Zbiórka będzie za chwile zamknieta. 🙂 siedze wlasnie u Eli i Indianka powinna brać z niej przykład, jak powinno wyglądać ranczo, pastwiska i zadbane, szczęśliwe konie, tyyyyyle siana! 😜
Mam nadzieję, że fundacji uda się położyć wreszcie kres działalności tej pani wobec zwierząt. Trzymam kciuki. Dajcie znać jak pójdzie 6 lutego. :kwiatek: 👍 🏇
Niech sie "bawią". Komuś nie pasuje, że zwierzęta u Eli mają sie naprawde dobrze i że baba jest konkretna i robi swoją robote. Mam zdjecia tych jej "zaglodzonych" koni. 🙂 Klacz po interwencji naprawde ładnie nabrala na siebie, procz tego sa tez konie starsze, niewidoma Hope, kucyki z cyrku, psy, koty.. Tylko tej willi z basenem i x6 nie unielismy sie doszukac 😁 https://web.facebook.com/molosyadopcje/photos/a.497280140378156/1736150256491132/?type=3&theater
Weszłam na profil tej Violetty i okazuje się, ze mam z nią dwóch wspólnych znajomych. Jedna z nich jest wolontariuszka Łowickiego schroniska, od której kokosnuss ma psa. Wiec ten byt pomimo podobnego stylu pisania do Izki raczej istnieje.
"Psy u Violetty (dodam, że to organizacja prozwierzęca, jak znajdę zdjecia, które nie pamiętam kto publikował, to też podam linka). Trwa postępowanie prokuratorskie w Kole w sprawie tych ludzi oraz handlu przez nich psami do Niemiec, dokumenty i dowody złożyłam oczywiście ja więc plują jadem (tylko złego sprzymierzeńca sobie wybrali) 😉 https://web.facebook.com/czarnalistapro/videos/1332432976901166/
Nie było mnie kilka dni, a tu takie rzeczy się dzieją! Zbiórka zakończona, a pieniaczka zgłosiła ją do Prokuratury Krajowej (swoją drogą ciekawe, dlaczego do krajowej, pojęcia o pojęciu nie ma). Z jednej strony to śmieszne, jak robi z siebie pajaca, ale z drugiej zabiera ludziom cza, który powinni poświęcić na prawdziwe przestępstwa.
Na złodzieju czapka gore.
Znalazłam taką perełkę wytworzoną w kreatywnym umyśle:
Indianka sobota, 19 stycznia 2019 11:36😲0 CET Ten portal przez który wpłacają Kozłowskiej nie weryfikuje dokumentacji. Ona im tylko zamieściła wezwanie na posiedzenie sądu. Spryciuszkowato pominęła, że wywiozła zwierzęta bezprawnie i doprowadziła do ich śmierci.
A co niby miała zamieścić, skoro zbiera na prawnika, który w sądzie będzie reprezentował Fundację jako oskarzyciel posiłkowy? Zdjęcia syfu na rancho? Portal zbiórkowy to nie sąd, wydawać by się moglo, że każdy jest w stanie to rozróżnić. Ale widać zrozumienie takiej prostej sprawy przerasta kreatywny umysł. Więc nie „spryciuszkowato”, ale zdroworozsądkowo.
Zbiórka zakończona, a pieniaczka zgłosiła ją do Prokuratury Krajowej (swoją drogą ciekawe, dlaczego do krajowej, pojęcia o pojęciu nie ma). Jeżeli to prawda, to jako uczestnik zbiórki chętnie zeznam, dlaczego wziąłem w niej udział 😀
Nie kumam po co nagle chce karmić, skoro tyle lat tego nie robiła, a koniki przecież takie zadbane i grube i odżywione, że pół Polski ma na nie smaka 😜
[quote author=budyń link=topic=80308.msg2840349#msg2840349 date=1548323758] Nie kumam po co nagle chce karmić, skoro tyle lat tego nie robiła, a koniki przecież takie zadbane i grube i odżywione, że pół Polski ma na nie smaka 😜 [/quote]
Jest tylko jedno logiczne wytłumaczenie. To nieubłaganie zbliżający się termin rozprawy w sądzie oraz fakt, że fundacja Molosy Adopcje zebrała szybko środki na prawnika z odpowiednim doświadczeniem, aby zwiększyć szanse na szybkie zakończenie tej epopei. 😁
Pani Redlarska, pani oczywiście czyści wszystkie swoje konie, żeby ich.sierść dawała im należytą ochronę przed mrozem? O wodzie też warto przeczytać: https://www.swiatkoni.pl/zimowe-problemy
Kto normalny czyści konie? Wiadomo, że konie wybitnie inteligentne, światłe, a przede wszystkim NATURALISTYCZNE, naturalnie oblepiają się jesienią rzepami, które to doskonale chronią przed zimnem, wiatrem i deszczem. 😉
Jak ma je czyścić, skoro ich się boi? Żrebaka targała, żeby tylko do matki nie podejść. Ale jest kreatywna, wierzę, że wymyśli sposób czyszczenia koni na odległość.
Julie, bardzo ciekawy artykuł. Dzięki, mimo że ja nie Redlarska, dla której był dedykowany 😉
Ciekawe, kogo opluła na na tej grupie, że zostala zablokowana.
Edit: Nie mogę tego źrebaka przeboleć. A jak się babsko cieszyło, jaka dumna z siebie była, że silny był i mocno się opierał, ale dała radę i go pokonała.