szamanka my się na spacerze obie relaksujemy, ale powiem Ci, że pierwsze nasze wyjścia były stresujące, nie wiem, czy bardziej dla mnie, czy bardziej dla mojego konia, miałam wrażenie, że robi wszystko żeby utrudnić mi życie 😉, ale takie same były pierwsze wyjazdy w teren 😁 Dosyć długo w teren jeździłam tylko po porządnej jeździe na ujeżdżalni i tylko w stępie, ale praca i konsekwencja się opłaciły, bo teraz mam konia, którego bez obaw mogę puścić z uwiązu na spacerze a w teren mogę pojechać na kantarze 😀 A jeśli chodzi o Amaniego, musisz mu pokazać, że trzymanie głowy w górze jest niewygodne tak jak mówi
Murat Jeśli o mnie chodzi jestem przeciwnikiem patentów (nie twierdzę, że nie działają, aczkolwiek sama nie stosuję 😉 ), a zwolennikiem dobrej pracy pod siodłem, konia, który ma już równowagę pod siodłem dosyć łatwo nauczyć trzymać głowę w dole, wystarczy mu pokazać, że na górze jest niewygodnie, a na dole ma komfort, czyli luz od działania pomocy 😉
Mam zdjęcie rudej z nowym siodłem, niestety deszcz ze śniegiem pogonił nas z podwórka i zdjęcia są średnie 🙄

Musiałam wprowadzić dzisiaj kilka innowacji, przesunęłam klamry od puślisk na dół, bo strasznie mnie gniotły i ze starego tunelu na popręg skokowy zrobiłam prowizoryczny tunel na ten popręg, bo wczoraj rudą lekko przyszczypnął 🤔
I jeszcze jedno mojego rudego ryjka 😍