Jeżeli ktoś szukałby witamin z efektem "wow" dla konia zmęczonego zimą, apatycznego lub po prostu chciałby wspomóc konia w okresie wymiany okrywy włosowej, to polecam witaminy w płynie "red cell" z farnamu. Przy minimalnym dawkowaniu już po kilku dniach widać bardzo wyraźne efekty.
anetakajper NAF - ja mam magic dla wałacha, i działa cuda. NAF ma też coś dla klaczy. Koleżanka dawała swojej kobyle NAF magic jak miała areszt boksowy i mówi że też miała efekt spokojnego konia
Bardzo przepraszam, jeśli już było takie zapytanie, ale mam dostęp do internetu tylko za pośrednoctwem telefonu i strasznie ciężko obsługuje mi się forum. Potrzebuje pilnie informacji o jakimś bardzo dobrym i sprawdzonym suplemencie na kopyta oraz o dobrym dodatku uspokajającym. Czytałam post wyżej o NAF'ie, ale chciałabym poznać więcej opinii w tym temacie.
U nas Nutri Horse nie sprawdziło się w ogóle ani elektrolity ani witaminy, których efektu nie było widać. Za to bardzo mogę polecić Megabase Equistro 😍 oraz Chevinal.
lusia722 w sprawie uspokajacza wypowiedziałam się już, a w sprawie kopyt: jestem całkowicie oddana orlingowi biotin h. Efekt jest rewelacyjny - miałam konia z flarą. Podkuty na rok i suplementowany biotyną orlinga, po rozkuciu kopyto jest ładnie zebrane, i już rok koń chodzi bosy, nic się z kopytami nie dzieje - suplementowanie biotyną skończyłam przed zimą, od maja znowu zaczynam.
Podobno dobra biotyna jest też officinalisa. Podawaną miał drugi koń i koń znajomej. Nasz ma bardzo twardy róg, pękający, i niestety trzeba było podkuć - dostawał officinalisa, teraz dostaje orlinga. Będzie rozkuty przy nast wizycie kowala. Kopyta podobno wyglądają dobrze. Z kolei koń koleżanki dobrze zareagował na officinalisa - z tego co czytałam o officinalisie, quanta jest bardzo zadowolona z efektów podawania widocznych na jej rudym koniu.
Tak na prawdę efekt biotyny zależy od konia - na jednego taka a nie inna podziała lepiej, na innego na odwrót.
Ja - oraz wiele innych osób na forum - polecam orlinga. Jest droga (300 zł na 2 miesiące) ale warta swojej ceny - na prawdę ratuje końskie kopyta.
Kurcze ten NAF to sam magnez. Moja dostaje magnez od podkowy i nic jej nie pomaga 🙁 Widać, że jest zestresowana. Dzisiaj już się trochę uspokoiła, ale cały boks przeorany.
lusia722, u nas dobry efekt dał Kerafortin (spory przysrost rogu). Z tego co pamiętam, skład na butelce jest inny niż opisany w sklepach internetowych, ma więcej biotyny niż officinalis. I w bergo ma bardzo miłą cenę, 148zł 🙂
- Officinalis składniki na 1kg: Biotyna (Witamina H) 5.000 mg - Kerafortin zawartość w 1 kg: Biotyna 1.500.000 mcg, czyli 1.500 mg
Czyli Officinalis miałby ponad 3 razy więcej biotyny. Dzienne dawkowanie obydwu preparatów jest takie samo.
Kerafortin wytwarza koncern Vetoquinol, który specjalizuje się w produktach weterynaryjnych dla całego przemysłu zwierzęcego, nie sądzę, żeby mogli sobie pozwolić na publikowanie niezgodnej ze stanem faktycznym karty produktu: http://www.vetoquinol.co.uk/OurProducts/Datasheet/datasheet_kerabol_v1.pdf W czwartek będę miała Kerafortin w łapkach, to postaram się rzucić okiem na etykietę 🙂
Produkty Officinalisa są bardzo różne, np. ich smar do kopyt Nutre hoof uwielbiam, ale już smar Flexi wygląda jak jajecznica i jego jedyną zaletą jest to, że nie zamarza w zimie, tak samo spray do ogona - bez porównania wolę Absorbinę), ale biotynę mają naprawdę bardzo, bardzo dobrą.
W zasadzie nawet Formula 4 Feet ma mniejszą ilość biotyny niż Officinalis, a cały zachodni internet się tym preparatem zachwyca. I nie powiem, case studies 4 feet robią wrażenie (szkoda tylko, że po rehabilitacji większość kopyt jest nadal nieładnie kuta): http://www.whitehavenfarm.com/formula4feetcases.php
quantanamera, wiesz co, nie pamiętam dokładnie, muszę sprawdzić na opakowaniu, ale pamiętam, że byłam zdziwiona, jak zaczęłam czytać naklejkę na opakowaniu. Być może coś mi się pomyliło, głowy nie dam.
już kiedyś zadawałam to pytanie, ale powtórzę się, bo nikt mi nie odpowiedział 😉 Po co podawać koniom biotynę, która po pierwsze jest dostępna w naturalnej paszy (owies, siano, trawa) w wystarczającej ilości a ponadto koń ją syntetyzuje w przewodzie pokarmowym? Ja nie widzę kompletnie sensu w związku z tym - chyba, że koń ma jakieś zaburzenia metaboliczne, ale tego na oko bez badań nie można stwierdzić 😉
zielona_stajnia biotyna (w połączeniu z cynkiem i miedzią) w sposób wyraźny poprawia jakość i przyrost rogu kopytowego, oraz jakosć sierści. Nie wszedzie siano jest super jakości. Nie każdy owies jest z górnej półki... Nie każde pastwisko jestwystarczająco zróżnicowane i zadbane. itd. Sama też okresowo suplementuję się biotyną - i widzę lepszą jakość paznokci, szybciej też rosną mi włosy... czyli jednak jakoś tam toto jednak działa in plus... Ja podaję biotynę od czasu do czasu w okresie wymiany sierści uzupełniając w ten sposób zwiększone nań zapotrzebowanie. Rezultaty widzę zawsze - sierść błysząca, kopyta mocne...
Generalnie na wielu próbach (porównując ileś tam koni, którym podawano biotynę, z końmi, które jej dodatkowo nie otrzymywały) wykazano, że dodanie 15-25 mg biotyny dziennie do każdej diety poprawia szybkość przyrostu rogu i również jego jakość.
Co poleciłybyście (mimo śniegu już myślę o lecie) dla konia, który ma uczulenia na ugryzienia owadów (dokładnie kuczmanów) - derki siatkowe się nie sprawdzająw tym przypadku (to cholerstwo jest tak sprytne, że wlezie pod spód). Efektem ich działalności jest u konia taki świąd, że w zeszłym roku w ciągu kilkunastu godzin wytarł sobie grzywę do zera o drzewo na pastwisku. Tylko jeden koń na całe kilkunasto-konne stado ma na to alergię. Dodam, że nie ma przy tym histerii, jak przy innych owadach - że konie szaleją i wiadomo, że trzeba je zabrać do stajni, a szkoda, bo może miałby chłopak grzywę:/. W sezonie letnim jest na samej trawie oraz garstce wysłodków a do wysłodków suplement z miedzią i cynkiem. Podawałam mu suplement z Marstalla - bez efektów, podawałam paszę (też Marstall) - waliła czosnkiem a pożytku z niej nie było. Wszelkie "psikacze" nie działają - jedynie DEET w stężeniu 97% - owszem przez jakąś godzinę, ale do stosowania ciągłego sobie nie wyobrażam (raz, że chemia, dwa, że drogie). Może ktoś miał/ma taki przypadek. Może da się suplementować albo autoszczepionkę zrobić? W sumie nie mam pomysłu. Z góry dziękuję za pomoc.
Witam mam pytanko... lepiej jest dawać źrebakowi od 5 msc. życia przeznaczoną mu gotowa pasze czy lepiej zwykły owies, otręby, odrobinę jęczmienia i jakieś witaminy?
aha i mam jeszcze taką stara kobyłę (18 l) nadaj chodzi pod siodłem jest żywotna zdrowa, szczerze mówiąc rozpiera ją energia🙂 ale jest chuda i nie może pozbyć się żeber. Dostaje rano dwie miarki dwu-litowe owsa do tego po południu otręby a na wieczór znów owies no i jak mam to jeszcze zmielony jeczmień i suchy chleb 1-2 x w tygodniu mesz ... marchew trochę jabłek ale nie dużo kilka sztuk. siano i słoma 3x dziennie (je 2x więcej słomy i siana niż moja źrebna kobyła) jest regularnie odrobaczana i sczepiona
(chodzi w miarę mało ok 3 razy w tygodniu, a ostatnio stała 2 msc. żeby utyć i nic, )
zależny mi na skutecznych i dość tanich preparatach 🙂😉
Czyli w sumie lepszy Officinalis niż Kerafortin? I czy któryś z nich jest dostępny w formie granulatu bądź innej niż proszek? Widziałam też efekty Hoof Formula i byly super. Na prawdę nie wiem co wybrać... W zeszłym sezonie podawałam ogierzastym jakiś fajny magnez, po którym widać było poprawę, ale nikt nie pamięta co o było. A jak się sprawdzają suplementy od Pana Podkowy?
[quote author=zielona_stajnia link=topic=78.msg1744183#msg1744183 date=1365516314] Co poleciłybyście (mimo śniegu już myślę o lecie) dla konia, który ma uczulenia na ugryzienia owadów (dokładnie kuczmanów) - derki siatkowe się nie sprawdzająw tym przypadku (to cholerstwo jest tak sprytne, że wlezie pod spód). Efektem ich działalności jest u konia taki świąd, że w zeszłym roku w ciągu kilkunastu godzin wytarł sobie grzywę do zera o drzewo na pastwisku. Tylko jeden koń na całe kilkunasto-konne stado ma na to alergię. Dodam, że nie ma przy tym histerii, jak przy innych owadach - że konie szaleją i wiadomo, że trzeba je zabrać do stajni, a szkoda, bo może miałby chłopak grzywę:/. W sezonie letnim jest na samej trawie oraz garstce wysłodków a do wysłodków suplement z miedzią i cynkiem. Podawałam mu suplement z Marstalla - bez efektów, podawałam paszę (też Marstall) - waliła czosnkiem a pożytku z niej nie było. Wszelkie "psikacze" nie działają - jedynie DEET w stężeniu 97% - owszem przez jakąś godzinę, ale do stosowania ciągłego sobie nie wyobrażam (raz, że chemia, dwa, że drogie). Może ktoś miał/ma taki przypadek. Może da się suplementować albo autoszczepionkę zrobić? W sumie nie mam pomysłu. Z góry dziękuję za pomoc. [/quote] wapno 🙂 "testowałam" na koniach, które całe dnie spędzały na pastwiskach a kilka z nich było bardzo wrażliwych na ugryzenia. Robiły im się bąble, tarły się jak wściekłe. Ja dawalam akurat Wapno z firmy NAF 🙂 plus na ugryzienia polecam maść Komarol (dla ludzi w aptece za jakieś 3zł). Coś z dodatkiem czosnku, żeby pot smierdział też nie zaszkodzi do psikania polecam Pollenę 🙂 tania a całkiem nieźle działa
Czyli w sumie lepszy Officinalis niż Kerafortin? I czy któryś z nich jest dostępny w formie granulatu bądź innej niż proszek? Widziałam też efekty Hoof Formula i byly super. Na prawdę nie wiem co wybrać...
Jak wyżej, pisałam o Ungulacie firmy St.Hippolyt. Efekty były super, ale niestety to dość kosztowna sprawa i warto podać pod rząd min.3 wiaderka. Jeśli masz środki finansowe, warto go rozpatrzyć.
Coś z dodatkiem czosnku, żeby pot smierdział też nie zaszkodzi
Zaszkodzi. Nie jest obojętny dla wątroby. Są konie , które po podaniu czosnku zaczynają zjadać odchody (brak flory bakteryjnej w jelitach)... suma summarum podawanie czosnku więcej złego niż dobrego robi, a na owady nic a nic nie działa (wg badań).
lepiej jest dawać źrebakowi od 5 msc. życia przeznaczoną mu gotowa pasze czy lepiej zwykły owies, otręby, odrobinę jęczmienia i jakieś witaminy?
aha i mam jeszcze taką stara kobyłę (18 l) (...)
Lepiej dawać źrebakowi zbilansowaną dawkę dostosowaną do masy i przyswajalności. Jeśli nie umiesz zbilansować sama - kup paszę gotową.
Klaczy sprawdziłabym zęby i zrobiłabym badania na obecność pasożytów. Odrobaczanie nie zawsze jest skuteczne. Zwiększanie ilości owsa to nie sposób na odkarmienie konia. Lepiej już iść w kierunku jęczmienia i wysłodków. Suchy chleb nie jest dobrą paszą dla koni - może być smakołykiem, nigdy paszą. Dodawane dziś spulchniacze itp. to nie najlepsza karma 🙄
w temacie Kerabolu to mogę dodać, że rozważałam kupno tego preparatu. Był i nadal jest popularny wśród znanych mi koni 😉 ale ostatnio zauważyłam że zmieniono go na keraderm derbymedu - dla dość bardzo problemowych kopyt stojących już kilka miesięcy w areszcie boksowym z powodu właśnie roztrzaskania kopyta. Tylko czytając o keradermie wychodzi na to, że suplement bardziej na skórę i sierść niż na kopyta, a już w ogóle nie dla chorujących kopyt. Biotyny z kolei ma 1,800, czyli więcej niż kerabol.
A ja ciągle powtarzam, że nie ilość biotyny w biotynie ma największe znaczenie. Ważniejsze od ilości biotyny są odpowiednio dobrane dodatki zwiększające przyswajalność. W przypadku Keradermu nośnikiem są kwasy tłuszczowe a nie woda.
A olej ryżowy Officinalisa ?? Jakaś inna marka ma w ogóle w ofercie ?
Jest - olej ryżowy ma także Epona oraz Makana.
szemrana sądzę, że to wiemy tutaj wszyscy zgromadzeni na forum - coś przyswaja się lepiej z czymś jednym, niż z czymś innym 😉
być może wiedzą, ale ja ciągle czytam, że preparat "taki to a śmaki" ma ileś biotyny. Ty też to napisałaś. Jakby to była najważniejsza informacja. A przecież nie jest.
Oczywiście, że nie jest, ale jednak preparaty dobrych firm zawsze mają w składzie również cynk i miedź. Czymś tam jednak trzeba się kierować - albo dawkowaniem, albo ceną, albo ilością biotyny 😉
- Officinalis składniki na 1kg: Biotyna (Witamina H) 5.000 mg - Kerafortin zawartość w 1 kg: Biotyna 1.500.000 mcg, czyli 1.500 mg
Czyli Officinalis miałby ponad 3 razy więcej biotyny. Dzienne dawkowanie obydwu preparatów jest takie samo.
Kerafortin wytwarza koncern Vetoquinol, który specjalizuje się w produktach weterynaryjnych dla całego przemysłu zwierzęcego, nie sądzę, żeby mogli sobie pozwolić na publikowanie niezgodnej ze stanem faktycznym karty produktu: http://www.vetoquinol.co.uk/OurProducts/Datasheet/datasheet_kerabol_v1.pdf W czwartek będę miała Kerafortin w łapkach, to postaram się rzucić okiem na etykietę 🙂