[quote author=dea link=topic=87773.msg1377007#msg1377007 date=1334815437] Ja tam czekam i jednym okiem obserwuję jak sobie sportowe bosaki radzą (co odważniejsi próbują użytkowania sportowego, póki co nogi nie poodpadały i nawet jakieśtam wyniki są). g..no prawda! [/quote] Rozumiem, że mam poszukać tychże? OK, w wolnej chwili znajdę.
Jak przebiegają granice między wiedzą a ideologią? Poważnie. To ciekawe zagadnienie. Nie tylko w tym wątku, ale w tym wątku Też. Dempsey, Tunrida zaproponowała nazwę "fizjologiczne" 🙂
Najgłębszy będzie klasyczny podział na "ludzi i parapety". Ale to nie proste. Re-volta mnie nauczyła, że nie ma czegoś takiego "po całości". Ktoś ogarnięty w jednej dziedzinie będzie parapetem pod innym względem. Np. można mieć podziwu godna postawę wobec ludzi i zwierząt i jednocześnie być partaczem, bo ambicje i "dobre chęci" przeważają nad umiejętnościami. Można być skutecznym fachowcem a podlecem wobec konkurencji. Itd. W ogólności i w szczegółach.
"Zjawisko fizjologicznego strugania" zachwyciło mnie w dwóch przejawach. 1. "Wcześniej" newa-ewa nie widziałam w pełni funkcjonalnych (na oko) i zdrowych (podobno) kopyt po ochwacie. "Wcześniej" konie po ochwacie owszem chodziły, ale kopyta były nadal fatalne. 2. Gdyby nie wiedza "naturalna" nigdy nie przyjrzałabym się, jak funkcjonują ściany wsporowe w kopytach mojego konia. Gdy zobaczyłam w zeszłym roku (dużo terenów po śniego-lodzie), że wspory faktycznie "wypuszczają bieżniki" - wyrastają ząbkowaną ostrą krawędzią - opadła mi szczęka. Nadal mam co niemiara zastrzeżeń. To nie jest takie proste - wychwycić co wartościowe, a odrzucić "bull shit".
[quote author=izydorex link=topic=87773.msg1377050#msg1377050 date=1334820317] Ale przecież ta wiedza "naturalna" to w wiekszości (pomijajac niektóre "szkoły"😉 nie jest żadna rewolucja ani wiedza tajemna i dobrzy kowale ją mają i stosują, nie dorabiając do tego ideologii.
dokładnie tak. dlatego właśnie imho stosowniejsza byłaby nomenklatura "poprawne" w miejsce "naturalne" (a inna sprawa to odsetek kowali mających pojęcie i wiedzę.. 🤔) [/quote]
Nie – bo poprawne odnosi się do jakiegoś wyznacznika poprawności. A różne metody mają różne wyznaczniki. Więc z określenia „poprawne” nie wynika zróżnicowanie definiujące, na czym strugacz się opiera. Naturalnie (że pozwolę sobie użyć tego strasznego słowa) nie każdemu potrzebna jest świadomość, jaką metodą strugacz się posługuje i dla takich osób pewnie określenie „poprawne” pozwoli żyć ze spokojnym sumieniem, ale jak zostało powiedziane, świadomość kopytna wśród ludu jest coraz większa i dlatego „poprawne” wcześniej czy później przestanie znaczyć cokolwiek.
Na początek endurance (więc nie przejażdżki w terenie dla relaksu - bo ktoś pytał o "prawdziwe" rajdy) - 100 mil boso. http://www.horseridingfun.com/barefootin.html Poszukam więcej, bo pamiętam, że było.
EDIT: żeby było "w kupie" dodaję do tego posta: http://www.aebm.org.au/bare_performance.htm Widać tam jakiegoś dresażystę GP na przykład - to nie podwórko za stodołą przecież.
[quote author=wrotki link=topic=87773.msg1377044#msg1377044 date=1334820044] [quote author=dea link=topic=87773.msg1377007#msg1377007 date=1334815437] Ja tam czekam i jednym okiem obserwuję jak sobie sportowe bosaki radzą (co odważniejsi próbują użytkowania sportowego, póki co nogi nie poodpadały i nawet jakieśtam wyniki są). g..no prawda! [/quote] Rozumiem, że mam poszukać tychże? OK, w wolnej chwili znajdę. [/quote]
ej no halo. Przecież jeden czy też nawet dwa Wrotkowe konie chodziły zawody bez podków, w tym jeden zdaje się do N bosy chodził, a drugi WKKW.
Też chętnie przeczytam skąd jego fekalny komentarz.
Moja teza jest taka: da się. Nie z każdym koniem - np. niektóre wymagałyby zbyt długiego z stosunku do możliwości właściciela przystosowania, może niektóre mają zbyt niedorozwinięte kopyta i potrzebują "protezy". Nie każdym werkowaniem - bo nie wystarczy rozkuć i zostawić, rozkuć i ostrugac jakkolwiek, to sztuka - równoważenia, zobaczenia "optymalnego kopyta" nawet jeśli niekoniecznie jest optymalne na starcie, ustawiania przyczepności (ile razy była mowa o tym, ze "mój koń się ślizga na boso"😉 - zafascynowało mnie to zdjęcie wklejone powyżej - trzeba naprawdę wiedzieć co się robi. Tak jak trzeba wiedzieć co się robi, żeby sensownie okuć i długoterminowo nie zrobić tym krzywdy (tak, tak, wiem, to zawsze jest jakaśtam krzywda - ale nie przesadzajmy, życie zawsze kończy się śmiercią, a lepsze jest dobre okucie od kalecznego, niedziałającego bosego kopyta...)
izydorex, ten kowal ma wiedzę , tylko to jest właśnie ta wiedza tajemna , co do której cicho szaa . Ten kowal jest bardzo znany i pracuje w tej branży długie lata , problem w tym , że trzeba się dokształcać , trzeba chcieć , czasem boleśnie zmienić poglądy i podejście do różnych problemów , a tu tego brakuje . I na takich fachowców nat. struganie to jak kubeł zimnej wody . Pytanie tylko , czy coś zmienią , czy skorzystają ... Jak odbierałam mu hucułkę , która ledwo chodziła nawet okuta , to usłyszałam od niego , że powinna być kuta częściej , na luweksy + masa . Tylko dlaczego powiedział to dopiero po tym , jak mu ją zabrałam i sama zasugerowałam ew. kucie co 4 tyg. 🤔wirek: . Przecież radzić trzeba jak problem się zaczyna , a nie jak koń już nie umie chodzić . I to on będąc fachowcem , powinien pierwszy ten problem zauważyć i o nim mówić . Przecież za coś się płaci . no może sam Wrotki wyjaśni o co się rozchodzi. Normalnie, na spokojnie powie czemu je musiał skuć na powrót.
Oj Dea , na żatrach się nie znasz 🤔wirek: Nie wiedziałam , że to MY ( 😉) tylko mamy być tymi boksowanymi .... No to pięknie ... 🤔
A ja sie nie mogłam powstrzymać... tylko tak mi się ta cała dyskusja kojarzy z naciskiem na -> 😉 😉 😉 Mam nadzieję że nikt się nie poczuje urazony- >za co z góry przepraszam :kwiatek:
Zależy co uważamy za wyniki. Póki co na najwyższym poziomie w skokach widziałam jednego konia bosego - i to na hali. Najwyższy poziom czyli PŚ. N czy C to nie tylko wrotki boso jeździł w tym kraju (a właściwie to chyba Ktoś?). Pytanie jak bose konie poradziłyby sobie w tych naprawdę najwyższych rozgrywkach.
No i ciągle pamiętamy, że co innego piasek kwarcowy a co innego trawa - my sobie na regionalkach możemy np olać parkury trawiaste. A niby jak mają wywalić parkury trawiaste zawodnicy jadący konkursy PŚ? Jak tam co drugi parkur w otwartym sezonie trawiasty?
Zależy co uważamy za wyniki. Póki co na najwyższym poziomie w skokach widziałam jednego konia bosego - i to na hali. Najwyższy poziom czyli PŚ. N czy C to nie tylko wrotki boso jeździł w tym kraju (a właściwie to chyba Ktoś?). Pytanie jak bose konie poradziłyby sobie w tych naprawdę najwyższych rozgrywkach.
Ale ta dyskusja nie dotyczy koni biorących udział w rozgrywkach na najwyższym poziomie tylko w ogóle koni użytkowanych... jakkolwiek. Bo ile osób z biorących udział w dyskusji na tej stronie i zarzucających "naturalsom" ciemnogród bierze udział w sporcie powyżej klasy C?
Ależ tyczy się - bo jeśli ktoś z uporem maniaka pisze, że podkowa to zło zawsze i wszędzie to uważam, że nie patrzy dalej niż czubek własnego nosa a raczej kopyta konia, który chodzi głównie w tereny i obciążenia ma dość rekreacyjne. I to że te konie funkcjonują nawet lepiej bez podków to jakoś specjalnie dziwne nie jest. Natomiast wyzywanie kowali od partaczy, próba udowodnienia, że się wie więcej od nich jak ma się doświadczenie ze struganiem 2-3 niezbyt problemowych koni czy żadnego wręcz doświadczenia z końmi prowadzonymi w wyższym sporcie - to mnie lekko śmiech ogarnia. Trzeba mieć pokory trochę w sobie - z jednej i drugiej strony.
Nie rozumiem czemu dubluje się tu dyskusja "kuć czy nie kuć" - przecież kowal też może werkować na boso. Po angielsku takie "tradycyjne" struganie nazywa się "pasture trim" i to można ew. przeciwstawiać "naturalnemu" i porównywać - nie podkowy po raz kolejny wałkować. Byłoby bardziej w temacie.
[quote author=lira link=topic=87773.msg1377352#msg1377352 date=1334835377] Oj Dea , na żatrach się nie znasz 🤔wirek: Nie wiedziałam , że to MY ( 😉) tylko mamy być tymi boksowanymi .... No to pięknie ... 🤔
A ja sie nie mogłam powstrzymać... tylko tak mi się ta cała dyskusja kojarzy z naciskiem na -> 😉 😉 😉 Mam nadzieję że nikt się nie poczuje urazony- >za co z góry przepraszam :kwiatek: [/quote] I własnie takie wpisy i takie zachowanie powoduje ze was nikt nie lubi, i nie szanuje. Deajesteś tutaj chyba jedyną osoba z waszego środowiska z którą ktokolwiek chce rozmawiać. A swoja droga zdjęcie konia z bosymi kopytami, w skoku, które zamieściłaś jest już chyba robione pod koniec sezonu bo widać tam trochę oberwanego kopyta. Albo jest to konsekwencja zerwanej podkowy. Nie mam ochoty nawet już czytać tych wiecznych pretensji, większość z was jest sobie samemu winna ponieważ z oszczędności, tak wnioskuje z waszych opisów kowali, braliście do swoich koni najtańszych partaczy. Przynajmniej większość. Bawcie sie dobrze ze swoimi konikami i zacznijcie współpracować z nami kowalami klasycznymi, a nie stawajcie do nas w opozycji. Nikt z nas nie neguje metod naturalnych i wbijcie sobie to do waszych naturalnych główek, (oczywiście nikogo nie chce urazić) ze każdy - ale to każdy DOBRY kowal zna i stosuje te metody wśród swoich klientów. Wiec niczego nowego nie odkryliście. Dotyczy to tego wątku jak i wielu innych na revolcie. Pozdrawiam was wszystkich.
Ja nie znam w Polsce kowala, który by stosował takie struganie jak naturalne. Owszem, niektórzy robią częściowo to samo, ale jednak nie w całości. Więc to jest co innego struganie naturalne a werkowanie klasyczne... Nie wiem czy struganie jest odkrywcze czy jakie, ale na pewno inne, niż klasyczne.
I ja do swojego konia nie brałam najtańszych partaczy, ale uznanych w środowisku kowali. Podobnie jak wielu moich klientów. Mój koń nie był może mocno spiepszony, ale wiele rzeczy można było zrobić lepiej. Np przy przedostatnim kowalu miałam wiecznie pęknięcia na ścianach przedkątnych w tylnych kopytach, a przy ostatnim koń po każdym struganiu znaczył kilka dni...
I fakt widać po kopytach, że niektórzy kowale robili dane konie lepiej, inni gorzej. Ale smutne jest to, że niektórzy - ci uznawani za najlepszych absolutnie partaczyli robotę :/ I żeby to było, że jakiś jeden koń, to bym sie nie czepiała, ale jak widzę któregoś z rzędu konia, tak samo źle podkutego/postruganego przez tego samego kowala, a wiem że jest uznawany za jednego z lepszych w Polsce to jest coś nie halo. Natomiast absolutnie nie mówię, że nie ma dobrych kowali. Tylko coś ich mało.... 🙄
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 19 kwietnia 2012 19:18
A swoja droga zdjęcie konia z bosymi kopytami, w skoku, które zamieściłaś jest już chyba robione pod koniec sezonu bo widać tam trochę oberwanego kopyta. Albo jest to konsekwencja zerwanej podkowy.
Na tym zdjęciu dei te kopyta są po "tunningu" raczej ... co z resztą dea zaznaczyła ... Nie sądzę by się tak symetrycznie i równo obłamały.
ja tylko chciałam skromnie zauwazyć, że jeżeli coś jest "super, super" -to nie szuka się już niczego lepszego ,w dodatku wydając na te "poszukiwania" niemałą kasę. Widocznie nie było aż tak dobrze (i u nas, i na świecie) -skoro powstało takie coś, jak "naturalne struganie" i cała masa różnych badań, analiz, laboratoriów, klinik kopytnych, itd, itd -w celu leczenia tego, co często sknocili klasyczni kowale. Konieczny w życiu "postęp" w tym przypadku zawrócił w kierunku stanu pierwotnego (bosych koni), bo coraz cudowniejsze wynalazki - przeróżne podkowy -nie zawsze zdają egzamin 😉
[quote author=zabeczka17 link=topic=87773.msg1377437#msg1377437 date=1334839468] [quote author=lira link=topic=87773.msg1377352#msg1377352 date=1334835377] Oj Dea , na żatrach się nie znasz 🤔wirek: Nie wiedziałam , że to MY ( 😉) tylko mamy być tymi boksowanymi .... No to pięknie ... 🤔
A ja sie nie mogłam powstrzymać... tylko tak mi się ta cała dyskusja kojarzy z naciskiem na -> 😉 😉 😉 Mam nadzieję że nikt się nie poczuje urazony- >za co z góry przepraszam :kwiatek: [/quote] I własnie takie wpisy i takie zachowanie powoduje ze was nikt nie lubi, i nie szanuje. Deajesteś tutaj chyba jedyną osoba z waszego środowiska z którą ktokolwiek chce rozmawiać. A swoja droga zdjęcie konia z bosymi kopytami, w skoku, które zamieściłaś jest już chyba robione pod koniec sezonu bo widać tam trochę oberwanego kopyta. Albo jest to konsekwencja zerwanej podkowy. Nie mam ochoty nawet już czytać tych wiecznych pretensji, większość z was jest sobie samemu winna ponieważ z oszczędności, tak wnioskuje z waszych opisów kowali, braliście do swoich koni najtańszych partaczy. Przynajmniej większość. Bawcie sie dobrze ze swoimi konikami i zacznijcie współpracować z nami kowalami klasycznymi, a nie stawajcie do nas w opozycji. Nikt z nas nie neguje metod naturalnych i wbijcie sobie to do waszych naturalnych główek, (oczywiście nikogo nie chce urazić) ze każdy - ale to każdy DOBRY kowal zna i stosuje te metody wśród swoich klientów. Wiec niczego nowego nie odkryliście. Dotyczy to tego wątku jak i wielu innych na revolcie. Pozdrawiam was wszystkich. [/quote]
Tak, no właśnie. Ostatnio przeczytałam taki wpis, że naturalowcy wyważają dawno już otwarte drzwi. I śmieć twierdzić, że co najmniej połowa przeciska się przez nie z powodów finansowych. No i niestety wszyscy naraz i jest się to uciążliwe dla normalnych posiadaczy koni. Trzeba to w spokoju i ciszy przeczekać. Nic innego nie da się zrobić.
martynka.n, a dlaczego jest to uciążliwe dla innych posiadaczy koni? Serio. Co takiego jest w tym uciążliwe? Nie możesz patrzeć jak ktoś inaczej konia prowadzi? Ja się nie wtrącam do innych właścicieli koni - nawet jak ewidentnie źle są prowadzone - dawno się tego nauczyłam. I oczekuję, że nikt się nie będzie wtrącał do mojego.
Aldurin , a Ty naprawdę uważasz swój ostatni post za merytoryczny 🤔wirek: ?? No zlituj się ... Nikt nie pisze , że podkowa to zło zawsze i wszędzie , nikt nie ucieka od współpracy z kowalem , jeśli ten wie co robi . I nie sądzę , że obecni tu strugacze robią swoje konie z oszczędności , choć wiem , że takowi gdzieś są . Uogólniasz , demonizujesz i jeszcze strzelasz foch za fochem . Jakaś masakra normalnie . Nic tylko się śmiać , choć tak po prawdzie to jest to smutne . I wcale nie mieliśmy taniego kowala .... ale oczywiście Ty wiesz lepiej 😵 Rozumiem też solidarność zawodową , jak najbardziej 😉
A wpisy martynki nawet nie zasługują na komentarz ..............................
Aldurin , a Ty naprawdę uważasz swój ostatni post za merytoryczny 🤔wirek: ?? No zlituj się ... Nikt nie pisze , że podkowa to zło zawsze i wszędzie , nikt nie ucieka od współpracy z kowalem , jeśli ten wie co robi . I nie sądzę , że obecni tu strugacze robią swoje konie z oszczędności , choć wiem , że takowi gdzieś są . Uogólniasz , demonizujesz i jeszcze strzelasz foch za fochem . Jakaś masakra normalnie . Nic tylko się śmiać , choć tak po prawdzie to jest to smutne . I wcale nie mieliśmy taniego kowala .... ale oczywiście Ty wiesz lepiej 😵 Rozumiem też solidarność zawodową , jak najbardziej 😉
A wpisy martynki nawet nie zasługują na komentarz ..............................
No nareszcie. Lepsza ignorancja przez zmęczenie materiału niż obrażanie i przytyki. Mi ulżyło.
A swoja droga zdjęcie konia z bosymi kopytami, w skoku, które zamieściłaś jest już chyba robione pod koniec sezonu bo widać tam trochę oberwanego kopyta. Albo jest to konsekwencja zerwanej podkowy.
przeciez na tym kopycie wystrugane jest cos na zasadzie hacela. nie widzisz tego? 🤔 I śmieć twierdzić, że co najmniej połowa przeciska się przez nie z powodów finansowych.
jesli moj kowal nie bedzie mogl z jakiegos powodu przyjezdzac (tfu!) prawdopodobnie sama pojde na kurs strugania. nie widze w promieniu 100km alternatywy dla osoby, ktora obecnie zajmuje sie kopytami herszta. nie dam robic partaczom, za duzo pracy i uwagi w to zostalo wlozone. nie dam podkuc nikomu innemu. martynka.n, moj kon jest kuty na 4, prowadzony klasycznie. nikt! w stajni nie robi mi uwag na ten temat. jedyne z czym sie spotykam to zainteresowanie kto go robi, bo kopyta sie podobaja nawet "naturalnym". kon epk, jest bosy- nigdy nie probowala prowadzic na mnie kurcjaty antypodkowowej, ani tez nigdy ja nie probowalam jej wmawiac, ze powinna podkuc. obydwa konie chodza, nie kuleja, ruszaja sie dobrze. konie zima sie podbily- ja okulam na tyl, epk zastanawiala sie nad tym, ale kon zaczal chodzic, nie bylo potrzeby. po co prowadzic krucjate???