Forum konie »

Kącik WKKW

titina, nie dość że arab to jeszcze ze związku huculskiego 🙂
Drugi smiertelny wypadek dzisiaj, tacy mlodzi ludzie, masakra 🙁
http://www.horseandhound.co.uk/news/jordan-mcdonald-killed-nunney-eventing/?utm_campaign=RiderKilledNunney&utm_source=facebook&utm_medium=social


Czarny rok dla światowego WKKW, podobnie jak 1986, kiedy zginęli Jacek Daniluk i Darek Soroka  😕

titina, nie dość że arab to jeszcze ze związku huculskiego 🙂


Z tego co wiem, to poszla prośba z PZHK, lub ma iść , do FEI, by to sprostowali  :/
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Brak edycji postów po raz kolejny. Proszę uważać!
Ech, czarny DZIEŃ. Śmierć dwóch zawodników i jednego (innego) konia.
Ale jestem zadowolona po Jaroszówce!
Wprawdzie z tych, którym kibicowałam, ledwie połowa ukończyła cross (Magdzior, szkoda strasznie, ale nie przejmuj się, chyba każdy wyeliminowany przez odmowy miał na tamtej przeszkodzie co najmniej jedną... Jakaś pechowa), jednak przeszkody piękne, fotogeniczne, IMHO * za trudna jak na *, organizacyjnie super, wszystko punktualnie, mimo paru gleb i odmów bez żadnych przestojów, wyciągnięto wnioski z poprzednich zawodów i 1. porządnie zabezpieczono rozprężalnię, 2. wyrównano wodę, 3. odgrodzono widownię. Pogoda dopisała, nie było skwaru ani deszczu, mogłoby być minimalnie więcej słońca. Jedyne co, to głupota ludzi mnie razi, nie rozumiem, jak można pojechać na zawody z psem luzem albo nie patrzyć, gdzie się lezie i stać centralnie na trasie...
450 zdjęć się zgrywa i obrabia, wieczorem coś może wrzucę.
Edit:

O rany, na ścianę już!  😍 W życiu mi się lepsza fota nie trafiła!
armara w wypadku zmarł zawodnik po przewiezieniu do szpitala,koń wyszedł z tego cało.Na zdjęciach wyglądało jakby koń przygniótł jeźdźca,ale tak nie było.Siła upadku była tak mocna że zawodnik złamał kark,do tego doszedł poważny uraz głowy.Coś strasznego 😕 Szefa syn również startował w tych zawodach,zastanawiali się nawet nad wycofaniem.
Strasznie przykre informacje, az sie balam dzis skakac... takie historie sprawiaja , ze czlowiek zaczyna sie mocno zastanawiac nad sensem tej konkurencji..itd.



Odnosnie Jaroszowki, strasznie duzo eliminacji i wylaman w *..
ech a ja się cieszę, że nie miałam w Jaroszówce internetu a o 'czarnej serii' powiedzieli mi dopiero po krosie bo tak to byłoby pewnie jeszcze gorzej.

Ny właśnie wróciliśmy i... ech kiepsko było. Tzn zawody super, uwielbiam tam jeździć atmosfera i organizacja zawsze na poziomie. Ale niestety zaczęliśmy już pechowym ujeżdżeniem tzn. inaczej pechowym dlatego, że miałam inne odczucia niż oceniający nas sędziowie a to trochę demotywuje. Bo bywają lepsze i gorsze czworoboki ale gdy jedzie się ze świadomością, że zrobiło się naprawdę spory krok do przodu i jest dużo lepiej niż na poprzednich zawodach a wynik porządne kilka procent niższy to trochę demotywuje.
Na skokach też nijak bo skakał dużo lepiej niż w Facimiechu fajnie, pewnie ale mimo to w kilku momentach to się zagapił na podmurówkę a to tyłu nie raczył podnieść więc wynik też taki sobie.

Jesli chodzi o kros to dopiero zaczynamy jeździć * i nie mam zbyt dużego rozeznania ale z tego co  pamiętam i widywałam to stała dość wymagająca nie tyle rozmiarowo co technicznie było kilka trudnych kombinacji.
Nas pokonał wąski front, który był w szeregu. Pierwszym członem był zeskok kłodą w dół po czym lekko pod górkę i po łuku do wąskiego frontu (wąski na froncie zaś szeroki w głąb tak więc wymagał solidnego odbicia). U. zupełnie nie chciał się do tego odbić. No ale nic wróciliśmy bogatsi o jakieś tam nowe doświadczenia Po zawodach skoczyliśmy sobie kilka gwiazdkowych kombinacji i mimo, że to ewidentnie nie był jego dzień i skakał ze średnią jak dla niego ochotą to jestem zadowolona bo i hyrdy na ukos i szweda i kombinacje wodną oraz korner przeskakaliśmy.
Tak więc bardzo szkoda, ale pocieszający jest fakt, że wiele sporo bardziej doświadczonych par nie pokończyło więc każdy może mieć gorszy dzień i mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.
Magdzior, jeżdżę króciutko, a już się przekonałam, że na wynik procentowy z zawodów na zawody nie ma co patrzeć. To nieporównywalne jest. Ważniejsze jest to co ty wiesz o wykonaniu w porównaniu z poprzednim i jak "lokujesz się" wobec częstych bezpośrednich konkurentów.
Sport jest sportem. Klęski są po to, żeby wiedzieć co zmienić.
A jeden z "uroków" folblutów polega na tym, że niezwykle konsekwentnie powtarzają czego raz spróbowały. Raz - a nie dwa czy trzy. Imo - błąd z Facimiecha drogo cię kosztował. Pokazałaś furtkę.

Śmiertelne oblicze WKKW jest ze mną od zawsze, przynajmniej od, wspomnianego przez Titinę, "czarnego" roku 1996. Ale totalnie zdrętwiałam czytając pierwsze doniesienia. Bo błędnie wynikało z nich, że koń nagle zakończył życie, a na skutek tego - jeździec. W takim układzie - co człowiek ma do powiedzenia, no co? Było inaczej, ale ulga średnia.
Bo tak się złożyło, że w Miłosnej widziałam z bliska upadek, w którym para zawiniła w minimalnym stopniu, można powiedzieć, że wszystko było ok, świetnie jechali, a jednak nastąpiła pomyłka konia.

Dotychczas we wszystkich upadkach, których byłam świadkiem (a trochę ich było) błąd był łatwy do uchwycenia, i prosto mi było wierzyć, że wystarczy być dobrze przygotowanym i nie mieć dziwnych "wizji", żeby być bezpiecznym 🙁 Na to moje zwątpienie nałożyły się te sobotnie śmierci, ech. Tak bardzo niepotrzebne przecież 🙁 ( o ile o "potrzebności" można mówić, ale jak to ująć inaczej? "Ponieśmy za idee śmierć, ale nie TERAZ"?)

Dodatkowo myślę o możliwych konsekwencjach dla całej dyscypliny. A tyle przecież zrobiono, żeby było bezpieczniej! Dosłownie w tym tygodniu studiowałam wytyczne FEI dla projektantów krosów (prawie przypadkiem trafiłam). I tyle fajnych nowości/konkretów. Wszystko, żeby było bezpieczniej, z sensem.
halo no właśnie niestety, ja wiem, że to i od sędziego zależy i od punktu widzenia i od tego jak inne konie się w danym dniu pokazują bo jednak to jakiś punkt odniesienia jest. Ale jechało mi się no naprawdę dobrze, chyba pierwszy raz czułam, żę U. jest ze mną na tym czworoboku i że współpracuje, na półparady odpowiadał prawidłowo, nie bałam się zadziałać. W Facimiechu może i był w miarę luźny i po rysunku przetuptaliśmy ale momentami nawet na kontakcie nie był, bo bałam się mocniej zadzałać wiedząc, że zacznie walczyć, teraz nie walczył. No ale może jak jeszcze dopracujemy to kiedyś zacznie to wyglądać na tyle by się mogło podobać i osobom postronnym.

Hm, ja bardziej myślę, że mógł być trochę psychicznie zmęczony ogólnie zawodami, wyjazdami bo w ostatnim czasie się ich nasiliło. Bo błąd był na zupełnie niepodobnej przeszkodzie do tej z Facimiecha, a skakał juz dość średni na rozprężalni przed krosem. Myślałam, ze to kwestia podłoża bo np na trawiastym dzień wcześniej skakał wszystko a przed krosem miał moment, że nie chciał oksera skoczyć na rozprężalni. Znając jego podejrzewałam nieco kopny piasek, jak zwykle wszyscy skaczą a on nie. Potem te pierwsze skoki też były takie nie do końca pewne i w końcu pokonał nas taki froncik:


A np. wodę, która była bardzo podobna do tej z Facimiecha gdzie mieliśmy błąd  skoczył po zawodach bez problemu, tutaj był wyskok bankietem po czym jedna fula i jeżyk (analogicznie jak problemowy domek w F). No ale tak to bywa. Teraz i tak planowaliśmy dłuższą przerwę od startów więc będzie miał trochę luzu i zobaczymy.
Halo, jeżeli chodzi Tobie o dwa śmiertelne przypadki w Polsce to był 1986 rok nie 1996. Pamiętam jakby to było wczoraj. Jacek Daniluk zginął w Poznaniu, na Woli. Przeszkodą był pasnik. Koń nazywał się Bakałaż. Jacek Daniluk był wtedy vice - mistrzem Polski. Dziś w tym miejscy stoi krzyż ale nieopisany tak mi się marzy na nim jakaś tabliczka  😕
Darek Soroka zginął we Francji też na zawodach. Podczas galopu między przeszkodami. Koń sie potknął. Z tego co pamietam miał 19 lat.  😕 😕
Zawsze jak jestem na zawodach myslę o Nich.
Później wielu zawodników zmieniło konkurencję na skoki.
A w latach 90. skoczkowie odchodzili  😕
Wciskam się z galerią z Jaroszówki: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.659218414160792.1073741838.115152385234067&type=3&uploaded=39
Jakby ktoś siebie nie znalazł - pw, nie wszystko publikowałam.
Oczywiście dominuje Spisak  😵
berula, powtórzyłam automatycznie za Titiną, choć właśnie mi nie pasowało, bo wtedy właśnie skoczkowie  🙁 (no i Bachur, ale to inna kwestia);  ja już gdzie indziej jeździłam, i dzieci już miałam... A wtedy  🙁 - to było moje pokolenie  🙁
Magdzior, nie chodziło mi o powtórkę sytuacji, tylko "że jest taka opcja". Jak ponaciągał nogi w piachu, to mogłaś "nie mieć konia" na krosie. Jak jechałaś, to "toto" też było w takim mocnym cieniu?
Oczywiście był to rok 1986, i tak też napisałam , halo chyba źle odczytała
Tak na marginesie, to w okolicach Bożego Ciała, często się dzieje coś mało fajnego. :/

To zes teraz mi titina napisala.... Kwieki sa w Boze Cialo
To zes teraz mi titina napisala.... Kwieki sa w Boze Cialo


Trener nam nigdy nie pozwalał skakać w Boże Ciało, ani jeździć :/
crazy, kros jest w piątek 🙂
Uf..  Ale skoki w czwartek
Dziewczyny, żaden z w/w nie zginął w Boże Ciało! Crazy, do boju  🏇
Dzielnie walczę  😅
Trzymam kciuki!! Widziałam Cię w Racocie mam nadzieję, że zobaczę w Babo. I oczywiście pokibicuję  😅
Będę w Babo na 4 koniach chyba
A ja dzisiaj skakałam i nawet zaliczyłam na kobyłce pierwsze małe przeszkody krosowe 🙂
Pogoda była do bani,ale fajne to były zawody 🙂
crazy, gratulacje 😉
Dziękuję,  lubię te zawody
Kto w Strzegomiu?
Akredytacja złożona, najprawdopodobniej mi przyznają, teraz załatwiam transport na sobotę  💃
ja na przykład 🙂
Kto mi powie co się dzieje ciekawego w Wielkopolsce w lipcu/sierpniu? Mam wielką ochotę wpaść jako kibic 🙂

Co do wypadków na krosie - krzyż z głową konia, który stoi na poznańskim krosie straszył mnie od początków jeździectwa, kiedy jeżdżąc w tereny mijałam go w siodle. W końcu mój trener, który był znajomym tego zawodnika opowiedział mi tę historię i trochę mnie zmroziło. Oglądanie tego krzyża dzień w dzień wbiło mi do głowy jaki to jednak niebezpieczny sport i mimo że od zawsze mnie do niego ciągnie, mam pewną blokadę.
Podziwiam Was za odwagę!
Ramires, no jak to co! festiwal Baborówko!
https://www.facebook.com/festiwal.baborowko?fref=ts
Jeej, zapomniałam! Ktoś się wybiera?
Ktoś? 😁
[quote author=_Gaga link=topic=815.msg2126033#msg2126033 date=1403640396]
ja na przykład 🙂
[/quote]
A którą klasę startujesz?

Dostałam akredytację, jak ogarnę transport, to będą foty z soboty  😜 i może niedzieli.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się