wendetta Generalnie tak... owsa tyle samo, siana też (w okresie zimowym dostaje więcej), no a trawy ma do woli, bo jest na całe dnie wypuszczany na pastwisko. Zamierzam teraz kupić mu wysłodki buraczane, żeby właśnie bardziej już mi nie schudł no i żeby miał z czego zwiększać masę mięśniową. Jutro będzie też weterynarz, więc sprawdzimy zęby no i zrobimy podstawowe badanie krwi. Oddam też kał do badania, bo może jakieś robactwo się nam przyplątało.
W sumie jak tak teraz to sobie czytam, to wygląda na to jak bym "Amerykę odkryła", że koń w robocie bez zwiększenia ilości jedzenia będzie chudł 😡 😡 wstyd mi...
Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi. Kupimy wysłodki, będziemy regularnie pracować i za niedługo pochwalę się Blakim "pakerkiem":kwiatek:
Blaki, ja tam ekspertem nie jestem, ale jesli kon specjalnie wybuchowy z natury nie jest to spróbuj mu po prostu zwiekszyc ilosc paszy tresciwej (powoli! i stopniowo! zeby w razie czego szybko wylapac moment kiedy jest ok, a kiedy juz za duzo). Jesli boisz sie owsa, to tak jak pisze Kahlan, spróbuj kupic jakies muesli (wolno uwalniajace energie), wyslodki, moze olej? otreby ryzowe? Mozliwosci jest mnóstwo i na kazda kieszen. Grunt to dostosowac ilosc energii do wykonywaniej przez konia pracy i obserwowac. Pamietaj, ze zbliza sie okresi jesieni, zimy, zmiana siersci (dla mojego zawsze dosc ciezki), dodatkowa energia sie kopytnemu przyda.
wendetta Na razie ilość owsa zostanie taka jak jest, bo pod względem zasobów energii nie mamy problemów. Właśnie zamawiam te wysłodki http://baileys.com.pl/produkty/info/48/fibre-beet, no i tak jak pisałam zrobię badania, żeby mieć pewność że to nie robaki.
Ja z takim pytaniem. Czym utuczyć konia który jest przysłowiowym ,,przecinkiem'' ? Na razie konisko dostaje owies gnieciony i siano. Wysłodkami ? Otrębami ? Czy może jakąś konkretną paszą ?
_Gaga Źle sformułowałam swoją poprzednią wypowiedź. Nie mam konia do podtuczenia czyli przysłowiowego szkieleta. Chodziło mi bardziej o to co byłoby lepsze aby wspomóc rozrastanie się konia ,,w szerz'' ?
Klusek, uwierz, ze nie wszystkie konie opisywane w watku to skrajnie wychudzone szkapy odratowane z transportów. Sa tutaj bardzo rozne przypadki, historie i recepty, tak wiec zrób sobie herbaty/ kawy, siadaj i czytaj, bo jest co 😉
Zwracam się do Was z takim problemem. Mój koń należy do tych szczuplejszych, dodatkowo jest bardzo nerwowy, swoje w życiu też przeszedł zanim do mnie trafił, także nigdy nie wyglądał jak "pączek w maśle". Mimo wszystko gdy był w stałym treningu skokowym udało nam się go odpowiednimi paszami doprowadzić do stanu normalnego (koń w lekkim typie, ale prawidłowo umięśniony). Pojawiły się problemy z trzeszczkami, koń odstawiony na rok. Zaczął chudnąć i chudnąć i chudnąć. Pasze, suplementy, nic nie pomaga. Lekarz stwierdził, że dalej tuczymy jedzeniem, że badania krwi nic nie pokażą.
Nakierujcie mnie, jakie badania zrobić, na co zwrócić uwagę? Koń był odrobaczany, regularnie ma sprawdzane zęby.
Zwracam się do Was z takim problemem. Mój koń należy do tych szczuplejszych, dodatkowo jest bardzo nerwowy, swoje w życiu też przeszedł zanim do mnie trafił, także nigdy nie wyglądał jak "pączek w maśle". Mimo wszystko gdy był w stałym treningu skokowym udało nam się go odpowiednimi paszami doprowadzić do stanu normalnego (koń w lekkim typie, ale prawidłowo umięśniony). Pojawiły się problemy z trzeszczkami, koń odstawiony na rok. Zaczął chudnąć i chudnąć i chudnąć. Pasze, suplementy, nic nie pomaga. Lekarz stwierdził, że dalej tuczymy jedzeniem, że badania krwi nic nie pokażą.
Nakierujcie mnie, jakie badania zrobić, na co zwrócić uwagę? Koń był odrobaczany, regularnie ma sprawdzane zęby.
Mam pytania do osób, które przeszły proces odchudzania konia. Zależy mi zarówno na osobach/właścicielach koni, którym udało się to zrealizować z sukcesem - jak również tych, którzy w walce z nadprogramowymi kilogramami poddali się. Zależy mi na info czy posiłkujecie się wiedzą weterynarzy a w jakim stopniu - odchudzacie konie na własną rękę 😉 Mam kilka następujących pytań: Czy odchudzanie wynikało z zaleceń weterynarza? Czy i w jaki sposób weterynarze byli zaangażowani w proces odchudzania? Czy i w jaki sposób lekarze uczestniczyli w bilansowaniu diety, wykonywali badania krwi czy w doradzali, jak suplementować konia na diecie?
Będę mega wdzięczna za wszelkie inspirację - zarówno tutaj na forum, jak również via pw.
bjooork, u mnie było dużo kilogramów ale tak- wyszło od weta, żywieniowiec z tego co pamiętam też wet, regularne badania krwi i włosa aż do osiągnięcia pożądanej wagi, suplementacja na ich podstawie.
Rudzik z Magdą widuję się codziennie - nasze konie stoją w jednej stajni - więc od niej wszelkie informacje już podsiadam - bardziej zależy mi na informacji od właścicieli koni - jak postępują chcąc odchudzać kopytnego.
bjooork u nas proces odchudzania jest w trakcie. Przeprowadzam go samodzielnie, ale konsultowałam z weterynarzami. Było to o tyle trudne, że koń to krzyżówka rasy prymitywnej, w dodatku młody- nie pracujący.
wendetta, wet wykluczył wrzody, koń jest żywy, chętnie je, nigdy nie miał kolki, ma zdrową sierść. W ogóle koń zachowuje się absolutnie normalnie, roznosi go, wcina jak szalony, tylko wielki brzuchol mu rośnie, a żebra ciągle na wierzchu 🙁
suwi sama pisałaś że koń w treningu wyglądał dobrze, żebra sterczą, brzuchol wisi bo niema mięśni, nabudujesz go, to i brzuch się podkasa i wystające żebra znikną.
Biczowa, tyle że on cały ten rok był ponownie w treningu, regularnie jeździł na zawody, ale wyglądał wciąż jak śmierc... Po tej rocznej przerwie go tak go "wychudło" 🙁
celem odchudzenia konia muszę kupić kucykowy kaganiec. Które polecacie? Dobrze byłoby żeby mógł sobie trochę poskubać, cały dzień na pastwisku, które jednak okazało się dla kuca za bogate. Po miesiącu mamy dobre 50 kg nadwagi. Ruch zwiększyłam, treściwej dostaje małą garstkę, żeby mu przykro nie było, że kobyłka je a on nie. Na noc na piaszczysty padok z sianem (od tego na pewno nie przytył) zalecenie weta- ograniczyć spożycie trawy.
który kaganiec spełni wymagania? macie jakieś sprawdzone modele?
Moje konie dostają rano : owies gnieciony + wysłodka buraczana , witaminy pavo (sport), otręby , skórki z ziemniaków . w południe: pół miarki owsa+ wapno i marchewki + 2 razy w tygodniu słonecznik i kukurydza suszona. wieczorem : owies duże wiadro+ ziemię lniane (parzone) , wysłodka pół szklanki , otręby i jabłka,! oczywiście rano 2 kromki siana w południe trawa, wieczorem kostka siana
Mój koń to dostaje już od 2 lat , przyszedł do mnie z wagą 1 raz mniejszą niż teraz. Ogieraśny ma się dobrze codziennie spaceruje w karuzel, 1 godz siedzi na łące , ma 2 godzinny trening a wieczorem spacer w terenie. Tą sesję powtarzam tak przez 1 miesiąc i później daje trochę odpoczynku w postaci braku karuzeli. Robię tak w kółko, latem jeszcze nigdy koń mi się nie spocił. 🙂
Ja się zastanawiam, czy ten koń w ogóle istnieje... Skoro dziewczyna pyta o stajnie, w których można pojeździć (po co, jak się ma swojego konia?) i nie może się zdecydować, jak długo ma jakieś tam siodło (czy rok, czy 3 lata). W ogóle pierwsze słyszę o dawaniu koniom skórek od ziemniaków, parowane ziemniaki dla grubasów to i owszem, ale skórki? 😲 Co one niby miałyby na celu?
sumire, Na wsiach czasem ludzie podają skórki, bo są 😁 Z obiadu zostają itp. I jeszcze jakie teorie do tego dorabiają, że w skórce witaminy, najwięcej substancji odżywczych itp 😉 A prawda jest taka, że to zwyczajowo się podaje, był odpad nic nie mogło się zmarnować.