Wielki minus dla sklepu pasi konik. Czaprak dostępny w sklepie internetowym a dostaję wiadomość że się sprzedał w weekend w stacjonarnym. Rzeczywiście wielka filozofia odznaczyć na stronie że już niedostępny
Amber77, jako były pracownik sklepu internetowego (nie tego oczywiście 😉) podpowiem, że jeśli nie mają zintegrowanego systemu sprzedaży w obu sklepach, to pracownik weekendowy technicznie może nie mieć możliwości odznaczenia sprzedanych przez siebie rzeczy. Tak po prostu, a nie ze złej woli, lenistwa czy złośliwości.
Evka, serio??? A tak naprawdę to guzik mnie to obchodzi. Piszę do UOKiK. Może mi trochę przejdzie wściekłość. Czaprak zamówiłam w piątek i mam potwierdzenie
Amber77, co Ci da UOKiK? To błąd człowieka lub systemu informatycznego. Kasę na pewno zwrócili. Zatem ani to oszustwo ani nic takiego.
Sama jesteś zawsze nieomylna??
Amber77, najpierw narzekałaś, że kolekcja do du.., a teraz masz pretensje bo nie udało się kupić.
I UOKiK po za odczytaniem listu nic nie zrobi, bo tak jak _Gaga, nie to oszustwo i nic takiego.
Jak kup nie zbierasz, a tylko trening to oby Twoje niezadowolenie się na koniu nie odbiło
Plus gigant dla 4EQUINE! Sprowadzili dla mnie kask, którego nie było na stanie, a jak zapytałam czy planują na niego promocje na Black Friday to od razu dostałam 15% rabatu.
dzikadermi, ten jeden czaprak akurat mi się podobał. Reszta do bani. Nie zwykłam wyrzywać się na zwierzątkach. Na ludziach już tak.
Gaga, muszę być nieomylna w pracy bo za każdy błąd grożą mi surowe konsekwencje finansowe. Taki mam kontrakt i już.
Amber77, skoro aż tak Ci się czaprak podobał to trzeba było zamawiać od razu jak kolekcja weszła. Ja tak zrobiłam z kantarem w przedsprzedaży i teraz grzecznie czekam, aż dojedzie. A nie teraz płakać, że nie ma i wyżywać się na wszystkich dookoła...
Ja tylko bym chciała napisać, (tak w kontekście tych wypowiedzi, gdzie osobiście bym się zastanowiła, czy autorka nie potrzebuje leczenia psychiatrycznego, albo chociaż psychologa, bo ewidentnie jest problem z regulacją emocji), że praca sprzedawcy w sklepie jeździeckim jest bardzo ciężka.
Po pierwsze osoby te są zatrudniane na najniższe krajowe, często wymaga się od nich statusu studenta (podatki- umowy). Siedzą w pracy (często bez dostępu do światła naturalnego) od 10😲0 do 18😲0 - czyli nie mają w zasadzie dnia życia. Do tego jeszcze pracują w soboty.
W wielu sklepach warunki łazienka-kuchnia są fatalne.
Muszą obsłużyć klienta, odebrać i przyjąć na stan towar, obsłużyć reklamacje, często równocześnie zbierają i pakują zamówienia... i muszą pilnować czy ktoś czegoś nie ukradł. A jak się pomylą to odpowiadają własną pensją.
Oczywiście nie wszędzie - ale w wielu sklepach tak jest.
I w tym wszystkim jeszcze przyjedzie do sklepu klient, który niby chce porady, po czym zwyzywa od idiotek bo on jest "wielkim panem trenerem" i debilowi nie przetłumaczysz, że coś od lat źle używa i koniowi krzywdę robi. (przepraszam za dosadność).
Naprawdę trzeba mieć dupę ze stali w tym biznesie, a wiele osób młodych idzie do tej pracy bo to ich jedyna szansa liznąć więcej "jeździectwa" i "końskich tematów". I chcą się uczyć i rozwijać i trafiają na ścianę zapierdolu i głupich ludzi.
Reasumując- uprasza się o przemyślane (naprawdę przemyślane) hejtowanie, opiniowanie i "wyżywanie się" na pracownikach.
kotbury, to nie tylko jeździeckie tak wyglądają 😉 generalnie w małych sklepach niezależnie od branży tak wygląda praca w sklepie, już nie wspominając o tym jak wygląda praca osób które są ich właścicielami bo to już praca 24h/dobę zawsze i wszędzie (jak przy posiadaniu w sumie każdej innej firmy). W sieciówkach też są tego typu problemy z dostępnościami, systemami, reklamacjami itp. i nie jest to zupełnie związane z tym co sprzedajesz. Ot handel, ma swoje smaczki (przede wszystkim klientów 😀).
Ja jestem pod stałym wrażeniem, że jak już stwierdzam że mnie nic w tej pracy już nie zaskoczy, to przychodzi klient przy którym tak witki opadają, że nawet nie wiesz jak się odezwać 🙈
siwaaa, mieli wolne środa, czwartek i piątek 😉 więc pewnie dostaniesz w poniedziałek. Ja jeśli zamawiam popołudniu, to dostaję kolejnego dnia, jeśli do południa, to jeszcze w ten sam dzień.