szamanka a tak na poważnie to ja bym sama w teren nie wyjechała. Teraz jeżdże praktycznie tylko sama i jedyne ryzoko to jakiś gospodarski psiak, którego regularnie ganiamy 😉 Ale kurcze spotkać wilka czy niedźwiedzia samemu w lesie to jakaś makabra
HKM Alaska. Wyglądają paskudnie ale całą zimę jeżdżę w nich i cienkich skarpetkach i jest super 😀 wpadaj kiedyś to Ci pożyczę na test, akurat na weekend wyjeżdżam 😉
TheWunia o kurczę, o nich to bym nie pomyślała i cena jaka fajna 😜 A Ty koniecznie wpadaj do naszej nowej stajni, posiedzimy, pogdamy, herbatki się napijemy w siodlarni 🤣
szamanka a no chyba ze tak 😉 ja tez spotykam zmije, ale nie są jakies agresywne.... pod dom mi podlażą i sarny i dziki, w lesie natykamy sie na jelenie, zasrane bobry wycinają nam drzewa w okol stawu, spotkalam 2 razy łosia przy torach kolejowych... po szosie biegają borsuki, a w jednym z domków ktore wynajmujemy gosciom zamieszkuje kuna 😉. no i zające ganiają po trawniku i pastwiskach jak glupie 😉 za nic w swiecie nie umialabym mieszkac w miescie... 😜
larabarson grzeja jak cholera 😉 aczkolwiek w tym sezonie juz nieco mniej, albo mi sie krazenie pogorszylo😉 ale raczej futerko sie nieco uklepalo. Aktea podobno grzeja niezmiennie w razie co😉
TheWunia ja ani mysle sama w teren wyjechac. Misie ponoc jeszcze laza a uciekac przed wilkiem nie zamierzam. Sarny i jelenie to czasem przygladaja sie jak jezdze na padoku, bo cwaniaki chowaja sie przed wilkami w poblizu stajni. Ja tez wlasnie mysle o termobutach bo w niedziele palce u stop mo tak zamarzly ze nie czulam pod nimi strzemion. No ale to mize ktos mi sprezentuje na swieta 😉
Dziewczyny trzymajcie dzis kciuki po 17stej. Maluch bedzie mial robione kopyta w koncu od 4 miesiecy. Poprzednim razem Pan kowal zostal poturbowany, przepchniety, popchniety i miesiac kurowal sie bo kregoslup ponoc go bolal nieziemsko. Duzo trenowalam nad kopytami, ich podawaniem, ignorowaniem pewnych dzwiekow, no nie powiem obawiam sie znow strasznie. Heh glupio to przyznac ale w koncu chyba bede sama musiala sie nauczyc werkowac i zakupic podstawowy sprzet, bo Maly nie dosc ze sie denerwuje obca osoba to jeszcze chce sie jej jak najszybciej pozbyc Wiec dzis ja trzymam , kowal piluje i moze sie uda. Alicja mam male pytanko co stosujesz na przyrost wlosia zwlaszcza na grzywie? Ja zamowilam biotyne, bo malemu wypadaja wlosy z grzywy strasznie a szkoda mi jego grzywy, byla taka bujna. A moze to normalka na zime?
Rigo przyjechał z taką grzywą...i ogonem nie naruszonymi żadną chemia jak patrzę na zdjęcia to po kastracji,(antybiotyku),odrobaczeniu,zaszczepieniu...grzywa bardzo poleciała i z długości i z jakosci,narazie daje mu czas...ale w miedzyczasie również siemię 3 x w tyg ,drożdze paszowe ,olej sojowy to je obecnie oraz wysłodki. wnioski takie,że chemia bardzo osłabiła jego bujne owłosienie 😤 Do pielęgnacji szczotka magic brusch przebieranie palcmi,olejek arganowy na końcówki. Mycie szamponem veredusa ale saze ze największeznaczenie ma jednak suplementacja wewnetrzna oraz unikanie chemii ....niestety zaszczepić odrobaczyc i wykastrować musiałam 😎
faith dzieki, dopisuje do listy prezentow 🙂 Jak zaplatalam grzywe to bylo ok, teraz zostawiam rozpuszczona i wlosy wypadaja. Ale znow jak ma zapleciona to zaczepia o co moze i tez rwie wlosy. derby dziekuje! 🙂 Alicja Armani przyjechal z bujna i odsc dluga grzywa i ogonem, a obecnie cos sie psuje, psikam odzywka do grzywy i ogona, wiec jakosciowo wlos jest fajny, no ale jest go coraz mniej. Nie wiem czy chory czy oslabiony czy co innego?
Co o kopyt mamy ten sam problem...w gruniu kolejna wizyta a Rigo postepów nie zrobiłzadów nawet mi nie chce podawac udało sie z jedna zadnią noga...zamierzam kupic feromony i bez dudtki pewnie sie nie obędzie ...ja raczej nie polecam metody ''same będę werkować'' można narobic sobie problemów 🙄
Alicja ja na zasadzie - musisz i juz. Lapalam noge i podnosilam, krecil sie wiercil ale jak probowal wyrwac albo sie polozyc dawalam z lokcia kuksanca w bok, wiadomo nie mocno ale kon odpuszczal wpychanie sie na mnie. Zadnie jak zlapalam to rzucal i otrzepywal je jakbym je kwasem polala, obecnie podchodze do tylu a kon sam unosi noge i czeka. To moge zaliczyc do malych sukcesow. Zalozylismy ostatnio owijki na przody, chwile w nich postal, postepowal no i przy odpinaniu rzepow - wscieklizna. Moze smiesznie to zabrzmi ale na dzwiek szorowania szczotka o kopyta odczulalam go spiewajac jakies piosenki bez slow 😜 wiec chyba i dzwiek rzepow bede musiala zagluszyc jakos :P
Mam nadzieje ze nie nabede dzis nowych siniakow bo te z soboty jeszcze nie zeszly.
Szamanka kup mu witaminy(ja dawała chevinal i bardzo polecam) ,jest zima wychów pastwiskowy,zmiana klimatu(? skad go kupiłaś),osłabienie odpornosci zwiazane ze stresem (zmiana stajni,nowe stado?)..u nas były 3 przeprowadzki więc stresu co nie miara... odnosnie kopyt ja nie ryzykuje az tak ,Rigo ma jakies ogierze zajawki i naprawdę bywa niebezpieczny..na żadne kuksańce nie reaguje...ewentualnie nasila sie w nim strach i staje sie agresywny...mój kowal powiedział ze czas,duzo pracy ...ze na huki był juz robiony stad te zachowania i z nim to tylko po dobroci da sie cokolwiek osągnąc... 🙄
Alicja kupiony rowniez na podkarpaciu no ale wiadomo tam oprocz braku opieki ze strony wlasciciela (jedzenie, szczepienie, odrobaczenie - tego nie bylo) bylo robienie kopyt na sile tzn kon do sciany boksu i na szybko, po swojemu. Jak ja probowalam delikatnie to kon odpalam zlosliwoscia, kopniakiem albo co najgorsze polozeniem sie na mnie ewentualnie zgrabnym obrotem i nastawieniem sie zadem. Bylam cierpliwa ale jak koleny raz dostalam albo z lba, noga, kopytem, albo bylam spychana pod sciane powiedzialam 😀osc! I od tamtej pory kazda proba pokazania swej sily to jesli zauwazylam - kuksaniec a jesli nie zauwalylam, dalej robilam swoje. Nie wiem jak ale zadzialalao. I tak jest z moim koniem , im wiecej nie widze albo nie zwracam na to uwagi tym on przestaje robic sobie cyrki. Na lonzy bylo to samow - po dwoch okrazeniach w stepie nagle mu sie odechciewalo i wlazil na mnie i to doslownie. Probowalam i palcatem go zatrzymywalam przed soba na dlugosc palcatu i zachodzilam do tylu zmuszajac go do kolejnych okrazen. Po kilkunastu takich probach odpuscil i teraz nie mam ego problemu na lonzy. Dzieciak chodzi w obie strony, w trzech chodach bez uzycia bata. Pewnie ze zerka czy skupiam sie na nim czy mysle co bede jesc na obiad i jak zauwazy ze moje mysli opuscily padok, to wtedy robi stoj i idzie do mnie, chowajac pysk w rece. Wczesniej takowego zachowania nie bylo - Armani raczej unikal jakich przytulan z czlowiekiem , a teraz przychodzi na zawolanie i chowa glowe w moje rece. Coraz bardziej go kocham 💘
szamanka ja również życze powodzenia 🙂 mój w te wakacje raz miał akcje : moje kopyta są dobre dajcie mi świety spokój 🍴 Nasza biedna, drobniutka kowal się nieźle nameczyła, bo ten a to robił mini dęby to sekunde potem próbował sie położyć, jednak stwierdziłyśmy, że to chyba przez muchy bo nigdy wczesniej i odpukać odtamtej pory tak sie nie zachowywał. Ja zmian w grzywie nie obserwuje, cały czas długa i gesta. A skoro juz robali nie ma to znowu mu ogon chlasne, żeby lepiej rósł 😀iabeł:
Szamanka - a jak często odrobaczasz ? U mojego robale zeżarły grzywsko x-lat temu, podawanie witaminek nic nie pomogło...no, może dokarmiłam robale od serca 🙄
Odrobaczanie to podstawa podstawy... a jako ciekawostkę dodam,ze Rigo terazwyglada bardzo podobnie jak z ogłoszen ze sprzedaży...zimą zmienia sie w brzydkie kaczątko a na wiosne w łabędzia... 😵
Erlindo nie zarastał...właściwie zarastał ale tak jakby podszerstek ciężko sie czysciło przy linieniu...dopiero po pierwszej kąpieli zeszło wszystko i dopieor było widac,że jednak sie ubrał na zimę ale inaczej niz reszta koni....dawno go nie widziałam 😕
Bronze na pewno wiem ze odrobaczany byl w sierpniu a teraz? Nie dowiesz sie niestety. Obawiam sie ze jak zapytam zostane zbyta ironicznym spojrzeniem albo pytaniem retorycznym "po co?" i na tym sie zakonczy. wiem, to niedopuszczalne ale musze jakos przezyc chociaz do nowego roku i zmienie stajnie, chociaz kto wie - zapytam dzis. Szymon bedzie to mnie wesprze. Sama juz o nic nie pytam ani nie upominam bo albo nie dostane odpowiedzi albo wlasciciel wie lepiej i kropka.
szamanka zmień tę stajnię faktycznie... Co to jest, żebyś Ty toczyła jakieś boje z właścicielem stajni na temat tego, co się dzieje albo nie dzieje z Twoim koniem. 👿
Boje? to raczej proste olewanie potrzeb moich a raczej mojego konia za ktore place. Po 4 miesiacach mojego przypominania beda zrobione kopyta. Jak prosilam aby tuz przez jazda kon nie dostawal owsa i braklo mi akrgumentow powiedzialam wprost ze znajomi hodujacy konie tak nie robia i ja ich mam za autorytet, to uslyszalam ze kiepskie mam autorytety. Takze, jak widac ja sie nie chce denerwowac, pewne rzeczy robie sama np. wybieram mu owies ze zlobu przed jazda, sprzatam odchody bo stoi na mokrych trocinach, myje zlob, bo w lato jak kon jadl z ziemi to marchewki zostawione w poniedzialek, niedojedzone lezaly tam do niedzieli i NIKT ich nie wyrzucil. Przyjechalam, umylam zlob, wyrzucilam marchew, ktora zaparzyla sie i smierdziala. Szukam stajni ale ciezko cokolwiek znalesc, raczej wszedzie slysze nie albo moze na wiosne 😵 nie wiem co zrobie jak nie znajde innej stajni, chyba wezme kredyt i zakupie dzialke i zbuduje swoja stajnie no bo co innego?