koszmar, koszmar, koszmar ...... brak mi słów. Nie da się nijak wytłumaczyć wyglądu koni. No bo jak? Czy jest jakieś racjonalne wytłumaczenie dlaczego tak wyglądają? Dlaczego są w tak opłakanym stanie? Może jakaś choroba....
koszmar, koszmar, koszmar ...... brak mi słów. Nie da się nijak wytłumaczyć wyglądu koni. No bo jak? Czy jest jakieś racjonalne wytłumaczenie dlaczego tak wyglądają? Dlaczego są w tak opłakanym stanie? Może jakaś choroba....
Boże proszę cie jaka choroba ! Te konie są zagłodzone ! Wystarczy spojrzeć za zdjęcie i pod ich nogi .Czy stoją w tym w czym stoją też z powodu choroby?
A oni tak zachwalali warunki swoich stajni, że mają cudne boksy dla swoich pupili, właśnie widać jakie to cudne boksy, a to na czym stoją konie, to co ich zdaniem, pewnie złoto. 🤔wirek:
Czuwaj był własności Bogusławic (nie wiem, czy nadal jest) a Le Voltaire Łącka. Trzymam kciuki za chłopaków, mam nadzieję, że szybko wrócą do formy. Smutne 🙁
Edit: Le Voltaire widnieje w rozpisce przydziału ogierów na 2012, czyli wychodzi na to, że właścicielem jest Stado. Dzierżawcą jest Daria Wachnowska, Stare Kurowo
Troche mi to zasuwa kolekcjonerstwem koni. Po co brali aż 3 ogiery, skoro nie dali rady? 🙁 Matko, miałam do nich jechać na luźny tydzień, całkowicie poza obozem, ot tak na agroturystykę. Pogadałam z laskami z photoblogów i większość była niezbyt zachwycona, ale kilka bardzo sobie chwaliło te obozy. Sądzę, że to działa na zasadzie: nie ma stajennych, to naiwne dzieciaki posprzątają za nas.
[quote author=ms_konik link=topic=88817.msg1472395#msg1472395 date=1343321758] Czuwaj był własności Bogusławic (nie wiem, czy nadal jest) a Le Voltaire Łącka. [/quote]
Jeżeli ogiery mają swoich włascicieli, a w SK Anlop były w dzierżawie - to jak najbardziej uzasadnione będzie obciążenie dzerżawcy kosztami leczenia i doprowadzenia koni do właściwej kondycji + odszkodowania za utratę ich wartości hodowlanej. Nie darować!!!!
Rany julek, po zdjęciach na stronie internetowej i fbl sądziłam, że analop jest sympatyczną osóbką która naprawdę dba o swoje konie i nie dopuściłaby się czegoś takiego, a tu proszę! aż się wierzyć nie chce 🙁
[quote author=ms_konik link=topic=88817.msg1472395#msg1472395 date=1343321758] Czuwaj był własności Bogusławic (nie wiem, czy nadal jest) a Le Voltaire Łącka.
Jeżeli ogiery mają swoich włascicieli, a w SK Anlop były w dzierżawie - to jak najbardziej uzasadnione będzie obciążenie dzerżawcy kosztami leczenia i doprowadzenia koni do właściwej kondycji + odszkodowania za utratę ich wartości hodowlanej. Nie darować!!!! [/quote]
dobrze prawisz! tylko czy będzie miał się kto zająć tym żeby dobrać im się do tyłków?!
Matko i córko, zgroza! Też uważałam, że pożal się boże właścicielka stajni jest w porządku osobą, tak siebie wykreowała przede wszystkim chyba w temacie "Obozy jeździeckie" (z tematów, które ja czytam), obozy to takie luźne dupoklepstwo. To jest masakra 😲
akcja wykupowania takiego ogiera i przywożenia z hiszpanii, ze tam znieczulica i masakra nie do opisania i nie do uwierzenia, a tu obok takie same obrazki... 🙇 co się z ludzmi dzieje??!!
Oto jak za pomocą cwaniactwa, bezczelności i braku jakichkolwiek skrupułów, przy wykorzystaniu słów i obrazów w internecie, można robić w ch.ja kogo się tylko chce, łącznie z revoltą! Jakże skuteczna autopromocja!! Jakże dobry PR!!
Serce się kraje. To się nadaje do prokuratora... Te ogiery...
Mam szczerą nadzieję, że rozbucha się z tego wielka afera i właściciele ośrodka bekną nie tylko finansowo, ale także stracą już na zawsze śliczny, tak starannie wypracowany image!
Troche mi to zasuwa kolekcjonerstwem koni. Po co brali aż 3 ogiery, skoro nie dali rady?
Dokładnie. Od jakiegoś czasu przyglądałam się blogowi zwracając uwagę głównie na Czuwaja, którego zdjęć w pewnym momencie było od groma i jeszcze więcej do pewnego momentu oczywiście...Ale już to : http://www.photoblog.pl/skanalop/108537592/xd.html i wiele innych fotek zresztą wskazywały za no, że coś tam źle się dzieje. To się nazywa zbezczeszczenie dobra narodowego niemalże. Tyle dobrych, ba, doskonałych koni po nim w sporcie ( w tym mój, może nie wybitny ale naprawdę fantastyczny). Jakie to wszystko jest niemożliwie straszne...
O rany, jakaś wielka masakra. ; / Miałam do czynienia z tą panią, straaasznie ociągała się do wysyłki siodła, miała oddzwonić, nie oddzwoniła, tłumacząc się, że ma co robić, zajmując się końmi i po prostu czasu nie ma. podobno mają (mieli) coś ok. 60 koni, tylko poco ..
ja myślę, że uderzenie do mediów w tonie takim jak podpis na pb - Ojciec olimpijczyka Randona zdycha z głodu w ciemnym boksie - byłoby doskonałym tropem! ktoś z rv ma wejścia do tv, itp?