dobrze widzisz, że nie widzisz 🙂 Troszkę inaczej już to wygląda na zawodach ogólnopolskich. Jeszcze inaczej w bardziej rozwiniętych jeździecko krajach.
Taki "dupek" z Sedalinem nigdy nie wyjdzie poza regionalki. Skończy jako miszcz podwórka i okolicy.
też nie do końca, bo jak są ogólnopolskie w swoim regionie to żyć nie umierać, faszerować i startować 😜 mam jeszcze kilka ciekawych historii w zanadrzu, ale po prostu aż wstyd. 🚫
Jak tak was czytam, to nie mam ochoty na zawody wyjeżdżać. Dzizas, niech tacy ludzie zmienią sport na taki bez udziału zwierząt i sami się faszerują. :/
A co dla konia, który dość mocno się poci? I to nawet nie w trakcie jazdy, tylko po. Na końcowym stępie się z niego leje, mimo, że przez całą jazdę był suchy- usłyszałam, że może to być efekt stresu, ale Gadzina na zestresowanego nie wygląda 😉 do głowy wpadły mi tylko elektrolity, ale może coś innego?
Zrób badanie krwi - pełny obraz. U mnie w takich wypadkach wychodziła anemia. Podawałam preparaty z żelazem (oczywiście w konsultacji z wetem) i pomagało.
Dea o ile mnie pamięć nie myli , miałaś podać jaką ilość psylium podawać przy odpiaszczaniu? Chodzi to pojedynczą dawkę. Ile to miało być? 50 , 60 ml nasionek?
Uch, 20 minut szukałam tej wypowiedzi.... 😡 dea, 60g na konia 450-500kg mogę dać? Właśnie, bo tam na etykietce jest napisane, żeby nie podawać ziarenek razem z witaminami, bo to przeszkadza we wchłanianiu. U koni też to tak działa? [i- tak, kupiłam ziarenka w młyna w końcu 🙂 ]
Tak, upośledza wchłanianie, bo produkuje dużo gęstego śluzu, który AFAIK się nie rozkłada i nie wchłania, za to "zabiera" to co spotka (piach, witaminki)... ja daję osobno witaminki, kiedy odpiaszczam.
Jak daję coś, co moze z minerałkami "zareagować", to jedno daję do śniadania, drugie do kolacji. Tak na pewno można 🙂 albo przerwać suplementację na czas odpiaszczania.
Hmm, najpierw lepiej będzie chyba same ziarenka podawać, bo jeszcze z czymś to będzie miał za dużo tego dobrego jak na jeden raz. 🙂 Aaaa, właśnie, to 60 g to dawka na podanie raz dziennie? A nie dwa razy po 60....?
Ciekawe porównanie z tym kretem 😁 Dziękuję bardzo za cierpliwe odpowiedzi! :kwiatek: Znowu zmyliła mnie etykietka, gdzie mówią, że człowiek może zjeść 2 x po 30 g... więc kombinowałam, że skoro człowiek tyle może, to co koń? Dwa razy więcej? 😜 Uch, ja to lubię przekombinować....
Z jakiegoś NAFa czy czegoś w tym stylu. Preparat zawiera głównie nasionka (ok. 90%), więc dla uproszczenia tyle samo nasonek daję. Biorąc pod uwagę mechanizm działania chyba aptekarska precyzja nie jest potrzebna. Myślę, że i 100g, i 60g zadziała. Skarmienie Brysi 60g jest wystarczająco trudne 😵
Szukam jakiś witamin dla konia w treningu ujeżdżeniowym N/C - generalnie chciałabym, żeby się trochę 'odświeżył', ale bez głupawych szaleństw. Taka wolno uwalniana energia 😉 Aminoral?
Pańcia w sklepie zielarskim , zaoferowała mi kapsułki (malutkie kuleczki żelowe) z ekstraktem z nasion babki płesznik. Produkt Herbapolu ok. 20 zł, 50 kapsułek. Twierdzi,że podaje się je jak dla człowieka: 2-3 kapsułki na raz dopaszcznie przez kilka dni. Powołała się przy tym na kuzyna weta , który podobno takie kapsułki też poleca. Co o tym myślicie?
Szukam jakiś witamin dla konia w treningu ujeżdżeniowym N/C - generalnie chciałabym, żeby się trochę 'odświeżył', ale bez głupawych szaleństw. Taka wolno uwalniana energia 😉 Aminoral? Co myślicie o witaminach z Rapide ?
Witaminy poprawiają ogólny stan konia (sierści, kopyt, etc.). Jedynym sposobem w jaki mogą dorzucić trocheenergii jest poprawa przyswajalności paszy przz korzystny wpływ na trawienie (dodatek pre i pro biotyku) jednak same w sobie nie zawierają i nie uwalniają energii. Aminoral to nie witaminy...
Musisz sobie zatem zadać pytanie - czego szukasz i czego potrzebuje koń. Jeśli więcej energii to dodatkowej paszy treściwej w postaci np muesli. Jeśli rozwoju mięśni - to suplementów w tym kierunku (czyli wit E + selen - tu uwaga, selenem można zatruć!). Jeśli polepszenia stanu ogólnego - to witamin ogólnych (osobiście polecam Horse Vital Plus Eggersmanna)...
dzięki _Gaga przemyślę temat :kwiatek: Napisałam o Aminoralu, bo widziałam pozytywne efekty u koni, które go dostawały - dostały takiego fajnego kopa energetycznego i poprawił się ich stan ogólny.
kupiłam kopytowe suplementy od Podkowy (nie mam kopytowej obsesji, chcę przetestować na poprawę jakości i koloru włosa) i o matko - spróbowałam pół godziny temu i ciągle jęzor mnie pali.... dobrze, że mój koń dużo je, to moze da sie oszukać, bo ten smak to koszmar....