o właśnie, pesto...uwielbiam tę zieloną papkę z każdego zielska 🙂 dzięki a dla zainteresowanych z Warszawy, jarmuż można kupić na bielanach w dni targowe na wolumenie
Dziewczyny, czytam was cały czas, tylko czasu brak na pisanie. Fajnie, że wątek cały czas żyje (a jeszcze rok-dwa lata temu cały czas spadał na kolejne strony) :kwiatek:
Muszę się pochwalić: byłam dzisiaj u wegańskiego dietetyka 😀 Plan jest zrzucić 10-14 kg plus pokonać wszystkie złe nawyki żywieniowe. Na razie mam ogólne wytyczne, a jadłospis dostanę w niedzielę. Na razie "na otarcie łez" i żeby zadośćuczynić kolegom w pracy, którzy błagają o moje ciastka 😉 wypiekam Peanut Butter Blondies - wersja wegańska + bezglutenowa 😀
Ja się pochwalę bezglutenowymi goframi - mąka orzechowa, migdałowa, gryczana, siemię lniane kakao i cukier brązowy. Niestety dziewczyny nie dałam rady... jem ryby i jem jajka. wybaczcie... 😡
To dla mnie cenne składniki przy diecie bezglutenowej i przede wszystkim na co muszę zwracać uwagę- maja niski indeks glikemiczny. Fakt używam ich tylko kiedy muszę- czyli średnio raz w tygodniu. Ale nie jestem już czysto ''wege". Za to mięsa czerwonego/ drobiu jak nie tykam tak nic się nie zmieniło- odrzuca mnie na sam widok.
Teraz jestem uziemiona i kiedy nie boli staję za kuchnią na te kilka minut i gotuję.
zabeczko kochana, Ty sie nam nie tlumacz! Robisz to, co uwazasz za sluszne i zdrowe dla siebie, przeciez nie dla nas 🙂 Jedz to co Ci sluzy i tyle 🙂
Dzisiaj na fejsusiu kolezanka dodala sie do akcji "zadamy miesnych potraw w knajpach wegetarianskich", w odpowiedzi na orlenowskie hot-dogi... Co o tym myslicie? Ja szczerze mowiac az sie sama soba zdziwilam, bo sie po prostu smialam 🙂 Jedynie po chwili reflekcji stwierdzam, ze ta akcja jest niesmaczna 🤣
No tak tylko dla mnie bycie wege znaczyło bardzo dużo. Niestety nie jestem jeszcze az tak obeznana w diecie bezglutenowej i o niskim indeksie aby pogodzić wszystko na raz. Zle mi z tym że łamię swoje żelazne zasady, ale póki co moja ,,ułomność" w gotowaniu musi się przełożyć na te dwa składniki które są mi niezbędne w tej diecie. Mam nadzieję że wrócę do bycia bez jajecznym i bez rybnym. To będzie w przyszłości mój cel. 😉
To prawda... wtedy nie wiedziano co mi dolega. Tylko wiecie co... np taka oto sytuacja: dzisiaj byłam przy narodzinach krowy. I trochę kopnął mnie moralniak. 😕 Jestem też po przeczytaniu kilku książek o jedzeniu bezglutenowym, o chemii pakowanej w żywność... Trochę mi się to w głowie zaczyna klarować. Nie wiem, sama nie wiem... ogólnie było mi wtedy fajnie. Tylko szkoda że tarczyca nie wytrzymuje. 🙁
zabeczka17, ryby - ok, mięso. Ale dieta wegetariańska przecież dopuszcza nabiał i jajka. Mam wrażenie, że mówiąc wege, często myślisz wegan, a to przecież nie to samo.
Zapewne tak jest, ale mimo wszystko czasami kiedy się nad tym wszystkim zastanawiam... głupio mi przed samą sobą. No nic. Koniec marudzenia. 😉 Chętnie Was tutaj podczytuje i to sie nigdy nie zmieni.
nerechta, ja nie rozumiem tej orlenowskiej wege akcji i traktuję te protesty mięsarian jako po części właśnie ironiczne potraktowanie wege postulatów. Po co wymuszać na Orlenie wegetariańskie parówki? Gdyby faktycznie miały się sprzedawać, to sami by je wprowadzili. Zresztą i tak by to było po prostu śmieciowe żarcie i komu ono potrzebne. Skoro nie ma wege parówek, to nie ma na nie popytu. Poprawcie mnie, jeśli się mylę (nie jadam często na Orlenie), ale mam takie przekonanie, że wegetarianin zdecydowanie nie umrze tam z głodu. Pamiętam stamtąd drożdżówki bez ani grama mięsa, pamiętam też takie podgrzewane kanapki również bez dodatku mięsa.
słuchajcie czy jest coś takiego jak koszyk wege produktów ?? który pomogły by mi w ustaleniu jakie produkty najlepiej kupować ?? Co mi się przyda w przygotowaniu różnych posiłków. Jak coś gotuje na obiad to z przepisów ale nie mam pomysłu na śniadania 😡
oo było by super, bo kurde żrę codziennie kanapki z pasztetem sojowym 😉 albo z pomidorem i już mi się nudzi 🙂 i też mam problem jak jestem w sklepie co mam kupić... wiem, że jak wpadnę w rytm gotowania to będę z łatwością wszystko kupować no ale na razie mi to idzie opornie i aż się pocę na zakupach z główkowania 😁
Po to by nie wzrastała glukoza we krwi. Co prawda cukier mam ładny, ale do zrzucenia ok 15 kg. Teraz nie mogę się ruszać bo mam pękniętą łękotkę i czekam na zabieg. Nie chcę aby organizm odkładał tłuszcz. Trzymam się 1800 kcal i takie tam... Poza tym przy diecie bezglutenowej łatwo można wpaść w pułapkę potraw które podwyższają cukier. A przy trudnym metabolizmie jaki mam ja i chorej tarczycy łatwo mogę nabawić się kolejnej w tej linii ... cukrzycy.
Gofry- mielisz migdały,- filiżanka powstałej mąki ( ok. 200g), mielisz orzechy laskowe- pół filiżanki siemię lniane- mielisz- ok. 100g dosypujesz na oko trochę mąki gryczanej dwie łyżeczki cukru brązowego ( lepszy jest ksylitol) , trochę wody- mieszasz. Ciasto ma mieć konsystencję takiej gęstej śmietany. Jak za rzadkie dosypujesz jakaś mąkę. Jak za ciężkie - wlewasz wody. No i plus kakao. Gofrownicę smarujesz masłem kokosowym. Lejesz ciasto i tadaa... Jeśli ze zmielonej maki zostają ci jakieś kawałki orzechów- wrzucaj z ciastem.
[quote author=zduśka link=topic=739.msg2203157#msg2203157 date=1413529403] hej ! słuchajcie czy jest coś takiego jak koszyk wege produktów ?? który pomogły by mi w ustaleniu jakie produkty najlepiej kupować ?? Co mi się przyda w przygotowaniu różnych posiłków. Jak coś gotuje na obiad to z przepisów ale nie mam pomysłu na śniadania 😡 [/quote]
Martuha, kurczę, tak przeglądam te przepisy śniadaniowe i czy tylko ja mam wrażenie, że tam wszystko jest na słodko? Szukam czegoś fajnego, ale jakoś nie trafia do mnie regularne jedzenie takich śniadań. Niby pisze o stevii, a nie o zwykłym cukrze, ale ja jakoś nie kupuję tych zamienników...