Brzoza - to dość prosta sprawa im mniej żelaza tym tlenek magnezu jest jaśniejszy przykładem może być tlenek magnezu spożywczy 99% od p. Podkowy, jest śnieżno biały i bardzo lekki. Żelazo wg najnowszych badań jest szkodliwe dla koni a praktycznie wszystkie konie mają go w nadmiarze w paszy. A to że producenci suplementów mają żelazo w składach swoich mieszanek wcale nie wynika z tego że dodają je do tych mieszanek, tylko dla tego że stosują tańsze składniki mieszanek, które są zanieczyszczone między innymi żelazem.
777 ja podaję algi Dodsona i jestem zadowolona. Wcześniej kupowałam algi od Pana Podkowy, były suchsze i lżejsze. Te z Dodsona bardziej do mnie przemawiają, nawet charakterystycznie śmierdzą jak na glony przystało 😁
No proszę 🙂 Algi od Pana Podkowy kupowałam w wakacje, na algi Dodsona przerzuciłam się w październiku. Wtedy też Pan Podkowa obniżył cenę swoich alg, może właśnie z uwagi na zmianę dostawcy?
Najlepiej zapytaj u źródła - p.Podkowę, ja kupowałam pierwszy raz w październiku i pytałam o pochodzenie stąd wiem skąd kupuje. Faktycznie mówił że ma teraz taniej.
Mozna takie cos wymieszac : Echinacea + rokitnik + oregano , mozna jesze lisc maliny dorzucic , taka mieszanke zaparzac codziennie i dodawac do zarcia , wszystko mam od P. Podkowy
[quote author=ashtray link=topic=78.msg1292402#msg1292402 date=1328530193] Szukam skutecznego środka na poprawę odporności. Czy może ktoś coś polecić? :kwiatek:
czosnek [/quote]
akurat w watku paszach jest niezla informacja o czosnku. W niemieckiej gazetce tez czytalam, ze jednak zdrowiej jest go nie podawac, lekarz wet. tez twierdzi, ze lepiej sobie darowac😉
najnowsze info na temat koń kontra czosnek w lutowym ŚK , ja kupuję w sklepie dla gołębiarzy zioła na odpornośc dla gołębi 😀, 05. kg kosztuje 20 zł. Klacze narazie nie odleciały 😉 dominox też podaje świetną recepturę, podawałam taki zestaw
a możecie streścić co złego jest w czosnku?? cóż to za nowe odkrycie Ja dawałam koniom czosnek, na odporność, na przeziębienia, na katary i jakoś skutków ubocznych nie zauważyłam.
Epikea ja też lata podawałam czosnek na odporność anyowadzio spektakularnych efektów nie było więc od kilku lat przeszłam na zioła i efekty widzę. W skrócie 'Czosnek z umiarem" za autorem ..bo ...brak naukowego potwierdzenia, że podnosi odporność, nie odstrasza owadów zalecana ostrożność ze wzg. na anemię Heinza, bo nieznany jest wpływ karmienia w małych dawkach przez długi czas. Prawdopodobne jest to, że codzienny dodatek przyczynia się do wystąpienia niezidentyfikowanej niedokrwistośći, braku energii i zmniejszeniu odporności itd..
a to o tym wiedziałam i dawałam np przez 3 tygodnie a potem przerwa wiem, że nie można go dawać dłuugo Ale na odporność i tak będę polecać, tak samo jak malinę, echinaceę, a nawet pyłek pszczeli - ma tyle witamin że hoho 🙂
pyłek pszczeli też dobry ale trzeba zacząć od małych ilości, żeby sprawdzić czy danego konia nie uczuli, odporność to chyba też jakieś cechy osobnicze tak jak u ludzi to samo jedzenie, warunki bytowania jeden osobnik siorpie, a drugi chodzi bez czapki. 😉
"Nie należy jednak zjadać go [czosnku] zbyt dużo. Wtedy efekt może okazać się odwrotny od zamierzonego." - może zła opinia o czosnku bierze się z przedawkowania? Gdyby podawanie go sprowadzało się do 2tygodniowej kuracji nie byłoby skutków ubocznych?
"Czosnek został udomowiony i zaczął być uprawiany ok. 5 tysięcy lat temu. Dużą popularność zyskał już w starożytności. Uprawiali go Rzymianie, Asyryjczycy, Egipcjanie, Grecy, Hebrajczycy i Arabowie. Egipski manuskrypt z tego czasu zawiera 800 preparatów leczniczych, z których 22 tworzone na bazie czosnku" Ponadto Hipokrates czy dr Tombak również byli/są gorącymi zwolennikami czosnku.
Pyłek pszczeli to takie słodkie różnokolorowe mikrokuleczki.
Brzoza - czy pierwszy cytat odnosi się do spożywania czosnku przez ludzi, zwierzęta domowe czy bydło? 😉
Sankaritarina - pozwolę sobie napisać esej 😉
Czosnek MA właściwości poprawiające odporność. DZIAŁA antybakteryjnie, JEST naturalnym antybiotykiem. To nie jest żadna bajka, która skądś przyszła, tylko potwierdzone działanie. Zarówno u zwierząt, jak i u ludzi. Jednak trzeba pamiętać o różnicach w organizmach człowieka i koni. U naszych zwierząt oprócz wzmacniania układu odpornościowego, oczyszczenia jelit etc czosnek wykazuje działania silnie trujące, ponieważ koniom brakuje enzymów, które chronią nas przed szkodliwym działaniem liliowatych - gra po prostu nie jest warta świeczki.
Brzoza napisała, że stosowanie małych ilości przez długi okres czasu nie wywołuje efektów ubocznych. Po części ma rację, ale nie do końca. Owszem, nie zobaczymy zatrucia i innych rewelacji, przynajmniej nie tak szybko jak u zwierząt czosnkiem nie karmionych. Widzimy wtedy tylko te pozytywne reakcje - konik przestał kaszleć etc. Ale bierze się to, paradoksalnie, z uodpornienia się organizmu konia. Koń przyzwyczaja się stopniowo do trujących substancji, więc nawet jak zje czosnku bardo dużo to objawy zatrucia mogą się po prostu nie pojawić. Ale czy ma sens przyzwyczajanie konia do działań trujących po to, żeby uzyskać trochę działań pożądanych?
W długim skarmianiu małymi ilościami pojawia się też aspekt dawkowania. Czosnek w bardzo małych ilościach po prostu nie działa jak trzeba. Nie wystarcza go do spełnienia wszystkich jego magicznych funkcji 😉 To tak, jakby podawać 1/10 zalecanej dawki paszy i oczekiwać efektów opisanych przez producenta dla karmienia pełnoporcjowego. Dla ludzi zalecane jest spożywanie 1-2 ząbków codziennie w czasie choroby, co dla człowieka jest dawką stosunkowo dużą. Ale dla konia nie jest to wystarczające - należałoby podać tych ząbków z 8, codzinnie przez okres chorobowy, a to jest już dawka silnie trująca. Po co więc dostarczać małe ilości przez długi okres czasu, skoro niewiele dadzą, ale mogą bardzo zaszkodzić?
Nie ma konkretnych danych dla koni, a przynajmniej ja nic nie znalazłam. Ale u psa dawką mogącą wywołać zatrucie jest 0,5% masy ciała. Bydło jest bardziej czułe - spożycie 10kg LIŚCI czosnku, nie samej cebulki, może doprowadzić do bardzo silnej anemii. Rokuje się, że konie są 3-5 razy bardziej czułe na zawarte w czosnku związki fenolowe niż krowy, ale są to dane z gwiazd, niestety.
A co do właściwości trujących: czosnek zawiera związki fenolowe i dwusiarczki n-propylowe, które powodują tzw anemię Heinza. Jest to niedokrwistość hemolityczna, której pierwszym objawem jest pojawienie się owych właśnie ciałek Heinza - efekt rozpadu krwinek czerwonych. Zniszczone krwinki nie mogą już sprawnie brać udziału w wymianie gazowej, nie są też w stanie przeniknąć przez mniejsze naczynka. W efekcie występuje niedotlenienie, pękające krwinki powodują dostawanie się krwi do moczu - ogólnie jest źle. Objawami zatrucia są: osłabienie, apatyczność, brak apetytu, biegunka, w silnych przypadkach przyspieszony oddech, gorączka, różowy mocz (efekt pękania ciałek Heinza), sinica tkanek śluzowych.
W przypadku silnych objawów konieczne może być nawadnianie, płukanie żołądka lub nawet transfuzja krwi - ale to już ekstrema. W każdym razie, jeśli istnieje podejrzenie, że wasz koń zatruł się czosnkiem, konieczny jest weterynarz.
Oczywiście, czosnek czy cebula stosowane zewnętrznie w swoim domniemanym działaniu odstraszającym owady (zdania są podzielone) jest bezpieczny i nie wywołuje anemii. Co więcej, zaobserwowane właściwości lecznicze na ukąszenia owadów są jak najbardziej prawdziwe.
Podsumowując, czosnek ma swoje zastosowanie w medycynie ludzkiej, ma też pozytywny wpływ na organizm zwierząt. Jednak ryzyko jakie niesie za sobą stosowanie czosnku w diecie koni po prostu nie jest warte ewentualnych korzyści. Lepiej zastąpić czosnek innymi ziołami wspomagającymi odporność - imbirem, echinaceą...
No, to chyba wszystko. Uffff... Napisałam, napisaaaałaaaam! 💃