W P główny problem był na zeskoku między drzewami w pobliżu bankietu, niektórzy też mieli problem z hyrdą między brzozami, tam wychodził najazd troszkę na ukos. Dwie osoby zgubiły mapę.
W P był wielki problem z rowem, czy co to tam było, wiele koni nie chciało do niego wejść (straszne cienie, inne podłoże - z trawy na piach i jeszcze w cień), niestety Unic też miał tam problem i Szymon stracił drugie miejsce 🙁 jednak przepchnął go przez tę felerną siódemkę i dalej to już klasa. Ogólnie to ludzie spadali na prostych odcinkach galopu 😵 bardzo dużo głupich błędów, jedna osoba zleciała na małej kłodzie w środku pola, ot tak bez przyczyny, ktoś (nie będę wskazywać palcem, kto, ale łatwo zgadnąć 😁 ) pominął przeszkodę i się wyeliminował... W 2* Rosjanka zrezygnowała po dwóch odmowach na hyrdach ustawionych i skakanych pod kątem względem siebie, Sylwia bardzo głupio spadła - dobrze wjechała w pierwszą wodę, na zeskoku Dysart zrobił chamską stopę, straciła równowagę, chwilę powisiała i zeskoczyła na nogi... Dlaczego Estonka zrezygnowała - nie wiem. Co się działo w 1*, ciężko mi powiedzieć, przesiedziałam całą na wodzie, bo nie chciało mi się łazić. Z Irtysza chyba spadła albo miała trzy wyłamania, wiem, że ktoś zleciał. Na wodzie też mieli problemy, bo wszyscy wjeżdżali za mocnym tempem, a po wyskoku była ciasna kłoda z hyrdą. Kaźmierczaka raz wyratował koń na tej właśnie przeszkodzie, pogubił się totalnie już przed wyskokiem i zostawił tego konia samego. O dziwo nikt nie spadł, jechali czasem stylem rozpaczliwym i desperackim, ale nie było odmów ani gleb na tej właśnie kombinacji (a przynajmniej ja nie widziałam żadnych). W całej gwiazdce było sporo wyłamań, ale ciężko mi powiedzieć, dlaczego. W L-ce była dość duża kłoda z powiewającymi banerami obok, konie tam bardzo patrzyły i część była przepychana na siłę przez to... Też parę bezsensownych upadków.
Constantia, a jakimi końmi jechałaś? Może mam fotki.
Czemu jak pytam PRZED zawodami, to nikt się nie ujawnia? 😤
Jasna czy ciemna blondynka? Jak jasna i w szaro-niebieskiej kurtce Jaroszówki, to nie ja. Ja mam charakterystyczną torbę z przypinkami i niebieskie buty, dzisiaj też niebieską kurtkę. Ilwitę mogę mieć, muszę sprawdzić.
W załączniku na szybko ogarnięty K. Rajnert i Jak Chef z 2*.
Wszystkich ogarnęła jakaś demencja zaraźliwa na dodatek. Przejechałam Awą parkur omijając przeszkodę nr 4 która stała w linii na wprost po przeszkodzie nr 3 🤔 a sędziowie tego nie zauważyli i wyeliminowali mnie dopiero 3-4 konie później. Druga osoba z naszej ekipy ominęła przeszkodę na krosie a trzecia po bardzo pięknym krosie nie znalazła celowników mety i krążyła z okrzykami "gdzie te k...wa celowniki". Żeby nie zwalać na imprezowanie i dekoncentrację to z tych 3 osób jedna imprezowała bardzo, druga umiarkowanie a trzecia wcale 😉 Nie byliśmy jedyni mylący parkur i nie trafiający w celowniki - wpisaliśmy się w klimat
Dodatkowo w konkursie CIC 1* mierzący trasę szedł chyba inną drogą niż jadący zawodnicy bo spóźnienia po 30sek były standartem.
Parkur stał fair. Kros też. Atmosfera miła. Pogoda genialna.
Najtrudniejsza przeszkoda w P to był zeskok z bankietu (ok 80cm) między drzewami którego konie nie lubią i zawsze tam jest dużo błędów. Myślę że część osób po prostu nie była przygotowana odpowiednio po zimie. Nie wszyscy maja dobre warunki i dla części koni te zawody to był pierwszy wjazd na kros w tym roku
Tak naprawdę to przecież tej zimy nie było, i prawie cały rok 'dało ' się jeździć na dworze. Aczkolwiek jakoś tak szybko czas uciekał, i przyszedł sezon. Nie wiem jak można nie skacząc crossu pojechać na Zawody... Jest to nieodpowiedzialne i nie fair w stosunku do konia. Można pojechać na następne. Ewentualnie jechać klasę niżej dla wprowadzenia. Jak słyszałam w Strzegomiu wypowiadane z uśmiechem teksty ze jeszcze nie skakałam / skakałam krossu to nie wiem czy współczuć takiej osobie czy ona się chwali czy co? Nie skakales to nie jedz.
Tak naprawdę to przecież tej zimy nie było, i prawie cały rok 'dało ' się jeździć na dworze. Aczkolwiek jakoś tak szybko czas uciekał, i przyszedł sezon. Nie wiem jak można nie skacząc crossu pojechać na Zawody... Jest to nieodpowiedzialne i nie fair w stosunku do konia. Można pojechać na następne. Ewentualnie jechać klasę niżej dla wprowadzenia. Jak słyszałam w Strzegomiu wypowiadane z uśmiechem teksty ze jeszcze nie skakałam / skakałam krossu to nie wiem czy współczuć takiej osobie czy ona się chwali czy co? Nie skakales to nie jedz.