Forum konie »

Konie czystej krwi arabskiej

hm.. 😎 ale udem się nie skręca i to nie o koniach arabskich jest 😉 The Wunia łydki potrzebne są  😉
lepiej napiszcie jak w terenie, bo u nas ustabilizowała się pogoda i dopadło terenowe szaleństwo. Sezon uważamy za otwarty. Tylko bocian jak zobaczył Macebę to zwiał. Napalone zwierzaki biegają po chaszczach aż trzeszczy 😜, ptactwo wrzeszczy na stawach 🤔zok:, rolnicy klną, a my pomykamy galopem  🏇 
Angeldust - powiem krótko, lucky you. Elaine dziś podała przykład,że świeżak bez wadliwie wyrobionej pamięci mięśniowej jest w stanie z większą łatwością usiąść w równowadze. Co innego reszta, bo najpierw trzeba zwalczyc stare nawyki i wyrobić nowe. Mnie dzis wszystko "zabiło"na tym szkoleniu. Otwarły mi się oczy jak dziecku na świat.
ganasz powiedziałam to bardzo dużym skrótem myslowym, ale myślę, że wiesz o co mi chodziło 😉

Jak mały juz nie będzie mi chorował i nie będę wydawać  kasy na badania, to jak najprędzej chce go zabrać na takie szkolenie 😀
ja jutro jade w dłuugi terenikkkk🙂

Ale nie na C, tylko na czymś innym🙂

C ma specjalne traktowanie hihhi
Ganasz, specially for you, pakuj klacze i przybywaj w nasze ostępy. Wokół zielono, żadnych gwałtownych zrywów miłosnych nie zanotowałam, więc powinno być bezpiecznie  😀
tak też uczynimy -  nadciągniemy wraz z majem w nasze dzikie ostępy 😉
Weźcie mi nie mówcie o terenach, bo tak bym sobie pojechała, a tu lipa...
Ale po konsultacjach z masażystką przynajmniej wiem już, że to sprawy mięśniowe - musiała się gdzieś nadciągnąć, mogło też ją przewiać. Także mamy zalecenie rozchodzić i rozgalopować, pokrywające się w w sumie z tym, co mówiła wetka. Także poniekąd kamień spadł mi z serca, że to nic poważnego.
A wczoraj znowu było trochę lepiej, na dużym kole już prawie czysto, tylko jeszcze sztywno, dopiero jak sama z siebie wchodziła na mniejsze, to zaczynała mocniej znaczyć. W drugą stronę już prawie nie widać sztywności.
Murat no to teraz już z górki!  🙂
larabarson w pierwszej chwili pomyślałam sobie, że to strasznie długo jak na problem z mięśniami, obecnie już dwa i pół tygodnia... ale potem sobie przypomniałam, jak nadciągnęłam sobie coś w łydce i bolało mnie przy każdym kroku przez półtora miesiąca...  🤔

TheWunia wybierz się na słuchacza, jak nie będziesz miała akurat kasy na zabranie konia - choć tak jak Ci mówiłam, według mnie opcja pojechania z koniem bardzo przydatna, a Twój z tych jeżdżących, więc tym bardziej. No ale jeśli akurat nie będziesz mogła z nim, to we wrześniu będą u nas w Krakowie kolejne szkolenia, także wiesz...  😎
Murat moze nie naciągnęla tylko cos zerwala? do 3 miechów sie zerwane miesnie goją  😵 a znalazlyscie miejsce w ktorym ma problem konkretnie?
Murat a Ty byłaś z Rudą?


Jak nie uroki to s** ja z Rudą po jednym terenie miałam opuchlizne na tyle(podejrzewam, że bagna), ale chłodziłam potem grzałam i już nic (pfu pfu) nie ma🙂
Także jakieś fatum krąży;/


OBIBOK no właśnie nie, ona nic nie pokazuje konkretnie, gdzie ją boli, ani wizualnie nie ma śladu nigdzie niczego.
Myślę, że jakby coś zerwała, to chyba nie poprawiałoby się z dnia na dzień w dość widoczny sposób, no i chyba kulałaby bardziej...?

derby nie, ona jest "emocjonalnie niewyjazdowa", takie rzeczy to nie dla niej. Na słuchacza byłam.
hiu hiu, Rude terningowe  🤣
derby ta mina - "czego?"  😀
Czy takie ustawienie "swieci" sie na zielono? Pytam z czystej ciekawosci, bo sama sie kompletnie na tym nie znam 🙂


niestety nie...
samo ustawienie osi głowy to "pan pikuś"
na załączonym obrazku, koń jest
- za wysoko do pracy na lonzy, pozycja idealna do jakiej powinno się dążyć na tym patencie to tzw "pies tropiący"
- ma sztywne nie przepuszczalne plecy
- zad pcha do tyłu, stawy skokowe w ogóle się nie zginają
- na foto koń jest "uwalony na przodzie" - zadnie kopyta już oderwały się od ziemi a przednie wew kopyto jest wciąż wbite w śnieg


Sorki, wpadłam z marszu, przewinęłam po 3 dniach wątek i chyba to pytanie Szamanki zostało bez odpowiedzi.

Edit:
w zasadzie moja "wyliczanka" powinna być napisana w odwrotnej kolejności
Gdyż w pracy z koniem zad jest na pierwszym miejscu, ustawienie szyi i dalej potylicy i głowy jest wynikiem pracy zadu.
Jak to mowią: "Konia jeździ się od d*py strony". I tak naprawdę wszystkie zasady zawierają się w tym zdaniu 😉
Murat- moja kobyla  jest wlasnie po zapaleniu miesnia- nie kulala, nie pokazywala gdzie i nie chodzi juz miesiac albo wiecej pod siodlem. Tak , ze uwazaj.
Epikea dziekuje 😉
Armani nie jest nauczony chodzic dobrze nawet na lonzy. Owszem trzy podstawowe komendy zna i wykona, ale czasem mam wrazenie ze robi to tylko dlatego, ze o to prosze.
Obecnie nie chce go jakos szkolic bo chce aby troche nabral ciala :/
Od maja zaczynam regularna prace - bedziemy miec dragi, czas i miejsce do takiej pracy. Obecnie wszystko plywa.

A ogolnie we wtorek mamy Magde u siebie i akcje kopytka. Aby skonczyla sie lepiej niz ostatnia .

Dzis chcialam jechac do konia ale musze jechac zdjac miare na suknie slubna - dlaczego nie urodzilam sie wysoka, szczupla osoba o wzroscie 170 cm? Mialabym mniej problemow z mierzeniem :P
marysia550 a po czym wykryłaś u swojej?

szamanka ja może wrzucę coś lepszego w temacie ustawienia na lonży - mniej więcej do tego powinnaś dążyć. Moja nie jest do tego najlepszym przykładem, bo ma zad przebudowany i to bardzo ładnie zaburza cały obraz, ale nawet przy takiej budowie da się uzyskać widoczny wizualnie efekt. A to, że "koń nie zna prawidłowego ustawienia", to wiesz - od tego ma Ciebie, żebyś go nauczyła 😉
(faktycznie zapomnieliśmy o temacie)

derby jaki ładny rudy łeb  💘

Murat trzymam kciuki żeby kobyła szybko wyzdrowiała :kwiatek:

szamanka moim zdaniem szkolenie wcale nie przeszkadza w nabieraniu ciała a wręcz przeciwnie pomaga 😉 Ja mam niesamowite szczęście,że moja ruda wygląda dobrze też bez roboty, ale duża część koni, na których jeździłam bez pracy nabierały ciałka głównie brzucha 😉 Oczywiście nie mówię o jakiejś ciężkiej pracy, ale 45 min sensownej pracy pod siodłem, na lonży, albo dłuższy spacer w ręce raczej pomogą zamiast zaszkodzić 🙂

Przyszło wczoraj nowe siodło, leży na rudej idealnie, mam wrażenie, że jej odczucia też są pozytywne- macha nogami jak szalona, łeb cały czas przy ziemi 😀, a i ja jestem zadowolona, siedzi się super 😉 Oczywiście zabrałam aparat żeby wszystko udokumentować, ale jak wróciłam do domu uświadomiłam sobie,że nie wsadziłam karty pamięci 😵
Muszę jeszcze tylko dokupić puśliska ujeżdżeniowe, bo klamerki mnie uciskają w uda 🙄
A co kupilas fajnego marlin1990?🙂
marlin od razu trafiłaś w pasujące siodło? Jakie to?
Ja aktualnie mam na przymiarke kieffera actiona i chyba ( :ukłon🙂 zostanie 😀
Jest to podejście numer 5 w przeciągu ostatniego miesiąca  🙄
Udało mi się odkupić rocznego Mac Rider'a Wellingtona  😀 Jak przeczytałam opis ze strony producenta od razu zainteresowało mnie to siodło, krótkie siedzisko, szeroki tunel dodatkowo sprzedająca zachwalała je jako bardzo wygodne i takie jest 😍 I ma wstawkę z lakierowanej skóry na tylnym łęku- taka pierdoła ale bardzo mi się podoba, będę musiała dokupić ogłowie z szerokim lakierowanym nachrapnikiem 😀iabeł: a czaprak i strzemiona już idą 😉. Poproszę dzisiaj jeszcze koleżankę żeby mi zrobiła zdjęcie, jak moje 4 litery się w nim prezentują 😉
Macridery sa super tylko tybinki dlugasne, trzeba miec kawal nogi🙂
Na szczęście przy moim lekko naciąganym 1.7m mam całkiem długie nogi  😁 Chciałam dzisiaj kupić puśliska u siebie w mieście w sklepie, ale okazało się, że nie mają żadnych ujeżdżeniowych, co ciekawe panie zrobiły na mnie wielkie oczy i nie wiedziały o co mi chodzi 😵 Może możecie polecić jakieś dobre puśliska, które nie będą się rozciągały i będą delikatne dla siodła? 😉
Ja ostatnio zrobiłam dokładny wywiad w tym temacie i najlepszym odpowiednikiem ceny do jakości są Daw-magi ujeżdzeniowe z zapięciem typu H. Chyba, że na puśliska chcesz wydać 400 zł to moge ci jeszcze coś polecić 😉
TheWunia dzięki :kwiatek: Odpowiadając na Twoje pytanie- nie, nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto 😁
szamanka, nabieranie ciała i praca na lonży się nie wyklucza, wręcz przeciwnie. Tylko lonża też musi mieć ręce i nogi. 5 minut żwawego stępa w jedną stronę, 5 w drugą. Bez żadnego wypięcia.Potem zakładasz wypięcie i 5 minut kłusa w jedną i 5 w drugą stronę. Cały czas pilnujesz zadu. Koń nie może być uwalony na przodzie. Dajesz odsapnąć ze dwie minuty. I galop, zaczynasz od 2 minut w każdą stronę, dochodzisz do 5. Dla młodego konia wystarczy. Aktywny zad-to musisz mieć cały czas na uwadze, inaczej to tylko oganianie na sznurku. Lonża świetnie buduje plecy,a tym samym podciągają się mięśnie brzucha.
Zobacz na sylwetkę tego konia:







Widać jak zgina stawy skokowe, jego sylwetka jest okrągła i aktywna. Grzbiet pracuje.
Wojenka, Murat, merlin dziekuje 🙂

Wszystko ladnie u Was wyglada a u mnie nawet jak zacznie ( calkiem nieswiadomie) ruszac grzbietem czy zadem to zaraz ciagnie leb do gory co by sie nie narobic. Zastanawiam sie nad rada od Murat aby wiazac owijke za zadem - moze rzeczywiscie pomoze to w "ruszaniu" zadkiem u mlodego.

marlin dla mnie spacer to wiekszy trening dla mnie niz dla niego  😁 ja wracam zmeczona jak po joggingu a on suchy i zadowolony ze trawy poskubal  😁
szamanka ale to jest normalne, że jemu się "nie chce" pracować w prawidłowej pozycji. Niby dlaczego ma robić coś, co wymaga od niego większego wysiłku i większego wydatku energetycznego, skoro może tego nie robić? Od tego jesteś Ty - żeby mu pokazać, co ma zrobić ze swoim ciałem, i żeby pomóc mu daną pozycję utrzymać. On nie wie, że mu to jest do czegoś potrzebne, i nigdy nie będzie wiedział. Od "wiedzenia" takich rzeczy jesteś Ty.
szamanka my się na spacerze obie relaksujemy, ale powiem Ci, że pierwsze nasze wyjścia były stresujące, nie wiem, czy bardziej dla mnie, czy bardziej dla mojego konia, miałam wrażenie, że robi wszystko żeby utrudnić mi życie 😉, ale takie same były pierwsze wyjazdy w teren 😁 Dosyć długo w teren jeździłam tylko po porządnej jeździe na ujeżdżalni i tylko w stępie, ale praca i konsekwencja się opłaciły, bo teraz mam konia, którego bez obaw mogę puścić z uwiązu na spacerze a w teren mogę pojechać na kantarze  😀 A jeśli chodzi o Amaniego, musisz mu pokazać, że trzymanie głowy w górze jest niewygodne tak jak mówi Murat Jeśli o mnie chodzi jestem przeciwnikiem patentów (nie twierdzę, że nie działają, aczkolwiek sama nie stosuję 😉 ), a zwolennikiem dobrej pracy pod siodłem, konia, który ma już równowagę pod siodłem dosyć łatwo nauczyć trzymać głowę w dole, wystarczy mu pokazać, że na górze jest niewygodnie, a na dole ma komfort, czyli luz od działania pomocy 😉

Mam zdjęcie rudej z nowym siodłem, niestety deszcz ze śniegiem pogonił nas z podwórka i zdjęcia są średnie 🙄

Musiałam wprowadzić dzisiaj kilka innowacji, przesunęłam klamry od puślisk na dół, bo strasznie mnie gniotły i ze starego tunelu na popręg skokowy zrobiłam prowizoryczny tunel na ten popręg, bo wczoraj rudą lekko przyszczypnął 🤔
I jeszcze jedno mojego rudego ryjka 😍
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się