...no i wracając do szarżowskiego bambusa wkkwisty...no to chyba nie jest to taka perełka, skoro tyle startów i ciągle bez P klasy 😎 [/quote]
Może nie perełka jeśli chodzi o konia do startów w WKKW, ale na pewno perełka, bo wogóle arab i startuje...Perełka jeśli chodzi o inność wśród konia, a nie jakość startów, bo takie maleństwo nie bardzo ma sznasę konkurować z typowymi WKKW-stami
czy wy na prawdę nie rozumiecie,że araby przez to,że nie są do tego stworzone,sprawiają,ze jeżdżenie na nich krosów jest dużo bardziej niebezpieczne niż na innym koniu?
Nie wiem kto ma tego nie rozumieć, nie bardzo rozumiem Twoj ton. Nikt sie nie upiera ze sa stworzone do WKKW, a mnie sie osobiscie wydaje ze do zadnego sportu poza rajdami sie poprostu nie nadaja...Ani skoczkowie z tych koni ani ujezdzeniowcy, ale maja swoich fanow ktorzy za wszelka cene na nich jezdza wszytsko co sie da i o ile to sie rozbija o klase L luba jakies amatorki to jeszcze...ale jak sie zaczyna ogladac je w regionalkach... Spotyka sie w krosach konie zimnokrwiste, andaluzy, koniki polskie to niby czemu mieliby nie jezdzic na arabach. Niestety podejscie do sportu w Polsce jest takie-skacze, to czemu ma nie chodzic...i nasze jezdzectwo wyglada jak wyglada...
Ja Cię Ktoś doskonale rozumiem (choć nie wiem do kogo było skierowane twoje pytanie dokładnie) i dlatego nie wykłócam się, że araby są stworzone do wkkw, odpowiedziałam tylko na zadane kilka stron wcześniej pytanie, że owszem znam araba chodzącego L klasę.
Z drugiej strony czy rzeczywiście na takim poziomie jest aż tak ważny dobór super wkkwowskiego konia i czy rzeczywiście na tym poziomie powinno się jeździć tylko na koniach stworzonych i hodowanych pod kątem wkkw (pytam bez podtekstu po prostu z ciekawości bo na wkkw na pewno znam sie mniej niż wy)? Mówię o tej L klasie tylko i wyłącznie, bez myślenia w perspektywach dalszego rozwoju na wygrywanie czy wyższe klasy. Może się mylę, ale wydaje mi się, że taki L kros to nie są jakieś cudy i większość zdrowych w miarę skocznych koni jest w stanie to ukończyć (bezpiecznie). Oczywiście to już zaczyna sie nieco inny temat do dyskusji, bo to, że araby nie są stworzone do wkkw i nikt nie bedzie kupował araba z myślą o wkkw i rozwoju w tej dyscyplinie a nie zatrzymaniu się na L klasie to już ustaliliśmy i jest to niewątpliwie prawdą, prawdą jest też, że nigdy nie oceni się araba na czworoboku tak wysoko jak konia hodowanego od lat aby był stworzony chodzić czworoboki i to nie ulega wątpliwości. Wątpliwości mam tylko odnośnie tego bezpiecznego przejechania L klasy - czy naprawdę uważacie, że na koniu nie stworzonym do wkkw nie jest to możliwe, z czystej ciekawości i chęci douczenia się pytam bez złośliwości🙂
jest możliwe i na ośle, tylko po co? temat arabów mnie denerwuje, bo dziewczynka sobie wymyśli takie cudo z pocztówki, tatuś kupi bo taki odpad wyścigowy to wydatek 1200 zł...i zaczyna się dorabianie legendy do tej skuchy i udowadnianie, że się ma najwspanialszego rumaka na świecie, tylko jest taki malutki...tak jakby Charisma Todda, czy Belfast Arka Bachura to były jakieś mastodonty.
Jasne, takie dorabianie legend i przekonanie, że ma sie najlepszego konia do wkkw i jest nim arab to już nieco inna i nieco chora sytuacja, co nie znaczy, że pewnie sie i takowe zdarzają. Ja mówiłam tylko, że mając świadomość ograniczeń tych koni i niedoskonałości przez, które nie sa do sportu stworzone jakieś male klasy można na nich bezpiecznie przejechać, po co? a choćby po to żeby stwierdzić, że to jest własnie to co chciałoby się robić i wtedy można poszukać odpowiedniego konia.
Dorabianie legendy jest denerwujące, ale to ty pisałeś, że L to nie WKKW tylko test ogólnoużytkowy konia, to dlaczego nie testować. Jasne, że jeżeli się chce uprawiać sport, to trzeba mieć na czym, ale jeśli się ma konia jakiego się ma (nie ważne dlaczego taki) to ma stać bo arab?
a tak w ogóle to jak tam Wasze przygotowania do sezonu:>? Ja już z jednej strony strasznie tęsknię za krosem choćby za takim maleńkim a z drugiej strony przeraża mnie, że zima coraz bliżej końca i czasu na dopracowywanie naszego porażkowego ujeżdżenia coraz mniej (z kolejnej zaś strony jestem ciekawa czy ogromną poprawę na treningach uda się przełożyć na jakąkolwiek poprawę w atmosferze zawodów).
[quote author=Ktoś link=topic=815.msg883852#msg883852 date=1296823420] czy wy na prawdę nie rozumiecie,że araby przez to,że nie są do tego stworzone,sprawiają,ze jeżdżenie na nich krosów jest dużo bardziej niebezpieczne niż na innym koniu? [/quote]
oo a tu 22 letni arabek w WKKW. Na luzaku i spokojnie.
sam pisałem, że widziałem z powodzeniem startującego w CIC** bambusa...ale właśnie to był wyjątek...a i wyglądało to mało fajnie, chociaż było skuteczne. ps. ja sam tamtego krosu nie ukończyłem- pewnie własnie to sprawiło, ze mam teraz kompleks, bo przegrałem z arabem 🤔wirek: za moment bedzie ze to nie wkkw tylko jakies pseudo poskoczki 😂
Hmmm, tylko,czy nie wydaje Wam się, że w tych niskich klasach to super ważna jest "psychika" konia? Właśnie, żeby dać pewność jeźdźcowi, żeby też koń uczył się szybko bez zbędnych stresów? W PL pełno "okurwieńców" (jak to wdzięcznie titina ujęła), małopolaków przeważnie (nie tylko) na których cokolwiek! jest dramatem. Nie ze względu na możliwości fizyczne, bo tych nie zbywa. I z arabami to na pewno nie wzrost jest największym problemem. Sama na arabach w terenie skakałam w pradawnych czasach, za sopockiego AKJ, i... niemiłe mam wspomnienia. Bo to było bardzo przykre. Owszem, skakały (dwa były, siwe) ale ich... niechęć? może niezależność? - nie wiem jak to nazwać, świetnie się czuło. Po prostu wrażenie, że ten koń, gdy tylko zechce - zrobi cię w konia 🙁 No, entuzjazmu do skoków to one nie wykazywały. Ale może inaczej jest, gdy arab jest koniem jednego jeźdźca? Bo one i wybredne i kapryśne i wierne... Zapytałam męża, czy są jakieś zalety araba jako WKKWisty. "No, one są nieustępliwe, idą, idą, idą, tylko poczekać na "drugi oddech"... i idą... łykają co przed nimi..." Rozumiem, że nie ma problemu z tzw. "spuchnięciem" konia (chociaż... w dzisiejszych czasach...) Z nieco innej, ale podobnej, beczki, skoro tak sobie, sezonowo "bezrobotni", bajdurzymy... Jak się jeździ WKKW na hucułach? Niby konie obyte w terenie, ale czasem wydaje mi się, że to mogłoby się śnić jako koszmar 🙁 Czy "cwaniactwo" hucuła jest w ogóle do okiełznania?
Ja nie jestem jakąś zawzietą miłośniczką arabów, ale czytam i sie troche dziwie, bo w mojej okolicy koni arabskich jest sporo(mieszkam jakies 25 km od Janowa Podlaskigo), pewnie większość z nich to te tzw ,, odpady", ale ta plakietka, ze wiekszosc z nich to ,,okurwience" jest niesprawiedliwa. Może miałąm szczescie, ale te ktore spotkałam i spotykam sa ułożone, spokojne, niesamowicie wspólpracujace i z wariatami nie maja nic wspólnego.Może takie postrzeganie araba wynika z tego, ze wiele tych koni w prywatne rece trafia prosto po torach, a wtedy faktycznie daleko im do koni zrownowazonych, ale to juz nie wina tego, ze sa arabami...To wyjatkowo wrażliwe i niesamowicie inteligentne konie, moze dla tego sa wymagajace, ale przy odpowiedniej ,,obróbce" sa to normalne konie.Nie mowie ze stworzone do wielkiego sportu i wyczynu, ale co raz milej sie oglada zawody dla arabow organizowane w stadninie.Z roku na rok poziom wyszkolenia tych koni rosnie, maja co raz lepszych jezdzcow i wtedy sie okazuje, ze na ,,tym" da sie jezdzic, bezpiecznie, z przyjemnoscia i przyjemnoscia sie je oglada pod siodlem. może dobrze by bylo ta dyskusje przeniesc do wątku arabskiego? 😉
halo tak czytam co piszesz o swoich wspomnieniach ze skoków na arabach i szczerze mówiąc nijak nie pasuje to do 'naszego' arabka, oczywiście nie podważam tego co piszesz, może po prostu ten 'nasz' jest rzeczywiście inny, a moze to reczywiście kwestia jednego jeźdźca i tego, że Michałek ma ogromne serce do Elusia - ja patrząc na nich czy to na parkurze czy na krosie mam wrażenie, że ten mały arabek zrobi wszystko dla chłopca siedzącego na jego grzbiecie, wskoczy wszedzie byleby tylko jeźdźca zadowolić a i przy okazji jemu samemu sprawia to ogromną radość. Na palcach mogę policzyc (i to jednej ręki) ile razy widziałam żeby ten mały arabek odmówił skoku czy to na parkurze czy na krosie🙂
I własnie to co pisze milusia z tego co zauwazyłam bo sama ni jeźdxiłam a arabach są one bardzo wrażliwe i delikatne i nie dla kazdego jeźdźca się nadadzą, trzeba miec do nich podejście a wtedy potrafią się odwdzieczyć z nawiązką🙂
I własnie to co pisze milusia z tego co zauwazyłam bo sama ni jeźdxiłam a arabach są one bardzo wrażliwe i delikatne i nie dla kazdego jeźdźca się nadadzą, trzeba miec do nich podejście a wtedy potrafią się odwdzieczyć z nawiązką🙂
No tak, i co ma wtedy począć taki wrażliwy arab, jak wsiądzie na niego WKKW-sta superman , który ma po 100kg, na jednym reku, i jeździ wg. zasady ,,piątej nogi". Najczęściej jest to ucieczka,do przodu ,lub w górę. Myślę ,że stąd taka opinia o ,,oo", a dodać do tego za duży futraż i za mało ruchu, to mamy pełny obraz złej legendy. 🙄
no i dzięki titinie wiemy,jaką rękę ma Mark Todd,jak kiepskim jest jeźdźcem i oto cała tajemnica,dlaczego mu się nie udało i dlaczego uważa,że nie warto 😎 😵
myślę, że w tym wypadku wiadomo o co chodzi, wszyscy zgodzili się, że nie są to konie do Sportu, po co mu koń z możliwościami P-* ale widziałem to o czym pisze titina, jak na "kucyka" który niewiele umie, ale nie sprawia jakiś problemów wsiada "miszcz" co to mu teraz pokaże i ten odrazu zmienia się w okurwieńca
Ktoś ale przecież wszyscy wiemy o co titinie chodziło🙂 Myślę, że dalsza dyskusja na ten temas średnio ma sens bo co miało zostać stwierdzone juz zostało powiedziane i jest to prawda i sądzę, ż większośc z nas myśli o tym samym tylko słowo pisane ma to do tego, że każdy może je zrozumieć na swój sposób🙂
Magdzior, jednak obserwując (bo sama się jednak do jazdy na arabach nie palę) "zmagania" innych pozostaję przy swoim wrażeniu, które naprawdę trudno mi zwerbalizować: że araby są... egoistami? księżniczkami p*ymi? chuliganami o słodkich oczętach? "One" musiałyby mi ufać - inaczej się nie da, problem - że ja bym "im" nie zaufała 🙁 Ale - jak pisałam, może gdy koń jest "ten jedyny" - to tworzy się szczególna, "arabska" relacja? titina też ma rację :/
a propos arabow to jeden z nich startowal na OOM w Drzonkowie i chociaz byl na tyle stawki to widzialam go na parkurze i skakal niezle 🙂 choc bardzo do przodu, nie wiem jak tam cross tej pary wygladal...