Mam pytanie, po dłutowaniu ósemek miałam 5 szwów i brałam antybiotyk, teraz ide usunąć jedną górną piątkę, czy też zakladają szwy w takiej sytuacji i bierze się antybiotyk?
Jutro rwę 2 lub 3 zęby. Zaraz umrę ze strachu. Pod brodą już mam wywaloną opuchliznę od stanu zapalnego 6stki. Jedna ósemka wg moich obliczeń i porównań już jest w zatokach. Męczyłam już biedną Brankę ale potrzebuję jeszcze tu posłuchać, ze wszystko będzie w porządku. Wyrywał ktoś zęby mając stan zapalny? Jestem na antybiotyku już. Pod brodą mam gulę jak indyk. Obie ślinianki napuchnięte. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaa.....
Nie, tylko mam napuchnięte pod żuchwą [i wewnątrz pod językiem] ze strony chorych/uciążliwych zębów. Miejsce jest bardzo tkliwe, boli przy dotyku, przy poruszaniu językiem, przy ruchach głową. Opuchlizna przez antybiotyki w dużej mierze już zeszła, ale stan zapalny, raczej silny, jest nadal.
ash, u mnie obeszło się bez szwów i antybiotyku na szczęście, podobno rana nie była duża no i już jestem miesiąc po tym, szybko się zagoiło. Tylko beznadziejne było wrażenie przy jedzeniu, przez prawie miesiąc jadła tylko jedną stroną ;/ Też tak miałaś?
Boli. Pluje krwią (zabieg był o 12). Opuchlizny brak. Stan podgoraczkowy mi wskoczył. Bola mnie wszystkie okoliczne zęby.
Coś wykracza poza norme?
Na jednym mam szwy, drugi tego nie potrzebował. Bardzo zle zareagowałam na znieczulenie, prawie zabieg odwołano. Ale historii o drgawkach, zimnych potach i omdleniach wam oszczedze 😉
Pluje w sensie, wypluwam czasem dla testów lub delikatnie na chusteczkę jak mam jej zwyczajnie za dużo. Mycia zębów sobie nie wyobrażam ale będę walczyć. Mówienie sprawia mi dyskomfort więc jestem dzisiaj typowym milczkiem :P
Nie mogę się zdecydować, który mi bardziej dokucza. Jeden boli, jeden piecze. Na razie wspomogłam się tylko pyralginką, bo nie chcę pustego żołądka katować, no i mam wysoki dosyć próg bólu. Boje się jeść, nie umiem gryźć więc tylko piję. Dalej nie spuchłam.
Mam jeszcze szansę spuchnąć czy jak już mi się nie udało to się nie uda? Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale tak optymistycznie, po ilu ból zaczął ustępować?
Obudziłam się dzisiaj z silnym bólem prawej górnej jedynki. Przed godz 10 nie wytrzymałam i zadzwoniłam do dentystki i umówiłam się na wizytę. Dotyk języka był straaaaszny. Okazało się że będzie kanałówka. W środku była ropa. Mam otwarty kanał. Boję się jeść aby go nie zatkać. Ale ząb jest dalej "tkliwy", chociaż już nie tak bardzo jak rano .
W grudniu jedynki miałam "robione" tzn. usuwane czarne coś i zrobione białe wypełnienie. Około 2 miesięcy po zabiegu zaczęła mnie w/w jedynka jakby pobolewać.
Czy istnieje możliwość, że ropa powstała od tego grudniowego leczenia??
To co miałaś w grudniu to prawdopodobnie wymiana plomby. Otwartego kanału chyba nie powinno się zostawiać 😲 Przynajmniej moje kanałówki wyglądały tak, że pierwsza wizyta: zatrucie zęba, druga: oczyszczenie kanału i plomba. Pewnie też masa czynności z tym związanych. Ale nie miałam zostawionego otwartego kanału, po zatruciu był zakładany opatrunek (to się chyba fleczer nazywa?), mogłam normalnie jeść i dotykać językiem tego zęba. Niestety po zatruciu ząb może być tkliwy i bolesny, przez jakiś czas po plombie także. I nie zdziw się, jak pojawi Ci się nadwrażliwość... U mnie tak właśnie było.
Facella 😉 ząb nie był truty. Po otwarciu zęba, wyczyściła ropę, i wyjęła martwy nerw ( nawet mi pokazała to białe coś). Nie bolało jak tam "jeździła". Wydaje mi się, że zostawiła otwarty aby ropa spokojnie mogła sobie znaleźć ujście. W piątek mam płukanie i dalej leczenie które ponoć może trwać do pół roku 🤔 To mnie nie pocieszyłaś z tą nadwrażliwością. W grudniu to nie była plomba tylko czyszczenie jakby zepsutego zęba od tyłu.
Powiedziała tylko, że takie leczenie może tyle trwać. A ile będzie u mnie trwało, tego nie wiem. Pewnie zależy od tego kiedy zniknie ropa itd. W piątek sprawdzi jak to wygląda i zadecyduje czy mam brać antybiotyk.
nine, przykładaj coś zimnego. Ja nie spuchłam, wyszedł mi tylko piękny siniak na pół policzka i to po 2 dniach. Myjąc zęby umijaj miejsca po wyrwaniu, możesz płukać (DELIKATNIE!!!) Eludrilem. Mi bardzo to pomogło.
Facella, troszkę namieszałaś. Nowoczesna stomatologia endodontyczna nie dewitalizuje miazgi (nie truje). Pacjent dostaje znieczulenie i wykonuje się ekstyrpację (wyciąga się miazgę). Jeśli ząb obumarł to nie ma co dewitalizować, bo umarlaka nie zabijesz powtórnie - to tak łopatologicznie. Ząb pozostał otwarty, ponieważ w innym przypadku doszłoby do opuchnięcia i powstania ropnia. Jeść i pić można przy otwartym zębie, tylko na czas posiłku włożyć sobie watkę, a potem ją wyjąć i umyć zęby. Jeśli chodzi o jakikolwiek ból po leczeniu kanałowym to może on wynikać z tkliwości ozębnej, bądź też nieprawidłowego leczenia endo. To pierwsze powinno przejść po kilku dniach, to drugie to już nie powinno się zdarzyć lekarzowi.
CuLuLa, przysięgam, miałam zatruwane zęby, dokładnie tak mi mówił dentysta. Napisałam tylko to, co sama z kanałówkami przeżyłam. I powiedział mi też dokładnie, że ze względu na to leczenie może się u mnie pojawić nadwrażliwość i mam stosować pastę na nadwrażliwość. Dentystą nie jestem i nie mam pojęcia, czy robił i mówił słusznie, ale zęby mnie nie bolą poza jednym, który miałam robiony u innej dentystki - tam właśnie wyszła mi ta nadwrażliwość, o której mówił.
Czy po wyrwaniu zebow mialyscie jakieś dziwne odczucie co do sasiednich?
Bo ja mam dramat. Jeden zab (obok przylegajacy do wyrwanego) tak mi przeszkadza jakby nie był moj. Tak jakby wcześniej był niższy i nie dotykal górnych zębów, teraz po utracie większego brata, nie pasuje mi do zgryzu... A może chirurg go naruszył? Nie wiem. Zaraz go wyrwe kombinerkani.
nine, no pewnie. Ja najbardziej cierpiałam właśnie z tego powodu. Bolały mnie zęby obok. Jak wyrwałam 8 górną to bolała mnie 7. Jak ją wciskałam w dziąsło to ból przechodził i tak w kółko. Przeszło po tygodniu. Teraz miałam tak samo.