No, ostatni post mooocno potwierdza leonową teorię! Poza tym obaj Twoi chłopcy mają krótkie imiona, Wiktor by odstawał w szyku. Leon brzmi poważnie, ale można je ładnie zdrobnić u dziecka, Wiktor jakby mniej. Poza tym Wiktor, mi przynajmniej, kojarzy się z filmami o biednych, pokrzywdzonych, albo nawiedzonych chłopcach w wielkich, wiktoriańskich domach. Takie małe smutasy. A Leon.... no wiadomo :P No i nie ma 15 Leonów na podwórku ;] Wiktorów może też ogromnie dużo nie ma, ale już Wiktoria zrobiła się dość pospolita. No chyba, że Szanowny Pan Mąż i Ojciec potencjalnego Leona znajdzie coś równie ładnego 😉
Faceci sie nie znają najwyraźniej. Aż będe musiala zrobić wywiad 😁 Chociaż u mnie może być przekłamany, bo T. wie doskonale, że Leon, to Leon i nic mnie nie przekona do tego, że mógłby być niefajny 😉
ana, coraz bardziej przekonuję się, że w zasadzie sama bym mogła mieć Leona...
Nie no...nie spodziewałam się takiego odzewu :kwiatek: 😅 Teraz mam nie lada zagwozdkę - haha, ale zaraz dam całość do przeczytania Jarkowi 🏇
Ash - coż za piękny Leon 😜 Opowiadaj - ile ma lat? i czemu nie ma Cię w tym wątku? 🤬
Bogdan - Junior odpada, Jarosław trochę długie do naszego nazwiska, poza tym - jak pisała Dworcika - chłopacy są 4-literowi i pierwszy zamysł był właśnie taki, żeby kolejny też był na 4-litery. Poza tym.....miała być Lena 😍
ana, przeciez nikt nie broni dostarczyć jeszcze Wiktora czy kogoś innego, kogo wymyśli Jarek 😁 Póki co absolutnym faworytem jest Leon. No i... ma jakies tam pierwszeństwo, bo pierwsze pomysły sa zawsze najlepsze itd, itd... Bawcie się dobrze 😉
ana, w wątku jestem raczej obserwacyjnie, bo Leo to mój synek chrzestny. Syn mojego rodzonego brata. Skóra zdjęta z tatusia, a oczy ma moje 😜 Młody ma 3 lata, jest strasznym słodziakiem. We wrześniu idzie do przedszkola. Od niedawna buzia mu się nie zamyka, gada cały czas i taki śmieszny jest. Jeszcze trochę mojego słodziaka!
edit: brat z bratową planują rodzeństwo dla Leona, jak będzie dziewczynka będzie Lena! Leon i Lena 😍
Dodo - Leoncjo rządzi 😅 Dla mnie gites jest jeszcze Mieszko i Zbyszko - ale to zupełnie inna bajka niż Igor i Adam i nie pasuje. Generalnie ciężko wybrać - z Igorem nie mieliśmy absolutnie żadnych problemów, nad Adamem myśleliśmy dłużej, ale obojgu nam się podobał, a teraz klops - niby tyle imion, a wybrać ciężko. Ale dla mnie Leoś super 😀 Zobaczymy.
pamiętacie Laurę z kochamylaurę.pl ❓ ten ciężki do czytania niesamowity blog o dziecku z niesprawnymi wszystkimi układami życiowymi... zajrzałam tam ostatnio i po prostu nie do wiary: Laura zaczęła wydawać dźwięki mimo tracheotomii i wbrew opiniom lekarzy (są nagrania gaworzenia), Laura przeżyła zakażenie szpitalne typu sepsa i dała radę, Laura przeżyła pierwszy krok w kierunku normalnego życia: bardzo ciężką operację przeszczepu jelit, po drodze zwalczając gronkowca szpitalnego... a wszystko to śmiejąc się. Niezwykłe. To nie wszystko, bo do tego mama Laury spotkała jak pisze "aniołów", którzy sprezentowali jej mnóstwo rzeczy, np. laptopa z oprogramowaniem do własnej firmy, próbniki tkanin za darmo do rozpoczęcia biznesu i mnóstwo innych spraw. Do tego telewizja, 1% i mnóstwo innych akcji.
A spotykałam się z opiniami "czy na pewno tak trzeba..". Teraz - teraz już nikt nie ma takich wątpliwości. A rodzice nie mieli ich ani przez chwilę.
Dzisiejsze przemyślenia prawie czterolatka: jesteśmy na cmentarzu, myliśmy dwa groby moich Babć. Boguś pyta: kto tu jest? - moja Babunia Basia - a dlaczego? - Ona nie żyje - Kto ją podeptał? 😲 - Babunia nie żyje,chorował i nie żyje - aaaa ktoś ją złamał......chwila zadumy...Kto ją złamał? 😵
Moja Jula dziś cały czas żałośnie płacze 🙁( leci jej krew z dziąseł i myślałam że coś jej się babrze. Byliśmy na pogotowiu dentystycznym. Lekarz stwierdził, że to przez zęby i odesłał do domu. Taki chamski był, że szok :/
Dziewczyny obniżył mi się brzuch. Często robi się twardy. Mała się ładnie rusza, w pęcherz mi coś co chwile wbija, więc myślę, że z Nią wszystko ok. Ale wizytę mam dopiero po długim weekendzie majowym. Myślicie, że powinnam pójść do lekarza w tym tygodniu po świętach czy mam czekać na rozwój wydarzeń?
Spoko loko, nic się nie dzieje...Macica zaczeła treningi. Dopóki mała sie rusza normalnie to wogole nie masz sie czym martwic. Jestem taka mądra bo tez mnie to przestraszyło i wypytywałam lekarza i okazuje sie ze to zupełna normalka. Na tym etapie ja juz nie mialam jednego dnia bez twardego czasem długi czas brzucha wiec idz spokojnie po majowce 🙂 widze ze wszystkie mamy podobne watpliwosci🙂
Może tak, ale w pierwszej ciąży tak nie miałam (albo jakoś nie pamiętam... ). No ale każda ciąża jest inna, no i pierwsza Córeczka urodziła się 12 dni po terminie. Dzięki Nord 🙂
Czy idąc do ginekologa w 6 tygodniu i 0 dniu ciąży będzie już widać na usg bicie serduszka 👀 wczytywałam się w różne artykuły, ale to taki graniczny czas...
Galop ja mam dokładnie to samo, brzuch co jakiś czas twardy, mały macha nóżkami i rączkami deformując mnie skutecznie 😀 Nie wspomnę o ciągłym ucisku na pęcherz, ja też mam wizytę po długim weekendzie także luzik!