Zdecydowanie wet. Równie dobrze może się okazać, że np. coś go ugryzło i to po prostu silna reakcja uczuleniowa, ale trzeba sprawdzić, a nie się domyślać.
A ja sobie popuchnę z dumy z mojego konia 😀 Wczoraj miałyśmy pierwszy trening na hackamore i... no ktoś mi konia podmienił. Z wędzidłem wieczne problemy, zawsze coś nie tak i koń wyraźnie niezadowolony, a tu reakcja na zasadzie "oooo, na tym mogę chodzić". Idzie chętnie i równo do przodu, nie usztywnia się, nie walczy, nie zadziera głowy w chmury, przestała być spięta i zła. Oczywiście to dopiero początki, ale wygląda na to, że mamy wreszcie na czym pracować. Wczoraj po jeździe miałam takiego banana, że no... 🙂
Dziewczyny dziekuje za odpowiedzi. Weta mamy umowionego na poczatek listopada - wczesniej nie da rady przyjechac a okolicznych nawet nie wolam bo oni nawet kota wyleczyc nie umieja 😤
Co do narosli - jest twarda, nie moge nia przesuwac w zadna strone bo to tak jakby skora a nie cos pod nia. Nie ma wiecej takowych guzkow obmacalam go wczoraj calego lacznie z pachwinami. Guzek jest umiejscowiony tak jakby na wysokosci tchawicy po prawej stronie.
Wlasciciel stajni mowi ze to ugryzienie owada i najlepiej posmarowac mascia na zmiejszenie opuchlizny, ale ja juz totalnie zglupialam i nawet nie wiem co uzyc.
Pozatym z Mlodym wczoraj zrobilismy join - up, kon dopiero przyszedl i lazil za trzecim razem, ale odczulilismy go wlasnie wczoraj na smarowidla i spryskiwacze i powiodlo sie , kon nawet nie drgal, jak pryskalam go odzywka do grzywy i ogona 😀
Pozniej jazda - oczywiscie Maly wrocil juz do zywych i rozpiera go energia - galop to tylko kwestia stukniecia lydka w klusie i kon biegnie 😀
[quote author=Murat-Gazon link=topic=752.msg2204965#msg2204965 date=1413785389] Wczoraj miałyśmy pierwszy trening na hackamore i... no ktoś mi konia podmienił. Z wędzidłem wieczne problemy, zawsze coś nie tak i koń wyraźnie niezadowolony, [/quote]
Też jeżdżę na hackamore od niedawna. Mieliśmy ten sam problem : koń zdenerwowany, zagryzał wedzidło, parł do przodu, zwłaszcza w galopie. Im bardziej pędził, tym bardziej ja starałam się go przytrzymywać (na dosiad słabo reagował), im bardziej trzymałam, tym bardziej walczył i tak się nawzajem nakręcaliśmy. Próbowałam różnych wędzideł, ale nie było żadnej różnicy. Jak pierwszy raz założyłam hackamore, tak już zostało - i nie ten sam koń : rozluźniony, parska, nie pędzi, a jest pod kontrolą . Zaczął super bardzo ładnie reagować na dosiad i w końcu pracować grzbietem.
Moja nie pędziła, wręcz odwrotnie. Z natury to koń chętny do ruchu, prosić jej nie trzeba, a na wędzidle lazła jak mucha w smole, noga za nogą, sztywna i oporna, każda prośba o szybszy ruch to był bunt. Też sprawdziłam kilka i żadnej różnicy.
[quote author=zduśka link=topic=752.msg2204976#msg2204976 date=1413787604] ashtray no oczywiście, że tak 😉 baza koni arabskich z naszego kącika. Napisz PW do maludy z danymi konia + fotka 🙂 [/quote]
Ahahahha, ale dostalam fote mlodej cudna 😀😀😀😀 siedze w domu chora na zwolnieniu i dostalam na pocieszenie spaslaczka 😀😀😀 jakby ktos mial watpliwosci odnosnie szerokosci plecow i rozmiaru leku 😀
Murat-Gazon larabasron hahahahhaha, no wiecie co? 😁 moj bardzo zgrabny szczuplenki konialeczek przezciez to 😀iabeł: a tak serio, niech mi ktos jeszcze powie, ze to niemoliwe ze ona 34-35 lek nosi 😀iabeł: