Forum towarzyskie »

Kącik WEGE :-)

szlachta, właśnie w planach na jutro są 😀
znalazłam dziś w carrefourze przy warzywach zupki z marvita: pomidorowa, grochowa, marchewkowa. Skład ok, same warzywa, w smaku też dobra, gęsty krem. 5zł. Zastanawiam się gdzie jest haczyk 😁 ... kiedyś na volcie ktoś pisał o jakiś przebojach z marvitem, ale nie pamiętam gdzie ani o czym to było. W każdym razie dobre rozwiązanie na dni kiedy zupełnie nie ma czasu gotować.

edit: kupiłam też 4 bułki bezglut. za 6zł... Najgorsze pieczywo jakie w życiu jadłam. Co zrobić, żeby nie zostać na waflach ryżowych 🙁 ?
Rul piec samemu? lub kupować habżyki? 😉
domowe wypieki wcale nie są takie trudne 🙂

z zupami Marvitu jest jeden problem - są dosładzane (na opakowanie 500ml pomidorowej jest 5 łyżek curku) - poza tym wszystko ok.
5łyżek 😵 ? No to koniec przygody.
Habżyki-ciekawe to to, ale stacjonarnie pewnie nie do dostania? Będę kupować chelb przez internet 😜
Rul, możesz sobie piec takie małe placki z przepisu na pizzę bezglutenową, ktory tu podawałam 🙂
Rul nie masz zadnego Lidla, Tesco czy jakiegos takiego sklepu blisko? Maja chleby bezglutenowe, nawet nie najgorsze. A w razie wu rzeczywiscie zostaje Ci kupic bezglutenowa make i piec sama.
W Biedronce też ostatnio widziałam chleby bezglutenowe. Nie leżały w tych koszach z sezonowymi produktami, więc może one tam ogólnie są sprzedawane? Cena też była dość normalna.
Znaczyło by to, że spora część populacji Indii to ludzie z deficytem intelektualnym - a tak nie jest (jest wręcz odwrotnie🙂.
Masz jakieś badania na ten temat? Że Hindusi mają wyższy iloraz inteligencji od Europejczyków (albo dowolnej innej nacji)?
Bo inaczej to też teza pseudonaukowa.


nie odszperam... Są badania, że nacje posługujące się językami z grupy indo -chińskich lepiej sobie radzą z matmą w dzieciństwie. Chyba chodzi właśnie o architekturę - skomplikowanie języka.


A ja pokażę teraz na czym polega "moja praca"... obrazuje to b. dokładnie dlaczego tyle ludzi kupuje mięso i kupuje go coraz więcej:
http://podaj.to/post/408,0,nikt-nie-bi-brawo-tej-pani-bo-widzowie-byli-zbyt-zdegustowani-by-klaska.html
Jak długo wytrzyma usmażone tofu w lunchboxie poza lodówką? Jadę pod namiot na kilka dni, chcę zrobić samo tofu a na miejscu gotować do niego np kuskus.
Chyba chodzi właśnie o architekturę - skomplikowanie języka.
To teza trudna do obronienia, bo np. polski jest bardzo skomplikowanym językiem, trudniejszym niż np. mandaryński.
A rodziny językowe to indoeuropejska (tu hindi) i potem chińsko-tybetańska, trochę jednak rozbieżne.
Ciekawe czy ktoś badał radzenie sobie z matma pod kątem tego, że taki Japończyk, czy Koreańczyk, a także Chińczyk jeśli chcą się kształcić i gdzieś dojść to spędzają jako dzieci dużo czasu w szkole (im starsze tym dłużej), a potem idą na kolejne kilka h do szkół przygotowawczych.
A ja pokażę teraz na czym polega "moja praca"... obrazuje to b. dokładnie dlaczego tyle ludzi kupuje mięso i kupuje go coraz więcej:
http://podaj.to/post/408,0,nikt-nie-bi-brawo-tej-pani-bo-widzowie-byli-zbyt-zdegustowani-by-klaska.html


a wiesz coś może o marketingu żywności bio? niezmiennie odnoszę wrażenie, że to ściema.  👀
Co chcesz wiedzieć konkretnie?
W każdym kraju UE na razie "bio" znaczy co innego. Dlatego bio z Francji nie równa się bio z Polski.
BIO i EKO - rozumiane jako realne bio i eko muszą być specjalnie oznaczone... wystarczy więc napsiać bio inną czcionką i już jest się poza "nadzorem" spełniania norm do certyfikatów.
Same certyfikaty też mają nie zawsze wymagania takie jaki my jako konsumenci byśmy uważai za eko-zdrowe.
Rozwinę potem. Ale owszem, masz rację w wielu przypadkach śćiema🙂
dzięki za odpowiedź  :kwiatek:
musiałabym skoczyć do sklepu popaczeć na konkretne produkty. ale warto by było wiedzieć, czy warto za taką małą paczkę cieciorki zapłacić tyle co za dwie duże takie, jak zwykle kupuję. coraz więcej warzyw, obok tych zwykłych, z dopiskiem "eko", droższych z 3 razy
Osoboście do eko (jak już kupuję to z certyfikatem i to też nie każdym) podchodzę tak-rzeczy, które wiem, że normalnie w sklepach są na pewno gmo np kukurydza, makarony z kukurydzy jak mam okazję to kupuję eko. Kiedyś raz na pół roku jeździłam po eko marchew, pomidory, orzechy i co tam jeszcze było, ogólnie rzeczy które w markecie nie są dobre (np marchew w +5st C zamiast przeleżeć kilka mscy psuje się po dwóch tyg, pleśniejący imbir /z chin 😍 / itp). Nie kupuję prod typu eko wafelki w czekoladzie, eko słodkie ciasteczka. Ziaren tez nie kupuję, jednak trochę szkoda kasy.
Kiedyś w wątku było wspominane, że w Niemczech co jakiś czas są afery odnośnie wykrytych subst w eko produktach (warzywach, owocach) z lidla 😀 ...

co do np eko jajek to wdziałam francuski program o kurach-rolnik zastosował taki myk, że zamiasst oddzielić określoną przepisami liczbę kur od siebie użył siatki zamiast ścianki... Karma była eko, ale z tego co pamiętam gł składnikiem była soja. Kury mogły wychodzić na zewnątrz (chów wolnowybiegowy), ale były tak nastawione na jedzenie karmy, że wogóle nie dziobały robaków itp, a nawet nie oddalały się za bardzo od ,,kurnika".
Rul Masz absolutna racje! Nie tylko Lidl, ale tez Aldi, Netto i wieksze sieciowki posiadaja asortyment Bio. Tzn. powinno sie ten przedrostek tlumaczyc "kupuj naiwniaku i plac drozej, a my sobie zbijemy na tobie kase"  😎 Wystarczy przejsc sie do prawdziwego Reformhaus, czy innego sklepu eko i porownac oferowane przez nich warzywa i owoce w jakosci bio. Roznice widac golym okiem.
Prawdziwe bio zamawia sie czesto z gospodarstw przez internet. Dowoza wtedy koszyk co tydzien pod drzwi i wkupuje sie to w formie abonamentu. Ceny przemilcze, bo w zyciu nie byloby mnie na to stac  🙄 Powiedzmy ogorek 1 szt. za 2 euro, albo kg pomidorow za dyche i wiecej.

Osobiscie kupuje od okolicznych rolnikow na bazarku od jakiegos czasu, a ziarna i kasze to zalezy- niektorych nie dostane tutaj innych niz Bio. I takze unikam GMO w soi i kukurydzy!
Mi sie podobalo w Irlandii, ze produkty organic byly w bardzo zblizonych cenach do normalnych. Mozna bylo bez problemu kupic fajne warzywa, nabial, miody, dzemy, sosy, muesli, no wszystko, po cenach baaardzo korzystnych. Mozna bylo jesc calkowicie ekologicznie bez nadmiernego obciazenia portfela. I to jest jedyna rzecz za jaka tesknie! 😀
5łyżek 😵 ? No to koniec przygody.
Habżyki-ciekawe to to, ale stacjonarnie pewnie nie do dostania? Będę kupować chelb przez internet 😜

mała poprawka - 5 łyżeczek  😡 miary mi się pomerdały.

Habżyki są dostępne stacjonarnie, nie wiem tylko z jakiego miasta jesteś 😉 Szczególnie polecam habżyki pomidorowe  😍

Co do Eko warzyw - zamiat kupować takie (ceny x 3), wolę Kooperatywy. W centrum Warszawy jest Kooperatywa Dobrze, działa też Lokalny Rolnik - owoce i warzywa inna bajka 😉
Jak długo wytrzyma usmażone tofu w lunchboxie poza lodówką? Jadę pod namiot na kilka dni, chcę zrobić samo tofu a na miejscu gotować do niego np kuskus.


ja jadłam na czwarty dzień od usmażenia i było dobre, trzymane w chłodzie ale nie w lodówce 🙂
może dałoby się zakonserwować tofu w słoiku tak jak się robi mięso na wyjazd? Spokojnie nawet w upale przetrzyma tydzień jeśli nie dłużej.
Jestem zdegustowana wyborem bezmięsnych dań na stołówce w mojej pracy... Przeważnie są jakieś pierogi albo naleśniki na słodko (na które w porze lunchu nigdy nie mam ochoty), ale w piątek to już przeszli samych siebie. Jako danie jarskie zaserwowali łazanki, w których wyraźnie było widać plasterki kiełbasy... i dzięki temu 3 razy w tygodniu jem frytki 🙁
jak to jest z karnityną u weganów? Czytałam, że rośliy zawierają b.małe ilości przez co łatwo mogą wystąpić niedobory (gł źródło to mięso i prod zwierzęce)

schudłam 2kg, czyli zamiast na granicy prawidłowego odżywienia wg BMI teraz jestem już za chuda 🤔 . Fakt, znów zaczynam mniej jeść, a po najedzeniu do syta jetem na granicy wymiotów...
karnityna nie jest przypadkiem produkowana w naszym organizmie? Coś mi tak świta.
jest, ale substratami do jej syntezy są metionina i lizyna, z czego ta pierwsza na pewno występuje w większych ilościach w pokarmach pochodzenia zwierzecego, z lizyną nie wiem, ale też jest aminokwasem egzogennym.

edit. doczytałam. lizyna również występuje głownie w mięsie, jajkach, nabiale. W roślinnych też, ale wiadomo, że w mniejszej ilości i pewnie jest gorzej przyswajalna niż ta z produktów odzwierzęcych.
Dziewczyny, jak to jest z kaszą manną? Zdrowa, nie zdrowa? warto jeść czy nie warto w ogóle?
nie ma w niej nic specjalnie wartościowego, głównie kalorie 😉
ja lubię na słodko  😡
do tych aktywnych sportowo, dbacie o stawy? jak? nie chcę brać kolejnych tabletek, od glukozaminy mnie odrzuca, bo wydaje mi się że dwudziestoletni, zdrowy organizm wyprodukuje jej dość.
Dziewczyny, jak to jest z kaszą manną? Zdrowa, nie zdrowa? warto jeść czy nie warto w ogóle?

Mi dietetyczka wykluczyła z diety, a uwielbiałam kaszę manną. Powiedziała, że to jak jedzenie czystej mąki 😉
Zamiast kaszy manny mam jaglaną z czekoladą i owocami 🙂
Branka, kasza manna to nic innego jak trochę grubiej zmielona pszenica ( a kus-kus to to samo ale z pszenicy durum).

A u mnie w życiu dziwne rzeczy się dzieją.  Z jednej strony jak już nie raz tu pisałam jestem pod ciągłym obstrzałem, z drugiej dwie kolejne osoby niejako przekonałam do wege kuchni.
I cały czas życie pcha mnie w kierunku "eksplorowania" prawdziwych kulisów mięsożerności. Mam już dwa kolejne projekty z tej dziedziny pod sobą. Tym razem dla producenta mięsa drobiowego i pasz... i jak człowiek musi oglądać te "nasz zakład produkuje 150 ton mięsa drobiowego DZIENNIE (sic)" to się zastanawia jak wygląda piekło, skoro na pięknym świecie co dzień 150 TON mięsa z kurcząt idzie w obieg. Nie miałam śmiałości pytać ile to jest sztuk inwentarza... zapewne się dowiem lada chwila i tak.
Ja do końca tego roku to tyle materiałów nazbieram, że będę mogła napisać "zjadanie zwierząt 2- czyli w białych rękawiczkach - rola marketingu i reklamy w masowym zabijaniu zwierząt.

madmaddie O stawy mozna "dbac" w dwojaki sposob. Po pierwsze (i najwazniejsze) prawidlowa technika wykonywanych czynnosci fizycznych. Pisalas w watku o odchudzaniu, ze upadasz na nadgarstki i od tego masz problemy? Dobrze pamietam? Bol w tym obszarze wynika najczesciej przejmowaniem przez te stawy pracy zarezerwowanej dla miesni brzucha, plecow, troche nog. Jesli caly czas staw narazony jest na mikrourazy, to bedzie bolec.
Po drugie niezakwaszajaca organizmu dieta. Jak sie okazuje nawet wegetarianie i weganie moga byc dotknieci przypadloscia nadmiernego zakwaszenia. Wplyw na to maja chocby produkty mleczne, cukier, a takze rozne dodatki i sposob komponowania posilkow.

Kierowanie swojej uwagi w pierwszej kolejnosci na suplementy diety jest zaczynaniem od konca (moim zdaniem). Byc moze wplyna na poprawe jakosci naszego funkcjonowania, ale beda to efekty krotkotrwale.
Pandurska, tak, od tego. to są ćwiczenia w stylu: bieg w miejscu, a potem na podłogę i bieg w planku. dużo pompek, różnie podrasowanych i takiego padania do tej pompki też. staram się napinać brzuch podczas wszystkich ćwiczeń, postaram się jeszcze koncentrować na reszcie.
o zakwaszeniu poczytam, dziękuję bardzo  :kwiatek:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się