W zasadzie to nie rozegrano Mistrzostw Seniorów bo na P nie było zgłoszeń (poza mną ale ja nie z tego regionu) a w L wystartowały 4 konie z czego 1 ze Śląska a 3 z Małopolski. W sumie w zawodach było bodajże 8 koni i to tylko dzięki temu że organizator nie poinformował mnie jak dzwoniłam 2 dni wcześniej że nie ma P. Jak bym wiedziała to marzłabym w domu 😉 Wyniki z L: 1. Baron - Joanna Mandecka 2. Argon - Izabella Kopacz 3. Jaśnie Panna - Marcin Layer 4. ?
Dzięki fabapi, może przy pierwszym terminie, było by więcej chętnych, tym bardziej, że cross na zdjęciach wydawał się ok. Teraz to właściwie koniec sezonu.
Towarzyskie LL-L sam cross chyba gdzieś były.... Coś mi świta, na re-volcie było coś w ten deseń głoszone. W regionalkach i wyżej nie widziałam by były organizowane zawody tylko jako próba crossowa, nie na tym polega WKKW.:P Ale! Nie wiem czy nie można czasem sobie krosu przejechać po prostu poza konkursem.
W Anglii jeżdżenie zawodów z samego krosu to normalka. Np teraz, gdy sezon skończony, rozgrywają się zawody typu "skakanie parkuru złożonego z przeszkód krosowych na hali" Po polsku nie wiem jak to się nazywa.
Mam małą prośbę. Wstyd się przyznac, pojechałam już tyle zawodów, a nie wiem, jak się nazywają przeszkody krosowe. Sprawdzałam w google, ale znalazłam same materiały pisane przez laików. Zna ktoś jakiś link, pod którym można byłoby zobaczyc zdjęcia/ rysunki przeszkód wraz z nazwami? Z góry dziękuję :kwiatek:
Ludziki, może wy będziecie coś wiedzieć.... Przeglądając ranking ośrodków WKKW 2009 natknęłam się na... Śląską Akademię Jeździecką. Cóż to jest za klub? A może stowarzyszenie kilku trenerów/sędziów? Jestem ciekawa, bo Śląsk to moje strony, a innych, znanych ośrodków wkkw w okolicach ni ma.
Poza konkursem niby mozna za zgoda DT, ale i tak trzeba normalnie placic zawody (wpisowe+startowe).
a jednak wolno,oficjalnie i bez zgody DT,zgodnie z Regulaminem WKKW 😎: 13. Zawodnicy w zawodach krajowych i regionalnych maja prawo startu nie tylko w całych zawodach lecz tak(e tylko w jednej z wybranych prób (uje(d(eniu, krosie lub skokach), chocia( zaleca sie aby wystartowali w dwóch – w dowolnej kombinacji. Zawodnik, który zamierza startowac w ten sposób powinien przed startem zdeklarowac sie, w których próbach bedzie startował aby delegat techniczny mógł przygotowac listy startowe i wyniki. Je(eli jednak w danych zawodach zawodnik zostanie wyeliminowany w próbie uje(d(enia lub skoków to w tych zawodach nie mo(e ju( startowac w crossie.
co prawda raczej się tego nie praktykuje,ale teoretycznie mozna 😉
Sankarita jak daleko masz do Bolęcina? Obecnie Pani Mariola trenuje tam swoją zawodniczkę do skoków i przebywa tam cały czas. Jeśli masz jakieś pytania to wal na pw, trzymam konie w Szarży 😉
Strucelka, jakieś 90-100 km bocznymi drogami i samochodem 😁 Jakaś godzina - 1,5 drogi, komunikacją międzymiastową jest niestety o wiele wiele dłużej stąd kiepsko mi znaleźć czas, żeby się tam kiedyś przytransportować. Na razie zarzuciłam plany jeździeckie, puki nie zrobię prawa jazdy, dojazd do stajni kosztuje mnie przy bardzo dobrych wiatrach godzinę, przy gorszych, a bardziej prawdopodobnych - 2 godziny w jedną stronę, więc prawko to priorytet, ale... pewnie w przyszłości się do Ciebie o Szarżę jeszcze odezwę 🙂
Najważniejszą ze zmian jest zniesienie podziału na zawody regionalne i ogólnopolskie (tylko w dyscyplinie WKKW) na rzecz zawodów krajowych rozgrywanych we wszystkich klasach przewidzianych w aktualnym Regulaminie WKKW. Warunkiem organizacji zawodów krajowych WKKW w 2010 roku jest przesłanie do Biura PZJ wniosku o organizację zawodów szczebla centralnego do dnia 30 listopada 2009.
jezeli to faktyczny dead line,to chyba kalendarz regionalny na 2010 rok będzie bardzo ubogi 🙁
Już jest zgłoszonych około 10 zawodów na których na pewno będzie L a może i LL. Myślę że trudno jest organizatorom zgłaszać zawody regionalne do kalendarza PZJ w tym momencie bo nie są zrobione kalendarze regionalne. Na pewno kilka razy będą zawody w Bolęcinie
Ja marzę o Ptkach, których nie dość, że w ogóle jest mało, to jeszcze jak wypadnie kilka mniejszych zawodów, gdzie właśnie było P, jestem że tak powiem ugotowana 🙁
Wiecie co? Tak od pewnego czasu oglądam sobie różne zawody wkkw na kasetach video (olimpiady, Badmintony itp) i doszłam do pewnej konkluzji.
Stwierdziłam, że jeżeli chcę zostac profeszionalną wkkwistką muszę: 1. Umiec doskonale pokonac kross (to oczywiste) 2. Perfekcyjnie wykonac program dresażowy (to także oczywiste) 3. Miec w małym paluszku skoki (wiadomo - oczywiste) 4. (najważniejszy punkt!) znac się na... dżygitówce 😎
Dosłownie, każde zawody, jakie oglądałam miały chwilę dreszczyku z elementami kaskaderskimi 🙂 Na przykład jedzie sobie taki pan, skacze przez kłodę. Skok mu się nie udał, poleciał na szyję konia i już się ześlizguje na dół, już prawie dotyka nosem o ziemię... i nagle - myk, myk! Znów siedzi na koniu i jedzie sobie jak gdyby nigdy nic dalej 🏇 Kurka, jak oni to robią?
Dawno temu oglądałam film, jak to Polski wkkwista wykonał taki czyn kozacki na olimpiadzie. Nie jestem pewna, nie dam sobie ręki uciąc ale to był chyba p. Piasecki w Barcelonie (jeżeli popełniłam błąd, proszę mnie poprawic 😉) Oglądałam ten film ze znajomymi i to, jak uratował sytuację, zrobiło na nas ogromne wrażenie. Najlepsza jednak była nasza reakcja: Kolega (do koleżanki trzymającej pilota od wideo): - hyyyyyyy o jaaaaa, widziałaś?! Weź, no przewiń, chcemy to obejrzec jeszcze raz... i jeszcze raz... i jeszcze raz... i jeszcze raz... i jeszcze raz... (i tak przez pół godziny) 😁
A może Wy pamiętacie jakieś ciekawe sytuacje z krossu? Nie mówię o wypadkach, bo tego pełno na youtube, ale właśnie takie "kaskaderskie czyny"? 🙂