a propos inwazji kosmitow, to ja mam kilkanascie zdjec z usg 3D, ale w sumie nie wiem czy efekt jest taki powalajacy:

w ogole rano tycjan mi upadl z kanapy na tyl glowy! zadzwonilam do szpitala, ale powiedzieli, ze mam obserwowac dziecko przez 6 godzin, ze moze byc ospaly bardziej niz zwykle (uwzgledniajac pogode), ze moze miec przez godzine po upadku zawroty glowy, jesli bedzie wymiotowac wiecej niz 2 razy to natychmiast do szpitala, podobnie jak nie bede mogla go dobudzic to wezwac pogotowie, podobnie jak wyjda sine kregi pod oczami i za uszami.. a poza tym obserwowac i nie panikowac (no, latwo powiedziec...). podobno jesli upadek byl z wysokosci mniejszej niz wzrost dziecka, to nie tak zle, gorzej, ze upadl na plytki podlogowe.
na razie tycjan zachowuje sie normalnie, ma malego guza- nie wystapily zadne objawy o jakich lekarz z pogotowia mowil. ale mimo wszystko boje sie bardzo i chyba ze strachu nie poloze go spac po poludniu 🤔
edit: ciepienie, moze bierz ze soba gumy mietowe, meitusy, wafle ryzowe i podjadaj jak cie mdli? podobno rowniez pomaga picie wody malutkimi lyczkami- a mozesz isc na zwolnienie? ja niestety nie pomoge z takimi przypadlosciami, bo ja cala ciaze w sumie przebiegalam bez objawowo- no, pod koniec dostawalam szalu, bo brzuch mialam jak slon, bylo goraco i marzylam o koncu tej udreki..