W sezonie zimowym dorosłe konie całe dnie spędzają na zimowych pastwiskach/ padokach gdzie mają możliwość wyszukiwania pozostałości trawy pod śniegiem, ale również zapewniamy im stały dostęp do najlepszej jakości siana i sianokiszonki, które sami produkujemy. Natomiast noce odpoczywają w suchych i wygodnych stajniach boksowych wyposażonych w automatyczne poidła.
Teraz histeria będzie przy każdym zdjęciu gdzie konikowi widać żebra. Koń w kondycji sportowej powinien mieć widoczny zarys żeber - konkretnie mięśni międzyżebrowych - to jak u ludzi uprawiających sport! Moje konie są tłuściutkie, ale tylko czekam kiedy ktoś urządzi awanturę że konie na gnoju stoją (obornik jest wyrzucany raz w tygodniu, a codziennie dościelane, więc warstwa robi się niezła). Nie wyobrażam też sobie, abym w 35 stopniowym upale, w słońcu, odmówiła sobie zasuwania w japoneczkach po hipodromie, raz że stopa się smaży w sztybletach a dwa chcę uniknąć opalenizny jeździeckiej (tzw. le-robolski-stajl). Co do Analop- bo taki jest wątek - byli u nas na zawodach, konie świetnie przygotowane, kucka ratująca chłopaczkowi tyłek na każdej przeszkodzie, Daria w konkursie P i N czołowe miejsca. Zachwyt nad możliwościami kobyły. BRAK jakichkolwiek oznak zaniedbania, konie przyjechały porządnym transporterem, wysokiej jakości sprzęt. Nie wiem jak jest z papierami Darii, ale na pewno NIE MOŻNA odmówić jej znakomitych umiejętności jeździeckich i świetnie przygotowanych koni, które szkoli sama. Kobyła N szła jak przecinak. Z mojej strony absolutnie nie zawahałabym się aby w razie problemów z treningiem zwrócić się do niej po pomoc. Nie wiem jakie są warunki w stajni, nigdy tam nie byłam, ale naprawdę odniosłam wrażenie pełnego profesjonalizmu. Amazonka - trener, dziecko na rewelacyjnym kucu i dumny właściciel, uwieczniający chwile z zawodów aparatem lustrzanym. Dodatkowo moja przyjaciółka nabyła u nich wałacha skokowego - najlepszy zakup życia, czołowe miejsca i konkursy klasy N.
Ciężko mi wierzyć w to wszystko, skoro ludzie wydali mi się bardzo kompetentni, wręcz zapewniałam, że propozycje zawodów zawsze prześlę.
Nie chciałam się tutaj odzywać, ale zabiorę głos. Zamrucz temat zaczął się po zdjęciach zaniedbanych ogierów, nie takich którym widać trochę żebra, ale takich na których wszystkie kości jesteś w stanie policzyć. po prostu końskie szkielety. I nikt tutaj nie robi nagonki, że koniom widać żebra, czy mają nie posprzątane bo gnój wywala się raz na tydzień, nie przesadzaj. Nie wiem czy prześledziłaś wątek, ale ogiery to sama skóra i kości. W dodatku jeden ponoć z RAO trzymany w większości w boksie, w dodatku na zalanej słomie. Jeśli, z tego co było pisane na forum w tym wątku, sprawą stajni Analop zajmuje się TOZ, policja i powiatowy weterynarz, to dla mnie to nie jest histeria, bo takie instytucje nie zajmowałyby się tym, że u konika widać lekki zarys żeber.
Akurat moje nawiązanie do żeber było odnośnie jakiegoś komentarza do zdjęcia, na którym to znajdował się całkiem dobrze wyglądający rumak.
Nie widziałam żeby w wątku wypowiadał się powiatowy lekarz weterynarii, TOZ albo policja. Nie ma też o tym słowa w internecie. Jeszcze raz powtarzam - w życiu tam nie byłam i oceniam ludzi którzy przyjechali do mnie.
NIE wiem jak wyglądają rzeczone ogiery i równie dobrze ktoś mógłby tu wrzucić zdjęcie jakiegokolwiek zaniedbanego konia i napisać że to ogier z Analop - 80% forumowiczów kupiłaby to, ze mną na czele.
Z resztą, jeżeli ktoś wrzucił by takie zdjęcie i podpisał - skandal w stajni Zamrucz - 90 % forumowiczów urządziłoby na mnie nagonkę z wyzywaniem i życzeniem śmierci. Z resztą swoją drogą ciekawa jestem reakcji - może kiedyś zrobię jakąś małą prowokację.
Wracając do tematu - próbuję tylko zwrócić uwagę, że jeżeli nie ma dla mnie informacji z wiarogodnych źródeł - a zdjęcie to tylko zdjęcie, i wiarygodnym źródłem nie jest ktoś kto był rok temu i widział, albo przechodził, albo przejeżdżał, albo siostra kolegi szwagra tam jeździła i widziała- nie zamierzam nikogo piętnować. Szczególnie bez wypowiedzi samej zainteresowanej (Analop).
Fakt, konie na zdjęciach wyglądają tragicznie, ale z ręką na sercu, a drugą na dupie -kto był i widział?
EDIT : swoją drogą dla rozładowania atmosfery miałam wrzucić swoje urocze zdjęcie jak ostro ujeżdżam w krótkich spodenkach i japonkach ale gdzieś wsiąkło. 🙁 Ach i ironiczne komentarze też można sobie podarować. Absolutnie nie popieram takiego traktowania zwierząt. Sama mam pod opieką stadko uroczych koników i owsa czy siana nigdy nie odmówię, a i biotynką najdroższą dokarmię, bo na kopyta zdrowo!
Jak bys zadala sobie trud pzeczytac kilka stron wstecz, to bys sie dowiedziala ze z forum ktos bierze udzial w akcji i mamy potwierdzenie tego ze tam sie zle dzeje, bo kon zostal odebrany!
a konkretnie jeden z zaufanych uzytkownikow, ktory przy okzaji jest wetem.
Jak bys zadala sobie trud pzeczytac kilka stron wstecz, to bys sie dowiedziala ze z forum ktos bierze udzial w akcji i mamy potwierdzenie tego ze tam sie zle dzeje, bo kon zostal odebrany!
a konkretnie jeden z zaufanych uzytkownikow, ktory przy okzaji jest wetem.
Zadałam sobie trud przeczytania całego wątku, ale najwyraźniej ta istotna informacja zaginęła w tonie śmieci. Nie wyłapałam, mój błąd.
Zamrucz, a Ty tu się przyleciałaś lansować czy jak?
To poważna sprawa a nie pitu pitu, kto kiedykolwiek widział Czuwaja lub Le Voltaire'a rozumie powagę sytuacji. Ty chyba nie bardzo, co? Te zawody, o których piszesz, kiedy były? Nikt nie twierdzi, że w Analopie źle się działo "od zawsze".
A propos, widziałaś, żeby kiedykolwiek jakakolwiek instytucja zamieszczała materiały operacyjne do ogólnej wiadomości? Jak chcesz się dowiedzieć to zadzwoń do TOZ w Trzciance. Obowiązują odpowiednie procedury i sprawa się toczy. Le Voltaire jest już bezpieczny, Czuwaj niestety nie 🙁
Owszem duzo niepotrzebnych rzeczy zostalo napisane (choc czesc zrozumiale - przez emocje), ale to nie daje ci powodu wysmiewac sie z tego forum. Niejednego konia uratowalismy, i tym razem caly ten szum jest uzasadniony. Wejdz sobie w ten link http://www.photoblog.pl/loczek121/128837651/2970357/, i pomysl chwile czy warto tak bronic tej stajni.
No ale: zwykle TOZ nagłaśnia takie sprawy, tak było ongiś ze sprawą zagłodzenia stada koni, już nie pamiętam gdzie.
Na zawodach byli u mnie pod koniec kwietnia.
Ogólnie może to wątek na mnie zrobił takie wrażenie, posty są bardzo chaotyczne, często nie powiązane ze sobą. Człowiek próbował się czegoś dowiedzieć, a tu tylko irytacja.
Pojechałabym dla spokojności sumienia do analopu, ale cholera jestem obecnie na drugim końcu kraju.
I nie wyśmiewam forum, bo nie o to tu chodzi.
Co do powagi sytuacji, jeżeli sugerujesz że może ją rozumieć tylko ktoś, kto widział te konie, to faktycznie ja jej nie rozumiem. Amen
EDIT : nie bronię stajni, chodzi o całą sytuację, bo nagonka zaczęła się jeszcze chyba przed ukazaniem zdjęć? Przynajmniej ja ich w początkowych postach nie znalazłam.
Czekam więc z niecierpliwością na informacje z pierwszej ręki.
Być może nauczy mnie to, że nawet za najlepszymi końmi prezentowanymi na zawodach ciągnie się śmierdzący niewyrzucanym obornikiem los koni, na których utrzymanie czy komfort brakuje czasu, chęci czy pieniążków, które inwestuje się w konie "lepsze", więcej warte, robiące dobrą reklamę stajni.
Smutne i prawdziwe.
Trzymam więc kciuki za powodzenie akcji.
EDIT: Zawody towarzyskie, zawodami towarzyskimi, bo takie są u mnie, w życiu byśmy nie dopuścili do startu konia w takim stanie, jak siwy ze zdjęć na blogu wymienionym w poprzednim poście. I jeszcze te logo na czapraku - ja bym się wstydziła...
O koniach Analop wystawianych na zawodach było już pisane- konie w fajnej kondycji, dobrze wyglądające, nikt by się nie spodziewał, że w stadninie źle się dzieje. Taka zasłona dymna- widzisz ich na zawodach i myślisz że jest super, przyjeżdżasz a tu syf, gnój i zaniedbane konie, które teraz będą przez długi czas odrabiane i nie wiadomo czy wrócą do stanu w którym do Analopu przyjechały 👿
NIE wiem jak wyglądają rzeczone ogiery i równie dobrze ktoś mógłby tu wrzucić zdjęcie jakiegokolwiek zaniedbanego konia i napisać że to ogier z Analop - 80% forumowiczów kupiłaby to, ze mną na czele.
NIE, bo [quote author=ms_konik link=topic=88817.msg1475663#msg1475663 date=1343599322] To poważna sprawa a nie pitu pitu, kto kiedykolwiek widział Czuwaja lub Le Voltaire'a rozumie powagę sytuacji. [/quote]
EDIT : swoją drogą dla rozładowania atmosfery miałam wrzucić swoje urocze zdjęcie jak ostro ujeżdżam w krótkich spodenkach i japonkach ale gdzieś wsiąkło. 🙁
[quote author=ms_konik link=topic=88817.msg1475663#msg1475663 date=1343599322] Zamrucz, a Ty tu się przyleciałaś lansować czy jak? [/quote]
tak myslę, że skoro analop uważa się za niewinną to czemu sie odcina? hasło na blogu, strona stajni znika, jeśli jest tak jak ona mówi to czemu tego nie udowodni czemu się nie broni?
tak myslę, że skoro analop uważa się za niewinną to czemu sie odcina? hasło na blogu, strona stajni znika, jeśli jest tak jak ona mówi to czemu tego nie udowodni czemu się nie broni?
Możemy założyć, że po tym wszystkim wpadła w panikę i nie wie co robić.
Możemy założyć, że po tym wszystkim wpadła w panikę i nie wie co robić.
a to biedulka. na pewno miota się przerażona.. co tu robić? konie karmić!!! a nie patrzeć jak z głodu zdychają..
Co do tego, że część wygląda bardzo dobrze, a w tym czasie inne są szkieletami, to mam teorię zaobserwowaną niestety w realu 🤔 Otóż istnieją psychopaci, którzy są w stanie podzielić konie na te, które będą miały pełny żłób i sucho bo oni je LUBIĄ oraz na te, które żrą tynk i ślizgają się w gównie, bo oni ich NIE LUBIĄ. Może te żółte papiery to nie taki zły pomysł.
Zastanawiam się jakim trzeba być perfidnym by jednym koniom do żłobu jedzenie sypać, a inne omijać, bo przecież ta jej ukochana kobyła kasztanowata wyglądała dobrze, normalnie, a konie tu prezentowane to zwierzęta w nagannym stanie.
Zastanawiam się jakim trzeba być perfidnym by jednym koniom do żłobu jedzenie sypać, a inne omijać, bo przecież ta jej ukochana kobyła kasztanowata wyglądała dobrze, normalnie, a konie tu prezentowane to zwierzęta w nagannym stajnie.
Może chodzi o to, że fizycznie te ogiery nie były jej własnością, bo ona jest tylko dzierżawcą. Nie moje, to dbać nie trzeba.
zauważyłam pewną dość "zabawną" zależność wypowiedzi w tym wątku i działaniami analop. Gdy ktoś tylko doszuka się hipokryzji lub jakichś niejasności w wypowiedziach/wpisach p. Darii czy to na fbl czy na stronie WWW, to wszystko w trymiga znika z sieci 👀
🤔 Aż założyłam sobie konto 😂 . TA stajnia?! TA stajnia co ma tak zadbane konie? Czy tylko technik weterynarii oglądał te konie? Nie było tam żadnego weterynarza po studiach? Właściciel już się wypowiedział gdziekolwiek o tym wszystkim?
[quote author=matrosowa link=topic=88817.msg1475687#msg1475687 date=1343601502] tak myslę, że skoro analop uważa się za niewinną to czemu sie odcina? hasło na blogu, strona stajni znika, jeśli jest tak jak ona mówi to czemu tego nie udowodni czemu się nie broni?
Możemy założyć, że po tym wszystkim wpadła w panikę i nie wie co robić. [/quote] raczej brak jej argumentów na swoja obronę. Napisałam to już wcześniej, ale napiszę jeszcze raz: gdyby była niewinna i gdyby faktycznie było tak, że Czuwaja do takiego stanu doprowadziła choroba a nie zaniedabanie to już na samym początku powstania tego wątku udowodniłaby nam to. Równiez z niecierpliwością czekam na jakieś szczegółowe info od Karli, a milczenie analop niestety postrzegam jako przyznanie się do winy, bo gdyby była niewinna to próbowałaby się bronić. Jak nie tutaj na forum to chociaz na swoim blogu (który zablokowała)
[quote author=nine link=topic=88817.msg1475701#msg1475701 date=1343602298] Zastanawiam się jakim trzeba być perfidnym by jednym koniom do żłobu jedzenie sypać, a inne omijać, bo przecież ta jej ukochana kobyła kasztanowata wyglądała dobrze, normalnie, a konie tu prezentowane to zwierzęta w nagannym stajnie.
Może chodzi o to, że fizycznie te ogiery nie były jej własnością, bo ona jest tylko dzierżawcą. Nie moje, to dbać nie trzeba. I sama zaśmiecam wątek. Więc koniec na dziś [/quote]
do tej pory cały czas czytałam .. ale po Twojej wypowiedzi postanowiłam odpisać . ... a co to za tłumaczenie przepraszam ? Że jak nie jest właścicielem to co ? niech z głodu zdychają ? Właściciel czy dzierżawca ma obowiązek zapewnić zwierzakowi wikt i opierunek. Zadbać o zdrowie fizyczne i psychiczne. To jest przerażające naprawdę. 😵
zduśka, myślę, że Zamrucz chodziło tylko o wyjaśnienie idiotyzmu sytuacji, na pewno sama tak nie myśli 😀 Każdy chyba chciałby znać powód... A sposób myślenia przedstawiony przez Zamrucz jest niestety bardzo popularny 🙁
Zastanawiam się jakim trzeba być perfidnym by jednym koniom do żłobu jedzenie sypać, a inne omijać, bo przecież ta jej ukochana kobyła kasztanowata wyglądała dobrze, normalnie, a konie tu prezentowane to zwierzęta w nagannym stanie.
edit: literka niepotrzebna się wepchnęła 😉
Ja podejrzewam, że ogiery były zamknięte w stanji, a cała reszta na zewnątrz. Bo z tego co ktoś pisał to nie ma tam tyle boksów, żeby pomieścić ponad 60 koni.
O koniach Analop wystawianych na zawodach było już pisane- konie w fajnej kondycji, dobrze wyglądające, nikt by się nie spodziewał, że w stadninie źle się dzieje. Taka zasłona dymna- widzisz ich na zawodach i myślisz że jest super, przyjeżdżasz a tu syf, gnój i zaniedbane konie, które teraz będą przez długi czas odrabiane i nie wiadomo czy wrócą do stanu w którym do Analopu przyjechały 👿
Dokładnie tak jak mówisz. A zdjęcia z zawodów, które wstawiał Loczek, na których widać było chudą arabkę/araba pod siodłem, były organizowane u nich w Pławinie. Stąd też właśnie brak jakiegokolwiek sprzeciwu odnośnie startu tego konia w TAKIM stanie.
Behemotowa - ja też w wrażenia założyłam konto xD. I tak, TA stajnia, co mnie tak przeraziło, że chyba nadal nie do końca wierzę, choć widok Czuwaja działa na mnie jak zimna woda...
Ja bym nie szukała w tym spisków. To nie są psychopaci według mnie. Może po prostu nie lubię tego określenia? Ale to chyba logiczne, że te konie, które mają stały dostęp do łąk są w lepszym stanie od tych ze stajni. One mogą jeść ile im się tylko podoba, więc wyglądają lepiej. A czemu tamte tak słabo? Nie wiem...
Zamrucz - ja też sądziłam, że tam nie może się dziać źle, skoro np. Zilandra i Inka, chyba największe dumy Analopu (i dobrze, bo są genialne), wyglądają tak dobrze. I zgodzić się muszę, że konie szkoli dobrze, bo takiego Orlando kupiłabym z chęcią... I jeśli jej konie po odebraniu (jeśli zostaną zabrane, a loczek przekazał mi takową informację) to bardzo chciałabym jednego z nich mieć. Mam już nawet swoją ulubienicę od nich.