Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

bobek, Dodofon, gwash, dziękuję serdecznie 🙂 Sama jestem miło zaskoczona, że wracam do formy tak szybko.
Gwashu, nie przepraszaj, dyskusja zażarta i poważna, a ja, jak sama stwierdziłam, ni z gruchy ni z pietruchy 😉
Notatki sa skrótowe, moglam cos przeoczyć, przekręcić. Nie traktujcie ich jako jakieś wiarygodne źródło. Fajnie będzie jak będziecie z nimi dyskutować, zawsze można czegoś nowego sie dowiedzieć.

To z tym karmieniem piersią to hmm nie pamietam - moze faktycznie chodzilo o to, ze podczas karmienia zachowuje odporność, wiec bez sensu szczepić w tym czasie.

-w tej chwili to nowotwory są główną przyczyną zgonów dzieci w USA, wcześniej były to wypadki.

'Wczesniej', kiedykolwiek to bylo, tez TROSZKE inaczej sie odzywialy 😀

(Zeby nie bylo ze wysmiewam idee nieszczepienia - sama boje sie szczepien i przynajmniej te tuz po urodzeniu chcialabym odwle.)


W tej chwili - to sa dane z lat 1975 - 2008.
Na pewno szczepienia nie są jedynym czynnikiem powodującym nowotwory.

Przepraszam, bo pewnie nie powinnam, ale chciałabym zwrócić uwagę na pewne błędy logiczne przytaczanych argumentów.
Np.:
[quote author=Diakonka link=topic=74.msg2154596#msg2154596 date=1407319009]

-w naszych czasach nikt nie umiera z powodu chorób zakaźnych, można je dość łatwo wyleczyć

-po wprowadzeniu szczepionek na grype wrosla umieralnosc - szczepionki rozprzestrzenily wirusa, widoczne zwłaszcza po wprowadzeniu szczepionek na świńską grypę



Diakonka nie traktuj tego osobiście - czytając Twoje posty odbieram Cię jako bardzo ciepłą, mądrą osobę :kwiatek: a, że sama ostatnio zainteresowałam się nieco tematem...
[/quote]

Znowu skrót - chodziło z tego co pamietam o choroby, ja które sa obowiazkowe szczepienia. DoSia osobiście tego nie odbieram, luz :kwiatek:


AleksandraAlicja - muszę doczytać o tej odrze.
Tak na szybko - ona praktycznie nie wystepuje:
http://szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=27&sz=55&to=
A powiklania po MMR tak.

Ja też mam znajomą, która szczepiła na wszystko co się da - dziecko z ujawnionym autyzmem w wieku 2 lat. Drugiego dziecka nie szczepi już.
Moja bardzo dobra koleżanka, mająca 5 dzieci - pierwsze 2 szczepiła, chorowały strasznie, kolejnych już nie szczepi, mniej chorują.
Jasne, ze to pojedyńcze przypadki, ale przez to, że są bliskie - naturalne jest brać je pod uwagę.

maleństwo - ale szybko się laszczysz! i Linka jak zwykle piękności 😍


To z tym karmieniem piersią to hmm nie pamietam - moze faktycznie chodzilo o to, ze podczas karmienia zachowuje odporność, wiec bez sensu szczepić w tym czasie.



dla mnie to ściema, bo dzieci - cycofony NIE chorowałyby na nic np. przez rok karmienia - a chorują, ba już kilkutygodniowe niemowlaki chorują

bardziej przekonuje mnie to, że o dzieci małe - raczej się o nie dba, izoluje, mają ograniczony kontakt z innymi dziećmi
a ile jest przypadków gdy CYCOFON karmiony piersią zachoruje na Ospę bo jego starszy brat - przedszkolak przywlecze ją od innych dzieci

mnie to nie przekonuje
bobek to bardzo różnie bywa. raz jest super dzieckiem a raz takim że nic tylko się zabić 😉
maleństwo, faktycznie straszna laska z Ciebie  😍

Diakonka, nie jest to jakaś popularna choroba, ale występuje. Ciężko powiedzieć, czy częstsze są powikłania po MMR, czy po odrze, bo brak danych, natomiast na mnie oczywiście najbardziej podziałał przykład syna koleżanki ze studiów mojej mamy, który po przechorowaniu odry w wieku 3 lat jest warzywem wskutek powikłań neurologicznych. Jak tylko go poznałam, to w te pędy poleciałam szczepić, bo dotąd to wcale mi się nie spieszyło.
AleksandraAlicja,  a był szczepiony? Odpowiedź wcale nie jest dla mnie oczywista. Skąd ją złapał?

edit: co do częstotliwości powikłań po szczepionkach można zajrzeć do bazy VAERS, ale szacuje się, że ok 5% powikłań, chorób i zgonów jest zgłaszana (nie znam metodologii jak się szacuje), więc trzebaby pomnożyć razy 20
Nie był, wtedy jeszcze nie było szczepień przeciwko odrze. Chłopak parę lat starszy ode mnie.
Śmieszn jest to, że wszystkie matki, które są przeciw szczepieniom wołają "ślepo wierzycie lekarzom, prasie o tym, że trzeba szczepić!". A same tak samo ślepo wierzą, że nie trzeba.

Mieć swoje zdanie ok, ale tu zaczyna się szerzyć fanatyzm szczepienny tak samo jak KAŻDA musi karmić piersią, bo jest gorsza.
dziewczyny ja też obawiam sie szczepionki skojarzonej na odrę, różyczkę i świnkę, a w 13-14miesiącu jest ona obowiązkowa. Pytanie moje brzmi: Czy da się załatwić,i jak, by szczepienia na poszczególne choroby były osobno?Z tego co piszecie nie ma osobno na odrę. A różyczkę i świnkę? Kupuje się wtedy osobno szczepionki w aptece? Czy jak?
bobek, dzięki!

Nie, nie jest w stanie pedałowac
ale nie chce a puky wsiadac i jak mu dajemy rower to drze się że chce tamten od babusi...
a ja nie wiem co robić. nie mam zdania.

teoria "trzeba karmić piersią, bo to podnosi odporność" u nas nie zadziałała, bo Niko ma prawie 1,5 roku i nie miała nawet kataru a potrafi usiąść gołym zadem w mrowisku i się śmiać czy zjeść końskiego bobka.
dziewczyny ja też obawiam sie szczepionki skojarzonej na odrę, różyczkę i świnkę, a w 13-14miesiącu jest ona obowiązkowa. Pytanie moje brzmi: Czy da się załatwić,i jak, by szczepienia na poszczególne choroby były osobno?Z tego co piszecie nie ma osobno na odrę. A różyczkę i świnkę? Kupuje się wtedy osobno szczepionki w aptece? Czy jak?

No właśnie chodzi o to, że są w Pl dwie opcje: albo nie szczepisz, albo szczepisz jedną z dwóch dostępnych szczepionek- obie są skojarzone (odra-świnka-różyczka). Nie ma możliwości szczepić tych chorób osobno lub zaszczepić tylko na jedną. W Niemczech też nie ma, sprawdzałam, bo już byłam gotowa sprowadzać. Może w innych krajach jest.
Widzę, że dyskusja o szczepieniach. W uk one nie są obowiązkowe i każdy rodzic decyduje czy chce szczepić czy nie. Ponieważ tu jest też duży odsetek noworodków które chorują na krztusiec proponuje się tą szczepionkę kobietom w ciązy by dzieci nabyły odporność. Ja się zaszczepiłam. Co do szczepień dziecka chyba wybiorę tylko niektóre szczepienia, albo nie będę szczepiła wcale. Cieszę się, że tu mam wybór i nie muszę nikomu się tłumaczyć, pisać pism i kombinować by nie szczepić dziecka.
Śmieszn jest to, że wszystkie matki, które są przeciw szczepieniom wołają "ślepo wierzycie lekarzom, prasie o tym, że trzeba szczepić!". A same tak samo ślepo wierzą, że nie trzeba.

Mieć swoje zdanie ok, ale tu zaczyna się szerzyć fanatyzm szczepienny tak samo jak KAŻDA musi karmić piersią, bo jest gorsza.


bo to jak w wątku o naturalsach= naturals kontra klasyk

racja/prawda jest jak du.pa = każdy ma swoją
kurcze tak samo z tiomersalem. Niby w nowszych szczepionkach już go nie ma. Ale są zapasy starszych szczepionek. Chodzi o WZW typ B np. Co robić? Pytać o nazwę szczepionki przed porodem, by się upewnić że tiomersalu nie zawiera? Po za tym nie rozumie świata. Tyle mówi się o szkodliwości rtęci. A w szczepionkach, które podaje się najmniejszym istotom używa się jej jako konserwantu 🙁 to jest tak cholernie nie logiczne

A jeśli już skojarzona odra, różyczka i świnka to czy są jakieś argumenty przemawiające za jedną z tych dwóch?Czyli że jedna jednak bezpieczniejsza niż druga?
Jakby to wszystko było takie proste czarne lub białe, to by było fajowo. Ale nie jest. Zwykle mało co jest ewidentnie czarne lub białe. I najczęściej prawda siedzi gdzieś pośrodku.
Na MMR szczepionki są dwie, które nazywają się X (Priorix?) i MMR. I ta X ponoć jest troszkę lepsza. Obie są bezpłatne, ale o tym, którą szczepionką zaszczepią w Ośrodku Zdrowia decyduje Sanepid, który kupuje szczepionki dla Ośrodków Zdrowia. Mój sanepid ma tylko MMR. Ja chciałam dokupić w aptece tę drugą, niby lepszą, ale w hurtowniach twierdzili, że do lipca tych szczepionek nie ma, więc poszłam na całość i zaszczepiłam MMRem.
W ramach dyskusji o karmieniu piersią jako ochronie przed infekcjami:
Mleko mamy chroni przed chorobami:
1) "Zarówno w siarze, jak i w pokarmie dojrzałym znajdują się przeciwciała wszystkich klas, w tym także wydzielnicze IgA, oraz liczne komórki układu odpornościowego, takie jak neutrofile, makrofagi czy limfocyty T i B. Komórki fagocytujące, znajdujące się w pokarmie kobiecym, wydzielają liczne substancje działające bakteriobójczo bądź bakteriostatycznie. Należą do nich między innymi lizozym, laktoferyna, a także składowe dopełniacza C3 i C4. Z kolei większość przeciwciał znajdujących się w pokarmie naturalnym wytwarzana jest w komórkach plazmatycznych, zlokalizowanych w gruczole sutkowym, które powstają z limfocytów B stymulowanych przez antygeny wirusowe czy bakteryjne, obecne w przewodzie pokarmowym matki. W ten sposób noworodek otrzymuje przeciwciała skierowane przeciw drobnoustrojom znajdującym się w otoczeniu matki, które stanowi także jego środowisko. Mniejsza podatność na zakażenia w pierwszych tygodniach życia u dzieci karmionych pokarmem naturalnym została opisana przez wielu autorów.
Stan odporności noworodka jest wypadkową, która pozwala z jednej strony na przebywanie w obcym antygenowo środowisku wewnątrzmacicznym, a z drugiej przygotowuje do przebiegającego w sposób gwałtowny kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym po urodzeniu. Jeżeli stan zdrowia matki w czasie rozwijającej się ciąży nie odbiega od normy, czas trwania ciąży oraz sposób jej ukończenia są prawidłowe, zaś noworodek otrzymuje po urodzeniu pokarm naturalny, to pomimo pewnych odrębności w układzie immunologicznym zabezpieczenie dziecka przed zakażeniem w tym okresie życia wydaje się wystarczające. Jeżeli jednak jedno z tych ogniw jest nieprawidłowe, zarówno narażenie na infekcję, jak i zagrożenie w trakcie jej przebiegu gwałtownie wzrastają."
Źródło: Podręcznik neonatologii
http://mlekomamy.pl/uploads/czytelnia_profesjonalisci/podręcznik_neonatologia%20_karmienie_piersia.pdf

2) "Przeciwciała przeciwbakteryjne zawarte w ludzkim mleku:
- wydzielnicze IgA wykazujące działanie przeciwko: E. coli (również przeciw pilusom, antygenom otoczkowym, CF1), enteropatogennym szczepom C. tetani, C. diphtheriae, K. pneumoniae, S. pyogenes, S. mutans, S. sanguins, S. mitis, S. agalactiae [paciorkowce grupy B ], S. salvarius, S. pneumoniae (również przeciw otoczkom polisacharydowym), C. burnetti, H. influenzae, H. pylori, S. flexneri, S. boydii, S. sonnei, C. jejuni, N. meningitidis, B. pertussis, S. dysenteriae, C. trachomatis, Salmonella (6 grup), S. minnesota, P. aeruginosa, L. innocua, Campylobacter flagelin, Y. enterocolitica, plazmidowi wirulencji S. flexneri, toksynie C. diphtheriae, enterotoksynie E. coli, enterotoksynie V. cholerae, toksynie C. difficile, otoczce H. influenzae, enterotoksynie F S. aureus, Candida albicans*, Mycoplasma pneumoniae;
- IgG wykazujące działanie przeciwko: E. coli, B. pertussis, H. influenzae typu b, S. pneumoniae, S. agalactiae, N. meningitidis, 14 otoczkom polisacharydowym pneumokoka, lipopolisacharydowi V. cholerae, plazmidowi S. flexneri, również jako główna opsonina dla S. aureus;
- IgM wykazujące działanie przeciwko: lipopolisacharyd V. cholerae, E. coli, S. flexneri;
- IgD wykazujące działanie przeciwko: E. coli."
J. Szczapa. Podstawy neonatologii.

3) Postępy neonatologii "Komórki mleka kobiecego" http://www.neonatologia.org.pl/index.php?okno=7&art_type=3&id=262 "Mleko ludzkie nie tylko stanowi znakomite naturalne źródło składników odżywczych dla noworodka i niemowlęcia, lecz także zawiera różnorodne czynniki protekcyjne, które dostarczają mu biernej i czynnej ochrony. W większości prac mleko ludzkie przedstawiane jest jako źródło biernej immunizacji noworodka dzięki temu, że zawiera liczne składniki ochronne, takie jak: przeciwciała, czynniki wzrostu, cytokiny i specyficzne komórki układu immunologicznego. Ostatnio wykazano, że mleko wpływa na niedojrzały układ immunologiczny noworodka. Karmienie piersią chroni niemowlę przed chorobami infekcyjnymi, jak również wzmacnia rozwój jego układu immunologicznego. W artykule zostały omówione komórkowe składniki mleka ludzkiego wspierające rozwój układu immunologicznego dzieci karmionych piersią."

4) Lista niektórych czynników przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwpasożytniczych w mleku kobiecym: http://www.latrobe.edu.au/microbiology/research/specialisations/human-milk

5) Porównanie składu mleka mamy i sztucznej mieszanki mlecznej:
http://www.bcbabyfriendly.ca/whatsinbreastmilkposter.pdf

6) Wiedza o laktacji http://www.kobiety.med.pl/cnol/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=5&Itemid=44&lang=pl
Gienia Zulu Sluchajcie, mysle, ze watek dzieciowy, to nie jest miejsce na slowne przekomarzanie w stylu, czy terapie naturalne dzialaja, czy nie. Jak wspomnialam- nie mam zamiaru nikogo przekonywac, ani namawiac. Podalam przyklad bliskiej mi osoby, ktora jest komepetentna i zajmuje sie sprawa, ja z tego korzystam i jest git. Nie chcecie- wasza sprawa i nie mam ochoty was przekonywac.

Ja tez chodze do dentysty i (teraz) do ginekologa, zamiast wdychac ziola i czytac z fusow, czy z moja fasola jest ok. Nie musze natomiast odwiedzac lekarzy innych specjalnosci, bo kurcze nie choruje. Mialam w przeciagu kilku lat jakis tam katar i mala goraczke. Antybiotyk bralam 2 razy w zyciu. Dzieki temu, ze rozbujalam moj uklad immunologiczny zyje w stanie zdrowia. Ba! Nawet pozbylam sie jednej z chorob autoimmuno, ktora jest niby nieuleczalna wlasnie dzieki akupunkturze, diecie i ziolom. I jest git!

Widze, ze wszystko, co robie przez lata, przynosi tez wspanialy efekt teraz w ciazy- czuje sie swietnie i tak tez miewa sie dziecie, ktorego mialo nigdy nie byc. I tyle. Kropka w temacie. Sa inne ciekawsze rzeczy do roboty!

Diakonka Fajne notatki! Jak sie miewasz tak w ogole ze swoim brzusiem? Bardzo ci juz ciezko? Ostatnio urodzily sie w mojej rodzinie tez bliznieta (chlopcy, dwujajowi) i ich mama ledwo sie kulala od polowy ciazy. Wspolczulam jej troche. Suma sumarum miala cesarke w 34 tygodniu, bo juz wiecej nie dala rady.

malenstwo Cudnie wygladasz i niesamowity postep we wchlanianiu brzucha!

A  mi sie pojawilo w brzuchu uczucie, co wyczytalam, ze jest powiekszaniem macicy i juz takim prawdziwym przygotowywaniem lokum dla dziecka. Wczoraj, jak jezdzilam na rowerze zauwazylam roznice. Az wpadlam w panike, ze teraz to napewno urosnie mi brzuch (najlewniej przez noc do rozmiarow "wielorybich"  😂 ), a ja jeszcze nie mam spodni ciazowych. Haha. Oj te hormony w ciazy. Ciekawe, czy jak wroce z urlopu, to cos juz bedzie widac, czy nie  😉
Czytam i śledzę wątek o szczepieniach i powiem Wam, że włos się na głowie jeży. Pewnie w każdym temacie są kontrowersyjne rzeczy (choćby jedzenie), ale eksperymentowanie na takim maluszku powoduje, że mam ciary. Szkoda, że pewnie niemożliwe będzie dotarcie do obiektywnych sprawozdań nt. szczepień. Trzeba zatem liczyć na szczęście zarówno decydując się na szczepienie jak i go unikając.

Pandurska za dzień lub dwa wejdę w 11 tydz. i powiem Ci, że już troszkę widać. Siedzę przed kompem i nie mogę zabrać się za pisanie mgr  😕 zbijcie mnie lub zmotywujcie!
Pandurska, Ty się nie śmiej, brzuch naprawdę potrafi wyskoczyć/ urosnąć przez noc 😉

A za komplement dziękuję 🙂
Czytam i śledzę wątek o szczepieniach i powiem Wam, że włos się na głowie jeży. Pewnie w każdym temacie są kontrowersyjne rzeczy (choćby jedzenie), ale eksperymentowanie na takim maluszku powoduje, że mam ciary. Szkoda, że pewnie niemożliwe będzie dotarcie do obiektywnych sprawozdań nt. szczepień. Trzeba zatem liczyć na szczęście zarówno decydując się na szczepienie jak i go unikając.

Pandurska za dzień lub dwa wejdę w 11 tydz. i powiem Ci, że już troszkę widać. Siedzę przed kompem i nie mogę zabrać się za pisanie mgr  😕 zbijcie mnie lub zmotywujcie!


ja np. się dziwię że ludzie NIE szczepią, a później karmią dziecko kurczakami (kurczak od wyklucia do uboju rośnie w 6 tygodni a nie jak kiedyś pół roku!!!) które dostają ok 10 o ile nie więcej szczepionek (te kurczaki), karmią jabłkami (bo zdrowe) , które są z 10-20 razy pryskane, i setkami rzeczy "zdrowymi" - które kompletnie NIC wspólnego ze zdrowiem nie mają…

z jednej strony - nie zaszczepię - z drugiej - zjedz kurczaczka… (nie mówię o skrajnościach typu spasanie w Macu)
przecież to bez sensu
AleksandraAlicja, ja szczepiłam Priorixem, ale całkowicie prywatnie (szczepionka plus cena wizyty). Nie, żebyśmy spali na kasie, po prostu stwierdziłam że ją kupimy i się nie będziemy zastanawiać, najwyżej przez kilka tygodni będziemy o zupkach chińskich żyć. Ale jakoś całe szczęście udało się bez chińszczyzny 😉
przyszedł hamax  😅 mąż skończy pracę, Mikołaj wstanie i jedziemy na wycieczkę.
Dodofon Ja wohl! Zgadzam sie i sle uklony w twoja strone!

nada No ja mam jakies 1,5 tyg. do tylu wzgledem ciebie  😉 No i caly czas pakuje na brzuch, wiec moze przez to brak roznicy. Jak ty mnie kopniesz to napisania protokolu i analizy wynikow badan oraz zaleglej pracy zaliczeniowej, to ja cie kopne na rozped z magisterka  😀 😉 Co ty na to??

malenstwo Kurna nie strasz! Mam wizje, ze jutro wstane z wyra z brzuchem niczym w 9 miesiacu ciazy  😀 😀
Pandurska UWAGA! Biorę rozpęd i..... 🤬!


ja np. się dziwię że ludzie NIE szczepią, a później karmią dziecko kurczakami (kurczak od wyklucia do uboju rośnie w 6 tygodni a nie jak kiedyś pół roku!!!) które dostają ok 10 o ile nie więcej szczepionek (te kurczaki), karmią jabłkami (bo zdrowe) , które są z 10-20 razy pryskane, i setkami rzeczy "zdrowymi" - które kompletnie NIC wspólnego ze zdrowiem nie mają…

z jednej strony - nie zaszczepię - z drugiej - zjedz kurczaczka… (nie mówię o skrajnościach typu spasanie w Macu)
przecież to bez sensu


a ja się dziwię BARDZo dziwię, że kobieta całą ciążę dba o siebie, o maluszka, odmawia sobie jedzenia, bo "lepiej nie", odmawia przyjmowania leków, żeby nie uszkodzić dziecka, a po urodzeniu mu ŁUP z grubej rury w pierwszych dobach, tygodniach, miesiącach życia szczepienia.

Jeśli ktoś decyduje się na nieszczepienie- niech robi to świadomie. Dba o naturalną odporność dzieciaka. Zazwyczaj też osoby nieszczepiące wiedzą o wiele więcej na temat tych chorób od osób szczepiących, które nie wiedzą prawie nic poza tym, co powie lekarz, że polio jest takie straszne, i że odra to najgorsze, co może nas spotkać. A w dzieciństwie niemal wszyscy chorowaliśmy na odrę i nic. Szczepionki mmr i priorix to to samo, tylko produkowane przez różne firmy 🙂 o mmr źle się mówi, to lepiej powiedzieć, że jest jeszcze dostępny zamiennik (a o nim się źle nie mówi). A to jest to samo.

Kolejny temat, szeeeerooki....że za sukcesem szczepień (że niby eliminowały występowanie chorób) w statystykach nie stoi ich jakość, a często po prostu zmiana kryteriów diagnostycznych, ot co. Choćby w przypadku polio. Ale nie bedę o tym się rozwodzić, bo zostanę zaszufladkowana do sekty i do ludzi pędzących za modą na nieszczepienie (moda dotycząca 1 % osób? fajna moda).

Poruszony też został temat, że ludzie w dzisiejszych czasach ( w krajach rozwiniętych) nie umierają z powodu chorób zakaźnych. Z powodu chorób zakaźnych nie, ale z powodu ich powikłań już tak, a przecież odpowiednie działanie w przypadku pojawienia się choroby spowoduje to, że dziecko przejdzie chorobę, wyzdrowieje i nabierze odporności.. przy ospie/odrze wystarczy leżenie, częste wietrzenie pokoju, dużo płynów.

teraz na tapecie w mediach jest ebola. Jak tylko usłyszałam, 1 moja myśl- oOo, czyżby Amerykanie wynaleźli szczepionkę i trzeba ją sprzedać? za kilka dni czytam, ze tak, jest szczepionka na straszną ebolę i przyszedł czas testowania na ludziach... 😜

deksterowa a ja się dziwię BARDZo dziwię, że kobieta całą ciążę dba o siebie, o maluszka, odmawia sobie jedzenia, bo "lepiej nie", odmawia przyjmowania leków, żeby nie uszkodzić dziecka, a po urodzeniu mu ŁUP z grubej rury w pierwszych dobach, tygodniach, miesiącach życia szczepienia.

A ja sie dziwie, jak w pierwszym roku zycia rodzice z grubej rury LUP wpychaja w dziecko Danonki, Actimellki, cukier, sloiczki, miliony sztucznych barwnikow i innych rzeczy widzianych w reklamach. Do tego wycieraja tylek chusteczkami nasaczanymi taka chemia, ze swiat nie widzial i zakladaja pampersa, ktoremu tez daleko od nieszkodliwosci. Obok szczepien to jest wlasnie katastrofa  🙁
Dlatego też napisałam- "Jeśli ktoś decyduje się na nieszczepienie- niech robi to świadomie. Dba o naturalną odporność dzieciaka"

actimelków nie rozumiem, i danonków tym bardziej..

Mój zakład pracy co roku wygrywa granty z okazji akcji "Danone- podziel się posiłkiem". Jakie to jest meeega zakłamanie to głowa mała, trzeba robić spotkania z dziećmi i promować, jak to danonki wspierają budowe kości, rozwój dziecka, odporność i w ogóle jakie są cudowne, och i ach.
Kiedy oficjalnie wiadomo że ta firma zapłaciła grube miliony kary za kłamstwo. Przestałam pracować wbrew sobie i pogadanki prowadziła koleżanka:P
deksterowa a ja się dziwię BARDZo dziwię, że kobieta całą ciążę dba o siebie, o maluszka, odmawia sobie jedzenia, bo "lepiej nie", odmawia przyjmowania leków, żeby nie uszkodzić dziecka, a po urodzeniu mu ŁUP z grubej rury w pierwszych dobach, tygodniach, miesiącach życia szczepienia.

A ja sie dziwie, jak w pierwszym roku zycia rodzice z grubej rury LUP wpychaja w dziecko Danonki, Actimellki, cukier, sloiczki, miliony sztucznych barwnikow i innych rzeczy widzianych w reklamach. Do tego wycieraja tylek chusteczkami nasaczanymi taka chemia, ze swiat nie widzial i zakladaja pampersa, ktoremu tez daleko od nieszkodliwosci. Obok szczepien to jest wlasnie katastrofa  🙁


ja po szczepieniu nie znam ani jednego chorego dziecka, a po żarciu właśnie tych rzeczy znam masę dzieci z cellulitem, nadwagą, nadaktywnych (cukier),
a potem będzie /uwaga drastyczne/ - "ma raka od szczepionki" a nie "ma raka od shitowego żarcia"
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się