Forum towarzyskie »

Rozmowy pogonionych przez moderację i na każdy dowolny temat - OT nie istnieje

chyba chcecie być bohaterkami kolejnego wpisu na blogu  🏇

No cóż, na oddzielny wpis się nie załapałam.  Ale Indianka-Tropicielka-Lesb wywęszyla w cyberprzestrzeni nowy ślad i rzuciła się na domniemaną ofiarę z calym impetem swojej szlachetnej osoby. Chyba w jej mniemaniu lesbą jest osoba płci żeńskiej, która ma czelność coś jej zarzucić.

Indianko, tak biegle radzisz sobie w internecie, może sprawdź, o czym właściwie piszesz. 




Indiance, bo to o niej mowa, absolutnie nie da się pomóc by stanęła na nogi: ona będzie nieustannie brnęła w kolejne problemy. Problemy te zresztą sama tworzy, gdyż jest życiowo całkowicie niewyuczalna: nie uczy się na własnych błędach, nie wyciąga wniosków na przyszłość, porady innych traktuje z wyższością i wrogością, no bo jak ktoś może mieć czelność doradzać jej, najmądrzejszej w świecie.


Na tym m.in. polega  jej infantylizm.

Edit:
Do łez rozbawiła mnie jej pyszalkowatość i przekonanie o swoim znaczeniu.  Jak zarozumiałym, aroganckim i zadufanym człowiekiem trzeba być, żeby wpaść  na taki pomysł:

Plotki i pomówienia powielane na revolcie przez osoby o złych intencjach i zagłuszanie przez nie pojedynczych głosów rozsądku i przyzwoitści, takich jak głos Nilki czy Watrusi. Nilka pewnie już dostała bana, lub co najmniej upomnienie, za to, że wstawiła się za Indianką.
Indianko, przyjmij do wiadomości, że nie jesteś nikim tak ważnym, żeby za ustosunkowanie się do twoich poczynań ktoś miała dostać bana. Kobieto, dorośnij, łatwiej ci będzie w życiu. 
Boze, co za dziecinada... Nie ma jak to zyc czyjims zyciem... Skoro zwierzetom sie krzywda nie dzieje ( sa kontrole co chwile ) to co Was obchodzi jej zycie?? Skoro jest zadowolona z brudu i nedzy to jej sprawa. Ludzie, zajmijcie sie swoimi sprawami a nie probujcie robic komus dobrze na sile i wyszukiwac afery koperkowej.
Ja tam nie wiem czy opis jagnięcia rodzącego się zimą na podwórku wśród psów, kotów i koni, na zmarzniętej ziemi, pasuje do "się krzywda nie dzieje". Chyba że jako krzywdę postrzegać będziemy tylko to, co bezpośrednio i natychmiast doprowadza do śmierci.
rosek0, wcale nie jestem przekonana, czy zwierzętom krzywda się nie dzieje. Mam poważne podejrzenia, że konie mają ochwat. I od tego zaczęłam – chcialam delikatnie naprowadzić na temat strugania, bo może kobieta nie wie, że trzeba to regularnie robić. W tylu sprawach jest ignorantką (widać to nawet czytając jej blog sporadycznie), że można spodziewać się, że w tej również, bo nawet przy całej jej megalomanii nie podejrzewam, że celowo je w ochwat wpędza. Na moje normalne pytanie wyzwała mnie od głupich.   

Blog jest publiczny, więc każdy ma prawo zaglądać w jej życie. Sama tego chce. 

Ale zgadzam się, że zadowolenie z brudu to jej sprawa oraz tych, którym sprzedaje swoje serki. 


Luna_s20, ja w ogóle nie wiem, o czym i o kim piszecie, ale jest pewna grupa ludzi na tym świecie, która absolutnie nie jest zdolna do wdzięczności i jak im uprzątniesz chałupę i obejście, to poczuje się oburzona i wykorzystana, że to był tylko jednorazowy event i że nikt co tydzień nie będzie przyjeżdżał nieodpłatnie czy za serki sprzątać.



Smutna prawda. Wdzięczność jest uczuciem, które najszybciej się starzeje, jak ktoś mądry powiedział.
trusia na jej miejscu jakby przed Twoim zadanym pytanie przeczytala revolte to tez by Ci tak odpowiedziala .... Ja nie mowie , ze strikte Ty ja obrazalas. No ale...caly ten temat o niej ma wydzwiek czysto negatywny. A ona nie nalezy do osob tlumaczacych sie , z tego co zauwazylam. To jaki ona czasem przedstawia obraz tego co sie u niej dzieje, kazdy moze zinterpretowac inaczej. Skoro sa u niej czeste kontrole to kontrulujacy chyba maja oczy i widza czy zwierzetam maja zle czy ich warunki bytowe sa ok. Wiadomo ,nie maja zlotych klamek , ale maja pelen brzuchy, sa kochane (bo w to chyba nikt nie watpi) i maja dach nad glowa.
A pisanie na forum publicznie , "poczekajcie, napisze jej zobaczymy co mi odpisze to Wam napisze" ,  sorry ale to jest na poziomie 13latka. Jeszcze okazuje , ze sie ona jest troche sprytniejsza , bo owe forum czyta  😵
Skoro taka sprytna, szkoda, że tego sprytu nie wystarcza na skorzystanie z darmowych informacji.  Widocznie megalomania przewyższa tę deklarowaną miłość do zwierząt. 

Chyba w swoim do niej uczuciu trochę się zagalopowałaś.

Niczym jej nigdzie nie obraziłam, nie pisałam, że zapytam i doniosę, gdzie znalazłaś „poczekajcie, napisze jej zobaczymy co mi odpisze to Wam napisze"????  Chyba twoja interpretacja jest na poziomie 13latka, bo nie są to moje słowa. Powiedziałam, że zapytam o kopyta, bo szkoda mi koni. Naprawdę uważasz to za takie straszne?  A jak okazało się, że ona to czyta, napisałam tu do niej bezpośrednio, bo na swoim blogu manipuluje wypowiedziami. Naturalnie, ma do tego prawo, jej blog, jej manipulacje. Rozmowę tam zaczęłam tylko i wyłącznie ze względu na kopyta jej koni. Gdybym wiedziała, że czyta r-v, z pewnością bym w jej blogu nic nie pisała.

Jak rozumiem, jej teksty o lesbach to pikuś w porównaniu z tym, co ja napisałam i co ciebie tak wzburzyło. 
Trusia no bylo tak... Napisalas , ze jej napiszesz  pytanie o kopyta i zobaczysz czy i co Ci odpisze. Potem napisalas tu na forum co ona napisala i co jej odpisalas. Nooo uwazasz , ze to zachowanie doroslej osoby? I rowniez czytaj to co ja pisze. Napisalam wyraznie, ze nie mowie , ze Ty ja strikte obrazilas ale ten temat o niej jest obrazliwy i ma prawo byc zla na wszystkich dyskutantow. I mi serio jej osoba jest obojetna. Jak dla mnie moze mieszkac w lepiance i jesc zupe z kory. Nazywajac lesbami jakies wyimaginowane osoby(bo przeciez nie pisze nazwiskami). Tez sobie napisac , ze Baska to glupia lesba, no i co? Tu jest pisane o niej personalnie, ze jest chora psychicznie , ze trzeba jej pomoc , ze rozne takie.
Czemu ludzie kochaja afery?
No cóż.. mój wpis też się znalazł na jej blogu, a to że czyta forum, to chyba nie jest tajemnicą. Mówiąc szczerze, też zauważyłam dziwną ciekawostkę na forum, ludzie lubią żyć cudzym życiem, zaglądać do cudzego portfela, dawać rady które raczej zniechęcają, niż motywują, chociaż sami są na utrzymaniu rodziców, ich zwierzęta też (konie). Co do indianki, to był ktoś tam u niej z forum? Pogadał, popatrzył jak TERAZ żyją zwierzęta? Bo nasza wiedza, to chyba jest tylko jej blogowa i tyle. No chyba że się mylę... 
trusia- Pochodzę z okolic, gdzie mieszka IRA. Jeździ tam kilku kowali, w okolicy jest fachowiec od strugania. Ale za jajka i ser to raczej nikt nie zajmie się kopytami koni, zwłaszcza koni, z którymi nikt nie pracuje i mogą nie współpracować z kowalem.

I kiedyś myślałam, żeby tam zajechać, ale jeśli mam być zwyzywana i potem publicznie obrażana, to mi się odechciało...
trusia a Tobie sie nudzi w życiu? wczesniej chodzilas za halo i wyciagalas ją ze wszystkich wątkow, teraz indianka... Mnie to troche zastanawia, a moze trochę zazdroszczę, ze masz tyle wolnego czasu, żeby ekscytować się obcymi ludzmi po kilka stron 😉
Jakby kogos zainteresowalo to Indianka na swoim blogu szczegolowo wyjasnia kwestie higieny i zalatwiania potrzeb fizjologicznych na terenie rancho  😜
Instrukcja utylizacji kupy... 😀
Mocz podlewa trawe? 😂 Raczej ja wypala 😎
Edit: Jestem w stanie ogarnac, ze ktos nie ma lazienki, wiele lat w wakacje obywalam sie bez lazienki, na dzialce kapiac sie w miednicy/bali, ale nie wyobrazam sobie nie miec wychodka chociazby 🤔 Takiego prostego, skleconego z desek, z siedziskiem, wieszakiem na papier i dziura w ziemi.
Tak reklamujecie, poczytałam. I dostałam instrukcję cięcia drewna piłą. Do tej pory wrzucałam do pieca całe drzewo z korzeniami  😂, szczęśliwie zostałam oświecona  🤣. Indiano, koszt postawienia wychodka, wraz z wykopaniem jako takiego szamba to 200zł. Dzień pracy? Ludzie zaczęli stawiać wychodki, a następnie toalety nie dlatego, że nie potrafili nasrać do wiaderka, ale dla higieny. A higiena to nie tylko piękny zapach.
I widziałam wpis o świeżo pociętym drewnie. Raczej świeżo wyciętym drzewie. Taka zaradna, taka gospodarna, a nie wie dlaczego nie miesza się kupy końskiej z ludzką ani nie podlewa trawy moczem. Szkoda słów. I jeszcze coś: pocięcie drewna, ugotowanie żarcia, nakarmienie zwierząt, postawienie ogrodzenia, upieczenie chleba, posianie pietruchy - to potrafi stanowcza większość ludzi mieszkających na wsiach. Żadna to wyjątkowość. Ludzie nie chwalą się tym jak bóg wie jakim wysiłkiem bo to dla nich oczywiste. 🤔wirek: Podobnie jak oczywiste jest, że nie dbając o warunki sanitarne we własnym domu, zagrażasz sobie i każdemu kto ma z tobą styczność. A skoro nie zdołałaś przez tyle czasu napisać do gminy w sprawie wody pitnej to pewnie i o wycinkę nie napisałaś, więc lepiej usuń to zdjęcie i ten wpis zanim ktoś się faktycznie dopierniczy. I żeby nie było niejasności - oskarżenie kogoś o kradzież to rzecz poważna, choć akurat twoich wpisów nikt poważnie nie traktuje. Ja użyłam linku do zdjęcia upublicznionego w google, i nie ma wątpliwości z czyjego bloga ono pochodzi. Tworzysz strony i nie wiesz jak ochronić zdjęcia przed hotlinkowaniem? Ciekawe.
Dopiero teraz przeczytalam tego antybloga. To jakis chory facet to pisze. Szczerze to powinna sie nim policja zainteresowac. To chore.
Moj komentarz zostal opublikowany 😲
rosek, pod jakim adresem jest ten "antyblog"?
rosek0, wręcz przeciwnie - dobrze, że ktoś demaskuje tą chorą umysłowo osobę. Pisze na swoim blogu takie bzdury, że aż się flaki przewracają a gawiedź w to wierzy. Ktoś poświęca czas na to, żeby ujawnić nieprawdę. Widocznie jej/jemu się chce poświęcać czas. Nie podobają mi się wyzwiska i przekleństwa, ale bardzo dobrze, że antyblog istnieje. Popieram.
Gillian ale wpadlabys na to by prowadzic blog, ktory az bucha nienawiscia do jakies tam osoby, nawet jezeli ta osoba nie bylaby do konca normalna? No dla mnie to jest chore. Indianka tez jest chora ale ten ziomek wcale od niej nie odbiega a nawet bije ja na glowe. Nia sie intersuja odpowiednie sluzby to i nim powinien sie ktos zainteresowac....mozna zdemaskowac chora psychicznie osobe , demaskujac ja na takim samym poziomie co owa osoba?
Indianka twierdzi, że jest normalna. Badania psychiatryczne przeszła pozytywnie. A ziomek nie ma racji? chociażby w ostatnim wpisie?
Indianka sra do wiadra z popiolem. Normalna to ona nie jest. Wiadomo, ze jej sie wydaje , ze jest normalna . Czy
ma racje w ostatnim wpisie? O Zusie i Krusie? Niech udowodni wpierw , ze on jest fer i placi zus i uczciwie podatki a potem rozlicza innych. Bo sytauacje , w ktorej sie poznali nie wskazuje na to , iz to jest obywatel prawy i oddajacy co do grosza wszystko Panstwu. I tak naprawde kto ma racje w ich konfliktach wiedza tylko sami oni. Tylko po co prowadzic takie antyblogi a przedewszystkim w takiej formie? Zdrowy psychicznie czlowiek tak nie robi...
We wpisie o kupie powinno być "potrzebujesz dwóch wiader", a nie "potrzebujesz dwa wiadra".
Potrzebuje się kogoś/czegoś (dopełniacz), a nie kogoś/coś (biernik).
A skąd wiesz kto to jest? ja nie wiem. Blog nie jest o nim czy tam niej, jest o indiance, która drze ryja o np. służbę zdrowia a podatków nie płaci - mogę się założyć.
Przyjechal na wies zabita dechami, zrobic jakis tam remont, remontu nie zrobil , zalegal tam jakis czas , no wybacz ale jakby mial firme i musial placic skladki to by sobie na takie cos nie mogl pozwolic. Mi sie wydaje , ze to czlowiek z marginesu a tacy nie placa. No jest o Indiance, sa jej zdjecia , zdjecia jej domu , jej zwierzat. No sorry ale ona niczyjich zdjec nie dawala, pisala tylko imiona i pierwsze litery nazwiska. A on wali personalnie, to jest czyste znieslawienie i dziwie sie, ze nie podala go do sadu(czy podala?) . Obydwoje to skrajna patologia, wiec nie kumam dlaczego przyklaskiwac jednej z nich.
rosek0, skąd takie informacje, skoro autor strony jest nieznany?
Wnioskuje z jej i jego opisow na ich stronach.
Dobrze, że zaczął pisać tego antybloga, przynajmniej mniej osób da się zrobić w bambuko. Już przestała dawać wszędzie ogłoszenia gdzie pisała nieprawdę a ludzie się na to nabierali, dużą część tych swoich ogłoszeń wykasowała dzięki antyblogowi.
rosek0, ale on o sobie nie pisze. Nie sugeruj się osobą "Rad z mazur" bo z tego co ja rozumiem, to zupełnie ktoś inny.
[quote author=Murat-Gazon link=topic=80308.msg2479611#msg2479611 date=1452593904]
O ile wiem, to w Polsce skierowanie na leczenie psychiatryczne osoby, która nie wyraża na to zgody, jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe, dopóki ta osoba nie gania z siekierą za innymi...
[/quote]

Nawet kiedy lata "z siekierą za innymi" to jest to trudne. Prawo w pewien sposób wręcz chroni osoby chore nawet w przypadku, kiedy choroba jest dokumentowana od ponad 40 lat, a dana osoba jest na utrzymaniu rodziny. Na zasadzie "biedny człowiek, rodzina się uwzięła" - a jeśli w grę wchodzi np. majątek lub spadek to praktycznie tego typu kwestie są nie do załatwienia lub trwa to bardzo długo. Mało tego - w banku bez problemu takie osoby mogą wziąć kredyt, piszą pisma/donosy/pozwy i co im przyjdzie do głowy (na 1. rzut oka sensowne - dopiero poskładanie kilku faktów pokazuje co się wyprawia - nic się nie trzyma [s]kupy[/s] całości 😉 ), normalnie mogą jeździć autem (a to, że rozwalają tygodniowo jeden wóz to nic - póki nikogo przypadkiem nie zabiją). Często jest też mania prześladowcza, która napędza wszystko dodatkowo. Pisze to na podstawie doświadczeń z ostrym schizofrenikiem w rodzinie, bo to co przeszliśmy to nasze.
Prawda jest taka, że ogólnie osoba chora psychicznie musi chcieć się leczyć - prawo nie może do tego zmusić. Chyba, że dana osoba jest zagrożeniem (czyli, najczęściej np. próbowała komuś lub sobie zrobić krzywdę, bądź już to zrobiła).
To tak odnośnie cytatu 🙂

Na temat Indianki i jej poczynań nie chcę się wypowiadać zbyt obszernie - i tak kobita ma duży feedback jak śledzi "lesby/debilki/idiotki" z rv. Tylko, że na te jej wyzwiska też są paragrafy - ot, broń obosieczna 🙄
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się