Rogas
Konto zarejstrowane: 05 grudnia 2009
Najnowsze posty użytkownika:
najtańsze pensjonaty jakie są nam znane...
autor: Rogas dnia 05 lipca 2010 o 22:06
P.S.S. Kto wie może za jakiś czas ktoś znowu będzie musiał ratować kirgiza z tragicznych warunków, podjąć dramatyczną akcje ratunkową. Dużo osób zna Anie i za jakiś czas jak już wróci do domu może bedzie trzeba ją poinformować że nowy dzierżawca maltretuje jej konia 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😁 😂 😂
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Brak edycji postów
najtańsze pensjonaty jakie są nam znane...
autor: Rogas dnia 05 lipca 2010 o 22:02
Droga Kler będąc w ,,stajni pod krakowem" oglądam zaokrąglone tyłki wszystkich koni znajdujących się tam i dziwna sprawa że wszystkie kone wyglądają super a Kirgiz nie? Nie zastanaiwałaś się że koń może mieć od anemi po tysiące innych chorób, które nie są winą właścicielki stajni? Ten koń nigdy nie miał robionych badań i to raczej nie z winy właściciela stajni. Poza tym jest jeszcze pokrój konia, typ budowy zależny od mieszanki ras z jakiej koń ,, powstał" to druga sprawa. Pracuje z końmi od 15 lat i widziałem wiele , dlatego denerwuje mnie jak ktoś wypisuje takie bzdury jak ty, bo inaczej tego sie nie da nazwać. Stajnia ,,pod krakowem" nie jest tak na marginesie pensjonatem, kirgiz stał tam za wileką prośbą właścielki konia , która tak jakby olała konia bo co za problem zbadać konia czy na pewno jego wygląd to nie wynik chorób metabolicznych, zarobaczenia itp. O swojego konia każdy właściciel powinien dbać sam, o jego stan zdrowia, badania, o wizyty kowala. Jak zapłacisz stajni 1200zl i podpiszesz stosowną umowę to oni zadbaja o wszytko choc z autopsji wiem, żę sprowadza się to w wielu stajniach tylko do ścielenia słomą i zadawania paszy. Koń to nie zabawka, a stajnia to nie garaż. A oczernianie osoby która ma wielkie serce do koni potrafi o nie zadbać uważam za czysty przejaw twojej zbyt wysokiej samooceny która obnaża twoją infantylność. Jakoś tylko ty widzisz cos czego nikt inny będący tam nie widzi. Bo dla mnie widok codziennie wypuszczanych koni na psatwisko, które wyglądają bardzo dobrze nie skłania do tego żeby myśłeć , że w stajni głodzą konie albo ,że ktoś tam raz na ruski rok zagląda. Poczekamy dwa miesiące i zrobimy fotki kirgizowi pod twoją opieką i zobaczymy czy przypadkiem nie maltretujesz konia i czy koń doczeka się w końcu jakichkolwiek badań🙂 😅 😍 PS. i bardzo chętnie zrobie foty kirgizowi teraz w nowej stajni tak dla porównania i wierz mi teraz bedzie pod stałym nadzorem a wszelkie twoje niedociągniecia poruszane na każdym forum , tak zwane obrabianie dupy za nic 🙂 może w końcu dojdziesz do tego że nie można bezkarnie kogoś oczerniać i pisać co ślina na język przyniesie. Tak więc tucz Kigiza, cąły świat patrzy 🙂
najtańsze pensjonaty jakie są nam znane...
autor: Rogas dnia 29 czerwca 2010 o 16:53
Cler tak sie sklada że znam Kirgiza troszke dłużej niz ty oraz tą stajnie i az się noż otwiera jak sie takie bzdury czyta!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Stajnie nie ma marmurów, ale opieka jest lepsza niz w nie jednej stajni z marmuru, konie dostaja normalne porcje żywieniowe, wypuszczane codziennie na padoki i żaden nie jest chory ani w złym stanie. Właścicelka kirgiza nie zgodziła sie na badanie krwi i nie iteresowała sie koniem. To właścicielka stajni chiala zrobić mu badania żeby sprawdzic czy jego wygląd nie jest zwiazany z chorobą. I tak na marginesie to włascicielka wypowiedziała pensjonat a nie ty ratowałaś konia z ,,tragicznych" warunków. To przykre , że taka dziewczynka która pewnie jeździ od 2 miesiecy ma takie wielkie mniemanie o sobie, zastanów się nad soba dziewczyno i może powinnas wrocic do lalek barbie a nie ,,bawic" sie w konie bo to nie zabawki i ważniejsze od tego żeby miały marmur pod kopytami jest dobra opieka , a tego ,,POD KRAKOWEM" nie brakuje . 🤬 🏇
Ciężko sprzedać, ciężko kupić- Wasze refleksje o handlowaniu końmi
autor: Rogas dnia 05 grudnia 2009 o 20:56
Sprzedaż konia to jedna wielka masakra ale spowodowana głownie nie uczciwością sprzedających. Wiele razy spotkałam się z sytuacją, że człowiek uwierzył sprzedającemu konia i ... ubrał się w same problemy, pomijając wkład finansowy. Ostatnio widziałam jak kobieta wciskała młodą 3 letnia klacz chodzącą tydzień pod siodłem, rodzicom 10 letniego dziecka zaczynającego jeździć. Rodzice trochę niezoreintowani w temacie dowiedzieli się że klacz chodzi pod siodłem( właścicielka nie podała że tydzień), że jest bardzo odważna i pewna. Faktem natomiast było że klacz bała się własnego cienia, osoba która ją zajeżdżała sama bała się siadać na tego konia a co dopiero sadzać zielone, 10 letnie dziecko , a właścicielka posadziła to dziecko na klacz na lonzy(wszyscy ze stajni patrzyli na to z przerażeniem w oczach ) i po raz pierwszy klacz niczego się nie spłoszyła i nawet szła całkiem całkiem, na szczęście rodzice zostali uświadomieni przez osoby ze stajni,że to nie jest kon dla ich dziecka . Właścicielka miałaby w dupie to czy ta klacz pozabija to dziecko czy nie- byle opchnąć.Takich sytuacji jest wiele , a potem wiele wypadków ..... Moim zdanie jak ktoś nie bardzo się zna na koniach to powinien jeździć oglądać konie z osobą ,która zna się na tym bardzo dobrze, wsiądzie na konia , dokładnie go obejrzy i zweryfikuje co jest prawdą, a co nie - przy najmniej w podstawowych kwestiach. Jednak najlepiej parę razy odwiedzić konia jak już się ma wytypowanego jakiegoś jednego, chyba że znajduje się bardzo daleko 🤔. Zgadzam się z faktem , że nie ma koni idealnych i że jak są jakieś drobne wady, nie wpływające na użytkowanie konia to po pewnym czasie już się ich nie zauważa,a koń może być naprawdę rewelacyjny.