wczoraj mojemu koledze z pracy urodzila sie coreczke, wazy 3900, ma na imie Majeczka podpowiedzcie co takiej kruszynce mozna kupic na powitanie wsrod weteryniarzy🙂 i nie tylko- cos malego i niezobowiazującego 🙂
Pokemonka :P jak chcesz ubranka to ja bym kupowała rozmiar 74 a jak bardziej na przyszłość to 80 cm. Najbardziej przydają się body 😉
Karla jakieś buciczko-skarpetki , kocyk - przytulankę, pozytywkę - są takie serie zwierzaczkowe gdzie wszystko jest np w stylu tygryska/żyrafy/misia/słonika - u nas te komplety są w sklepie Cocodrillo ale myślę że w kazym większym "centrum dziecka" to znajdziesz. Ja to zawsze dawałam na prezent powitalny i zawsze sie podobało, zwłaszcza ten zwierzaczkowy kocyczek (to jest taki mały kocyk wielkości chusteczki z przyszytym zwierzakiem)
Kazio bardzo się zmienił i oczywiście jest to mój matczyny sukces bo jakżeby inaczej 😎 😅
OCZYWISTA ❗ 😁 :kwiatek: . Co do akrobatów-potwierdzam -Marciocha podobne wyniki jak Ziut-siad 7 mies, wstanie 6 mies i 3 tyg, raczek-8 mies, lazikowanie-10 mies 😉. Jula nieco pozniej wszystko.
Ciekawe jak stopniujesz prezenty- u nas Mikolaj raczej przynosi slodycze, za to Gwiazdor duuże prezenty 🙂.
Pokemon-chuderlaki będą wtedy mialy 68-74 , sporsze bobasy 74-80 , Z kupowaniem na wyrost dobry pomysl ale trzeba też przemyslec zmiane por roku, żeby nie kupic czapki uszanki akurat na lipiec 😉. Cisawa ma świętą rację z metkami, kolezanka pracująca w szwalni mowila mi że jak brakowalo im danego rozmiaru do wysylki kazali im wszywac metki jak leci 🤔.
Karla, calusy dla mini-wetki 😉.
Aaa, Jula mi dzisiaj zasnela na koniu....sprowadzalam z pastwiska moją i wsadzilam Julę, żebym mogla ją trzymać polozyla się na grzbiecie, patrzę , a jej się oczka kleją 🤔. Komentarz malża: pewnie, pewnie, ucz , następna będzie miala świra 😁 🏇.
Ja np. miałam już masę ciuszków, na pewno wystarczająco... Ale kocyk to świetny pomysł. Oryginalny - dostalam taka książeczkę `pamiętnik niemowlaka` - obejrzyj sobie w smyku pewnie jest. Do wpisywania ważnych rzeczy na początku, pierwszych zdjęć, jest miejsce na odcisk stópek 😍,taki badziewek ale śmieszny... No i najfajniejszą rzeczą jaką dostałam była kaczuszka do kąpieli. (potem sama kupowałam te kaczuszki koleżankom - są niedrogie, a niebanalne.
Mały sie niezle zaparł🙂 W weekend robimy duże sprzatanie mieszkania i w poniedziałek do szpitala. W sumie Mikołajki to nie głupi pomysł, ale naprawdę nie wierze że to dziecko wyjdzie samo:/
gwash hemoglobina 8,1 wiec bardzo nieciekawie..... tym bardziej ze mielismy juz 9,7 🙄 😵
Vill tez Ci powiem że odważnego masz tego lekarza 🤔 u mojego wywoływali by Ci porod 7 dni po planowanym terminie a na pewno wzieli by Cie hcoiaz do szpitala na obserwacje 🤔 sama bym sie stresowała leżec w domu w takie sytuacji 🤬
Notarialna No do 2 tygodni niby nie, ale różnie bywa.Wszystkie parametry sa u mnie wporządku, dzidziuś sie rusza, nie ma spadków ani skoków tętna, tylko odrobine zaczęłam puchnąć dlatego 7 grudnia to ostateczność.Mimo wszystko boje się zielonych wód płodowych, bo jelitka pracują juz od kilku tygodni
villus lekarzem nie jestem ale jak wiesz nalezalam sie w szpitalu i przed i po porodzie...wiec tylko mowie to co sama wiem na pewno wszystko bedzie ok :kwiatek: mam nadzieje ze wody płodowe ci sprawdzali 🤔
Proszę o wszystkie materiały naukowe oraz opinie podparte doświadczeniem na temat "Buntu dwulatka" - chcę dobrze rozpoznać czy to co się dzieje w moim domu przeciwko mnie to właśnie to zło 🤔
kermitku Na pewno! 🤣 Tylko dlaczego akurat "przeciwko Tobie"? Nothing personally 😁 Życie boli - niektóre rzeczy trzeba, innych nie można - i o tym właśnie dwulatek się dowiaduje. Musi sprawdzić czy aby na pewno na pewno. Zależnie od siły osobowości testuje słabiej lub mocniej.
vill ja urodziłam 10 dnia po terminie. po prostu nie spieszyło się małej na świat 🙂 ciepło, miło, karmią sondą do brzucha 🙂 może będziesz miała jednak mikołajkowy prezencik !
alona, Spotykałam się z opiniami, że na rotawirusa warto szczepić, ale wśród lekarzy (moja matka jest w środowisku medycznym więc co nieco się nasłuchała, pracuje jako pielęgniarka na kardiologii) są opinie takie, że na pneumokoki i meningokoki nie szczepić, bo w organiźmie mogą potem wystąpić powikłania. Chociażby utrata słuchu czy infekcje.
U nas pneumokoki i meningokoki są w standardzie, więc szczepiłam. Rota w UK w ogóle nie znajdą. vill: melduj się teraz co godzinę, żebyśmy wiedzieli kiedy zacząć kciuki trzymać 😀
alona ja nie poradze bo szczepie tylko podstawowe z kalendarza a i to pojedynczo ostroznie i z duzymi przerwami
zajrzalam na ten link z filmem ze złobka we Włoszech (njus dnia dzis np na gazecie.pl) - niepotrzebnie 🤔 cisnienie mi się podniosło od razu.. brrr. w pale sie nie miesci.
dempsey jeszcze nie widziałam filmiku, może lepiej tam nie zaglądać, co? vill ja już trzymam kciuki
wczoraj troszkę Was poczytałam, jednak jeszcze nie wszystko, ale myślałam bardzo o Białej i chyba wiem o co Ci kochana chodzi. Wydaje mi się, że jesteś zmęczona opieką nam Juleczką i marzy Ci się chwila psychicznego oddechu, źle Ci jak wykonujesz prace domowe i jesteś cały czas z Julką i masz wyrzuty sumienia, że nie masz takiego 100% dla niej. To, że dajesz Małą do tej pani pozwoli Ci nadrobić domowe zaległości domowe, ugotować spokojnie obiad, a potem zająć się Julką tak na fulll Czy dobrze myślę?
Jeśli tak jest to najzdrowiej będzie ją dać na te 3 godzinki i zaczerpnąć trochę psychicznego oddechu.
Kermitku pomyśl sobie, że nie jesteś sama - u nas już bunt trwa jakiś czas. Najgorzej jest pomagać np. w wejściu na schody, bo potem wraca i sama musi przejść te schody przy których była pomoc. Albo jak spaceruje z wózeczkiem dla lalek i pomogę trochę przy wjeździe na krawęźnik, to się cofnie i krzyczy: "Adatka saaaaama". Jak da radę to jest taka mega dumna z siebie !!!! Śmieszne to trochę, ale często wymaga dużej cierpliwości np. gdy śpieszymy się do pracy.
chciałam bardzo podziękować Zuzi i Horciakowej za życzenia dla mojej DWULATKI :kwiatek:
ja urodziłam 12 dni po terminie, naturalnie i w sumie szybko. najgorsze jednak było zamknięcie w szpitalu na 9 dzień po terminie. Ciebie dempsey też zamknęli, bo Ty 10 dni po urodziłaś?
Ktoś ja mam tak samo. Od kiedy Agatka skończyła jakieś może pół roku albo i wcześniej to włączył mi się taki instynkt na drugie dziecko, że mojego Męża wręcz przerażało. Miałam w sumie kilka dni kiedy ucichł, a tak podświadomie cały czas coś tam w głowie tyka o rodzeństwie. Najgorsze było, gdy Mąż nawet nie chciał mysleć o drugim, ale to była moja wina, bo ja jestem taką 100% matką kwoką, która oddaje dziecko wtedy kiedy musi. bardzo mało było chwil kiedy byliśmy tylko we dwoje ... mężowi bardzo mnie brakowało, a ja w sumie tego nie widziałam, dopiero jak mi powiedział po długim czasie, to było trochę lepiej. teraz jak codziennie chodzę do pracy na 4 h to już sie jakoś tak przyzwyczaiłam do oddawania, tym bardziej, że widzę że Mała jest szczęśliwa u Babci. No i pewnego dnia Kochany powiedział, że nie wyobraża sobie, żeby Agatka 😅 😍 nie miała rodzeństwa!!!!!!
Ja bym nawet chciała już teraz ale od wiosny chcemy budować się i chyba najlepiej by było się najpierw wprowadzić i wtedy dzidziuś, ale na wszelki wypadek biorę codziennie kwas foliowy 🙂 a może wcześniej zdarzy się "wpadka" 😉
obmyślam prezenty pod choinkę. do buta dostanie książeczkę i może cos jeszcze. pod choinkę może łóżeczko dla lalek, pociąg i tory albo samochód z klockami taki co rusza oczkami... A Wy jakie macie pomysły????
vill: i jak, rozkręca się? Weź kąpiel, jak przejdą skurcze to znaczy, że fałszywy alarm, a jak nie...
galop: na razie zostawiam Julkę u niani, wracam do domu i nadrabiam zaległości w sprzątaniu, praniu, prasowaniu, albo robię zakupy. W godzinę zrobię więcej niż z Julka we 3. Myślę o zmianie, zamiast 2 godziny przez 4 dni, będę ją posyłać na 3 godziny przez 3 dni. U niani się świetnie bawi, zasypia bez problemu jak jest zmęczona, płacze jedynie jak ją zostawiam, ale to dopiero 3 tydzień. A przede wszystkim to chcę mieć pewną opiekę dla małej jak będzie jakiś mus. Raz byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i nie miałam co z nią zrobić. Zaprowadziłam do żłobka na godzinę. Julka beczała całą godzinę, myślałam, że mi serce pęknie jak weszłam i zobaczyłam mojego okrucha kucającego w kącie zalanego łzami (a ona na prawdę rzadko płacze). Nikt się nią nie zajmował. 😀iabeł:
Wylazł nam kolejny ząbek. Tak w nocy mała popłakiwała, że czułam, że wyłazi. Ale rano nie zauważyłam. Potem tak coś mi mignęło, postukałam łyżeczką i jest. 4 do kompletu.