Time, mogę tylko oszacować: raz na kwartał? (po kilka dni) To drugie - fatroximina (pomarańczowo czerwone) to ta sam substancja czynna, czasem fakt - skuteczniejsze, no jakby "mokrzejsze" - więcej leci ze sprayu, CTC jakby "suchy", mocniej rozpylony (no i wolę nie mieć kolorku zbliżonego do krwi czy śladów podbicia), ale na poważniejsze historie f. może być lepsza, i przy "zapuszczaniu" głębiej.
Jedno i drugie u weta - cenowo nie mam pojęcia (koło 20-30 zł?) oba to antybiotyki, ale CTC to chlortetracyklina a Fatroximin to rifaksymina - nie tylko kolorkiem się różnią 😉, ale efekt kolorystyczny po fatro jest faktycznie "ciekawy" 😉
a jeszcze jedno pytanie - czy w trakcie przerwy z którymkolwiek antybiotykiem można stosować na przemian np. clotrimazoluml + tribiotic albo maść siarczanową?
zielona_stajnia, a ostatnio specjalnie czytałam na opakowaniu. Może zmienili? Bo wcześniej byłam pewna, że co innego i bardzo się zdziwiłam, że to samo co w CTC. Chyba, że był jakiś błąd lub podróbka? Albo może jest podobny preparat jak CTC tylko "rudy" i kropka w kropkę podobny do fatro? (bo przyznam bez bicia, że nazwa fatro jest dla mnie niezapamiętywalna 🙁) Time - kiedyś kurowałam CTC potem samym clotrimazolum, tribio już nie dawałam. Nie stosowałam CTC do stanu zdrowej strzałki, tylko do etapu wyraźnego "podsychania" - to było kilka dni. Doleczałam clotri chyba tydzień, a potem tylko jakieś płukania/czystość. Gdy już dobrze ruszył proces gojenia - to ruszył.
Jeśli chodzi o kubatol to musisz go nałożyć na dokładnie wyczyszczone i suche kopyta. Tworzy na kopycie jakby "film" no raczej słaby w działaniu - w zasadzie to dziegieć w sprayu.
czy od gnicia może się rozwarstwiać strzałka? byłam pewna, że koń nadepnął na coś ostrego i się rozciął, ale teraz to już nie wiem :/ edit - wróć, źle sformułowałam pytanie. Rozwarstwia się bankowo, ale koń ma strzałkę jakby przeciętą. Wycięłam to co gniło, a na tym co zostało idzie szrama. Eeee, wiecie o co mi chodzi? 🙂
Gillian - takie poprzeczne pęknięcia rozchodzące się na boki od rowka środkowego? niestety tak, to może być objaw gnicia.
Time - kubatol sobie daruj na pogłębiony rowek. Armex jest dużo lepszy, albo mieszanka maści clotrimazol+tribiotic (strzykawką koniecznie na samo dno rowka, to kluczowe - i kluczowe jest wyczyszczenie dokładnie tego rowka przed aplikacją. Jeśli będziesz stosować mieszankę maści, to najlepiej codziennie i nie przeciągać kuracji za długo - dwa tygodnie powinny być OK, jeśli nie będzie wyraźnej poprawy, to trzeba zmienić środek. Armex można "niecodziennie", ale codziennie efekty są lepsze i szybsze.
[quote author=_Gaga link=topic=788.msg1903447#msg1903447 date=1382275265] Mój kowal twierdzi, że wyciągnął tym konia z rzekomego raka... Ja stosuję kilka dni, ciężko stwierdzić, czy działa Dramatu nie było, gorzej nie jest ;-) [/quote]
_Gaga i jak kuracja ? Czy ten preparat mozna stosować długoterminowo? CTC fajnie podleczył strzałki ale nie chcę przesadzać z ilością i czasem stosowania antybiotyku.
Ja jestem zadowolona z efektów. Jak pisałam w przypadku moich koni strzałki nie były tragiczne - jeden koń miał średnie , drugi zdrowe. U "średniaka" stosowałam co 2 dni - dziś jest OK. U zdrowego raz w tygodniu, raz na 10 dni zapobiegawczo i jest OK. Nadal stosuje zapobiegawczo z uwagi na słabe podłoże pastwisk i - nie zawsze czyste boksy.
Taka refleksja mnie naszła. Zalewam strzałki Thrush Remedy Absorbiny. Zazwyczaj pomaga. Zastanawiało mnie czasem czemu koń mi wyszarpuje nogę przy aplikacji, ale zrzucałam to na karb zbyt głębokiego wprowadzania tej końcówki buteleczki. Dziś przypadkiem polało mi się na rękę, między innymi na małą rankę. O ludzie, mało z butów nie wyskoczyłam! jak to dziadostwo niemiłosiernie szczypie! nawet nie w samą ranę, ale w skórę. I tak myślę, że chyba zmienię środek 🙄
Ano, właśnie dlatego zawsze obsługuję strzałki bez rękawiczek 😉 Jak coś "gryzie"w ręce, to się na strzałkę nie nadaje, a już na pewno nie do głębokiego rowka środkowego.
Gillian też stosowałam to z Absorbiny i czasami wyszarpywały ale myślałam że to ze zniecierpliwienia że tak długo przy kopycie majstruję, na szczęście (albo nieszczęście ? )nie działało więc odstawiłam. Zbawienny efekt przyniosła ta kuracja zwykłą wodą utlenioną i gencjaną : krok 1 : dokładnie wyczyścić strzałkę i rowek kopystką krok 2 : strzałkę i rowek wypłukać wodą (kranówą) za pomocą strzykawki, krok 3 : przepłukać rowek wodą utlenioną za pomocą strzykawki krok 4: odczekać chwilę aż woda utleniona zacznie działać krok 5 : dokładnie to osuszyć krok 6 : zaaplikować strzykawką gencjanę krok 7: wcisnąć w rowek wacik nasączony gencjaną
Ten zabieg robię wieczorem jak wracają do suchego boksu (ściółka zmieniana codziennie do zera).
drey, dzięki, zachowam sobie jeśli nie będzie poprawy. Niby strzałki są bardziej suche, ale lewy zad najgorszy tak cuchnie, że czuć nawet stojąc obok konia :/ masakra, tak jeszcze nie miałam! :/ chyba najlepiej póki co działa Clotrimazol, ale kobita w aptece popukała się w głowę jak chciałam 6 tubek i chyba nie uwierzyła, że to dla konia 😉 spróbuję jeszcze skołować Betadynę.
Ja robiłam dokładnie tak samo jak drey, z tym że w kroku 6 stosowałam siny kamień. Strzałki goiły się bardzo szybko. Wydaje mi się, że najważniejszym punktem jest to, żeby lek aplikować w czystą strzałkę. Jak ktoś pakuje leki w syf to i na efekty długo trzeba czekać.
nie wiem czy było już w tym wątku, odkryłam pare lat temu i mogę polecić horn pady do strzałek, na bazie gliceryny, siarczanu miedzi i ałunu potasowego, bardzo ładnie i szybko leczy rowki strzałkowe wypróbowałam już wiele innych i ten póki co sprawdza się najlepiej
Gillian, mi się udało ładnie wyprowadzić strzałki po moczeniu w virkonie (virkon a nie virokonS). Moczyłam po 15 minut co dwa dni trzy razy. Potem osuszałam i waciki z clotrimazolem i tribioticiem. Rezultat po tygodniu przeszedł moje oczekiwania.
Virkon nie będzie za ostry? mój koniałek dostał uczulenia od manusanu i armexu. Gdzieś pewnie mamy w szpitalu, mogłabym skołować ale boję się, że będzie za mocne. Gnicie, gruda i przeziębienie - taka reakcja na zmianę stajni :/ mamy komplet...