kaja, sprawdź palenia i opisz albo pokaż to coś wymyślimy ale nawet jeżeli dojdziecie co to za koń, bez odnalezienia ostatniego właściciela zarejestrowanego w PASB nie ma szans nawyrobienie paszportu, Księgi Stadne są dużo bardziej restrykcyjne niż PZHK
Dzięki za odzew. Konia obejrzę w tym tygodniu to opiszę co widziałam i może dam radę wkleić foty. A pan opisujący też ma być niebawem choć po nim sobie duzo nie obiecuję- jak opisywali mojego konika polskiego- też NN od handlarza ale typowa uroda dla rasy - to ma w paszporcie typ pogrubiany zamiast prymitywny. Półzimnokrwisty konik polski o dziwo z nóżkami delikatnymi jak kucyk - żenada.
Złota, nie denerwuj się 🙂 trzymam kciuki jakbyco ale rozumiem Twoje rozterki
A koń po prostu baaaaardzo się ucieszy, jak go pewnego dnia wreszcie wypuścisz do innych - wreszcie je zobaczy wszystkie z bliska, będzie mógł wąchać, kwiczeć i miziać bez końca. A że po drodze trochę zapomni o co mu tak naprawdę kiedyś chodziło 👀 ... no cóż, coś za coś 🙂
Zduśka, a co Rudziszon wymyślił że myślisz że wycieli za dużo? 😁
bo tak się zachowuje ostatnio... 🤔wirek: wczoraj postanowił zjeść kolegę na padoku ... zdesperowany biedak wyskoczył aż przez ogrodzenie przed Rudym. Mój koń po prostu ma autyzm 🙄 i nie nadaje się do innych koni... a jak miał jaja to łaził po padoku a mó kucyk spuszczał mu regularne manto... a tu taka odmiana 👀
I ja nieśmiało dołączam do Waszego grona z moją kobyłą😉. Co prawda jeszcze parę kilo jej brakuje po chorobie (dlatego wstyd było zdjęcia wrzucać), ale humor i apetyt dopisuje🙂.
Więc teoretycznie kobył ma 14 lat - Ekspertka (Ekspertyza - Turban) SK Michałowice - piszę teoretycznie, gdyż jedyne co mam to kolejne umowy (bez paszportu, paleń mimo letniej sierści też nie znalazłam) i jakoś średnie chęci do wojowania z osławioną Panią z ksiąg. Kobył pohorował się konkretnie w zimie - 2 tygodnie na kroplówkach - nie była w stanie połykać ani wody, ani jedzenia. Kolejni weci nie wiedzieli co jej jest, gdy zaczęłam organizwać wyjazd na klinikę - nagle przeszło. Tyle, że z konia to mi zostały same kości, choć i tak do mnie przyjechała nieciekawa. W każdym razie zrdowotnie ok. W chwili obecnej nie mam ochoty wojować o papiery - ponieważ pełni rolę niańki mojego ślepego konia, to i tak zostanie u mnie, a zaźrebiać nie mam jej zamiaru - dotychczasowe jej życie polegało na rodzeniu źrebiąt. Jest to pierwszy koń czystej krwi, z którym mam do czynienia i muszę powiedzieć, że miło mnie zaskakuje - włożyłam między bajki historie o morderczych oszołomach z kitą na plecach😉. Żeby było ciekawiej mam zamiar urozmaicić kobyle życie i nauczyć jej chodzenia pod siodłem - nie miała czasu na takie rozrywki😉. Mimo moich obaw, choćby ze względu na wiek, kobył uczy się chętnie, owszem nowości przyjmuje ostrożnie, ale ma już nieco zaufania, więc pierwsze siodłania i lonże mamy za sobą - obyło się bez rewelacji. No i tyle na dzień dzisiejszy.
Złota, tyle czasu cię nie było że już się zastanawiałam czy Zachary nie wymyślił jakiegoś planu ucieczki przed wami i go gdzieś nie gonicie. Na pewno ci wybaczy jak wytłumaczysz mu że to dla jego dobra 😁
[quote author=zduśka link=topic=752.msg1422417#msg1422417 date=1339017997] Zduśka, a co Rudziszon wymyślił że myślisz że wycieli za dużo? 😁
bo tak się zachowuje ostatnio... 🤔wirek: wczoraj postanowił zjeść kolegę na padoku ... zdesperowany biedak wyskoczył aż przez ogrodzenie przed Rudym. Mój koń po prostu ma autyzm 🙄 i nie nadaje się do innych koni... a jak miał jaja to łaził po padoku a mó kucyk spuszczał mu regularne manto... a tu taka odmiana 👀 [/quote]
nie ma takiej opcji żeby kryjący ogr wyciszył się miesiąc po kastracji. Raz że on myśli że nadal ma jajka a dwa że hormony mu wciąż krążą organiźmie.
zielona stajnia nie ma stajni SK Michałowice 😵 jest SK Michałów ogier Turban nigdy nie krył w Michałowie, tylko w Kurozwęckach. I właśnie Kurozwęckiej hodowli jest Twoja klacz,co potwierdza baza 🙂
Złota to teraz trzymam kciuki aby wszystko szybko się zagoiło , umiziaj chłopaka od ciotki :kwiatek: Zielona - Stajnia powodzenia z klaczką ! I faktycznie Epikea ma rację, Twoja kobyłka jest z tej same hodowli co mój rudzik 😀 http://www.janow.arabians.pl/pl/rodowod-form.php
a wracając do zachowania rudego, to możliwe, że teraz jeszcze bardziej mu hormony dokuczają. niepotrzebnie pokusiłam się o wstawienie mu kumpla na padok 😉 poczekam jewszcze z pół roku i zobaczymy. najbardziej mnie dziwi tylko to, że wsześniej łsaził z moimi końmi po padoku i to właśnie On regularnie dostawał manto, a tutaj nagle zrobił się z niego koń morderca 🤔wirek:
dzisiaj jadę po raz pierwszy w teren !!! trzymajcie kciuki bo chłopak ma nadmiar energii 😎
zielona_stajnia - jak kobyłce przybędzie ciała to załóż jej kokardkę 🙂 baaarddzoo fajna laska spróbuj podpytać w księgach o tą klacz - powinni Ci podać na kogo jest w tej chwili zarejestrowana. Skoro jest w bazie - pozostanie Ci wtedy skontaktować się z ta osobą, spisać papier, przerejestrować na siebie i wyrobić nowy paszport 🙂🙂🙂
Złota- oj zaraz tam z wyrzutem. Chłopak na haju był to i może nie bardzo wiedział na co patrzy? Zduśka - a to nie od dziś wiadomo, czym faceci myślą (pardon męskich forumowiczów). Ja u siebie bardzo pilnie strzegę jaj naszego pięciolatka. Zakusy na nie już robiono, ale, że chłopak grzeczny i licencja się marzy to obwisy wciąż na miejscu. Czesiu tego nie doczekał bo hormony wcześnie mu się udzieliły co zaprezentował przez trzy dni wyrzucaniem mnie z boksu 😀
Niuniek ma 21 lat i od dawna nie ogier, a do dziś się spala, kiedy któraś klacz w stajni się grzeje. Mało tego, potrafi stoczyć o nią pojedynek! Pewnie był na wesoło cięty.
Czesio- Zachar tez grzeczny, stoi przy klaczy, moge na korytarzu go czyscic, no problem... u nas zadecydowalo to ze odkąd pracuje- musze miec jedno stadko koni. Wypuszcze, pojade do pracy i juz... wypuszczanie na tury nie wychodzi czasowo. A ze i tak chcialam go zostawic- nie sprzedawac, bo ceny jakie mi proponowano byly niskie- to niech bedzie walachem , ma miec szczesliwe zycie w stadzie, pastwisko. A juz niedlugo wyruszy do roboty i bedzie chodzil pod siodlem jak quartery 😉
Mina z dzisiaj 🤔 najbardziej go wkurza ten podwiazany ogon, ale jeszcze 6 dni ma tak byc. Lonzujemy sie, spacerujemy, myjemy nogi, zabezpieczamy przed muchami- no aniol nie kon. jesli taki bedzie pod siodlem- to bede bardzo szczesliwa 😉