Forum konie »

Konie maści rozjaśnionych, dziedziczenie itd

O widzisz sprawdzimy
Jeszcze raz jam gdyż czytam, że pochodzi to od ogiera pełnej krwi angielskiej Birdcatcher (1833), a nasza to folblutka
shreeya.jpg shreeya.jpg
Spotkał się ktoś z taką plamą po wytarciu źrebięcej sierści? Wygląda jak plama bend or, tylko jasna.
plama.jpeg plama.jpeg
Pozwolę sobie wrzucić tutaj prywatę: znajoma szuka klaczy izabelowatej zajeżdżonej, raczej większej (dziewczyna ok 180 cm), budżet 30 tys. zł. W ogłoszeniach jest takich klaczy niewiele, a to co widziała nie nadaje się nawet do badań. Znajoma jest z dolnośląskiego, więc najchętniej do 200-300 km.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się