U mnie -14 kg 🙂 W planach jeszcze -2 tak aby bezpiecznie mieścić się w BMI z zapasem na wybryki :P I chyba nie chcę chudnąć więcej bo się robią brzydkie zmarchy i skóra wiotczeje. W moim wieku oczywiście 😀 Rzeźbić będę cały czas przy okazji - trzy treningi capoeiry w tygodniu zaspokajają moje wymagania w tym temacie.
EDIT: Czyli w sumie sukces o wile większy niż się spodziewałam i niż planowałam, bo na początku miało być -10kg 😉 Dziękuję wam za inspiracje i motywację 🙂
Ja dziś usłyszałam komplement (dla mnie!) że jak pakuję, to widać mi żyły 😀 hehe Dziś pakowałam na atlasie do ćwiczeń 60kg, co prawda po 3 razy każde ćwiczenie, ale dałam radę, bo normalnie po 40kg pakuję na co dzień.
Wychodzi mi w tym tygodni 6 razy siłka, 2 razy basen i 2 razy sauna. Dałam czadu 🙂 Jutro trening nóg, pośladków (jeszcze mam zakwasy po ostatnim!) i brzucha.
Ja nie mogę jeść za bardzo (kolejny stopnień opuchlizny okolic twarzy), więc jem zdecydowanie mniej i wolniej (w sumie to w końcu). Na słodycze chęci nie mam. Chyba się uwolniłam w miarę od nałogu. Jutro mam w planie kłucie, a że mdleję i słabnę zawsze to dyspensa na sezamki albo słodką bułkę albo czekoladkę będzie. Albo coś innego co łatwiej zjeść 🙄
Hej, jak tam? Ja dziś katorżniczy trening miałam. Nogi i pośladki, a potem brzuch. Z tym, że brzuch robiłam tak: 2 min szybkiego biegu na bieżni, szybko na matę i ćwiczenie np nożyce do oporu, czyli bólu, szybko na bieżnię 2 min szybkiego biegu, na maszynę i skośne do oporu, szybko na bieżnię 2 min biegu, mata i brzuszki odklepywany. Normalnie nie wiem jak się nazywam 🙂
Wstawię wam jeszcze swoje lustrzane 🙂 Muszę sobie sprawić lepszy telefon 🙂
Cierp1enie, jutro i pojutrze poćwiczę jak kolega się zbierze i w końcu ożywi mojego lapka. 😉 zawsze jest bieganie, ale bez Shauna i hektolitrów potu nie jestem usatysfakcjonowana. no i przez tę przerwę strasznie gruba się czuję 😡
bush, kiedy masz rtg? 👀
na razie zrobiłam inasnity i jedzeniowo dzień dobry.
madmaddie, Dzięki za pamięć :kwiatek: . Na RTG byłam dzisiaj. Na zdjęciach rentgenowskich bioder się nie znam, ale pani radiolog opisała struktury kostne jako prawidłowe. Myślicie, że to znaczy, że mogę się cieszyć? W sumie nie wiem czy takie panie radiolog w ogóle oceniają prawidłowość budowy samego stawu, czy tylko uszkodzenia kości?
Co do ćwiczeń, to czasem po prostu się nie da, nie ma co się obwiniać 🙂. Podziwiam Cię za to insanity!
Cierp1enie o matko, ale z Ciebie laska! yga a jak się takie puree robi? Kurczę, w sumie raczej nie jadam korzenia pietruszki, kojarzy mi się tylko z zestawem rosołowym 😉
yga- daj przepis. Pietruszka ponoć odwadnia ( na pewno natka, a czy korzeń też..nie wiem) ale ja sporo wody potrafię magazynować, więc chętnie spróbuję tego czegoś.
Ale chyba w przyprawieniu cała sztuka. Co mam z tym zrobić? Posolić i popieprzyć i wyjdzie cud miód? Raczej wyjdzie...pietruszka. 😁 No chyba, że ten jogurt zmienia postać rzeczy. Spróbuję w niedziele, bo jak zaraz wyjdę z NPL-u z dyżuru, tak do domu wracam dopiero w niedzielę. Brzuszki robiłam wczoraj po 23😲0 i dziś rano o 5😲0. I tyle mojego...
Wracam pochorobowo 😉 Niestety wagowo lipa straszna, bo znów 61,1 🙁 Trochę w tym mojej winy, bo w trakcie choroby jadłam jak popadło, trochę zastoju przedokresowego, bo znów czuję się nadmuchana. Ale dietowo wczoraj już dobrze - jedynym grzechem było zjedzenie śniadania dopiero w pracy, oczywiście po kawie 🤬 Dziś się poprawiłam - śniadanie w domu, za chwilę kawa, na drugie wzięłam kanapkę i grejpfrut, a po pracy czeka ryż z kurczakiem. Chyba czas zmotywować się do siłowni... 🙄
escada, jak się w białych bryczesach wygląda dobrze, to znak, że jest już mega dobrze 😁
hehe az sie zdziwiłam, bo nawet przy 65 kg chodzenie w nich było dla mnie krępujące 😉 a teraz przymierzyłam przed hubertusem (i dobrze bo są do zwężenia :zemdlal🙂 i nie ma dramatu 😉
Hmm, lepiej nic nie jeść jeśli ostatni posiłek jadłam o 18 czy zjeść fasolkę szparagową 😉? Zamierzam iść spać za godzinę.
Tak, koniecznie zjeść! Nie można robić tak, że ostatni posiłek jesz o 18, a idziesz spać po północy. Posiłki należy jeść regularnie. Na Twoim miejscu zjadłabym ok. 22, mogą być warzywa, może być jakieś białko (bieluch, jogurt naturalny). Absolutnie nie można pozostawać przez tyle godzin bez posiłku.
Ja walczę z ostatnimi 6 kg. Dzisiaj rano miałam 55,8. Może do końca roku uda mi się zakończyć redukcję 🙂
I wiecie co... W życiu bym nie pomyślała w maju tego roku, że w październiku założę taką sukienkę, której zdjęcie wklejam.
Dla przypomnienia wklejam zdjęcie z maja, zrobione na kilka dni przed rozpoczęciem odchudzania.