Esencja, jeszcze raz przeczytaj uważnie SKOKI JAKO SPORT TO NIE POKONYWANIE WYSOKICH PRZESZKÓD, A SZTUKA NAJAZDU, ODBICIA, ODPOWIEDNIEGO NAPROWADZENIA KONIA ORAZ PRACA NAD JEGO UMIĘŚNIENIEM I MOTORYKĄ, ABY UMIAŁ SPROSTAC NP., JAK JUŻ WCZEŚNIEJ WSPOMNIAŁAM - CIASNYM I TRUDNYM NAJAZDOM.
Ile to było koni było, co skakały przez płoty, a głupiej P nie umiały przejechac
A ja sobie trochę ponarzekam. Mam fajne konie na sprzedaż, dobrze zbudowane, z bardzo dobrymi papierami, świetnie ruszające się, całkiem dużo umiejące (zależnie od konia) i z całkiem adekwatną ceną. I mam wrażenie, że bez specjalnych znajomości, z samymi tylko ogłoszeniami nie da się obecnie konie sprzedać...
Jeszcze jakiś czas temu jakoś się dawało, ale może teraz po prostu zbyt niecierpliwa jestem 🤔wirek:
arivle Cenę masz podaną tylko przy kasztance,więc o niej się wypowiem. Moim zdaniem trzeba się ukierunkować czy konia sprzedajemy do hodowli( co za tym idzie na naszym rynku cena jest niższa) czy pod siodło. Ty w sumie napisałaś dwa zdania, z których potencjalny kupiec niewiele się dowiaduje 😉 Piszesz , że klacz dała dwa źrebaki. Daj ich zdjęcia, filmik byłby najlepszy. Poza tym jak dla mnie cena 28 tys, za klacz która w sporcie się nie pokazała jeszcze, a nie jest dobrze zapowiadającym się młodziakiem to dużo. Takie są moje spostrzeżenia jako obserwatora rynku 😉
Donia Aleksandra, Biorąc pod uwagę pochodzenie tego konia, motorykę ruchu, oraz fakt że został wyhodowany za naszą zachodnią granicą nieco winduje cenę. No i niestety do potomstwa klaczy nie mam żadnego dostępu, ponieważ każdy ze źrebaków ma innego właściciela. Jeden co prawda jest w Polsce, drugi jednak w Niemczech. Może masz rację, może właściciel zbyt dużo chciałby na tej klaczy zarobić, nie mnie jednak decydować jaką cenę napiszę w ogłoszeniu, trzeba wziąć pod uwagę, że jak zawsze podlega negocjacji. A z mojego doświadczenia wiem, że to nie jest mimo wszystko aż tak wysoka cena za tego konia.
Przy fryzie też jest cena orientacyjna do negocjacji; około 40 tyś. To jest dużo jak na fryza, wiem, ale biorąc pod uwagę jego pochodzenie i umiejętności znów nie wydaje się ekstremalnie wysoką.
oferty koni oglądam już od dawien dawna, i na pierwszy rzut oka zawsze wszystko jest ok, dopiero potem zaczynają się różne schodki 😉 w zasadzie dopóki nie chce dowiedzieć się czegoś więcej niż napisane w ogłoszeniu jest miło.
arivle, Akurat przy tym fryzie cena jest, moim zdaniem, dobra, tylko, że to i tak są konie dla pasjonatów = mniejszej grupy. Choć ja bym dała jakieś "widełki" (35-40 tysięcy). Jeśli możesz, oczywiście. Co do drugiego konia, to może jeszcze jakieś zdjęcia pod siodłem? Wiem, że jest filmik, ale czasem od przybytku głowa nie boli.
arivle, no i to zdanie w opisie kasztanki: Paszport wskazuje także na predyspozycje skokowe. Jakies straszne. Kon albo ma predyspozycje skokowe albo ich nie ma. Niezaleznie od paszportu. Wszyscy przodkowie wypisani w paszporcie mogli skakac pod niebo, a ten konkretny kon moze sie zabijac o dragi. I odwrotnie - moze nie miec szalonego papieru, a skakac jak dziki (patrz Eter tyskakonik). To zdanie bym wyrzucila IMO. Albo ujela to jakos inaczej i w ogole rozwinela opis. Napisz, ile kon chodzi pod siodlem, na jakim poziomie wyszkolenia jest obecnie?
Mysle tez, ze fimik moglby byc lepszy. Moze klus lepiej by wygladal, jakbys anglezowala? I zamiast dlugich ujec z klusa i galopu, pocielabym i pokazala najlepsze momenty. Zamiast tego dodalabym filmik z ruchu luzem albo korytarza (skoro wspominasz o predyspozycjach w ogloszeniu). Na koniec filmiku mozesz podac tez maila. Potencjalnym nabywcom z zagranicy na pewno byloby latwiej nawiazac pierwszy kontakt w ten sposob (czasem zdarza sie, ze ktos zobaczy film na youtube i sie zainteresuje - mialam tak kiedys z jednym koniem).
To jest moja absolutnie subiektywna opinia, co bym zmienila w ogloszeniu (no i muzyke na filmiku, bo mnie nieludzko wkurzala, wylaczylam ja :P ).
Ojciec mnie nie zachwyca, sam Jasyr na filmie także nie . Głównie poprzez sposób jazdy jeźdzca, sam też nie rusza się fenomenalnie. Trzeba więc przyznac, że stajnia zna się na prezencji konia, bo wyszedł bardzo dobrze 😉
wiadomo jaka cena za tego Jasyra? bardzo fajne ogłoszenie, tak jak pisze montana plus za prezentację🙂 sam rodowód no😉 ale wygląd ciekawy, zastanawiam się jak on ruchowo i skokowo-ktoś coś wie? ja po raz kolejny obserwuje jak Szwedzi na potęgę biorą małopolaki z konkretnymi papierami i trakeny. No i konie na maść, ale także zwracając uwagę na papier 🙂
A czasem nasza amazonka nie sprzedaje także do Szwecji różnych kolorowych ? Pamiętam , że miała taranta Piano(?) i on właśnie poszedł do Szwecji. Teraz też srokatkę sprzedali. Czyli jest zbyt 😉
jasne, że jest zbyt. Kupiec szuka konkretnego papieru ( na wstępie np. zaznacza, że taki i taki przodek nie, bo w hodowli u nich nie jest mile widziany),umiejętności, czasem maści. Robi TUV i heja.
Ja też sprzedałam kilka ładnie malowanych do Szwecji i Norwegii ale oni też najchętniej biorą w cenie ok. 15 000 zł. Nawet jeżeli konie chodzą zawody i maja super papier. Więc zbyt jest ale te ceny niestety coraz niższe. Może dlatego, że sprzedaję głównie przez pośrednika i to on bierze kasę?
te konie, które ja mam okazję obserwować w 2 miejscach też są sprzedawane przez pośrednika dalej i ceny są od 3,5- 4 tyś do 7 tyś euro za wierzchowe i nieco niższe za zaprzęgowe. Podobno kilka lat temu ceny były wyższe na zaprzęgowe. Niestety nie mam porównania.
Z tych dwóch znajomych stajni szły srokate i gniadosze, kare i miedziane kasztany, rzadko siwki, rosłe z db ruchem, skoczne i db papierem (żadnych nikomu nieznanych dotacyjnych, przedświtów, furioso i gidranów, najchetniej dużo xx i angloaraby francuskie). Myślę, że pośrednik to jedno, a drugie to aktualne zapotrzebowanie na danego konia. Były takie rzuty, że z nastu przygotowanych do handlu szło kilka. Reszta czekała lub szła taniej na Litwę lub do Niemiec.
Karla: moja pośredniczka bierze wszystko co kare z odmianami; ostatnio sprzedałam dwa. W PL ogłaszałam rok i nic. Niestety taki rynek. Teraz szuka mi klienta na kasztanę z odmianami - mam ją w moim ogłoszeniu na volcie. Odnośnie wątku: teraz bardzo ciężko sprzedać za normalne pieniądze konia ale też bardzo ciężko kupić zdrowego, ładnego konia - ofert masa i wszystkie chore albo z narowami. Niestety.
Za każdym razem piszesz, że masz coś w ogłoszeniach. Zaczynam traktować to powoli jako reklamę. Proszę się pilnować.
Jak przeglądam ogłoszenia w UK, to jak natrafiam na jakiegokolwiek "Polish Warmblooda", to zawsze jest to koń kolorowy (raz jeden był gniady, ale to Polka go sprowadziła) 😉 Nawet kiedyś widziałam, że nasz kolorowy ogier kryje na Wyspach 😉
Ale mamy kilka koni polskiej hodowli na wyspach - jak startowałam wkkw, to zawsze kilka polskich imion wyłapywałam na listach startowych 😉 Do tego jedna z czołowyk brytyjskich wkkwistek (nie pamiętam, czy to była Zara, czy kto inny, ale bardzo znane nazwisko na Eurosporcie 😉) przez moment była zainteresowana naszymi małopolakami, miała chyba 4 sztuki w treningu, o ile pamiętam - ale niestety, wszystkie posprzedawała 🙁