Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Oj,ana-w tych Igusiowych oczętach nie jedna Panna zatonie!  😁
Ależ ostatnio mamy dużo zdjęć w wątku, super! Ana jaki fajniutki brzuszek 🙂.
Draggonia naprawdę jest to ból do zniesienia, jak tak bardzo się boisz wybierz szpital gdzie jest możliwość znieczulenia- myślę, że lepsze niż cc- oczywiście jeśli nie ma jakichś wskazań medycznych do cc. Zresztą naprawdę zapomina się o bólu, gdy spojrzą na Ciebie takie piękne, wilgotne jeszcze oczka, mrugające bo nie przywykłe do światła, zdziwione i pytające "gdzie ja jestem i kto Ty jesteś?"... Najpiękniejsze momenty mojego życia- pierwsze spojrzenia w oczy moich córeczek...

Byłyśmy dziś u pani ortopedy, zrobiła USG jeszcze raz, dokładnie zbadała i stwierdziła, że jest niedomoga stawów biodrowych na granicy dysplazji, ale nie jest bardzo źle. Rozpurki na razie nie ma, zaleciła podwójne pieluchowanie, leżenie i spanie na brzuszku, w ciągu dnia dużo noszenia z nóżkami rozłożonymi szeroko na brzuchu osoby noszącej (zapytałam czy może być w chuście- może, byle nóżki były szeroko). Za 6 tyg do kontroli. Ulżyło mi, że nie jest tragicznie- lekarz, który robił poprzednie USG, miał strasznie grobową minę, kiedy mówił, że coś jest nie tak. Pewnie dlatego tak się wystraszyłam 😉.
bardzo sie ciesze mac, ze to jednak nie ogromna tragedia :kwiatek:
teraz mi sie przypomnialo, ze wiele dzieciaczkow moich znajomych mialo przykaz podwojnego pieluchowania.

btw, tycjan dopiero zasnal 😵
mac - super

dragonnia - wszystko zalezy jakie torbiele, jakie guzy, jak przyjdzie czas to gin zdecyduje 😉
wez sobie nie wkrecaj juz teraz ze nie dasz rady - miliony kobiet daja rade, to i Ty dasz
fakt, ze na liscie dziesieciu najprzyjemniejszych doznan fizycznym porod raczej sie nie znajdzie, ale tez bez paniki

a propos skurczy partych - ja osobiscie witalam je z wielka radoscia i utesknieniem - bo to znaczy ze juz koniec  😁
dla mnie "fajniejsze" niz rozwierajace, bo po pierwsze mozesz cos robic, po drugie, takie, jak by to ujac, efektywne

ana - drugiego chyba zawsze bardziej sie boi - bo co innego uslyszec nawet najbardziej przerazajace historie porodowe, a co innego poczuc nawet leciutki i szybki porod samemu 😉

Biala - witamy w swiecie ssakow  😜
tez mialam cyckoluby, obydwa
ana wspaniałe zdjęcia! Więcej!Więcej!Więcej! 😉

Hmm... jak piszecie o tym bólu, to...wiecie, że mi ta moja cicha bezczelna zazdrość mija? 😀 Ale z drugiej strony... jak patrzę na takiego Igusia, Anasię, Julcię, Kazia, Martuu... ajjjj..... 😉
To mi coś pokręcili przy porodzie 😕 Leżałam pod oxytocyną, skurcze się nasilały, aż doszły do częstotliwości chyba co 60 sekund, a były długie, więc ostatnią godzinę porodu wspominam jako jeden ciągły skurcz 😤 I do tego doszły skurcze parte - tak ja to czułam...przy rozwarciu niepostępującym między 3-4cm....
Masakra! I jak zobaczyli te skurcze to w sekundę wzięli mnie na cc, krzycząc, kto mi tak oxytocynę rozkręcił - jak wyciągnęli młodego, to miał główkę jak smerf, taką długą i stożkową. Powiedzieli tylko, że całe szczęście,że "nie utknął w kanale rodnym" 🤔
Ja dziękuję za następny poród 😵

Iguś przesyła Wam buziaczki za miłe słowa 😍 :kwiatek:

Biała - co do ciąży - ja już dziś mam dość brzucha. Budzę się w nocy co godzinę, nie mogę zmienić pozycji, brzuchol twardnieje i się stawia....grrr....ból wkurzający 😕 A poza tym - jakoś zapomniałam, jak to jest być bez ciąży po urodzeniu Igusia, więc czuję się, jakbym w ciąży była od 3 lat 😁 🤔wirek:

Tak się ostatnio zastanawiałam, czy wiemy, ile voltodzieciaków urodziło się od czasu pierwszego wątku, jeszcze na starej volcie? Pewnie kilkanaście....Może by zrobić takie zestawienie na pierwszej stronie? + nowe ciąże?
W poprzednim wątku zrobiła to etnograf - i fajne to było, bo zawsze można było tam zajrzeć. No i nie każdy ma dzieciolicznik 🤬 Co myślicie?
Dzień dobry.

Ale mieliśmy wspaniałą nockę. Kąpiel i karmienie do 20, jak mała padła, to spała do północy w swoim łóżeczku. Tyle godzin spania  😅 😅 Potem pobudki co 2-3 godziny w tym ostatnia chyba tylko na picie, bo possała 10 minut i padła. Ostatni raz tak się wyspałam chyba jeszcze w ciąży.

Jest jeszcze jedna zaleta tego Julkowego ssania godzinami. Mleka mam więcej niż niejedna mleczna krowa. Jak biorę ciepły prysznic to leci mi z obu kurków, a jak karmię małą z jednego, to z drugiego ciurkiem leci. No i już brodawki pogojone, mała nie drze się na całą wieś przy zmianie pieluszki i tak ślicznie się uśmiecha jak odpada od cyca. Kocham być mamą, w taki poranek wszystko wydaje się być łatwiejsze.
Biała no to może nie masz Cycofona bo z opisu wygląda to całkiem normalnie i milutko 😉  :kwiatek:
Nieźle ci nadawali tych przeciwbólowych rzeczy  😜


Ana matko jaki on przystojny ten Iguś  😲, schudł chyba zwłaszcza na buzi i wydoroślał

Mac - moich znajomych też tak pierwszy lekarz nastraszył, w dodatku był bardzo niemiły wręcz ordynarny, bo był zły że jest dużo dzieci w tym dniu  🙄 Powiedział że biodra ileś tam dysplazji, usg przezciemiaczkowe - że widzi jakieś uszkodzenia przyporodowe i dziecko może być trochę opóźnione i "wolniejsze" (jego słowa) i jeszcze costam w nerkach wypatrzył. Poszli do specjalisty od samych bioderek i skończyło się na pieluchowaniu do bodajże 6 miesiąca. A dziecko bynajmniej nie jest powolne  😂 oj bynajmniej.
Zresztą częsć lekarzy teraz uważa ze to podwójne pieluchowanie to pic, wszystko i tak normalnie dochodzi do siebie w trakcie rozwoju.

Nie czytać jak się nie chce dołować:

Mój poród częściowo był bólem nie do zniesienia, nikogo nie strasząc. Ale to dlatego że ja odwrotnie niż Ana miałam pełne rozwarcie a nie miałam parcia. Krzyczeli na mnie żeby przeć a ja nie miałam jak, po prostu moje ciało mnie nie słuchało, za to był właśnie jeden niekończący się skurcz (chyba ten rozwierający? w każdym razie nie związany w żaden sposób z parciem) Nie pamiętam w końcu co się działo z bólu, chyba zaczęłam tracić przytomność. I pamiętam znowu jak poczułam działanie oksytocyny - świat zrobił się piękny  😁! Mogłam się zająć parciem i wtedy ból był już nie ważny. Młody szybko wylazł na szczęście bo był też owinięty pępowiną i już tętno się rwało. Ordynator już zadecydował o cc, podpisałam, coś mi wbili w rękę, ale położna zdecydowała że jeszcze spróbujemy i w dwóch skurczach wylazł  😜
uff.
Czas 2 h 45 min  🤔
gwash: Julia jest cycofonem od rana do ok 14. Wtedy nie śpi prawie i ciągle ssie. Już jej nie pokładam na siłę tylko jestem na każde cmoknięcie. Potem już śpi po karmieniach. Z tym, że posiłki trwają po godzinie albo i dłużej. Na razie zauważyłam taką regularność. Ale faktem jest, że z dnia na dzień jakoś nam łatwiej.
Biala ale masz fajnie,ze juz wiesz jak to jest i masz Julke przy sobie 🙂 .Dziewczyny tak sie rozpisalyscie ze sie nie da tego ogarnac haha ,ja mam problem z koncetracja i przeczytam dwa posty i juz nie pamietam co bylo w pierwszym 🤔wirek:
Biała - super, że zaczyna wszystko coraz lepiej wyglądać...🙂 Ja już powoli nie mogę się doczekać mojego szkraba i z tego wszystkiego zrobiłam zakup wózkowy przedwczoraj.... Swoją drogą "super" że euro stoi jak stoi - okazuje się że ceny w sklepach netowych można między bajki włożyć - średnia cena wózka różni się o 400 zł w górę....

A poza tym muszę w końcu zacząć myśleć nad imieniem dla syna - hmm, miała być Natasza Aleksandra... Chyba coś nie wyszło 😉
Co do wozka to ja sie pogubilam bo wybralam Emmaljunga Mondial Duo ,a wczoraj zakochalam sie w kolorystyce wozka  Bolder.Tylko ze tego Boldera nie polecaja sprzedawcy i nie wiem czy to dlatego ze roznica cenowa jest miedzy nimi 2 tys i chca poprostu zarobic,czy naprawde zaraz mi sie rozleci 🙁 ? Kolor kolorem ale jesli mam go za chwile zmienic to bez sensu,miala ktoras stycznosc z Bolderem? Jest taki sliczny w kwiatki 🙂
epk - no to po najmniejszej linii oporu - Natan Aleksander 😉
siwulka, co do dzieciecego sprzatania, to najlepiej do tego nadaje się skórka od chleba - nią się najlepiej sprząta podłogę na przykład.

dodfon, biała, z zoo czekają na rozwarcie, rzeczywiście, na jakies 4cm. Mnie chcieli dać już nawet na 1cm, ale nie mieli szans.... bo nie było nawet pół centymetra. A ból....... no cóż... chyba chciałabym miec bóle z normalnego porodu, a nie takie wymuszone maxem oksytocyny przez 3/4 doby. Ale wszystko jest do przeżycia.

biała, widzę, że się trzymasz i idzie ci coraz lepiej. Brawo! Tak jak mówimy wszystkie - wsłuchaj się w J i jej potrzeby.  😀 będzie ci lżej i super.
hmm, miała być Natasza Aleksandra...

he he a tak się właśnie mnie trafiło  💃
Jak to ? To Nadia nie jest Nadia? Ja myślałam że to osobne imię.

Cisawa a co to znaczy bóle z normalnego porodu? 😉

Najlepiej miała moja "kuzynowa" - jako że odeszły jej wody, leżała sobie w szpitalu patrząc jak inne się męczą, nie czując nic poza lekkim bólem jakby miesiączkowym, poród nie postępował nic a nic  przez cały dzień pomimo oxy i innych, ją nadal nic nie bolało, w końcu zawieźli ją na cesarkę i wsio.
tak też bywa 🙂
gwash, hmmmm... chyba takie, które powodują rozwarcie, a co za tym idzie zdaje się, ze sa trochę mniej nie do zniesienia.  😉 No ale co było a nie jest nie pisze się w rejestr niby, poza tym, o tym się tak przeiceż nie pamięta. Moje doznania już zbladły, pamietam tylko osoby i zdarzenia, a bólu już aż tak bardzo nie.
qwash - bez oxytocyny 🙂 Gdy szczęściem wszystko idzie we własnym rytmie to jest całkiem cool - na ludzką miarę (u mnie 1 na 3)
Z "zasłyszanych" porodów najbardziej podobał mi się mojej siostry: poczuła bóle, od razu do szpitala (5 min.), przyjęcie na izbie, niecierpliwiła się, więc 1 piętro postanowiła pokonać schodami 😁 To był kłopot - bo o małe ciut mały nie urodził się na schodach! Ale zdążyli w ostatniej chwili na łóżko. Całe 45 min wszystkiego!
Tak też bywa 🤣
Julka dziś przyssana na maxa. W ciągu całego dnia może pospała sama ze dwa razy po godzince, plus godzinny spacer. A tak to ssie i śpi na mnie na zmianę. Ciekawe jak będzie nocka. Ale jest radość. Brodawki prawie kompletnie wygojone. Skończył mi się Purelan i zaczęłam stosować Bepanthen. Chyba lepiej działa.

Aha, jeszcze jedno mnie nurtuje. Mała jak śpi to czasem ma takie jakby tiki nerwowe. Wyrzuca rączki do góry albo się otrząsa tak jakby się czegoś wystraszyła. Czy powinnam się tym martwić?
super Biała że się normuje. wiedziałam że szybko złapiecie 🙂
co do wyrzucania rączek to na mój rozum odruchy noworodkowe, to jest pewnie odruch Moro.
ciekawe z tymi odruchami, kiedys czytałam. zaczynają sie jeszcze w brzuchu mamy, potem po urodzeniu dochodza nowe, jest ich cała lista. ciekawe w nich jest to, żę kazdy z nich jest potrzbny do wykształcenia w ukł.nerwowym innej funkcji a następny odruch wykształca się dopiero jak poprzedni wygasnie i jest to b. precyzyjnie skonstruowane  😜 ogólnie rozwój dziecka to jeden wielki PODZIW
tu jest troche o tych odruchach: http://www.erodzina.com/index.php?id=68,401,0,0,1,0

co do bólu: ja nie wiem moze mnie mniej bolało a może sie nastawiłam . od początku nie chciałam znieczulenia ,tzn niby zakładałam ze jak już nie bede wytrzymywać to poproszę. ale ten moment w zasadzie nie nadszedł. albo jak nadszedł to już byłam na orbicie 😉
z tym że moje naturalne bóle i skurcze były dosyć łagodne. dopiero po podłączneniu oksytocyny pod sam koniec gdzieś tak przy 6cm - to zaczęły się silne bóle gdzie pogryzłam po łapach ojca dziecka 😉
chyba mi to podali bo uznali że moje naturalne będą się ciągnely przez następne 10 godzin i nie dam rady. wiec dowalili sztuczne i faktycznie przyspieszyło. co prawda kosztem mnie, ale kto wie co by było gdyby zostawili mnie w spokoju? ta godzina na sztucznych wykończyła mnie bardziej niż 10h moich spokojnych skurczy. no ale nie wiem, nie da się tego sprawdzić. być moze była to jedyna słuszna decyzja...
co do parcia, to się starałam z wszystkich sił bo byłam ogarnieta paniką, Pola się zaplątała w pępowinę i w głosie położnej było sporo takiego wyczuwalnego stresu, że coś jest nie halo. przeraziłam się i zmobilzowało mnie gigantycznie. oczywiśćie nie było czasu na ochronę krocza.. eh moze tym razem sie uda wolniej łagodnie... i  bez pośpiechu.... i będe mogła siaśc na tyłku tego samego dnia a nie po dwoch tygodniach. na szczecie wszystko było tylko powierzchowne, ale i tak niemiło.

w każdym razie też nie bede chciała znieczulenia. ja mam fobię chemiczną 😉 tzn. jakoś tak mi się wydaje że jedna ingerencja pociągnie za sobą drugą, i skonczy sie cc.  oczywiście jesli ingerencja jest konieczna to nie ma wyjscia. ale to przeciwbólowe w moim przypadku okazało się niekonieczne.
już wolę dać mojemu ciału jak najwiecej swobody - te cały mądry mechanizm porodu, rózne proporcje hormonów wydzielanych w róznych momentach.. jakoś tak nie chcę tego rozregulowywać. skoro raz sie udało to może i drugi raz moje ciało sobie poradzi???? (i to najlepiej bez oxytocyny.. i jeszcze zeby było cicho i ciemno i ciepło  😉  )

wiecie co mnie najkoszmarniej bolało? badania rozwarcia w trakcie porodu przez położną były gorsze niż skurcz  a po porodzie ze 4 razy przychodziła robić mi taki masaz brzucha przez złapanie go i ciśnięcie z całej siły. chodziło o oczyszczenie dróg rodnych. już jak sie pojawiła w drzwiach drugi raz to miałam odruch jak szczeniak na widok oprawcy z kijem. prawie z łozka uciekałam ze strachu. to było najgorsze a ja byłam na to nieprzygotowana. czy zawsze sie tak robi?

Ana czy w tym momencie ciaży Twój maluszek jest większy niż Igor był na tym etapie? ja tak mam zdaje się i mam wizję 6kg dziecka  👀 to mnie własnie stresuje najbardziej...
te odruchy to norma, pozostałość z życia płodowego i faza rozwojowa. To chyba nawet ma jakąś nazwę i możńa o tym znaleźć info w wikipedii dosyć wyczerpujące. Niczym się nie przejmuj. Pisałaś też chyba, ze ona nie możę byc przykryta i płacze. Jak na mój gust, to właśnie jest domaganie się swojego rodzaju "skrępowania" czy tez ograniczenia. Trochę poprotestuje ale zaraz się uspakaja i momentalnie zasypia jak mocniej przytrzymasz. Tak przynajmniej było z A. Zdaje się, ze też coś o tym jest napisane w tej publikacji Tracy Hogg, ale musisz doczytać. Przy określaniu typu dziecka już coś wspomina.
tak, wyrzucanie rączek to odruch moro, jest reakcją na jakiś przerażający bodziec, nie jestem pewna, może jej się coś śni, o ile dobrze pamiętam to faza REM pojawia się w 6 mc życia prenatalnego już...  😉

odruch Moro można fajnie zbadać, trzymając dziecko na rękach, i wykonując szybki ruch w dół - dziecku wydaje się wtedy, że spada, więc wyrzuca rączki i tak specyficznie wygina tułów 
Macha strasznie tymi łapskami. Może jednak spróbuję ją zawijać. Ale to jutro, dziś już niech idzie spać moja niunia.
Macha strasznie tymi łapskami. Może jednak spróbuję ją zawijać. Ale to jutro, dziś już niech idzie spać moja niunia.



fajny taki KOKOS co??
i jak pachnie...
a jak mruczy... jak szczeniaczek  🤣
biała, myślę, ze nie musisz nawet jej zawijać ani krępować. Wystarczy, ze jak zasypia albo płacze i krzyczy trochę mocniej do siebie przytulisz i potrzymasz. Taki brzdąc, z resztą każde dziecko lubi poczucie bezpieczeństwa, czyli że coś go chroni, że ma jakieś granice, na których może się oprzeć, dlatego jak macha rączkami i nozkami których nie może opanować, to krzyczy, bo szuka Ciebie, ramion które dadzą oparcie.  Ona MUSI mieć poczucie granicy. Na pewno do tego dojdziesz, bo to przychodzi naturalnie dosyć, ale trzeba pamietać, żeby nie reagować spięciem na krzyk dziecka, bo ono zaraz wyczuje to napięcie. Trzeba takiej łagodności i stanowczości - jak z końmi - one też chcą wiedzieć, że mogą na nas polegać. 😉


fajny taki KOKOS co??
:

Dodo.. Ale Kokos to jest jeden:P
Anastazja przechodzi moment lęku. Nie mogę się ruszyć na krok żeby jej zniknąć z oczu. Ale nie to jest nowe i ciekawe, a to, że przestała zasypiać na cycu jako musowym elemencie "do poduszki". Zaczęła się chcieć przytulać. A to jest nowością u mojego dizecka. Ona do tej pory nei chciała się wcale przytulać, a teraz zaczeła nawet dawać buzi. I taka przylepka się zrobiła trochę.

I jeszcze akcencik wieczorny z innej beczki: schodze z psem wyrzucic śmieci, zostaiwam go w zaspie na trawniku, i lecę z dwoma workami do śmietnika. Dochodzac słysze głosy ze srodka - spękana podchodze i otwieram drzwi. Tam trzech przedstawicieli środowiska nurkowego stoi i obala wino marki wino o wdziecnzej nazwie "kosmos" "uśmiech teściowej". No i jak już stanelam przed nimi, to przeicez nie będę uciekac nagle, nie? Wchodze i mówię: "Przeprawaszm ze przeszkadzam szanownym dżentelmenom". Na co oni, ku mojemu zaskoczeniu, uchylili czapek i powiedizeli "Dobry wieczor". Po czym jeden z nich ukłonił się, wyciągnął ręce po worki i wyrzucił je sam do kontenera. Podziękowałam zatem grzecznie, pożyczyłam dobrej nocy, oni tez odpowiedzieli podobnymi grzecznościami, i opuściłam przybytek zapachów wtórnej świeżości.
Do tej pory ne mogę ochłonąć z zaskoczenia. Ze też człowiek na prawdę nigdy nei może się spodziewać, gdzie go co spotka.  🥂
trzech przedstawicieli środowiska nurkowego 😁 😁
oj cisawa, uśmiałam się serdecznie z opisu 🤣 No i super, że się chłopaki portafiły zachować 🥂 🤣

Ana czy w tym momencie ciaży Twój maluszek jest większy niż Igor był na tym etapie?
Dempsey, nie mam pojęcia,bo nie wiem, ile miał wtedy Igor. Ale pamiętam, że przed porodem lekarz szacował w granicach 3500, a młody miał 3950
No, a teraz usg będę miała za 2 tygodnie, to się czegoś dowiem. W 32tc miał chyba 1800, więc nie mam pojęcia ile ma teraz. Ale wg długości i obwodów nie ma odchyleń większych niż parę dni w stosunku do wieku ciąży.
A skąd wiesz, że Wasz będzie większy?
I jak imię? Wybrane już?
Dzień dobry.

Mała całą nockę na cycu. Ale ze trzy razy po godzince dała mi się kimnąć więc nie jest źle. Dziś w dzień spróbuję ją zawinąć, zobaczymy czy się da. Może ona faktycznie tych machających łapek tak się boi, że się szybko wybudza jak już zaśnie.

Ana: to już tylko miesiąc został. Ale to szybko leci, już tak niedługo.

Aha, pytanie o kupy. U Julki są grudki, jakby ścięte mleko/twarożek. Pieluchy brudzi praktycznie po każdym karmieniu. Często się też pręży i napina, zwłaszcza jak podstawiam do cyca. Widać, że czasem z trudem wyciska. Codziennie jem płatki na mleku i jogurt. Jem też żółty ser. Czy to może być od tego?
gwash to ja jestem Natasza Aleksandra a moja córka jest jak najbardziej Nadia  🤣

cisawa ja też pamiętam wzruszenie jak się Nadia pierwszy raz przytuliła - teraz jak ma dobry moment to na zawołanie się przytuli i da buziaka ...ale to naprawdę trzeba dobrze trafić  💘

Jak słyszy, że przyszłam do domu to biegnie i krzyczy z radości a jak tylko mnie zobaczy to jest spokojna i wtedy bardziej ciekawe są klucze, czapki, torba  🤔


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się