Forum konie »

Re-voltowe zbiórki na wykup potrzebujących koni

[quote author=Faza link=topic=73901.msg1240780#msg1240780 date=1325179013]

Kopyciak wychodzi na to ,ze zrebol jest moj a ja chcę aby był u Ciebie i aby w przyszlosci był Twoj

W kwestii formalnej.
Umowa na tego źrebaka została podpisana? Bo niewazne kto zaplaci, tylko kto podpisze umowę sprzedaży 🙂

I jeszcze- ma źrebak świadectwo urodzenia?

[/quote]

zrebak ma paszport, umowa sprzedazy jest podpisana przez sprzedajacego i jest wolne miejsce do wpiasnia przez kupujacego (in blanco)
Dobrze byłoby moim zdaniem, gdy kupujacym została od razu Kopyciak - o ile jest to możliwe .
Powinna mieć gwarancję, że źrebak jest formalnie jej 🙂
Faza- chodzi o  oryginalny podpis kupującego , a nie wpisanie danych osobowych 🤔
Guli w pełni się z Tobą zgadzam. Dlatego umowa jest podpisana tylko przez sprzedajacych, uwmowa w dóch egzemplarzach trafi do Kopyciak która podpisze umowe i jeden egzemplarz odesle sprzedajacemu. Ok?
Jesli sprzedający godzi się  na to- to ok.
Ja nie zgodziłabym się.
guli, a dlaczego miałaby się nie zgodzić? Przecież ona dostaje konia z umową, wypełnia swoimi danymi i już. Nie rozumiem gdzie tu jest jakiś problem? Jak facet kupował u mnie konia nawet się nie pofatygował osobiście tylko umowę ja jako sprzedająca przekazałam wraz z koniem i po tygodniu miałam swój egzemplarz w skrzynce.
Wbrew pozorom to wcale nie jest takie bezpieczne.
Nie wiem, czemu ludzie na to godza się -  auto tez tak sprzedalabyś?  A co jesli kupujący miałby wypadek w drodze i jeszcze był sprawcą?
Jest przecież mozliwosc wystawienia pełnomocnictwa na zakup konkretnego konia od znanego sprzedawcy. Umowa opiewa na Kopyciak , a w miejscu podpisu kupujacego  podpisuje sie pełnomocnik.......
I po sprawie.
Guli nie szukaj problemu tak gdzie go nie ma. Facet sprzedał konia , dostał pieniadze, nawet nie ma On obowiązku trzymac u sibie umowy kupna -sprzedazy.Ja tak kupilam Lunara (przyjechal z zach-pomorskiego) Avalona (nawet nie widzialam wlascicieli) a teraz piekna Fryzke. Kurcze nikt mi nie robił problemu a wyjazd z Warszawy np do Krakowa po konia to dla mnie problem bo musze brac wolne z pracy, zostawic swoj zwierzyniec z osoba zaufana itp itd. A pełnomocnik a Kto w moim imieniu bedzie się tułał po calym kraju? No, nie spoko ,po co sobie komplikowac zycie.
Ja nie szukam problemu, bo to nie moja sprawa.
Mnie tylko zdumiewa  taka beztroska , na której przejechało się juz wiele  osób.
Ktos przecież będzie jechał po konia, nie może wziac pełnomocnictwa od Kopyciak? Można to nawet załatwić  poczta.

Jak chcecie prowadzic jakiekolwiek przedsięwzięcie tak lekceważąc  podstawowe papierki? 👀

Sprzedający nie potrzebuje umowy????
🤔
też byłam i płaciłam za konie w imieniu mojego szefa- żadnej umowy do tej pory. Skoro dwie strony się na to godzą to...
guli, po co mieszasz? najwazniejsze jest to, zeby to kopyciak miala umowe, bo to ona jest dowodem wlasnosci konia. i tyle na ten temat. a co i jak bedzie zrobione, to jak sama napisalas, nie twoja sprawa.
Ja was podczytuję i kibicuję mocno 🙂. Tylko co tu robi guli poza tym, że miesza? Nagle się po wielu miesiącach objawiła? Akurat w tym wątku? Tu potrzeba spokoju i rozwagi.

A co do umów - papierek nie jest potrzebny - istnieje coś takiego jak umowa ustna, przy świadkach. Poza tym też nie widzę problemu, jeśli sprzedający nie robi. Umowa kupna jest bardziej potrzebna kupującemu jednak.
😀 Jeszcze o tym tu nie pisałam, ale jedyną rzecz którą udało mi się "na konto" źrebola sprzedać- derkę pony kupiła właśnie... guli  :kwiatek:

Właśnie tak myślę- z tego co prześledziłam- to na źrebola wyłożyła Faza? Jeśli tak, to może ja już poproszę numer konta do niej?  👀
mikstura z martą_sz dostały z powrotem kasę od PATERKI.- są rozliczone
Katja wyłożyła kasę na NICO.
Faza oddała Katji ze swoich.- Katja rozliczona
Na koncie jest kasa ok 1800 - czekamy na powrót Kolorwiatru.

Błąka mi się w umyśle 200 zł Fazy- co z tym?

Moim zdaniem powinnyśmy poczekać na Kolorwiatru, która kasę powinna oddać Fazie.
Pieniądze od Kopyciak i innych powinny zasilać konto wspólne ( czyli to co zostanie po oddaniu długu Fazie) .
Powinna zostać podjęta decyzja: co dalej prawnie, organizacyjnie i z kontem.

Zgadza się?
Jeśli chodzi o nowego skarbnika: nagle w wątku pojawia się agaEl (przepraszam jeśli cię urażę-to nie jest atak bezpośrednio na Twoją osobę), która wcześniej sie nie angażowałai proponuje swoją kandydaturę na skarbnika i nagle wszyscy ją chcą. No co jest? Chyba dorota miała racje,że reagujemy impulsywnie i niepoważnie. Jak kolorwiatru się zgodziła trzymać konto tak samo wszyscy byli przeszczęśliwi, a teraz bez szansy na wyjaśnienia wieszacie na niej psy. I bez wyciągnięcia wniosków już chwalicie Agę że się podjęła....Jak już pisałam nie mam nic do Agi, tak samo reagowała bym na jakąkolwiek osobę z takim stażem w wątku.
no ale ja własnie dlatego sie zgadzam, skoro zawiódl ktos kogo nie znamy, to co za różnica potem?
dobrze ze ktos chce i moze
no i Faza agęEl obwącha na wspólnej kawie  🙄 w końcu

ps; no i wczesniej bodajze tereska tez sie ofiarowala to sie obruszyli niektórzy, ze KW taka dobra będzie
no i klops 👿
poczekajcie- KolorWiatru nawaliła, ale to nie znaczy, że jest oszustką.
klops w tym sensie ze nawaliła i to bardzo, nie twierdze ze jest oszustką-nie mieści mi się w głowie zeby ktoś mógł być tak glupi zeby narazić swój honor dla 1800 zł 😲
No wcięło mój post dzielnie pisany przez telefon ale do rzeczy...

W przeciwieństwie do innych osób ciesze się z wątpliwości co do mojej osoby i nie odbieram tego jako ataku. Macie do tego prawo bo jest dużo niewiadomych i jednak trochę niesolidności też się przewinęło w tym wątku.
Na samym początku mówiłam i podkreślałam, że nie odzywałam się często, jestem od ponad roku. No można jeszcze sprawdzić czas poświęcony na forum (to ogromnie wciągające 😡 ).
Wątek śledzę od początku dla jasności. Mówiłam także, że chce wnieść to co mogę do sprawy czyli swoją pomoc.

Jeśli ma ktoś pomysł na "lustrację" mojej osoby bardzo proszę.
różne sytuacje chodzą po ludziach....ktoś się pochoruje, wyjedzie, będzie miał ciężki tydzień w przacy i nie będzie mieć czasu....nikt nic nie podpisuje, nikt tak na prawdę nie jest odpowiedzialny, każdy pomaga jak umie i jak może,nie ma stałych obowiązków (nie ma też praw-stąd pretensje do kolorwiatru), nie można mieć do nikogo pretensji, najwyżej może być nam przykro...no chyba, że wejdą w grę jakieś umowy, porozumienia itp...czy zawiązując stowarzyszenie podpisuje się coś takiego?
AgaEl-ciężki kawałek chleba sobie wybrałaś.... 👍
myslę ze nie trzeba może umowy, w końcu jest ten temat i sa zapisane posty, z których wynika ze aga sie zobowiązuje to jest dowód
ponadto będzie kontrola z naszej strony
z kolorwiatru też tak było,zobowiazała się na forum i było cacy,a teraz wpadka i już jej trzeba zabrać kasę bo jest strasznie zła. To jest forum a nie firma, a my nie jesteśmy szefami tylko ewentualnie współpracownikami w dobrej sprawie. A jak nie ma papierka-nie ma jasno ustalonych obowiązków, ani praw ( w tym do wyjazdu lub ciężkiej choroby). Więc skoro ma powstać stowarzyszenie to papierek musi być i na to.
a zobowiązanie na anonimowym forum to chyba nie dowód.... 🙁 
szkoda,że ten wątek nie idzie tak jak powinien tylko ciągle musi sie gmatwać. Miało być suuper a jak sie zrobiło troszkę lepiej to zaraz znowu lipa  🙁
Sio, ale teraz to znow ty gmatwasz. przeciez bylo powiedziane, ze dostep do konta beda miec 3 osoby. wiec w razie wyjazdu jednej, choroby drugiej jeszcze trzecia moze cos zrobic. to nie bedzie problem.
Sio "kawałkiem chleba" bym tego nie nazwała bo korzyści materialnych z tego żadnych nie będzie w stosunku do mojej osoby. Robie to z "potrzeby serca" i tyle.

A, że są problemy natury technicznej i innej takie jest życie. W tym przypadku ma doświadczenie Met, że nie wszystko idzie pomyślnie i czasami da rade uratować kopytnego, a czasami nie. Oby jak najwięcej było przypadków pozytywnych.

Mnie nie pociąga "obracanie" cudzymi pieniędzmi i dostęp do nich powinny mieć wyznaczone osoby, absolutnie nie tylko ja.
Jak ja widzę działalność sprawozdawczą:
- aktualizowanie na forum wpłat, przesyłanie potwierdzeń przelewów, stanu konta, bieżącego wyciągu z konta osobom kontrolującym.
- jeśli zajdzie potrzeba wysłania pieniędzy na inne konto, to przelew i @ potwierdzenie tego przelewu osobom zainteresowanym itp.

Czy będziemy działać formalnie, czy nie to już inna sprawa. Tutaj mam pewną wątpliwość. Jak będzie to komitet/ stowarzyszenie w jaki sposób przekazać konia (adopcja?) i kto ma być np. na umowie kupna-sprzedaży i kto ma płacić ewentualny podatek od tego. Bo jeśli przeprowadzamy zbiórkę formalną jest obowiązek rozliczenia sie co do złotówki i złożyć sprawozdanie. Pieniądze na cele "statutowe", czyli koszty poboczne nie mogą przekroczyć 10%. Jest parę takich spraw jak zamieszczenie ogłoszenia o zbiórce, forma zbiórki, miejsce zbiórki, opłata skarbowa etc.
Można wtedy zapomnieć o koleżeńskich umowach.Może to także spowodować, że nasze działania będą jeszcze wolniejsze.
Aga chodziło mi tylko o to,że wybrałaś sobie zajęcie,które zawsze jest obarczone jakimś ale-bez względu na to jak beardzo sie starasz.
guli, po co mieszasz?.... a co i jak bedzie zrobione, to jak sama napisalas, nie twoja sprawa.


Mieszam? 🤣
Powiem więcej- podejrzewam, że jestem jedną z niewielu osób udzielających się w tym wątku, która ma największą wiedzę i doświadczenie  w tych akurat sprawach.

A tak na marginesie, wpłaciłam na konto kolorwiatru  pieniądze- niestety.

Zabraniasz mi wypowiadania się ? Jako moderator, czy kto?? 🤔
guli, od mojej funkcji to ty sie badz laskawa odpimpac, bo ja w tym watku pisze jako uzytkownik, piszac funkcyjnie pisze na zielono. gdzie napisalam, ze ci czegokolwiek zabraniam? napisalam tylko, ze przyszlas i mieszasz, z reszta jak zwykle. nie zdarzylo sie jeszcze, zebys cos wartosciowego wniosla na forum.
o Guli, witamy ponownie po ... miesiącach!

Dla mnie cały ten wątek, totalne pójście na żywioł bez braku jakichkolwiek zasad jest wyłącznie proszeniem sie o kłopoty.
Powiem więcej- podejrzewam, że jestem jedną z niewielu osób udzielających się w tym wątku, która ma największą wiedzę i doświadczenie  w tych akurat sprawach.


Pomijając już fakt wysokiego mniemania o swojej wiedzy na najróżniesze tematy, którą już wielokrotnie tu i na innych forach prezentowałaś i trudno było nazwać ja wielką, skąd masz pewność, że wiedzę masz "największą". Żeby porównywać się do innych, trzeba najpierw wiedzieć, jaką wiedzę mają ci inni. Skąd wiesz, że masz "największą" w tym wątku w "tych akurat sprawach"?  Tak dobrze znasz wszystkich?
Niektórym nawet mądrzenie się na tym wątku nie wychodzi...

Kocham "samozaprzeczaczy" bo umieją się tak pięknie podłozyć 🙂
marta__sz, ze wzgledu na krotki staz, prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, ze masz do czyninenia z... no rodzajem legendy co najmniej 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się