Tylko, ze twoja mała, mac, moze przechodzić okres fascynacji 😁. W tym wieku wszystkie prawie tak mają, moje kuzynki to samo przechodziły, ale im przeszło. Jedynie najmłodsza ma różowy pokój. A głównie tu chodziło o fascynację matek niektórych tym kolorem i wciskanie tego koloru we wszystkie rzeczy dziecka. 😉
Heh, tez wyglaszalam opinie o kolorach...ale tesciowa zarzucila mnie ciuszkami po swojej brytyjskiej wychowanicy-roz w milionie wydan-nie wypada krecic nosem na darmowe, praktycznie nowe ciuchy, poza tym Marta zachwycona 💘. Jej naj naj najulubienszym ciuchem jest tiulowa sukienka Barbie 🙄, w niedziele ma prawo wyboru odzienia wiec notorycznie zaklada ww sukienke np na dres...Mac 🤣
Swoją drogą strasznie zazdroszcze np Bialej ciuchow dla dzieci w GB ( choc jak piszesz w ograniczonej gamie kolorow), a raczej ich cen. Dostawalam nowe z metkami , a ceny byly tak szokujące, niskie, za naprawde sliczne ciuszki takie grosze, u nas trzeba by zaplacic ze 3 razy wiecej, no a jeszcze roznica zarobkow...A jeszcze mozliwosc nabycia jezdzieckich 😎
Zairka, wiesz czemu babcia kupuje chłopcu ciuszki różowe? .. Bo zanim przyszła „demokracja”, to kolor błękitny był dla dziewczynek, a różowy dla chłopców. To moda z zachodu i zalew ciuchów i tamtych standardów kulturowych zmienił kolory płciom. Ot co… 😀 Ale z pewnością Sweet Princess, Mummy’s Girl. Daddy’s Girl, tudzież Witch nie pochodza z czasów PRL. Hahhahahaha Ja Ananasa staram się urozmaicać kolorystycznie, bordo, granat, braz, szary. No i czasem nawet trafi się coś czarnego srebrnymi wstawkami. I tak pewnie jak Anasia urośnie, to róż z brokatem tudzież tęczowe kolorki i błękit ze złotem będzie królował. Taki lajf 😉
Basznia, moja na razie zkałda kurtkę do góry nogmi i czapkę tył na przód w domu i nie można zdjąć, bo jak dotykasz to się drze i piszczy krzycząc MUJE! MUJE! NIE NIE NIE! I rzut szczupakiem na ziemię. Jak odejdziesz albo oddasz, to od razu banan na buzi. Aparatka… Ach, zapomniałam, już tydzień temu sama założyła poprawnie buty, to znaczy lewy na lewą a prawy na prawą stopę. Cool, co?
Jak mały kask potrzebujesz? I na co? Na konia, czy na rower? Czy na narty? 😉 ja mam taki tyci Bell’a. I wiem, że są jeszcze mniejsze. Daj znaka to coś pokombinuję.
u karoli spoko. Odezwała się do mnie. Wszystko w porzo. Resztę sama opowie jak znajdiz echwilkę, zeby sie odezwać. 💃 Swoją dorgą, powinna się przemianowaćz karoli liderowej na karolę słoneczną albo karolę helio. 😅
A ja słyszałam, że kolor niebieski od zawsze był dla chłopców, i wywodzi się to z dawien dawna, gdy śmiertelność noworodków była wysoka a bardzo było ważne, żeby syn, jako następca tronu przeżył, więc ubierano go w kolor nieba, co miało mu zapewnić przychylność Boga i Świętych.
jedno nie przeczy drugiemu, szepcik. Przeciez tradycje różnią się między kulturami i zmieniają z czasem czasami. Popytaj wśród starszych osób. Pewnie jeszcze pamiętają. moż enie te zamirzchłe czasy i kolorach przychylności boga, ale jakies 40 lat temu.
Gdy byłam dzieckiem 😡 tłumaczono mi, że chłopcy noszą różowe - bo Chrystus jest przedstawiany w czerwonej szacie, a dziewczynki - niebieskie - bo Maria nosi niebieskie suknie 🙂
A mnie się wydaje, że to zależy od regionu kraju. Gdzieś chyba jest tak, że błękit dla dziewczynki, a róż dla chłopca.
tak tak, dokladnie. Ja nawet teraz sie spotkalam z polożną z drugiego konca Polski i wlasnie tak mowila. Co do czasow dawnych ( lata 80 te 😁 ) to wydaje mi sie ze co bylo to sie zakladalo 😁. Niektorzy tatusiowie mają 🤔wirek: na punkcie kolorow, mąż kolezanki odsądzil ją od czci i wiary za rozowe rajtuzki - obawia sie wyrobienia u chlopca niewlasciwej orientacji 😵.
Cisawa, na konia 😉. Mysle że na wiosne moze byc przydatny, a znalezc pewnie bedzie problem, wiec juz szukam. Tylko muszę lepek zmierzyć. Polecam sie, Dempsey, pamieci. Po cichu na Ciebie liczylam, nasz specu od bezpieczenstwa :kwiatek:.
Karola Sloneczna bardzo mi się podoba, ale chyba zmiana nicku to nie jest prosta sprawa. Karola, odezwij się w ogole!!
Ale mnie ścięło. Mam nadzieję, że to nie świńska grypa. Dobrze, że Julka w miarę spała w nocy, teraz ją odwiozłam do niani i tata ją odbierze o 1, a ja trochę się kimnę. Mała się nieźle trzyma, mam nadzieję, że nie złapie niczego ode mnie. Karmię ją na maxa, to pewnie jakieś przeciwciała dostaje. A ja piję syrop z cebuli i wodę z miodem i cytryną.
cisawa: przypomniało mi się, jak z Anasią chorowałyście, jak Ty dawałaś sobie sama radę? Rano myślałam, że padnę, nawet nie miał mi kto herbaty zrobić, a Julka zamiast spać to od 6 skakała po mnie.
Biała, biedaku, zdrowiej szybko. z wlasnego doświadczenia pamiętam, jak okropnie jest być chorą matką 🙁 i nie miec siły, żeby się dzieckiem zajać ( ja to nawet chęci nie miałam, nie tylko siły)
Basznia 😡 dzięki, ale nie czuję się specem ani trochę, zwłaszcza po wklejeniu zdjęć jak stępuję z małym dzieckiem bez kasku 👀 co do tego kasku to niestety się nie przekonam bo odpisali, że nieaktualne. hmm to była tania okazja ale trudno.
co do kolorów, to mama mojego męża twierdzi że taki był sznyt: chłopcy nie dość że na różowo, to jeszcze w koronkach
Vill ogromne gratki !!!! No to Ty masz niezlego giganta😀😀 jeszcze wiekszy od mojego 😀😀 Trzymajcie sie cieplutko!!! :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
A my chyba jutro do lekarza sie wybierzemy....:///
Maly ma od dwoch dni wysypke na czole i przy uszkach - tysiace malych pryszczykow sie pojawilo i juz mysle czy czegos nie zjadlam nieodpowiedniego :/// Ale pojawily sie wlasnie tylko na twarzy...... Jest juz niby lepiej, bo nie sa juz takie czerwone, ale dalej sa ...
Padla mysl. zeby zastosowac na to Oilatum - ale to chyba nie na takie rzeczy 👀
Cisawa, na konia 😉. Mysle że na wiosne moze byc przydatny, a znalezc pewnie bedzie problem, wiec juz szukam. Nie jestem pewna, czy są w ogóle kaski mniejsze niż 50 cm (mogę w niedzielę sprawdzić, jakie najmniejsze są w "mojej" w hipoterapii w Anglii), większość zaczyna się od 52. Najmniejsze dzieci (takie 2 - 3 latki) mają zakładane kaski rowerowe (rodzice przynoszą), widać nie istnieją odpowiednie kaski konikowe. Bo wierzę, że jakby były, to by miały takie zakładane... W Polsce nie miałam do czynienia z dzieciowymi nakryciami głowy, więc nie wiem, co może być na miejscu, a co trzeba by sprowadzić.
Teodora, dziekuję za info...skoro w GB nie widac takich kaskow, to chyba bedzie problem...chyba nigdzie indziej dzieci tak tlumnie i tak wczesnie nie jezdzą...
vill GRATULACJE ! Moje dziewczyny prawie 2 kg mniej ważyły 😲
BASZNIAja jutro sprawdzę i "obfocę" nasz kask.Na pewno jest malutki bo na Kaję to tak w sam raz a na Zuzię tylko ciut duży-ale jak skrócę paski to ok.Dostałam od ciotki,która kupiła w lumpeksie w Krakowie !!! A teraz na czapkę to ubieram też Karolinie kask 52,zmniejszony na całego.
edit. znalazłam zdjęcie,jak widać to taki kask bez daszka,tylko z "nakładką".Jutro sprawdzę środek