mam pytanko co do odchudzania, przejrzałam wątek i jest w nim raczej o odkarmianiu. a więc tak mam 10 letnią kobyłę rasy śląskiej zawsze wydawało mi się że nie jest ona zapasiona tylko w kondycji hodowlanej ale kobyła zaczęła mieć problemy ze stawami na szczęście szybko zdiagnozowane i w trakcie leczenia. wet stwierdził że skoro koń nie był intensywnie eksploatowany to jest to wina nadwagi. no i teraz co zrobić? na początek obcięłam jej owies dostaje mniej niż 1kg 2 razy dziennie, obcięłam jej siano o połowę, kobyła wychodzi codziennie na pastwisko ale trawa jest już raczej mało pożywna, na razie nie wyjada słomy. najchętniej zrezygnowałabym z owsa zupełnie ale co jej dać w zamian? i czy jest sens postawić ją na trocinach? aha koń przez najbliższy czas nie może wrócić do pracy. przyznam się że nigdy nie odchudzałam konia raczej odkarmiałam nie mam doświadczeń w tej materii. pomóżcie :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
najczęstsze rady to: -zabrać treściwe. w zamian lekka sieczka -podawać siano moczone co najmniej kilka godzin (ktoś napisał już w wątku jaki jest optymalny czas moczenia)
Tak pokrótce, to niepracującemu koniowi: -zabrałabym treściwe zupełnie (to znaczy, zostawiłabym przysłowiową "dużą garść" owsa, lub muesli dla koni niepracujących), -dodała do tej garści treściwego sieczki (aby koń nie miał pustego brzuszka, i żeby nie denerwował się przy karmieniu, gdy inne jedzą) -w miarę możliwości postawiłabym na trocinach (pamiętając, aby zawsze koń dostawał jakiś mały plasterek słomy "do pochrupania", bo inaczej negatywnie to się odbije na układzie pokarmowym) -nie ograniczała siana (wręcz pilnowałabym, aby koń siana normalnie, tyle co inne, bo przecież z czego "musi żyć"😉 -zainwestowałabym w jakieś przyzwoite witaminy (aby w ramach diety i braku wartościowej paszy zielonej skoro to nie sezon, nie odbiło się to na zdrowiu konia) Tyle ode mnie, w telegraficznym skrócie.
Andre, Wydaje mi się, że śrutę podaje się na mokro, ale uważaj by nie przesadzić z kukurydzą: daje niezłego kopa energetycznego, ale w zbyt dużej dawce może powodować nadmierną potliwość i przemęczenie. Jęczmień parzony jest jeszcze dobry na utuczenie.
Są tuczące sieczki? Jeśli tak, to które? tylko takie z lucerną...? 👀
Czy podając koniowi śrutę kukurydzianą bądź kukurydzę gniecioną trzeba ją wpierw namoczyć? Czy można podawać na sucho?
Podawałam i na mokro i na sucho i zawsze było oki.
Gdy była drobna i przy tym pyląca - na mokro. Gdy była gruba - starałam się na mokro, ale jak nie dało rady to i na sucho qń szamał. Gdy była drobna, ale bez pyłu - to szła na sucho. Zresztą taką preferowałam i taką starałam się kupować.
Mi glut na śrucie fajnie ciała nabierał, ale ja z kukurydzą to głównie mieszanki robiłam 😀
więc zmniejszyłam dawkę i koń dostawał przez tydzień tylko po pól kg owsa rano i wieczorem no i nic więcej nam nie wyskoczyło. 😅 teraz muszę uważać. żeby nie robić OT hmm młody jakby ciut schudł teraz albo mi się wydaje . za jakiś czas znowu dodam foto aby porównać zmiany.. ale nadal nie mogę uwierzyć jak on na początku wyglądał.... 😵
z jednej strony zadu wyskrobałam paznokciami a z drugiej zostawiłam chciałam zobaczyć czy wyskoczą nowe a zarazem czy z niewyskrobanej strony zejdą krosteczki i w sumie przy szczotkowaniu zeszło.
siwaaa, może on miał.... parchy. Olśniło mnie normalnie teraz. Nie pamiętam już z czego robią się takie krostki odpadające przy podrapaniu czy czyszczeniu, ale z tego co gdzieś mi tam świta, wiem, że z zbyt rzadkiej pielęgnacji sierści [czyli zbyt rzadkiego czyszczenia], z ogólnego brudu w stajni, grzybica też się tak może zacząć. Samo odpada przy porządnym szczotkowaniu. [jakby ktoś miał aktualniejsze informacje to proszę o poprawienie 🙂 ]
wydaje mi się że nie, młody jest czyszczony nawet po 2 razy dziennie, stajnia codziennie sprzątana,a szczotki piorę dość często w manusanie więc wydaje mi się że to nie to. a jakby było to to rozwinęło się na całym koniu czy możliwe że tylko na jakieś okolicy?
Dodane: Sankaritarina dałaś mi na cały dzień do myślenia i analizowanie :kwiatek: :kwiatek: . Jak kupiłam Armagedona był no jak widać było na fotach niezbyt zadbanym koniem, może teraz po szczepieniu, odrobaczeniu, normalnym odżywianiu przy normalnym zadbaniu wyszło mu to całe 2,5 roku zaniedbania?? mam nadzieję że więcej się cholerstwo nie pokaże, na razie zostały pozostałości w sierści - złuszczona skóra której nie da się wyzbyć. no ale wzięłam szczoty wszystkie wyparzyłam wymyłam znowu w manusanie. mam nadzieję że będzie już coraz lepiej. Chociaż zauważyłam że pokazały się znowu żeberka 😵 , zaczęłam dodawać po paru garstkach musli do owsa. na pastwisko dostają teraz siano. no mam nadzieję że w końcu przybierze na masie i nigdy już tak potwornie nie schudnie.
siwaaa, Wiesz co, nie wiem tak naprawdę skąd konkretnie mogą brać się parchy. Równie dobrze mógł być to rodzaj grzyba, który znalazł się w stajni, wszystkie inne konie były na to odporne, a Twój jeden okazał jakiś chwilowy spadek odporności i coś takiego mu wyskoczyło. Mój miał 2 lata temu tego typu parchy, znalazły się znikąd, ale wszystkie odeszły po codziennym, porządnym szczotkowaniu. W temacie żywienia wiedziałam tyle ile się nauczyłam "od rolnika", tyle ile wydębiłam od hodowców młodego [zapisałam na kartce dokładne żywienie konia i starałam się odwzorować, co nie do końca się udało, nie wiedziałam, że sianokiszonki można dostawać w gotowych workach 😉], więc w rezultacie oponowałam tylko o większą ilość siana, mniejszą ilość owsa i codziennie dowoziłam koniowi hurtowo marchewki i jabłka i... dopuszczam możliwość, że mógł to być jakiś spadek odporności, niedobór witamin. edit: Aha, parchy pojawiają się chyba tylko miejscowo -> na głowie, za uszami i na brzuchu na 100%, nie wiem czy gdzieś jeszcze.
Ogierek Baśka odkupiony ''ze wsi'' czyli karmiony burakami i marchewkami z piachem. Zapewne piach się gdzieś osadził (słyszałam, że tak może być) i ciężko mu przytyć. Koń mojej kumpeli, jest załamana, nie wie co robić. Koniu rośnie brzuch do dołu zamiast wszerz. Karmiony kiedyś owsem/jęczmieniem, od roku ma jakaś dietę na otrębach, witaminy, granulacik i te sprawy. Ruchu ma dość dużo, tzn 4x w tygodniu jazda 1 dzień lonża i 2 dni odpoczywa. Słyszała coś od koleżanki o oleju, który ''oczyści'' ten piach, który się osadził najprawdopodobniej, ale nie wie czy to nie sa jakieś dziwne sposoby, czy własnie tak jest. Niestety nie mam zdjęć jej konia, bo kumpela nie ma internetu, więc nie ma mi jak przesłać. Może miałyście podobny przypadek słynnej wiejskiej ''Baśki'' ? 👀
Dziewczyny, może akurat któraś z was zna dobrą, sprawdzoną paszę bez zawartości owsa? Ogólnie niskoenergetyczną. Konia roznosi energia, a jest chudziutki. Z góry dzięki za pomoc 🙂
nie ma czegoś takiego jak pasza niskoenergetyczna i wysokokaloryczna bo kalorie i energia to jedno i to samo...kaloria jest jednostką w której mierzy się energetyczność paszy 😉 istnieją natomiast pasze o rożnym "typie" energii czyli energia wolno i szybko uwalniana...ta pierwsza pochodzi głównie z tłuszczu i włókna, trawiona jest powoli i koń jest bardziej stabilny ale wytrzymały i świeży przez dłuższy czas a druga ze skrobi zbożowej, szybko się trawi i powoduje wybuchowość elektryczność w reakcjach konia ale na krótki okres