Forum konie »

najtańsze pensjonaty jakie są nam znane...

troszkę dystansu co?! Może nawet jeżeli coś mam to tutaj raczej wyrażam swoją opinie(radę) i sugestię, a nie atakuję, ale Ty nie widzisz różnicy.
Otóż nie będę tłumaczyć własnego konia ponieważ dużo się zmieniło od Twojego krótkiego pobytu w stajni.

Nawiązałam do Twoich słów tyle...
Wspaniale jest gdy właściciel pensjonatu ma indywidualne podejście do konia i traktuje je jak swoje. Dobrze wiemy jednak że nie może dać sobie wejść na głowę rozpieszczając je. Są konie które wciąż sprawdzają granice którą mogą przekroczyć.
Pomiędzy stajnią za 500 zł a za 500 zł często jest diametralna różnica. I właśnie zazwyczaj to zależy od właściciela i jego podejścia.
Wiem z autopsji...
dystansu, owszem, sama sie do tego zastosuj.

jasne, ze stajnia za 500zl i stajnia za 500zl to nie to samo. wlasnie ciezko znalezc dobrego wlasciciela stajni. ale to chyba oczywiste.
Ja patrząc z perspektywy osoby która trzyma konia w przydomowej stajni dziwie się,że ktoś za samo utrzymanie daje więcej niż 300zł,ale mój koń jest niewymagający,więc może dlatego.Jak będę miała trzymac w pensjonacie kiedyś to nie dam więcej jak 500-550zł.

edit:policzyłam sobie miesięczny koszt utrzymania konia i licząc pasze,słome i siano wyszło 150zl zawyżając wszystko,a licząc bez zawyżania to 90zł 👀
a jaka pasze liczysz? mowisz o samym owsie czy gotowej paszy?
Karmie otrębami i owsem. 😉
Katjastajnia za 400zł miesięcznie, pod Krakowem jest jeszcze w Zelczynie.
Stajnia murowana, boksy nie grzeszą nowością, ale są ogromne, właciciel na miejscu, plac oswietlony do jazdy, duuuużo pastwisk - konie chodzą tak często i długo jak pozwalają na to warunki atmosferyczne. Kiedy byłam tam tydzień temu rezerwować miejsce usłyszałam, ze konie biegają po trawce od 6 rano (a byłam tam o godz. 22).
Wszystkie ogony wygladały jak pączki. A, i stajnia przyjmuje ogiery. Jest tam też klaczka mająca problemy z drogami oddechowymi i czuje się świetnie. Ma osobną stajenkę z drugim koniem i 24/7 otwarty dostęp do pastwiska.
Patrząc na stajnie luksusów nie ma ale widać po koniach ze nic im do szczęścia nie brakuje.
nie musi byc luksus, najwazniejsze zeby kon byl szczesliwy 😀 a z Twojego opisu wynika, ze koniska maja sie tam b. dobrze 🙂 dziekuje za opis 🙂
incognito Wszystko zależy od cen zbóż, słomy, siana. Ważne czy posiadasz własne ziarno czy kupujesz.
To ma znaczenie. Właściciele stajni często dzierżawią pastwiska więc tu też są koszty.
Zresztą też muszą zarabiać na tym "biznesie" więc nie ma się co dziwić, że takie ceny są. Koń to mimo wszystko luksus.
Proszę bardzo.
Stajnia nawet jest w voltowym katalogu stajni.
Jedynym minusem jest brak hali, no ale nie można mieć wszystkiego za taką cenę.
nie ma idealow🙂  jest duzo stajni gdzie niby sa super warunki, hale, solaria itd, ale wlasciciel stajni tez jest bardzo waznym elementem. takze piekna hala to nie wszystko 😉
incognito, nie mam pojęcia jak utrzymujesz konia za 90 zł
u mnie wychodzi mniej więcej:
1. Siano (z transportem): 30 szt/miesiąc x 3,80 zł  = 114 zł
2. Owies (z transportem): 100 kg/miesiąc x 0,42 zł = 42 zł
3. Trociny (z transportem): 45 worków/miesiąc x 1,20 = 54 zł
4. Woda i prąd: ok 12 zł/niesiąc/koń = 12 zł
nie ma w tym dodatkowej paszy, witamin, otrąb czy siemienia i wychodzi razem przwie 225 zł za konia
a gdzie pieniądze na stajennego, na ubezpieczenia, czy amortyzację ogrodzeń (naprawy żerdzi zniszczonych przez konie i czas), gdzie kasa na odkażanie stajni, nawożenie i dosiewanie pastwisk, malowanie stajni, itd itp??!! Jakby to doliczyć to wyjdzie i 400 zł/koń/miesiąc... Jak za pensjonat wzięłoby się 500 zł to ubezpieczenia i podatki trzeba by opłacać z innych źródeł, a aby żyć godnie trzeba by mieć w stajni co najmniej 50 koni... (5 000 zł zarobku - podatki i ubezpieczenia - zostanie jakieś 3 500 zł - przy 50 koniach to pensja praktycznie głodowa)
Forumowa Dorysia prowadzi pensjonat. Byłam u niej i powierzyłabym jej bez problemu konia. Są ludzie którzy robią coś z pasją i sercem.  🙇
90 złotych za utrzymanie konia?????
Incognito Ty chyba jestes Geniuszem. Sorki ja tak nie potrafię.
Bo- po pierwsze konie maja sianka do woliu (zima idzie go zdecydowanie wiecej niż jeden ciuk), codziennie sprzątane są boksy i wyscielane swieżą czystą słomą (sorki ale żaden z moich koni w gnoju stac nie będzie) , słoma to koszt 2 zł za jeden balocik , srednio idzie 1,5 na jeden boks dziennie (zima konie staja dłuzej w boksach tez zdecydowanie wiecej jest scielone). Pasza z dodatkiem owsa to miesiecznie ok 100zł (sa droższe pasze)
I tak nie podliczyłam siemienia , ziółek bo moje koniska 2 x w tygodniu dostaja mesz, nie podliczyłam wody ( a chyba konie ją piją), nie podliczyłam ani napraw ani knserwacji ogrodzenia ani srodków które używam do wiązania amoniaku (zawsze doypuję do sciółki) itp itd.
Zdradz mi tajemnicę - ile Twój kon dostaje sianka, ile owsa dziennie i po jakich cenach można u Ciebie w/w rzeczy kupic i spokojnie razem przeliczymy koszt utrzymania zwierzaka.
Co do rozpieszczania koni- doskonale wiem ,że kon to nie cłżowiek ,nie mam koni od wczoraj. Rzopieszczanie a kosekwencja w owym ropieszczaniu i wyznaczaniu swojej roli jako przywódcy to dwie rózne sprawy.
Forumowa Dorysia prowadzi pensjonat. Byłam u niej i powierzyłabym jej bez problemu konia. Są ludzie którzy robią coś z pasją i sercem.  🙇
  no wlasnie! cudownie, ze sa tacy ludzie 😀 i ciesze sie, ze wlasciciel mojej stajni sie do nich zalicza 😀

nie jest takie kolorowe to utrzymanie konia.. Gaga bardzo dobrze opisala, ze przeciez jeszcze inne koszty sie pojawiaja...
Gaga ja mówiłam o utrzymaniu konia w przydomowej stajni i nie liczyłam kosztów przywozu słomy,siana,paszy,a jedynie koszty karmienia,ścielenia.

Policzyłam to tak
otręby dwa worki na miesiąc:2x14=28zł
słoma(jak sciele po sprzątaniu do sucha to snopek,a tak jak wybieram nawóz i dokładam to pół snopka) licze snopek za 3zł dorzucam codziennie pół więc licze 1,5x 30dni =45zł
siano koń dostaje rano 1/3 snopka ja siano mam po znajomosci,wiec jedynie cena sznurka i prasowania-jeden snopek 2zl 1/3 z tego to około 0,60grx30=18zł 
worek owsa starcza mi na miesiąc płace za niego 30zł bądź mam za darmo
podsumowując:28+45+18+30=121zł
To tak jak najogólniej wyliczając wszystko co do grosza to wychodzi mniej.

Ceny wody nie liczę ani cen transportu czy też kowala bo kowal to 40zł średnio na 2miesiące.
1/3 sianka dziennie licząc ,że ciuk wazy srednio 10kg????? Kurcze moje na noc dostaja ponad 1/2 ciuka. A co w zimie ile tego sianka?
Pół snopka na boks?????? Kurcze albo masz maly boks albo niewiele wybierasz albo ja juz głupia jestem. U mnie słoma tez jest w ciukach ,dziennie idzie jeden za 2 złote.
A siemienia nie dajesz konikowi? A witaminek tez nie? A dlaczego wody nie liczysz , toż to wchodzi w koszt utrzymania a koniki mało nie piją?
Boks jest 3x3 .Zimą idzie snopek siana na boks,bo trawy nie ma.Teraz koń dostaje siano rano,a wieczorem koszoną trawę z pastwiska.
Wody nie liczę,bo nie wiem ile litr wody kosztuje 😉 Siemienia nie daje,witaminy dostawał w zeszłym miesiącu kiedy jeszcze trawy tak dobrej nie było.
Witaminy za 20zł opakowanie starczyło mi na miesiąc.Poza tym koń od 6-8 rano do 20-22 jest na dworze,więc z boksu słomy nie wyżera,w nocy również niespecjalnie,bo dostaje trawę na noc.Codziennie wybieram te kilka kupek i dorzucam te pół snopka-chociaż wiadomo nie odmierzam równo,więc czasem rzuci się trochę więcej czasem mniej.
a jeszcze trzeba doliczyc koszt budowy obiektu 🤣
jak kazda inwestycja, takze i to powinno sie kiedys zwrocic, jesli mowimy o komercyjnym pensjonacie
no wlasnie Met. nie takie proste to wszystko.
siano/owies/slome bierzecie od jakis znajomych rolnikow/ roznych ludzi jak sie trafi/ od rodziny/ w lasnych pol/z innych zrodel ? (chodzi mi o osoby, ktor maja wlasna stajnie).
Mecik ,Agnieszko kochana ja bym bardzo chciała wydawac tylko 90 złotych na konia. Kurcze jakie miałabym oszczędnosci, szczególnie teraz w tym kryzysie.Kiedys karmłam paszą spillers za bagatelne 90 złotych za worek , owsa wogóle nie dawałam wiec paszys zło wiecej. Teraz w imię oszczędnosci kupuję tanszą paszę (oczywiscie stopniowo na nia przehodziłam) i dodaje w proporcji 50 na 50 owsa.Sianko i tak chyba mam tanie i naprwadę super jakosci za 300 złotych tona ale nie wyoobrazam sobie abym koniom podawała po 1/3 ciuka na konia. Kurcze u mnie siana maja do woli. Szczególnie zimą idzie baardzo dużo słomy , szczególnie w tą zimę gdy temperatury spadały do poniżej -30 stopni.
Teraz tez dostają witaminki choc wiem ,że w trawie sa ale mniejszą dawkę dostaja niż zimą. A meszek? No nie potrafię im tego odmówic ,one go uwielbiają.
Katja siano od znajomej po kosztach 😉 słome od dobrych znajomych ojca rolników za to w ubiegłym roku wylożył im mleczarnie w kafelkach,a w tym pomalował dom i za to możemy wziąc słomy ile chcemy.

Faza moj koń nie chce nawet jesc więcej siana w sezonie.Jak mu rano daje to zazwyczaj nie zjada do końca tylko kręci się po boksie i czeka aż go wypuszcze.
jak ma sie 2 konie, to mozna polegac na sasiadach czy okazjach.
ale jesli jest 10-20 paszcz do wykarmienia w zime, to juz trzeba liczyc, ze za wszystko sie placi.
u nas to jest:

ok. 5-10kg siana dziennie przy pastwisku lub 10-20kg siana bez pastwiska (zalezy od wieku, masy, stopnia zachudzenia konia, bo bardzo rzadko trafiaja do mnie konie w normalnej wadze). 250-350zl za tone

1,5-4,5kg mieszanki zboz na dobe (zalezy od konia) - 550zl za tone

usredniajac rocznie ok. kostka slomy dziennie - 150zl za tone

miesiecznie przy 10 koniach wychodzi (znowu usredniajac):
100kg siana dziennie = 3 tony miesiecznie = 900zl
30kg zboza dziennie = 900kg miesiecznie = 500zl
100kg slomy dziennie = 3 tony miesiecznie = 450zl
= 1850zl
czyli podstawowe utrzymanie konia to okolo 180zl miesiecznie

do tego nalezy doliczyc witaminy, wode, prad, kopyta, odrobaczanie, szczepienia, marcheweczki, jablka, tutaj siemie, tam biotynke, jakies otreby, buraki i... 250zl za mlodziaka to naprawde jest cena ponizej kosztow utrzymania. w ogole nie biore pod uwage dbalosci o budynki, pastwiska, inwestycji, podatkow, ubezpieczenia, kosztow kredytu, zuzycia sprzetu fotograficznego 😀 nie wyceniam pracy

wiec jak slysze, ze drogo, to od takich ludzi trzymam sie z daleka 🙂
e -trzeba było tak od razu ,że masz taniej w zamian za jakies inne usługi czy towar.
To i mnie czasem zdaża sie nie płacc za słomę ,bo czasem mam ją w zamian za nawóz. Wtedy bardzo sie cieszę bo to nie małę oszczędnosci.
Ja us iebie mam parę koni w pensjopnaciku ale.... absolutnie nie zarabiam na tym. Tak skalkulowałam aby nie dokładac.
Koniki sa zwierzakami stadnymi, fajnie jest jak mogą byc w takim większym stadku, tymbardziej ,że naprawdę fajnie się zgrały i sa spokojnym i zgodnym stadem.
No ale tak naprawdę do kosztó utrzymania konia winnismy wliczyc szczepienia ochronne na tęzec i grypę, odrobaczenia (to przeciez są faktyczne koszty ) , kowala. I dopiero podac ile faktycznie kosztuje nas utrzymanie pupila.
o kurcze pisałam prawie rónoczesnie z Mecikiem. Prawie "wychodzimy" na ta samą cenę.
Z punktu widzenia wlasciciela stajni : to nasza praca 😉, niewiele jest takich stajni jak Fazy, gdzie nie chodzi o zarobek a o " ekipe " 😉, trudno raczej porownywac to z pensjonatem. Cene ksztaltuje rynek i wiadomo, ze trzeba ja wyposrodkowac aby miec pelna stajnie i aby zarobic. A przeliczanie kosztow, hmmm- sloma moze kosztowac 0,70 zl za balot, siano ok 1 zl, owies po 0,35 zl za kg.  Trawa rosnie za darmo 😉. ALE : trzeba bylo wydac oszczednosci zycia zeby bylo gdzie trawe posiac, jeden drag ogrodzeniowy kosztuje 6 zl, jeden slup cos kolo 10 zl, metr pokrycia dachowego stajni 35 zl, budowa boksu ponad 1000, ostatnio oswietlenie na padok 1200, piach na lonzownik 700, takie rozne...Praca 24/24 to juz osobny temat, w koncu sami to wybieramy 😉. Konia z rzedem temu kto to policzy...
MoniaA, gdzieś Ty znalazła rewelacyjną stajnie za 300zł w lubelskim ?  😲  Szukam czegoś od jakiegoś czasu ( niedrogiego) i znaleźć nie mogę... Prosze podziel się swoją wiedzą... Czekam na PW.
Z góry dzięki  :kwiatek:
Droga Kler będąc w ,,stajni pod krakowem" oglądam zaokrąglone tyłki wszystkich koni znajdujących się tam i dziwna sprawa że wszystkie kone wyglądają super a Kirgiz nie? Nie zastanaiwałaś się że koń może mieć od anemi po tysiące innych chorób, które nie są winą właścicielki stajni? Ten koń nigdy nie miał robionych badań i to raczej nie z winy właściciela stajni. Poza tym jest jeszcze pokrój konia, typ budowy zależny od mieszanki ras z jakiej  koń ,, powstał" to druga sprawa. Pracuje z końmi od 15 lat i widziałem wiele , dlatego denerwuje mnie jak ktoś wypisuje takie bzdury jak ty, bo inaczej tego sie nie da nazwać. Stajnia ,,pod krakowem" nie jest tak na marginesie pensjonatem, kirgiz stał tam za wileką prośbą właścielki konia , która  tak jakby olała konia bo co za problem zbadać konia czy na pewno jego wygląd to nie wynik chorób metabolicznych, zarobaczenia itp. O swojego konia każdy właściciel powinien dbać sam, o jego stan zdrowia, badania, o wizyty kowala. Jak zapłacisz stajni 1200zl i podpiszesz stosowną umowę to oni zadbaja o wszytko choc z autopsji wiem, żę sprowadza się to w wielu stajniach tylko do ścielenia słomą i zadawania paszy. Koń to nie zabawka, a stajnia to nie garaż. A oczernianie osoby która ma wielkie serce do koni potrafi o nie zadbać uważam za czysty przejaw twojej zbyt wysokiej samooceny która obnaża twoją infantylność. Jakoś tylko ty widzisz cos czego nikt inny będący tam nie widzi. Bo dla mnie widok codziennie wypuszczanych koni na psatwisko, które wyglądają bardzo dobrze nie skłania do tego żeby myśłeć , że w stajni głodzą konie albo ,że ktoś tam raz na ruski rok zagląda. Poczekamy dwa miesiące i zrobimy fotki kirgizowi pod twoją opieką i zobaczymy czy przypadkiem nie maltretujesz konia i czy koń doczeka się w końcu jakichkolwiek badań🙂 😅 😍 PS. i bardzo chętnie zrobie foty kirgizowi teraz w nowej stajni tak dla porównania i wierz mi teraz bedzie pod stałym nadzorem a wszelkie twoje niedociągniecia poruszane na każdym forum , tak zwane obrabianie dupy za nic 🙂 może w końcu dojdziesz do tego że nie można bezkarnie kogoś oczerniać i pisać co ślina na język przyniesie. Tak więc tucz Kigiza, cąły świat patrzy 🙂
P.S.S. Kto wie może za jakiś czas ktoś znowu będzie musiał ratować kirgiza z tragicznych warunków, podjąć dramatyczną akcje ratunkową. Dużo osób zna Anie i za jakiś czas jak już wróci do domu może bedzie trzeba ją poinformować że nowy dzierżawca maltretuje jej konia 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😂 😂
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Brak edycji postów
ja mam konia pod samym Wroclawiem za 400zł 😉.
Koń codziennie chodzi na dwór na trawę, jest ujeżdżalnia z białym piaseczkiem, myjka, duże, bardzo czyste boksy no i bardzo fajni ludzie. Budynek jest murowany wiec trzyma chłod w trakcie upałów, a zimą nie jest potwornie zimno.
A stajnię znalazłam dzięki forumowej katji  :kwiatek:

strasznie sie ciesze, ze o mnie pamietasz, ale mioj nick- katija ;P
mnie utrzymanie konia w przydomoej stajni kosztuje ok 150-200 zl za pasze siano i slome. od osoby ktora by u mnie postawila konia wzielabym 400zl- doliczajac rzeczy o ktorych pisala gaga plus prace wlasna. o konie- podobnie jak faza- dbam jak o swoje.
katija piszac pasze masz na mysli stricte pasze / muesli/granulat czy zwykly owies? pytam bo zastanawia mnie jak taka cena ci powstaje i absolutnie nie zlosliwe, po prostu sie zastanawiam, bo moj kon dostaje gotowa pasze i wychodzi duzo wiecej niz 150-200zl na miesiac. a i tak mam ceny hurtowe.
ja swojego konia karmie jeczmieniem w cenie 500zl za tone oraz witaminami i sezonowo owoce jakies czy warzywa. czasem je dostaje, czasem kupuje, jesli kupuje to wychodzi mi do 200zl.
pasze nie sa konieczne do zapewnienia ptrzeb bytowych konia, i w kazdym pensjonacie jesli wlasciciel chce, to sam sobie pasze kupuje, wiec tego nie wliczam.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się