Forum konie »

* * * Kolejna tragedia - pożar w Stajni w Brzózkach * * *

Pokazuj wszystko co masz 🙂 zawsze wątek ożywi się, a myślę, że każdego to interesuje 🙂
Ja czekam 😀
Albo zdjęcia koni w sprzętach od tych co pomogli 🙂 zobaczymy jak się ślicznie prezentują 🙂
w derkach chyba nie porobilam ;/
ale w tv byly w nich :P
no i na tych zdjęciach z western (tzn 2 siodla byly tych co przyjechali, na kn bylo "datkowe", czapraki, oglowia - dostane)

teraz malo chodzą - tylko na projektach, wiec rewii też nie ma... rewiowac będziemy w wakacji hehe 😀

a nie..czekajcie..mam jedno takie "for zdjęcie"
- dostany kantar +liny i czaprak 🙂 jakoś tak niewiadomo czemu zbyszek nei chcial różowego ("hot pink"😉 na ogiera i dla siebie😂 to wypozyczyłam bo mam bluzke w tym kolorze (na zywo idelanie pasuje) a nic rózowego nigdy nei mialam 😀
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=394730970567666&set=a.271648579542573.69687.100000922983990&type=3&theater
tu też dostany sprzet
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=378553792185384&set=a.378552852185478.91252.100000922983990&type=3&theater
a tu ekipa wam macha ("zdjecia dla darcyzńców"😉 - na głowach kaski dostane🙂
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=378554688851961&set=a.378552852185478.91252.100000922983990&type=3&theater

jutro porobie, bo kolce (kucka) pieknie jeszcze dokompletowałam brazowy czaprak i no i mniejsze siodelko 🙂😉)
Świetne są takie zdjecia 😀
Ja czekam na więcej  😜
Wow! Pięknie! Jak kolorowo i w końcu z uśmiechem😉 Tylko tak dalej, uśmiech, kolory, pozytywne nastawienie😉 Pozdrawiam!
dziekujemy etosha za paczke!

a i obiecuje - jak tylko odzyskam aparat (nd-pon) ze porobie zdjęcia. dziś neistety znalazlam slicznie dobrany kolorystycznei do Siwego-szary kantar lamicela -podarty... to chyba już z 5 (na stado) ja niewiem co one z nimi robią ;/ ale pójdą do naprawy napewno 🙂😉)
Jeśli dają się normalnie złapać, to lepiej zdejmować kantary na padoku...
kantary lepeij żeby miały, pan który je sprowadza tak lepiej sobie radzi...

no i się wlasne okazalo jak je wymieniałam, że te duże mają jakies strasznie wielkie łby bo wiekszość full jest sporo za mała... z pasujących teraz to tylko takie najzwyklejsze parciane - są wielkie , ladne czerwone 🙂😉)

na halce wymieniona część desek dachu, na reszte czekamy - trzeba dokupić, stajnia w srodku pomalowana, dziś zaczął pan montowac wnetrze ... porobie  jutro zdjęcia zaczyna fajnei wyglądać. no i sie przydała. mielismy wycieczke dużej ilości dzieci - zaczęło padac. na hali konie + graty, na dworze pada... oprowadzanki były po stajni (bo puste pomieszczenie- dopiero zaczynał montować, wiec przerwał, wyniósł na ten czas wszystko) 🙂😉)

mam pare fajnych zdjec, ale którys dzień nie moge ich na fb przesłać... niby ładuje,  potem że zakończono, ale wszystko nieaktywne, nie załadowuje się - ktos wie dlaczego?

edit: udało się w jakimś innym trybie. wiec, ponieważ dalej nei ogarniam robienia z tego obrazków - link do albumu 🙂
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.378552852185478.91252.100000922983990&type=1


chce wyslac troche rzeczy do Niegowa - nie macie nic przeciwko
???
Nie sądzę aby ktokolwiek miał coś przeciwko
horse_art moze się zgadamy i ja coś od siebie też do niegowa dam - aby w jednej paczce poszło?
czyli jutro bede u ciebie z kartonem. jak ktos cos jeszcze ma - to moge pozbierac po drodze  :kwiatek:

ale mają szczeście że mają gdzie je do ludzi postawić ....a nei na łące w piździawe...
eh, współczuje strasznie..ogromna tragedia, i taki stres że naprawde nie da się opisac...
jak wczoraj o nich przeczytałam znów miałam nie przespaną noc z koszmarami ;/
ale..my sie zbieramy to i oni dadzą rade !

z brzózek to nikt nic nie daje raczej (kilka stajni) ale jakby jednak - mozecie przynieść do nas. jutro bede og 9 do ok 17. na szkoleniu w szczecinie (koło orłów) - mozna tam podrzucić, albo pojezdze po tym po stajniach jak będą chętni. tel do mnie na początku wątku. moge też rano przez police jechać.
dawno nic nie pisałam tu.
ale w wątku west i innych troche podawałam newsów 😉
na moim profilu fb są zdjęcia pododawane:
http://www.facebook.com/dorota.iberle/photos

generalnie wszystko w jak najlepszym porządku. stajnia skonczona (no jeszcze nei ma drzwi i zlewu, pułek na sprzęt, poideł automatycznych... ale koniki mieszkają i są z tego powodu wysoce zadowolone (teraz są chowane w dzień jak jest gorąco i na karmienia, noc spędzają na łące) boksy wygodne, stajnia przewiewna, chłodna.
trwa wyschła (ale juz odrasta 😀) wiec wozilismy i wozimy im 2x dziennie świeżo koszoną trawę. są tłuste na maxa ;] ale zdrowe i rozbrykane 🙂

do końca czerwca mieliśmy jednodniowe wyciczki z przedszkoli i szkół (mam uraz do zupy pomidorowej i kiełbasek z ogniska  :hihi🙂 do tego projekty polsko-niemieckie (westowe i rowerowy). teraz włąsnei trwają obozy dla dzieci. grupki, tak jak planowane - małe ok 10 os. (do max są) za tydzień będzie duuuza grupa bo polsko-niemieckie. moze i by bylo więcej, ale sporo os wystarszyło info o pożarze 🙁. ale 10 to taka standardowa ilość, wiecej to już duzo, raczej chcemy kameralne obozy mieć z indywidualnym podejsciem.

sprawy w sadach i policji się nadal ciągną i dla ich dobra pisać publicznie o tym nie bede 😉


mam tylko 1...problem...nawtet nei mówiłam włascicielom, bo niewiem jak się zachować:

Zaraz po pożarze, pewnien właściciel pod szczecińskiej stajni podarował nam siodła i derki (przez córkę naszych znajomych, oni to odebrali i przywiezli) pisłąm o tym zresztą. Dzwonilma do pana, dziękowałąm.
No i teraz niespodzianka – przez tą dziewczyne zapytal czy możemy mu dac jakieś siodła, bo wakacje zaczyna. Chyba w sensie oddac? Czy dac inne? Lepsze w sensie? Bo jak te zniszczone to się obrazi? No i po co mu siodla neinadające się do uzytku? Zresztą te jego, gdyby nie pare dni pracy obozowiczów i litrów olejów też by się nie nadawały (po zabiegach też tak średnio….na chwile….na więcej jazd mogą krzywde zrobić….) a część w ogóle.
No i niewiem co teraz robić bo:
Siodla dal ze strychu bo mu niepotrzebne (chyba 5 szt), dał a nei pozyczył, wiec nie zaznaczałam które to jego. W stanei były takim, że po szorowaniu kilka dni moczyliśmy je w olejach tak były twarde. Ze 2 i tak nienadawały się do uzytku – koszt olejowania, smarowania przewyższyłby ich wartość, tak jak te 1 czy 2 z innych „źródeł”. – połamane, porwane itp. kolejne były tak wąskie ze też się nei nadały. To pamiętam, potem już które czyje już nie – bo leżały wszystkie razem. Odrzucając (czyli że leżą u nas dalej) te „technicznie” nienadające się, pozostałe popasowaliśmy na konie , a te które nie pasowały staraliśmy się wymienić na coś, także ze 3 poszly na wymiane za towary, usługi (sprzet, drewno, pasze), zostały jeszcze chyba 2 które nei pasują ale są takie „w miare” – może na mlode koniczki, albo na jakąś wymiane? Ale nie mam pojecia czy to akurat te tego pana.
Co teraz mam zrobić? Głupia sytuacja kurcze… jakby powiedział że do oddania, to generalnie w ogóle bym ich nie brała z obawy że może być jakiś zgrzyt właśnie…(szczególnie że widać było że sa w fatalnym stanie i większość nei pasuje, nie nadaje się do użytku)


Najlepiej chyba będzie skontaktować się bezpośrednio z tym człowiekiem i wyjaśnić o co chodzi.
tak, oczywiście, zdobędę do niego nr albo podjade (to troche trudne technicznie przy nawale roboty i moim stanie zdrowia, wiec wole tel. niestety). tylko właśnie niewiem jak się zachować, co o tym myśleć. bo spoko - nie potrzeba, a jemu się nagle okazały potrzebne - to powiem że trzeba oddać i już, nawet jak używamy. nieważne że ofiarował prezent a teraz chce zwrot. dostanie doprowadzone do uzytku za pożyczke. tyle że neiwiem ktore, a części nie mamy juz...
horse_art na stronie www ośrodka masz numer właściciela stajni.. Skoro chce siodła z powrotem poproś może aby przyjechałi wybrał które są jego tłumacząc w czym tkwi problem.
CZY KTOŚ CHE ODZYSKAĆ JAKIEŚ RZCZY KTÓRE PODAROWAŁ STAJNI ???

był tu pan (moge nazwiskiem?) - wł. stajni w pilchowie. ten o którym pisalam ze tak błyskawicznie podarował kilka starych siodeł i derek. DAŁ - pytałam dziekujac, kilka razy, no i nie my to zalatwialismy tylo znajomi brali i mówił, że DAJE, bo mu niepotrzebne....
a teraz przyjechał, i mówi że chce z powrotem swoje wszystkie siodła i derki (wcześneij mówił tylk o jakimś jeśli nie potrzebne) które POŻYCZYŁ.
ok jeśli by pożyczał to i tak byśmy te rzecyz mu za to ponaprawiali, poprali, posmarowali - bo, w stanie byly dość wysoce opłakanym, a siodła tragicznie - twarde itd. -tak w ramach podziękowania jakby już był czas i pieniądze na to, no ale.... kilka razy powtarzał że to prezent, wiec wiadomo - nie przebierałam, cześć służy (bo sie nowe siodła i derki nei pojawiły ze zgliszczy), część wymieniona, częśc oddana..., zniszczona . no i w zasadzie to niewiem ile bylo i czego jego - wszystko co DANE szlo w jedno miejsce, nei bylo oznakowane... (bo własnie kilka derek zostało pożyczonych więc były pilnowane osobno). pan sobie reklame zrobił, wszystcy wiedzą jaki hojny, jaki dobry człowiek i firma (po całej szerokiej okolicy poszła o tym fama, a po opini jaka miał to naprawde się przydało) a teraz po cichu można odzyskać. przynajmniej do użytku teraz sie nadają (tylko UPS, bo części nei ma - mam dać inne?)... no i jeszcze 1, mówił że np derki duże daje - a były poniakowe. oddam poniakowe - powie ze dał inne i mam odkupić? poprostu jestem rozbita takim zachowaniem... niewiem jak sie zachować ;/

JEŚLI KTOŚ Z WAS TEŻ ZMIENIŁ ZDANIE I CHCE COŚ ODZYSKAĆ PROSZE O DOKŁADNY OPIS I PILNIE SIE ZGŁOSIĆ



Ciężka sprawa.

Nauczka na przyszłość - nich z takich transakcji/ odruchów serca coś zostaje na papierze (np. pokwitowanie, oświadczenie darczyńcy itp). O ile byłoby prościej!
Teraz już będziesz wiedziała, że dary serca mogą staną przysłowiową kością w gardle.

Co z tym teraz zrobić?
Nie oddawać, bo darowizna to nie pożyczka. Ale jak udowodnić że to jednak nie była pożyczka?
Na pewno przynajmniej nie oddawać tego, czego od tego człowieka nie dostałaś.
Ale i tak już się pasztet z tego zrobił!
niestey na pismie od niego osobiście nie mam. tylko od tych znajomych którzy z nim ustalali. pojechałą dziwczyna, powiedizla ze pozar itd, on otworzył strych i zaczął jej zrzucać... i łądowac do auta jak przyjechało, i mówił że DAJE. potem przez tel tylko rozmawialam. i taka wersja została. zresztą, nawet jakby się pomylił, źle wyraził (to możliwe w ogóle?) to tyle czasu to trwało, docierało do niego napewno że sądzimy że to dar, mógł się chyba odezwać? naprawde kwestie co do oddania co nie były bardzo pilnowane... najgorsze że ja naprawde nie pamiętam dokładnie co i ile... w tych dniach naprawde była masa ważneijszych rzecyz do zapamietania niż to kto co dał na wypadek jakby mu się odwidziało ...
A wiesz chociaż o części rzeczy, że są na pewno od niego? Jeżeli są takie, co do których masz pewność, to oddaj i nic poza tym. Jak będzie margał, że dawał więcej to powiedz, że DAWAŁ, a nie pożyczał. Na pewno nie dokładaj do tego i nie oddawaj rzeczy, które były darami od innych osób. Facet niepoważny, a cała  sytuacja przykra.

Ta sprawa może mieć i drugie oblicze.
Co do darów - to masz świadków, że człowiek DAŁ. Ale jemu może chodzić o wywołanie awantury. Np. będzie rozgłaszać po sąsiadach itp jacy jesteście nieuczciwi, że nie chcecie mu zwrócić pożyczonych rzeczy. Że Wam się w czterech literach poprzewracało i z chciwości chcecie zatrzymać jego rzeczy. A on tak z dobrego serca Wam pomógł w ciężkich chwilach. I tak dalej na tę nutę.
I masz babo placek - będziecie się tłumaczyć. a tłumaczy się winny.

A może nagraj jego wizytę? Niech wie, że kamera jest włączona. Że wszystko się nagrywa. To co mówi i jak odbiera swoje rzeczy. To może trochę ostudzić jego zamiary.
horse_art, bardzo mi to zachowanie przypomina pewnego pana, który ma halę 🙂 pomiędzy Policami a Pilchowem. Jeśli to on, to najlepszym wyjściem jest uzyskanie niezbędnego dystansu czasoprzestrzennego niemal za każdą cenę byle szybko i trwale 🙁
nie no jasne, to co bede mieć pewnośc to oddam i już. niech sie gość cieszy. tylko troche głuio, bo cześc rzecyz jest potrzebne (tzn derek, chyba 1 siodlo, albo to mamy bo wymieniłam ?) - i nagle znów bez sprzetu zostaniemy, a mozna bylo go pozyskac np z wymian, ale sie nei wymienialo, bo bylo... te siodła stare - neich bierze, oby tylko na konie nie zakładał (przynajmniej na dłużej ) bo im przywde zrobi (albo jezdzcom, bo siedzieć sie w tym też nei da). przynajmniej długie godziny i litrysmarów sprawiły że nei są aż tak twarde. tyle ze polamane niektóre ;] wiecie.. bylo wiadomo ze sie nei nadaja, no ale przeciez nei wybrzydzaliśmy nie? jak z przysłowiowym starym zardzewialym pilnikiem... trzeba przyjąc i podziękować bo nie liczy się co tylko gest ! ale tu ten gest taki hym...przewrotny ...
a swiadkowie są ze własnie daje a nei pozycza - bo bylo to dopytywane. no nic, to co jest to oddamy, jego i opinia sumienie beda popsute  ;]

halo - ten też ma hale ale w lesie w pilchowie, ale mówisz o tym przy wysypisku? tak słyszalam rózne dziwne rzeczy, nie chce miec nic wspolnego...i dobrze ze nie mam.
Odchodząc od tematu

Przejeżdżałam dziś obok waszej stajni i muszę powiedzieć, że bardzo fajnie to wszystko z zewnątrz wygląda! Nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi, ale dziś bardzo pozytywnie to wszystko odebrałam!
trzeba bylo wejś na kawe i pozwiedzac z bliska 😉
ktoś cały czas byl, a wszyscy i konie tak od popoludnia (bylismy z dzieciakami na projekcie szkoleniowo-integracyjnym w de)

a ja jutro zabiore się za wybieranie tych rzeczy...a bylo tak milo... te podarte też oddac? też dam... pewnei mu potrzebne...
Wiesz co, byłam tylko przejazdem w drodze do Nowego Warpna. Widziałam właśnie, że ktoś był 😉 Jak wracałam, jakoś po 18 całkiem sporo osób się kręciło.

Powiedz mi, daleko od macie do brzegu Zalewu? ;>
dziś była zmiana turnusów - tzn popoludniu przyezdzały nowe dzieciaki, a wyjedzaly te które byly na projekcie.
a! i dodam, że konie spisały się świetnie 🙂😉) co robiły? najpierw rajdem do niemiec - tu od połowy akcja " niemieckie koniożerne kucyki w bryczce"  😁, na miejscu 2 dni treningów west, no na 2 były takie pony games 🙂 gdzie świetnie to co nauczyliśmy się 1 dnia wykorzystaliśmy ,no i powrót - już bez asysty piekielnego stwora 🙂 a wielkie konie całkiem radziły sobie nawet przy zadaniach stworzonych dla malych 🙂 tu też gratulacje dla jeźdzcców i trenerki. gietnie, pobudliwe, pilne. super. hehe, po tych kilku west projektach chyba staliśmy się głównymi propagatorami westu (rekreacyjnego) w regjonie..bo nikt inny tego nie robi niestety...a taka fajna sprawa - i dla ludzi i dla koni... i miło jest, cisnienia nie ma, każdy przyjazny i na luzie, bez względu na wiek, staż, pozom, itd - tak konie jak ludzie.

a do zalewu mamy kilkaset metrów - ta droga dom przed nami tam prowadzi 🙂 i można wzdłuż brzegu (wałem) dojechać do warpna gdzie już tylko woda naokoło albo w 2 przez las, brzegiem, klify (nad lub pod). zapraszam 😉, chętnei też bym się przejechała bo już nei pamiętam kiedy byłam w terenie czy w ogóle... kompan zawsze zmotywuje :P co jak co , ale tereny tu piękne 🙂 tylko trzeba unikac szlaku konnego, bo 90% się do jazdy wierzchem nie nadaje niestety ;]
za 2 tygodnie jedziemy na rajd... ktos może chetny? 🙂
oj zadumałam się i rozmarzyłam patrząc na to zdjęcie 🙄
ech, starosć nie radość, młodość nie wieczność 🙄 przejechałabym się...
duunia - to zdjęcie z któregoś tam projektu-rajdu.
wypatrzeć możesz - pana lat 67 który pare mieś wczesniej zaczął jezdzić,
panią l 63 - tez na swoim koniu (no islandrze 😉 )
reszta 11 - 50 pare

przebijesz?
Horse_art - ja się czysto pod względem zdjęć się pytam 😉 Jak weźmiesz mnie kiedyś w to miejsce ze zdjęcia będę baaardzo zadowolona!  😍
żaden problem - zapraszam 🙂 klif jest między brzózkami a trzebieżą
tylko daj znac kiedy, bo jak sa dzieci to jestem troche uziemiona ;/
a chcesz się tam dostać konno czy pieszo/autem ?
Myślę, że jakoś po sezonie będzie się najlepiej zgadać 🙂
Co do dostania się - Ty czy ktoś ( 😉 ) na koniu, a ja chyba pieszo za wami, bo jak później z aparatem i koniem itd. Zresztą ze mnie marny terenowiec - stęp i ewentualnie odrobina kłusa to wszystko na co mnie stać.  😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się