Livia Mądry polak po szkodzie 😵 Skusiłam sie bo mieli 30zł taniej niż wszędzie popręg który chciałam, a teraz żałuje bo mnie krew zalewa...
Minął już miesiąc, popręgu nie mają nawet na magazynie..na maile szanowna pani nie odpowiada, więc za każdym razem dzwonie. Ostatnio się wykręciła, że miała nowego pracownika który zawiódł, ale chyba średnio w to wierzę...
Ja kasuję konto na okser.pl mimo uzyskanej 5% zniżki,bo nie mam ochoty się denerwować już nimi,mam tylko zagwozdkę jak oni dają radę funkcjonować przy takim niezadowoleniu kupujących..
Na facebooku też się wywiązała rozmowa na temat szanownego oksera. Dużo osób (prawie 3/4) powiedziało, że okser to ścierwo i żartują sobie z ludzi, a reszta była na TAK dla oksera(szczęściarze i tyle😉
-Agi- ja od nich kiedyś zamawiałam wieszak bo też mieli w promocji.czekałam dobre 3tyg po czym zrezygnowałam i poprosiłam o zwrot kasy,po paru mailach w końcu dostałam... więc mało zadowolona byłam.
a ja muszę powiedzieć że jestem zawiedziona TOFIVETEM zamówienie złożone i zapłacone, niby wszystko ok, ale po 3 dniach telefon (nie na numer na który prosiłam o kontakt, dopiero później na tamten), że jednak nie mają tego co chcę w magazynie i nie wiadomo kiedy będą mieć :/ no więc wybrałam zwrot pieniędzy, po czym po 2 dniach pan dzwoni, że zrobił przelew 2 razy i prosi o odesłanie pieniędy... jedno wielkie zamieszanie, dlatego ode mnie MINUS! pomimo, że wszystko się skończyło pozytywnie, to niesmak pozostał...
Rochnar z Twoim niesmakiem nie będę dyskutowała - masz do tego prawo ale z tym minusem to gruba przesada. Nie dość, że informacja o brakach, to na dodatek błyskawiczny zwrot kasy na konto. A, że człek się pomylił i dwa razy zrobił przelew ??? Ten sie nie myli, kto nic nie robi.
Dla mnie to powinni stan magazynu na bieżąco mieć na stronie aktualizowany. Ja straciłam ponad TYDZIEŃ przez brak takiej informacji, a na produkcie mi zależało jak najszybciej. Kontakt był, ale opóźniony, kasa jest i za to jakiś plus, ale ogólne wrażenie jest na minus i wiem że nigdy nie zrobię tam zakupów. Wyjaśniłam wszystko by ewentualnie ktoś mógł się zastanowić czy chce w tym sklepie dokonywać transakcji. A z moim zdaniem nie musisz się zgadzać- to tylko forum i każdy ma prawo do opisania SWOICH WŁASNYCH odczuć na jakiś temat.
A z moim zdaniem nie musisz się zgadzać- to tylko forum i każdy ma prawo do opisania SWOICH WŁASNYCH odczuć na jakiś temat.
No właśnie 🙂 Co do MOICH WŁASNYCH oczczuć mam prawo napisać, że przesadzasz z tym minusem 😉
Na przyszłość, radzę wybierać więc sklepy, które mają informację że ........ towar w magazynie albo, że okres oczekiwania wynosi dzień, tydzień czy miesiąc. A jak nie wiadomo co oznacza słówko w opisaniu dostępności, to lepiej dopytać w danycm sklepie np. mailowo Słowo "dostępny" nie znaczy nic. Nie informuje czy otrzymasz paczkę za jeden dzień czy za dziesięć.
Czy ktoś wie gdzie na stronie dobry-koń.pl znajdę info o długości przesyłki? 👀 Potrzebuję kupic spay Absorbine i waham się między Dobrym Koniem a Animalią (12-17dni wysyłka), ale nie wiem ile to zajmie w pierwszym sklepie.
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 08 maja 2013 13:52
+ dla animalii
zamówiłam, zapłaciłam, ale okazało się, że produkt jest niedostępny, dostałam propozycję zamiany na inny. Nie skorzystałam. Zwrot pieniędzy błyskawiczny.
Ma ktoś jakiś pomysł jak odzyskać kasę od Oksera? 👿 Czekałam prawie 1,5 miesiąca na ochraniacze (zamówiłam je 8 marca), 17 kwietnia stwierdziłam, że raczej się ich nie doczekam i poprosiłam o zwrot pieniędzy. No i tak sobie teraz czekam a przelewu jak nie było tak nie ma. Piszę maile na które nikt nie odpisuje, dzwonię też i cały czas słyszę tylko, że przekażą księgowej i niedługo oddadzą... Czy tak trudno jest zrobić przelew?! 👿 Nigdy więcej nie zrobię zakupów w tym sklepie. Z tego co widzę nie tylko ja mam takie problemy z nimi... Coś mi się wydaje, że jak tak dalej będą traktować klientów to długo już nie pociągną.
Nie pocieszyłyście mnie... No nic, to pozostaje mi teraz chyba wydzwaniać tam codziennie. Tylko nie wiem czy przyniesie to jakikolwiek skutek bo te osoby odbierające telefony, z tego co widzę, nie mogą za wiele tam zdziałać, tylko powtarzają w kółko wyklepaną formułkę.
Superrr, robi się coraz ciekawiej. To ma być ich ochrona przed namolnymi klientami próbującymi odzyskać swoje własne pieniądze? A może postraszę ich rzecznikiem praw konsumenckich? 😉 Chyba jest jakiś określony termin na zwrot pieniędzy. A jak się naprawdę wkurzę to zrobię im jeszcze większą (o ile to możliwe) antyreklamę np. na facebooku, pewnie sporo osób znajduje się w takiej sytuacji jak ja więc można to rozegrać na większą skalę, grrr!
narrrvana, ja napisałam im 3 maile. Raz w tygodniu. Pierwsze dwa były naprawdę miłe, prosiłam o zwrot. W 3 napisałam że jeśli do końca tygodnia nie dostanę pieniędzy zamierzam zgłosić sprawę na policję i wysłać im wezwanie do zapłaty. Kasa jakimś cudem się pojawiła. A chodziło o hmm 50 zł?