Forum konie »

Wypadek dorozki w Poznaniu

Z naszych informacji wynika, że drugiego też trzeba uśpić
Prawda to?

Czytam te wypociny i sama nie wierzę
Ze wstępnych ustaleń wynika, że to kobieta spowodowała wypadek.
Ciekawe co wyjdzie na końcu śledztwa, ciekawe czy potwierdzą, że woźnica spowodowała wypadek  😵
jkobus, nie biec do władzy? ale kto wtedy znajdzie winnego?
JARA, nie, nie trzebabyło, wczoraj żył

Inną sprawą jest, że od miesięcy trwają rozmowy o konieczności przebudowy skrzyżowania Królowej Jadwigi, Górnej Wildy i Półwiejskiej, gdzie ciągle dochodzi do wypadków i stłuczek. Miasto ma przygotować koncepcję modernizacji.



NARESZCIE!!!!

Od urodzenia mieszkam 300 m od tego skrzyżowania i nie ma miesiąca, a czasem nawet tygodnia, żeby tramwaj lub samochód nie potrącił pieszego lub nie doszło do kolizji samochodów. Moja mama sama kilka lat temu pomagała wyciągnąć starszą osobe spod tramwaju.
Moim zdaniem powinni na tym skrzyzowaniu zrobić podobnie jak na Hetmańska/28 czerwca tzn zakaz lewoskrętów. Już by coś pomogło.

A na miejscu wypadku palą się od wczoraj znicze i wisi krzyż. Myślałam, że to znak, że ktoś jednak nie przeżył wypadku...
Tak,
Kon jakby zobaczył brak lewoskrętu na pewno by sie zatrzymał....
Bo na czerwonym to sobie przeleci, ale na na braku lewoskrętu to już nie...
Kurczak, pisałaś o zminimalizowaniu ryzyka, dlatego ja  napisałam, że jeżeli ktoś uważa konie w mieście za ryzyko, to nie powinien też wsiadać, bo to dopiero jest ryzyko 😂


Dlatego nie jeżdżę po ulicach dużych miast konno 😉

Przepisy to istny absurd i ten kto ten przepis wymyślił, chyba z koniem nigdy do czynienia nie miał, ale z drugiej strony to w sumie czemu się dziwić. Wiele przepisów w naszym kraju ustalają ludzie, którzy na dany temat nie mają zielonego pojęcia.
Kurczak Ty nic nie rozumiesz 🤬
Nie wsiadaj na konia.
Nie ważne czy jesteś w lesie, czy na ulicy koń zawsze może się spłoszyć i Cię zabić.
Koniec i kropka.

Może ktoś zrobi ankietę?
Czy dorożki powinny zniknąć nam z oczu,
czy jednak są tak piękne i zaczarowane, że powinne zostać?.

Kurczak Postępowy chcesz zniszczyć wszystko nie postępowe, bo jest inna moda, inny czas?
Nie tylko Kurczak nic nie rozumie , ja także. Uwazam ,że miejsce koni to obrzeża miast, wies ,pola łąki i lasy. Sorki ale przy tym postepie nauki, przy coraz szybszych samochodach oraz coraz wiekszej ich liczbie -nie ma miejsca w miescie dla koni. No ewentualnie na starówkach.
Wypadki z udziałem pieszych , samochochow ,motocykli sa i beda ale zupełnie nie rozumiem po co swiadomie narażac jeszcze siebie i zwierzaka. Dal ideei aby 'zaczaowane" dorozki były- wsród "cudnych" tirów i "smrodzących " samochodó. Po co? Ot tak aby były , bo mamy dusze romantyków i chcemy sobie popatrzec jak dawnej bywało?
No tak fajnie by bylby kazdy koniarz mógł jeszcze przy domu miec stajnie, trzymac w niej konia, do pracy jezdzic konno lub dorożką, Jesli tak - to zapomnijcie o samochodach, motorach i samolotach. Jakos nie wspólgra mi to z romantyzmem, koniom w zatłoczonych miejscach, wsród gwaru , ruchu ulicznego ,gdzie wiele osob może np rzucic puszką , petardą, gdzie tramwaj może zatrzymac się iskrząc przy okazji na torach , lub gdzie może konia przestraszyc dzwięk gwałtownego hamowania trawmwaju - poprostu mówie -nie.
co to kogo obchodzi co ty uważasz Faza.
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12140177,Ranny_kon_konal_w_centrum_Poznania_przez_prawie_godzine.html

a ten artykuł to już mistrzostwo 😵
Najlepszy kawałek to:
"Zaproponowałem, by lżej ranne zwierzę ze złamaną nogą odprowadzić w okolice placu Andersii i podać mu wodę. Było przerażone. Bałem się, że w każdej chwili może wpaść w szał - opowiada."


co to kogo obchodzi co ty uważasz Faza.



Takie samo pytanie mogę zadac Tobie Elu- co mnie lub kogoś obchodzi Twoje zdanie?
A chyba po to jest forum aby czasem móc je wyrazic, no chyba ,że się mylę.
Najlepszy kawałek to:
[quote]"Zaproponowałem, by lżej ranne zwierzę ze złamaną nogą odprowadzić w okolice placu Andersii i podać mu wodę. Było przerażone. Bałem się, że w każdej chwili może wpaść w szał - opowiada."
[/quote]

taa, no dobre. Lżej ranny ze złamaną nogą 😲 No przecież żadnych złamań nie miał.
Ela Pe rentgen w oczach - nigdy się nie spotakałaś?  Najlepsze dla mnie jest to, że jak ten wstrętny Poznań może nie zapewniać na każdym narożniku weta z morbitalem?!  🤬 😜
jeżeli wet naprawdę uznał, że drugiego konia powinno się uśpić a nie było czym i jak, to byłaby powtórka z rozrywki... Kiedy była sprawa z wypadkiem konia na drodze? Też nie mogli skołować leku, policjant nie chciał strzelać, a 'biedne, przerażone, krzyczące i płaczące dzieciaki mądrych gapiących się na to wszystko rodziców będą miały traumę do końca życia'. Paranoja.
Dla mnie paranoją jest, który rodzic stoi w takiej sytuacji spokojnie z dzieckiem na ulicy... 😵
co to kogo obchodzi co ty uważasz Faza.


Mnie obchodzi !
Uważam podobnie jak Faza . Zatłoczone miasto , to nie miejsce dla konia . No chyba , że wszystkie konie dorożkarskie będą przechodziły takie szkolenie , jak konie policyjne , choć koń z przypiętą do siebie dorożką zawsze ma gorzej w sytuacji paniki , niż wierzchowiec . Więc gdyby ode mnie zależało , to dorożkom w miastach powiedziałabym NIE !
no i fajnie. Załóżcie se kółko różańcowe w intencji zakazania wszystkiego co niebezpieczne.

Ela Pe rentgen w oczach - nigdy się nie spotakałaś?  Najlepsze dla mnie jest to, że jak ten wstrętny Poznań może nie zapewniać na każdym narożniku weta z morbitalem?!  🤬 😜


taa, oszołomów i tłumoków jest pełno.
Dla mnie szokujące jest, że policja nie może (nie chce?  😎 ) zastrzelić konającego konia- przecież stanowił poważne zagrożenie w centrum miasta, a wiadomo, że zastrzelenie przyjmuje się za szybką, w miarę bezbolesną śmierć - na pewno lepsze dla konia to niż umieranie przez 40 minut
Drugi koń nie wymagał uśpienia, a załatwienie morbitalu zajmuje normalnie wetowi parę dni- musi jakieś wnioski składać  👀 najlepiej jak by to wet wyjaśnił  :kwiatek:


Koń policyjny, pomimo szkolenia też zawsze się może spłoszyć- to tylko zwierze

Edit:
skoro policjant bał się krwi to mogli myśliwego ściągnąć? 
Im bardziej się przyglądam miejscu zdarzenia : [url=[[a]]http://maps.google.pl/maps?q=pozna%C5%84[[a]]+ul+kr%C3%B3lowej+jadwigi&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.398963,16.93594&spn=0.006703,0.033088&sll=52.45932,16.989583&sspn=0.007361,0.016544&hnear=Kr%C3%B3lowej+Jadwigi,+Pozna%C5%84,+Wielkopolskie&t=m&z=15&layer=c&cbll=52.398944,16.935869&panoid=2lq_JzOiSFqWxw9ni4j-cw&cbp=12,73.92,,0,4.15]link[/url] - tym bardziej się skłaniam do zdania Fazy.

Koszmar z tym zdychającym koniem.
"zawiodły procedury" itp. dyrdymały, a zwierzę cierpi nieskończenie długie 40 minut, z tego co zrozumiałam bez jakiejkolwiek pomocy, bez choćby czegoś przeciwbólowego  😫  🙁
Prosty strzał w głowę powinien nastąpić w kilka minut od przyjechania policji+weta na miejsce. A urzędnicy zadowoleni z siebie, to nie oni ponoszą odpowiedzialność, tylko właściciel zwierzęcia. Z tym, że właściciel zwierzęcia nieprzytomny w karetce  😵, ale tego już procedura nie przewidziała, więc wszyscy bezradni.. a jakby tak zdychał 4 godziny?
Uff.

Oby pani powożąca i kierowca auta wrócili szybko do zdrowia.
tak łatwo mówicie o zastrzeleniu konia, Policjant nie jest weterynarzem i nie może stwierdzić- ten koń na pewno nie nadaje się do leczenia, a co jakby go zastrzelił i okazało by się że jednak można go było leczyć i właściciel mógłby mieć pretensję...
Zakładam, że wet był na miejscu zanim koń się wykończył. I był w stanie określić szanse na przeżycie. Oczywiście że nie wymagam od policji diagnozy połamanego konia. Tylko wydawać by się mogło, że służby publiczne powinny ze sobą jakoś współpracować. Po to chyba są.
No właśnie nie wiemy kiedy dokładnie zjawił się właściciel - ze zdjęć widać, że był przed weterynarzem,  po za ty z ostatniego artykułu wynika, że żaden wet nie chciał przyjechać z powodu braku morbitalu- czyli wyraźnie było widać, że zwierze umiera
Eh, a taki Wiedeń, to dopiero niepostępowe i zacofane miasto. Głupi ci Wiedeńczycy...

Ale jakie piękne dorożki mają. Eh, chyba na ich miejscu, też wolałabym być głupia i niepostępowa.
dokładnie, dobry przykład. Ciemnota i zacofanie w tym Wiedniu 🙄 😂
dempsey wet który dojechał na miejsce przebywał po za Poznaniem i z tego co mówił zanim dojechał i przedarł się przez korki, to zwierzę odeszło samo.
Kopyciak, oczywiście, przepraszam, nie doczytałam. Dojechał już po. Ale i tak nie miałby czym go uśpić..
dempsey  a o to nawet nie pytałam- jaki był plan żeby zwierzowi pomóc- ale spróbuję się dowiedzieć  :kwiatek:
Nie wiem jak sprawa wyglądała od początku ale przepisy mówią jasno, że miasto powinno mieć podpisaną umowę z lekarzem na zapewnienie opieki w takich sytuacjach, to że ponad 500tyś miasto ma podpisaną umowę z jednym (chyba) lekarzem to już absurd, to że ktoś podejmuję się czegoś takiego i nie jest przygotowany do uśpienia konia to drugi absurd, oba wynikają IMO z tego, że jakiś urzędas odhaczył obowiązek jaki nakłada na niego ustawa po najniższych możliwych kosztach.
Z tego co wiem oprócz zawiadomienia "miastowego" weta przez policje na miejscu było przynajmniej kilku koniarz którzy dzwonili na własną rękę do wetów końskich. Mnie złapano na zawodach w Baborówku i dojazd od pierwszego telefonu zajął mi 40min, w połowie drogi dostałem telefon że mocniej uderzony koń nieżyje, dla rozwiania wątpliwości miałem możliwość uśpienia tego konia.
ogurek dzięki za wyjaśnienia  :kwiatek: 

ogurek, dzięki za konkretne info

Urzędnicza bezmyślność bezmyślnością, i to oburza. Ale także ten weterynarz, który podpisał umowę powinien mieć świadomość, że w mieście Poznań są nie tylko chomiki, ratlerki i bezpańskie koty, co? A jednak nie zainteresował się tym, i dopiero jak mleko się rozlało to może się zainteresuje, ale nie na pewno...
Ech wkurza mnie to
Kopyciak, z tego co mi wiadomo policjant nie może zastrzelić zwierzęcia ot tak. Przeważnie wzywany jest do tego myśliwy/leśniczy (??). Nigdy jakoś nie dociekałam ale wiem,że jest tak na pewno w przypadku zwierząt leśnych.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się