
wypiłam 2 l wody już i co 20 min latam do wc, matkooo
1500 to jak się nie ruszam albo mało, w dni kiedy się mocniej lub więcej ruszam zjadam więcej. A i w inne często 1600 wychodzi wink dziś już mam na liczniku 1280 i to z dużą przerwą między posiłkami niestety. Po lekarzu poszłam od razu załatwiać sprawy i nie było nic po drodze co mogłam wciągnąć. Dalsza część dnia już ładna będzie. Nie ma innej opcji 😀 Zastanawiam się tylko czy jechać rowerem w ten ziąb czy wydawać kasę na bilety.
Mi się robi ciemno przed oczami jak wstaję. Znak, że redukcja leci. Super. Loffciam to. 😍 Jeszcze godzinka i naleśnik ze szpinakiem, surówka z kapusty i trochę zupy z marchewki i dyni.
Cierp1enie gdybym miała jeść dokładnie tak jak radzisz to chodziłabym wściekła cały czas 😉 Jogurty jem tylko naturalne, żadnych innych. BMR mam 1400 i tak na razie utrzymuję(jak pisałam poprzednio jechałam na 1200 na redukcji i 1400-1500 przy ćwiczeniach i schudłam bez problemu, później wagę też dłuuugo utrzymywałam). I nie oszukując się- jem to, co jest. Muszę się bardzo mocno teraz ogarniać finansowo, mieszkam z siostrą i z nią robię zakupy- więc ciężko, żeby cała 7 osobowa rodzina dostosowywała swój jadłospis do mojej diety 😉 Chleba nie jem w ogóle, bo biały "zły" a ciemny mi kompletnie nie smakuje, jedną kromkę jem kilkanaście minut... więc wolę nie jesć w ogóle i zastąpić czymś smaczniejszym. Nie chcę diety "zmieniającej mimikę" 😁 Ale postaram się jakoś dopasować te wszystkie rady i pogodzić. Mi wiele rzeczy, które Wy jecie kompletnie nie smakuje, a nie widzę powodu żeby się nimi mordować jeśli mogę je zastąpić czymś innym :kwiatek: Jak z ćwiczeniami będzie zobaczymy- na razie mam na nie czas, bez problemu mogę sobie tę godzinkę dziennie pobiegać, ale jak tylko dostanę potrzebne dokumenty to będę łapała każdą pracę jaką się da. I jeśli będę miała do wyboru pobawić się z dzieckiem lub poćwiczyć- to zdecydowanie pobawię się z dzieckiem. Dla mnie to odchudzanie to nie jest cel życiowy, tylko taki jakby... dodatek 😉 Żeby zadbać o siebie, postarać się ładnie wyglądać, coś zmienić. Ale nie muszę tego robić na "gwałtu rety", nie będę też rozpaczać jak zjem biały ryż zamiast brązowego- bo lepsze to niż frytki 😉 Mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi :kwiatek: :kwiatek: Oczywiście wszystkie rady biorę pod uwagę, postaram się do nich dostosować na tyle na ile dam radę :kwiatek: Czemu Wam tak strasznie nie pasuje mój jadłospis? 😉 Mnie odrzuca jak czytam o serkach 0% czy pesto a nie piszę tego ciągle wszystkim 😉
chodzi o to, że sama sobie w pewnym sensie utrudniasz. -Jedząc cukier, zwiększasz wyrzut insuliny i po zjedzeniu takiego cukru będziesz po godzinie, dwóch miała głoda. Teoretycznie przynajmniej. - Nie jedząc śniadania szybko, opóźniasz sobie metabolizm i śniadanie zjedzone potem wlezie ci w dupę - jedząc chemię szkodzisz sobie ( mnie to osobiście wali, bo tez jem chemię, nie daję się zwariowac i cię rozumiem w tym momencie) - jedząc owoce popołudniami sprawiasz, że cukier w nich zawarty łatwiej się odłoży, o ile go nie spalisz ( a nie ćwiczysz, tak?) owoce się zaleca do południa, teoretycznie
To wszystko to są zasady, którymi człowiek odchudxający powinien się kierować. Jeden tylko powinien, bo będzie mu łatwiej... ( np Ty) a inny MUSI, bo inaczej nie schudnie ( stąd może naciski dziewczyn..może im trudniej schudnąć nie stosując się do tych wszystkich zasad) ja zauważyłam, że im więcej popełniamy błędów dietetycznych na co dzień, im więcej kalorii zjadamy na co dzień, im jesteśmy grubsi, tym łatwiej nam chudnąć. Ktoś kto je zdrowo, niedużo, a ma nadwage musi się dużo bardziej namęczyć żeby schudnąć.
Tunrida masz racje. Mi jak pisalam nie jest bardzo ciezko schudnac(juz nie 😉 )- o ile sie ruszam, nie jem chipsow i frytek oraz trzymam sie regularnych posilkow, dlatego nie patrze na to tak "must to do", tylko bardziej "dobrze byloby gdyby, ale jak sie nie uda tez bedzie ok". Dlatego staram sie ten swoj jadlospis dostosowac do rad, ale nie dac sie zwariowac :kwiatek: Normalnie wstaje regularnie o 8😲0 razem z dzieckiem i od razu jem sniadanie, dzis moglam sie wreszcie wyspac i polezec bo Konrada z lozka wykopalam 😁 wiec skorzystalam, ale nie traktujcie tego jako norme :kwiatek:
Czyli dzis musze zaopatrzec sie w platki owsiane i owoce, brazowy ryz i co jeszcze? Na razie zjem na obiad te warzywa z ryzem jak zaplanowalam, dorzucic cos jeszcze? Czemu kukurydza i banany niet? Zawsze wydawalo mi sie, ze sa smaczne i mocno energetyczne, wiec jako dodatek chyba ok 🤔 Oczywiscie 2-3 razy w tygodniu, nie codziennie. To jakie owoce jesc? :kwiatek:
magda - myślę, że do takiej ilości trzeba dojrzeć, ja też sobie nie wyobrażałam, że będę tyle jadła i będę chudła 🙂
tunrida- noooo dało mi to kopa! 🙂 potrzebowałam takiego czegoś
Czarownica - czemu wściekła? To dobrze, że jogurty tylko naturalne. Co do jadłospisu, przecież jedzenie można robić dla wszystkich. U mnie brązowy ryż je cała 4. To samo rzeczy z mąki razowej. Sama piję wodę, to i moje dzieci piją. W moim domu je się tylko chleb graham (wcześniej razowy, jednak wybrałam o lepszym składzie) albo orkiszowy. Piszesz, że nie chcesz diety, ale dieta to 70% sukcesu. "Dla mnie to odchudzanie to nie jest cel życiowy, tylko taki jakby... dodatek wink Żeby zadbać o siebie, postarać się ładnie wyglądać, coś zmienić" jednak jeśli olewasz jedzenie to nie będzie to na stałe, a tylko chwilowe, jak już miałaś wcześniej.
ps. serki 0% jadłam, ale teraz już nie kupuję i nie będę 🙂 Jak już pisałam metodą prób i błędów przez 1,5 roku dojrzewałam do tego co robię teraz.
Dziewczyny, polecicie mi jakieś strony z przepisami lub same przepisy na koktajle? Chodzi mi o takie, które będę mogła wcinać zamiast śniadań/kolacji i niestety czasem na obiady. Zależy mi na tym, żeby były bez kwaśnych owoców i bardzo pożywne, żebym mogła się nimi zapchać. Fajnie działały Nutridrinki, ale prawie 8 zł za 300 ml to lekka przesada, chciałabym coś tworzyć sama 😉 Niestety większość jedzenia stałego wywołuje u mnie odruchy wymiotne 😵 i żeby mieć siły, by żyć, muszę przejść na płynne posiłki.
Nie olewam, staram sie tylko dopasowac tak, zeby jesc smacznie i zdrowo :kwiatek: jedno drugiego nie wyklucza przeciez 😀 Wsciekla zawsze jestem jak musze zjesc cos, co mi nie smakuje- jak brazowy ryz(ale basmati z kolei bardzo lubie 😀), chleb razowy(a czy orkiszowy tu dostane nie wiem 🤔 ) itp. Lubie jesc i znam siebie- jesli uloze sobie jadlospis tak, zeby bylo smacznie i zdrowo- nie bedzie mnie kusic zeby jesc inne rzeczy. Dla mnie jedzenie jest bardzo wazne, nie ukrywam ze nie. Zazdroszcze, ze Twoja rodzina je- moja nie chce... ale pogadam z nimi, pogotuje im i moze sie przekonaja. Dlatego szukam sposobow, zeby zamienic to, czego nie lubie na to, co bedzie tak samo wartosciowe- ale bedzie mi smakowac. Poprzednim razem mordowalam sie i staralam jesc pomimo niecheci. Wspominam to niemilo, choc efekty byly- ale przytylam znow bo mialam dosyc diety. Wiec teraz- bogatsza o doswiadczenie- chce tak sobie to wszystko skomponowac, zeby utrzymanie tego nie sprawilo mi wiekszych problemow- bo bedzie tak smacznie, ze nie bede chciala siegac po niezdrowe 😉 Wiecie o co chodzi czy nie? :kwiatek:
edit: a co z bialkiem bys mi dorzucila do tego ryzu z warzywami?
Ja rozumiem. Dla mnie też jedzenie to radość życia. Z tym, że polubiłam rzeczy "zdrowe". Makaron z pesto ( ale pesto TYLKO z Lidla), surówki z baru w pracy, owsianka na mleku. A są i rzeczy, których nie powinnam jeść, a i tak jem bywając na diecie, bo je po prostu kocham" mleko w proszku, cukierki, ciastka czasami.... ja rozumiem czarownicę. Człowiek stara się odnaleźć jakiś kompromis, równowagę między dietą a tym co smakuje smakoszowi.
no dobra - pierwszy dzień. śniadanie - 7😲0 owsianka na wodzie + napar z imbiru II śniadanie 11:30 pół porcji kaszy gryczanej, buraczki na ciepło, pół porcji krupniku (bar mleczny 😉 ) obiad: 15😲0 szklanka ugotowanego ryżu + jajko. + wpadł pasek czekolady od współlokatora, bo zapomniałam, że jestem na diecie 😡
na gazie stoi gar zupy, na razie "robi się" rosół, później dorzucę jeszcze soczewicę. nie mam problemu z jedzeniem tego samego po kilka razy, także na najbliższe dni mam obstawione śniadania i kolacje.
Cierpienie - zajadałam smutki i problemy zdrowotne. Dodatkowo z tego co piszecie trochę za mało kcal jadłam. Trochę muszę na nowo przemyśleć, trochę w życiu przeorganizować 😉 To i tak było "najchudsze" 8mc w moim dorosłym życiu 😉
Scottie, może pójść tropem tych od "30 bananów dziennie"? Nie żeby się dokładnie wzorować, ale coś może przechwycić.
Koktajl z bananów + (suszonych, namoczonych) daktyli? Gruszki mogą być słodkie, czyli treściwe. W ogóle dobre są dojrzałe owoce. Mleko kokosowe może jako wypełniacz? No albo inne. Można też namoczyć orzechy (np. nerkowce) i zblendować. Dosypywałabym ziaren (siemię na przykład), jeśli ma być odżywcze. Gdzie się da - zielonych elementów (smaku nie zdominują). I może trafią się przecenione owoce tropikalne? Np. na koktajl mango + mleko kokosowe?
Tylko nie wiem, na ile to będzie tańsze - owoce poza krajowymi robią się drogie).
Jakieś przykłady mniej egzotyczne:
2 banany, po pół szkl. jagód (mrożone?), malin, truskawek 2 banany, szkl. jagód, 2 szklanki liści szpinakowych 2 gruszki, 2 morele, 1 nektarynka gruszki + daktyle + sok z cytryny + seler naciowy
Scottie - ja mam zapisane takie (z jakiejś strony na fejsie)
Składniki na 1 porcję: 40 g kaszy jaglanej 130 g jogurtu naturalnego 100 g gruszki 1 łyżeczka cynamonu 15 g miodu 8 g płatków migdałowych 40 g dżemu z czarnej porzeczki (u mnie wersja domowa bez cukru)
wartość energetyczna 1 porcji: ok. 400 kcal B: 13,4g T: 10 g W: 62,6 g
Kaszę jaglaną ugotować na wodzie, następnie dodać miód, dokładnie wymieszać. Gruszkę pokroić w kostkę, poddusić z cynamonem. W szklance bądź innym naczyniu układać warstwami: kaszę, jogurt, gruszki, na wierzchu warstwę dżemu, posypać płatkami migdałowymi. Smacznego
2
Owsiany warstwowiec z mango, kakao i jogurtem
Składniki na 1 porcję: 40 g płatków owsianych 100 g jogurtu naturalnego 10 g kakao 150 g dojrzałego mango 50 g fig (1 sztuka)
Wykonanie: Mango obrać, zblendować. W szklance bądź miseczce układać warstwami mango, kakao, jogurt, płatki. Gotowe
3 Koktajl malinowy z płatkami owsianymi:
Składniki: -mały kubek jogurtu naturalnego -szklanka malin -pół szklanki płatków owsianych -łyżeczka cukru brązowego ( lub więcej, w zależności od tego jak słodki koktajl chcecie mieć )
Przygotowanie:
Płatki owsiane zalewamy wrzątkiem - żeby woda przykryła całość - i pozostawiamy na ok. 10 minut. Wszystkie składniki razem dokładnie blendujemy.
4 Polecam pyszny koktail z sezamem (w tym małym ziarenku tkwi wielka moc!) O to przepis:
Składniki:
1 duże jabłko, obowiązkowo polskie
2/3 szklanki maślanki
2-3 łyżki sezamu
1/2 łyżeczki cynamonu
1 płaska łyżka naturalnego kakao
miód do smaku
Przygotowanie:
Jabłko pozbawiłam gniazda nasiennego i razem ze skórką pokroiłam na mniejsze kawałeczki, które wrzuciłam do rondelka. Podlałam odrobiną wody i podgotowałam przez kilka minut, aby zmiękło. Gdy trochę przestygło przełożyłam do wysokiego naczynia, dodałam cynamon, kakao, sezam i maślankę. Wszystko zmiksowałam na gładką masę. Na koniec doprawiłam do smaku miodem. Genialne na szybko zaraz po treningu!
Składniki: -1 małe, dojrzałe mango (ok 120 g po obraniu i bez pestki) -50 g banana -200 ml mleka migdałowego -3-4 kostki lodu -1/2 łyżeczki cynamonu -15 g otrębów owsianych
Wykonanie:
Otręby wsypujemy do szklanki, zalewamy mlekiem i odstawiamy na około 15 minut.
Do wysokiego naczynia wkładamy kawałki obranego mango oraz banana, dosypujemy cynamon, wrzucamy lód oraz przelewamy mleko z namoczonymi otrębami.
Całość dokładnie blendujemy na jednolity koktajl.
6 Kisiel z pieczonej dyni
Składniki: 400g dyni hokaido 2 szklanki wody (ew szklanka wody + szklanka soku pomarańczowego) 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej 2 łyżki syropu z agawy lub innego słodkiego syropu szczypta cynamonu
Wykonanie: Dynie pokrój na mniejsze kawałki. Przełóż na blachę do pieczenia i piecz w nagrzanym do 175 stopni piekarniku około 20 minut, aż dynia z mięknie. Dynie wystudź, a następnie obierz dokładnie ze skórki. Przełóż do kielicha blendera. Dodaj wodę lub wodę z sokiem i zmiksuj dokładnie.Przelej ciecz do rondelka. Dodaj słodki syrop i podgrzewaj na małym ogniu. Do szklaneczki przelej trochę płynu i dodaj skrobię ziemniaczaną. Dokładnie wymieszaj, tak by nie było mącznych grudek. Dodaj do reszty kisielu. Kiedy ciecz się zagotuje trzymaj chwilę na ogniu, aż kisiel zgęstnieje. Jeśli jest taka potrzeba dodaj słodkiego syropu. Przelej do przygotowanych naczyń i każdą porcję posyp szczyptą cynamonu.
7 Koktajl arbuzowo - truskawkowy z jarmużem
Składniki:
-150 g truskawek -150 g arbuza -garść jarmużu -50 g banana -100 ml zielonej herbaty -50 g jogurtu naturalnego -1 łyżeczka mielonego siemienia lnianego -kilka listków mięty
Wykonanie:
Arbuza kroimy w kostkę i usuwamy pestki, wrzucamy do blendera lub wysokiego kubka, jeżeli używamy ręcznego blendera.
Następnie dodajemy pokrojonego w plasterki banana, odszypułkowane truskawki, lekko rozdrobniony jarmuż, listki mięty i mielone siemię lniane.
Wszystko zalewamy zieloną herbatą i jogurtem naturalnym po czym blendujemy dokładnie.
Jeżeli lubimy bardzo słodkie koktajle to zieloną herbatę możemy zastąpić ulubionym sokiem lub po prostu dodać do całości większą ilość banana.Składniki:
8
pół szklanki jogurtu naturalnego banan gruby plaster świeżego ananasa ( miąższ bez skórki i twardego środka) łyżeczka brązowego cukru 2 łyżki soku pomarańczowego pół szklanki malin
Wykonanie: Banana obieramy ze skórki, blendujemy razem z ananasem, jogurtem i sokiem pomarańczowym. Wlewamy uzyskany krem do szklanek. Zblendowane maliny przecieramy przez sito. Mus malinowy wlewamy na krem ananasowy.
Składniki: 1 banan, 1 kiwi, sok z 1/4 cytryny, kilka listków mięty, 1 kropla oliwy z pestek winogron.
Wykonanie: Wszystkie składniki zblenduj na gładki mus. I już!
10 Zielony koktajl z roszponką i zieloną herbatą:
Składniki:
-1/2 słodkiego jabłka -1 mala, dojrzała gruszka -sok z 1/2 pomarańczy -1 łyżka soku z cytryny -1 łyżeczka soku z limonki -2 garści roszponki -80 ml zielonej herbaty
Wykonanie:
Do wysokiego naczynia wlewamy schłodzoną zieloną herbatę, dodajemy roszponkę, kawałki obranej gruszki oraz utarte na tarce jabłko. Do składników dodajemy sok z cytryny i limonki, a następnie całość blendujemy dokładnie.
11 kokosa i buraka w orzeźwiającym puddingu chia?
Składniki na 2 - 4 porcje: duża puszka mleka kokosowego / 400 ml 50 ml soku z buraka 1/4 szklanki nasion chia / 4 łyżki, do kupienia tutaj 2 łyżki syropu z agawy 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego garść jagód i porzeczek oraz dodatkowy syrop do polania gotowego deseru
Wykonanie:
Do miski wlać mleko kokosowe, sok z buraka, ziarna chia, syrop z agawy i wanilię. Wszystko mieszać intensywnie trzepaczką przez 1 -2 minuty i odstawić na kwadrans do lodówki. Po tym czasie wyjąć, ponownie dokładnie zamieszać trzepaczkę i przelać do przygotowanych szklanek lub słoiczków i odstawić do lodówki na przynajmniej 3 godziny lub na całą noc.Następnego dnia gotowy pudding polać odrobiną syropu i posypać świeżymi jagodami. Można przechowywać w lodówce przez kilka dni.
W szklance zaparzamy dość mocną czarną herbatę, którą następnie zalewamy kaszę w rondelku i na małym ogniu gotujemy około 20 minut.
Po ugotowaniu się odlewamy herbatę i dodajemy stewię, całość mieszamy kilkakrotnie.
Jabłko i imbir obieramy i ucieramy na papkę i mieszamy dodając również cynamon. Wraz z jogurtem naturalnym i przygotowaną kaszą tworzymy w szklankach kilka warstw.
Na wierzchu, na kolejnej łyżce jogurtu układamy bakalie - ja standardowo wybrałam rodzynki i dodałam odrobinę kandyzowanej skórki pomarańczowej
Wykonanie: Wszystkie składniki, prócz czekolady i słonecznika, zblenduj na gładką masę. Następnie dodaj pokrojoną w drobną kostkę czekoladę i słonecznik. Wylej masę do formy (keksówki lub formy do brownie), piecz w temp. 180 stopni przez 45-50min.
Deser Na blogu: przepis na krem z serka wiejskiego
Dodatkowo: 500g malin i 20g gorzkiej czekolady.
Ułóż warstwowo: połamane na małe kawałki ciasto, krem, maliny - i jeszcze raz to samo. Na wierzchu oprósz startą na tartce czekoladą.
14 Składniki: 1 dojrzałe awokado (bez ciemnych plam) 1 ogórek szklarniowy, około 20 cm 300 gram jogurtu greckiego sok 1 limonki 2 ząbki czosnku 4 łyżki szczypiorku sól i pieprz pestki słonecznika lub dyni (opcjonalnie)
Przygotowanie: Awokado obrać, skropić limonką i wrzucić do wysokiej miski. Dodać ogórka, drobno posiekany czosnek i połowę szczypiorku, jogurt i zmiksować na gładką masę. Na koniec dodać sól i pieprz i wstawić na co najmniej 30 min do lodówki lub na 10 do zamrażalnika. Przed podaniem posypać szczypiorkiem.
15 Składniki: -pół mango ( bardzo dojrzałe) -2 kiwi -3/4 szklanki truskawek ( u mnie mrożone) -pół szkl.jogurtu greckiego (dobór owoców oczywiście według własnego uznania)
Wykonanie: Mango i kiwi obieramy ze skórki. Mango kroimy na pół, wyjmujemy pestkę i blendujemy owoc dokładnie tak by powstał gładki mus. Następnie rozdrabniamy widelcem kiwi, jeżeli jest soczyste i ma dużo soku, jego nadmiar odlewamy. Blendujemy truskawki na gładki mus. Do kieliszków ( najlepiej do szampana) nakładamy delikatnie warstwy musów i jogurt i schładzamy min. 3 h w lodówce. Deser nie powinien stać dłużej niż 12 h.
16 Składniki i wykonanie: 4 łyżki płatków owsianych i łyżkę siemienia lnianego zalewamy szklanką gorącego mleka, przykrywamy i odstawiamy na kilka minut, aby płatki trochę nasiąkły. Następnie dodajemy łyżeczkę masła orzechowego i banana.
Składniki dodajemy oczywiście według własnego uznania.
Mam nadzieję, że mnie nie poblokujecie za te przepisy, mam ich więcej 😀
PonPon - to masz tak jak ja, ja też zajadam smutki, stres ehh trzymaj się i nie daj. Nie pozwól by w domu były słodkości, bo potem nie trudno o wpadkę.
Czarownica - ważne, byś Ty czuła się dobrze. Szukaj zamienników, właśnie zamiast białego ryżu jedz basmatti. Kombinuj, szukaj swoich smaków. No i co najważniejsze Czytaj Etykiety, bo nawet w pomidorach z puszki można znaleźć cukier 👿
17 Obłędny koktajl z truskawek, ananasa i mleka kokosowego:
Truskawki umyć, odszypułkować i umieścić w misie blendera. Dodać oczyszczone i pokrojone na mniejsze kawałki plastry ananasa, miód, mleko kokosowe oraz lód. Zmiksować.
A ja od dziś (a właściwie od jutra) tym razem NA PEWNO zaczynam się odchudzać. Ciekawe ile wytrwam? 😁 Mam 65,6 kg i 177,2 cm. Chcę zejść do 60 kg, BMI mam 21,07 czyli teoretycznie prawidłowe ale chcę zgubić "brzuszek". Mam niedoczynność tarczycy więc jak rozumiem będzie mi trudniej, tak? Mój plan: -przestać żreć tyle słodyczy 😉 -oprócz 4 wf i koni 1x w tygodniu ćwiczyć 1x w tygodniu z Chodakowską (ćwiczenia z gwiazdami) i 1x pilates. -pić wodę
Coś jeszcze dodać do swojego planu?
A, no i czy jedzenie częściej niż co 3 godziny i więcej niż 5 posiłków dziennie jest tak samo złe jak jedzenie rzadsze? Bo ja tak niestety robię, inaczej jestem głodna. 😡
Cierpienie zarąbiste są te przepisy! A ja sie o czipsy nie muszę martwić, bo mieszkam z takim osobnikiem, który pochłania paczkę w minutę, więc nie mam nawet nigdy szans na więcej niż garść 😁
Ja sobie dzisiaj poskakalam z koniem, a wieczorem planuje rozgrzewkę i rozciąganko... jednak poczekam aż wróci mój domowy fizjoterapeuta, żeby mnie ponastawiał jakby co 🙄 Dieta utrzymana: 1) omlet z powidłami 2) bułka razowa 3) makaron pełnoziarnisty z sosem pomidorowym z domowego przecieru z oliwkami <3 4) muesli 5) sałatka z mozzarellą i kupą warzyw
Dzisiejsze menu kocham w 100%, a to skromne 1400kcal. Dorzucę jeszcze pasek czekolady
Cierp jem jem, ale to był tak zwany obiad w pięć minut 😉 nie miałam czasu na rozmrożenie mięcha. A białka będę mieć teraz aż nadto, bo mam pełną zamrażarkę - dosłownie prawie 30kg mięsa wołowego i wieprzowego. Szkoda że nie kury, bo chudsza, ale z drugiej strony (podobno) mniej zdrowa. I terroryzuj ile wlezie! Jezu jak ja kocham węgle.
Cierp1enie dzięki, z wodą będzie problem, bo rzadko chce mi się pić, potrafię wypić 2 herbaty na dzień. 😵 Z solą natomiast no problem, nie przepadam za słonymi rzeczami 😉
[quote=magda] Dalsza część dnia już ładna będzie. Nie ma innej opcji 😀 Zastanawiam się tylko czy jechać rowerem w ten ziąb czy wydawać kasę na bilety. [/quote]
Niech to szlag... Nie ogarnęłam i do pracy wybiegałam w ostatniej chwili. Czyli ugotowana 2 dni temu cieciorka nadal nie została pastą, rozmrożone kotlety z kalafiora po raz kolejny nie zjedzone. Za to poleciały kanapki. Czyli dzień do d. jeśli chodzi o dietę bo jedyne czego się wystrzegłam to słodycze i czipsy. Lanie mi się należy. Jutro na 10 ścianka. Potem w planie sprzątanie i rozmrożenie lodówki. Czyli dzień w domu. Jak znów coś nie wyjdzie to się załamię. Musi być na 5 jutro! MUSI!