Petit., dokładnie jak ze mną... ja się do nich nie mogłam dodzwonić na dzień przed terminem przywiezienia paki, mieli dać znać co do godziny. Dzwoniłam do 22 i w końcu ktoś odebrał i powiedział, że nie przyjadą. Jak to piszę, to mnie wkurw bierze, bo naprawdę w życiu się z takim traktowaniem (opisywałam wcześniej dalsze perypetie) mnie jako klienta nie spotkałam i w życiu się tak na nikogo nie darłam jak na tych ludzi przez telefon po zadzwonieniu z innego niż mój numeru jak przestali odbierać tel :] Masakra.
Piszę co nastąpiło z moją nową paką...otóż...NIC. Po problemach komunikacyjnych z firmą Nortex i obietnicą właściciela firmy, iż do mnie oddzwoni we wtorek czyli 7 sierpnia z informacją o której przywiezie mi pakę w czwarte, do dziś dnia nie otrzymałam od Niortexu jakiejkolwiek informacji. Dzwoniłam do nich w środę wieczorem napisałam maila iż czekam na potwierdzenie terinu, ale nic ...zero odzewu...
Całą sytuacją jestem zażenowana, nie spodziewałam się , ża tak można traktować klienta, biorąc pod uwagę że jak pojechałam do nich do Michałowic po raz drugi, ponownie konsultować projekt paki, to byłaam tam ze swoim facetem i nawet on, który bardzo dużo pracuje z ludźmi , powiedział że ludzie wyglądają na bardzo zyczliwych i wspłpracujących. Ale fakty są zupełnie inne...totalna olewka, nie odbierają telefonów, nie oddzwaniają... Paką miała być max. do 31 lipca, dzisiaj jest 11 sierpnia i ZERO, ZUPEŁNIE ZERO informacji co się dzieje...
Wygląda na to, że ja miałam dużo szczęścia z realizacją zamówienia przez nortex. Petit., czytam o Twoich z nimi perypetiach z szeroko otwartymi ze zdumienia oczami. To niepoważne, co wyprawiają!
Nie będę ubiegać się o zwrot kasy, bo obecnie użytkuję pakę, którą zrobili mi za pierwszym razem... nie otrzyma ona zupełnie wymiarów, ale zapłaciłam za nią zaliczkę...i nic więcej... Byliśmy umówieni, że oni robią mi drugą pakę, zgodnie z projektem, a ja im oddaje pierwszą szafę i płacę kasę...
Nie wiem, nie rozumiem na co liczą Ci ludzie... dziwi mnie tylko jak utrzymują się na rynku.
Petit., radzę zadzwonić z innego numeru telefonu albo z zastrzeżonego i zrobić karczemną awanturę. U mnie niestety dopiero to poskutkowało, z mojego numeru przestali odbierać połączenia - a co dopiero mówić o oddzwanianiu. Kurde, nie wierzę. Myślałam, że miałam wybitnego pecha, a tu proszę - identyczna sytuacja... Współczuję, pamiętam jak sama się wściekałam. A no i żądaj upustu - mi dali 50zł 😀
Teraz o niech oni do mnie dzwonią....ja na pewno nie będę i tak jak oni, przyjmuję strategię olewania... ;-) Niech oni się teraz martwią i proszą o spotkanie, bo ja i tak już straciłam na tą całą pakę za dużo czasu. Zresztą cały lipiec i do 14 sierpnia jestem jeszcze w Warszawie... potem mam różne wyjazdy, dlatego ustaliliśmy termin wykonania kolejnej paki do 31 lipca, żebym była w Warszawie Potem będzie różnie, ale to jest już ich zmartwienie, ja nie będę za nimi latać, wydzwaniać i się prosić. Nie mam już na to czasu, a tym bardziej chęci... Pakę mam... nie jest idealna ale za to co zapłaciłam (zaliczka) jest ok. 🙄
W sumie dobra strategia - ciekawe co powiedzą jak teraz ty się miesiąc nie będziesz odzywać i odbierać telefonu - pakę masz, i to za mniejszą kasę... niech spadają 🙂 Ech, szkoda że nie przez allegro kupiłyśmy te paki, ładne negatywy można by im wystawić.
Napiszę co i jak w czwartek, bo ma przyjechać paka 😂 7 września miną dwa miesiące od momentu zatwierdzenia projektu drugiej paki, a ogólnie to pierwszy projekt był zatwierdzony 19.06... czuje się jak we Włoszech 😎 Siesta, fiesta i maniana.... 💃
znajomy mi zrobił pakę z płyty osb, po kosztach. 130x90x60 wczoraj mi ją przywiózł i okazało się, że plecy zrobił z cienkiej dykty, a drążek na siodło umieścił w poprzek na całą szerokość (tak jak w normalnej szafie, można by powiesić na nim wieszaki) 😵 trzysta razy omawiałam z nim projekt... głupio mi mu zwrócić uwagę, że tak jest źle bo zapłaciłam tylko za materiały, poświęcił swój wolny czas, ale jest źleeee 🙁
Martuha ja też tak w swojej mam zamontowany drążek na siodło i nie narzekam wlasnie dlatego tak jest, żeby uniknać wzmacniania pleców szafy - bez tego nie dałoby się zamontować drążka jak w kalsycznych pakach.
Magdzior, a Ty też masz w pace cienkie, pilśniowe plecy? to mi bardziej przeszkadza niż ułożenie drążka, ale i tak już się trochę oswoiłam z tymi "niedoróbkami" 😉