A ja właśnie czekam na derkę od Ivett - myślałam, że mam więcej czasu na zamowienie, a tu niestety... przez te cholerne owady Dakota znowu zaczyna łysieć u nasady ogona i włosy jej wypadają, a ma taki piekny ogon. Mam nadzieję, że będą mi dziecine derkować bo jak nie to czeka ją wdzianko 24/h 👿
Ja przed chwilą zapakowałam kobyłę w derkę, na razie w letnią (w końcu przydały się derki z lidla) a jak będzie cieplej to zmienię na siatkową. Jest strasznie pogryziona, cała klatka, brzuch i wymiona ... masakra 🙁 , mam nadzieję że derka coś pomoże, przynajmniej na klatkę.
Do listy preparatów nie działających na meszki dopisuję officinalis. Mój koń po godzinie pobytu na pastwisku wrócił z masą strupów na klatce piersiowej i brzuchu.
Czy da się koniowi zabezpieczyć "dół" czyli np. okolice pomiędzy przednimi nogami jakąś derką ?
echh u nas też powyłaziły meszki i konie uciekają do stajni 🙁 w efekcie wypuszczam od 6 do 11 i od 18 do 24, póki nie ma komarów jeszcze :/ przeklęte robactwo :/
u nas też się obudziło.... :/ Muszę znaleźć maskę albo frędzle.... Na meszki działa Rokale, przynajmniej u nas. btw, pamięta ktoś jak nazywa się ten taki niebieski preparat przeciw owadom stosowany na krowy? Na allegro to można było kupić z tego co pamiętam.
Tak to niebieskie dla krów było dobre ale też nie pamietam nazwy, kiedyś stosowałam tez taką oleistą substancję i równiez była niezła. Teraz mam coś czerwonego -też dla krów, jak znajdę butelkę to napisze nazwę, nie jest w 100% działajacy ale w porównaniu z końmi niesmarowanymi niczym widać różnicę. Ponieważ mam srokaczkę to każdy się pyta "co jej się stało" bo faktycznie dziwnie wygląda z czerwoną plamą na sierści 😀
fabapi, we wtorek powinnam to mieć , także zrobię mieszankę i będę latać jak kosmita i mordować biedne, fruwające stworki... kurka, musi coś działać skoro podobno takimi rzeczami pryskają w parkach i miejscach, w których dużo ludzi przebywa... teraz zastanawiam się nad zakupem do tego takiego opryskiwacza, ale spalinowego, co by moc była :o) ja teraz wypuszczam konie koło 19 na całą noc...i wpuszczam rano. jedna z moich klaczy powinna być na wybiegu 24/24, ale nie daje rady, bo te cholery latające są... ludzie w kosmos latają,a my nie możemy sobie poradzić z mucholami. masakra!
U nas jakos meszki dopiero sie zaczynaja...ale straszycie mnie, straszycie, jak sie juz zaczna bedzie pewnie masakra. U nas tez wtedy ida na noc, dzien w stajni.
Hej, u nas tez juz zaczyna sie sezon na robactwo, zwlaszcza, ze zaraz za walem obok ujezdzalni jest jezioro. Zastanawiam sie nad maskami, ta: http://www.equiversum.pl/maska-przeciw-owadom-p-809.html Lub ta HKMu: http://www.okser.pl/hkm-maska-przeciw-owadom-p-1816.html Przede wszystkim na jazde, zeby nie lecialo nic do oczu i uszu, ale fajnie by bylo, gdyby sprawdzala sie na padok tez. Wiem, ze sa tu bardzo doswiadczone ludki zwalczajace te latajce syfy, pomoze ktos? :kwiatek:
mój płyn na meszki super działa 2 cytrynowe olejki 2 migdłowe 3 waniliowe 5 kropli eukaliptusowego mieszanka kąpielowa goździk, cynamon, rozmaryn, pieprz ( dałam 1,5 zł jakoś taka rózowa saszetka) dałam 1/3 opakowania
wszystko zmieszane + 1,5 litra wody i do psikacza b. ładny zapach no i jeżdżę po południu, koń na padoki chodzi i jest spokój, wcześniej byl bardzo pogryziony
Widzę, że powróciliście do mojego pytania jak się robi preparaty. Ale czy macie jakieś SPRAWDZONE preparaty na takie owady jak mucha końska.. Bo nie oszukujmy się, już wczoraj w terenie kleszcza się dorobiłam (i kilka zadrapań, ale to swoją drogą), więc sezon rozpoczęty i niedługo i reszta zaatakuje.
Oby mnie też nie użarło jakieś cholerstwo, po którym mam zawsze uczulenie do tego stopnia, że chodzić nie jestem w stanie właściwie na nogę która jest pogryziona.
A tak moja noga wygląda właśnie po ugryzieniu przez tego cosia- czerwona plama na górze wokół ugryzienia, miejsce ugryzienia gulka, noga spuchnięta po spód stopy i do palców idąca, na stopie ugryzienia po komarach.
BASZNIA, Tak bardziej w temacie padokowania, ale... macie wiatę na padoku, gdzie puszczacie konie na noc?
Lwinka, Z kleszczami ciężko. :/ Nie wiem czy istnieje końskie psikadło zabezpieczające przed kleszczami. Ludzie psikają fripexem (?) psim albo zakładają na pęciny obroże przeciwkleszczowe, psie. [swoją drogą, ciekawa opcja]
montana, O, zupełnie przypadkowo odpowiedziałaś na moje pytanie 😉 O ile się nie mylę - właśnie to zastosowali w stajni, w której stałam. Konie z początku mieniły się na niebiesko 🙂 ale preparat faktycznie działał i to autentycznie przez jakiś dłuższy czas. Nie pamiętam czy 11 dni, ale 7 raczej tak. Nie pamiętam, żeby któremuś koniowi to zaszkodziło.
Czerwone smarowidło do polewania grzbietu (o którym pisałam wcześniej) nazywa się Acrylmed (dostępny u weterynarzy) Niestety nie jest 100% skuteczny, much i komarów jest mniej niż na koniach niesmarowanych, odstrasza też kleszcze no i zostawia czerwone plamy na srokaczach i siwkach. Za 2 litry płaciłam rok temu jakieś 90zł. Do pryskania pomieszczeń też trzeba szukać u wetów, są to preparaty stosowane np. w rzeźniach.
jeżeli chodzi o kleszcze moim koniom wystarczało jak dawałam czosnek codziennie, nie zauważyłam, żebym pomagał z muchami, ale kleszczy nie łapały praktycznie wcale (praktycznie od pierwszego zapodania). teraz kupuje czosnek w płynie allivet, bo przy więcej jak 2 koniach to trochę się nie chce obierać ciągle tego czosnku i cudować...
Może być czosnek taki co się kupuje w sklepie np. granulowany? Bo jak aleksandraW napisała, trochę dużo roboty z tym czosnkiem. No i wiadomo, że do jedzenia się dodaje, no chyba, że ktoś ma sposoby by koń jednak to zjadł w całości. Słyszałam o dość fajnym sposobie by cały ząbek pokroić na 4 części i do jabłka powkładać (zrobić dziurki i tam wrzucić). A taki w płynie czosnek do paszy wlewacie?
A robiliście kiedyś samym preparaty na owady takie jak muchy końskie? Albo znacie stronę z przepisem? Proszę o pomoc.
No i co do kleszczy to ja dwa razy znalazłam kleszcze u koni, tak to ja wszystkie łapie, z jednego terenu przywiozłam NARAZ 8 KLESZCZY, więc ja jestem ściągaczem kleszczy dla koni, gorzej z innymi paskustwami.
Anetkis, ja dawałam taki czosnek "koński" (nie wiem jak to określić, firm końskich) Są w płatkach, granulatach i proszku, do paszy i konie jedzą bez problemu.
Chciałabym jakoś ZŁAGODZIĆ pogryzienia? Niestety mój zwierz wrócił z padoku cały pogryziony pod brzuchem i na klatce. Czy może mogę to czymś posmarować, jakoś złagodzić te bąble?
ja w zeszłym roku podawałam ząbki czosnku, mój konio zjadał całe z ręki aż mu ślinka ciekła 😁 później znudziło mi się obieranie i kupowałam zwykły spożywczy "w tytce" 😉 ale przerzucam sie z powrotem na zwykły w tym roku 🙂
Zdecydowanie czarna Absorbina! Niby droga, ale starcza na naprawdę dłuuuugo (wedle producenta nawet ponad 14 dni), więc tak naprawdę wychodzi taniej niż inne środki, nawet jak się psika raz w tygodniu. Poza tym przemawia do mnie tym, że przez to że działa tak długo to koń jest również chroniony od tych paskudztw na padoku. Wodoodporna jest rzeczywiście - w lecie codziennie zlewam konia wodą po jeździe, a działanie mimo to się utrzymywało. Jedyne co jej szkodzi to kompanie z szamponem.
Ja czytałam że Absorbina działa w ten sposób że po prostu wykańcza owady które usiądą na koniu. A czy nie jest ona szkodliwa dla koni , jak na przykład koń zacznie sie lizać po sierści . Nie zaszkodzi mu ona?
[quote author=Koniczka link=topic=713.msg225311#msg225311 date=1239315476] Zdecydowanie czarna Absorbina! Niby droga, ale starcza na naprawdę dłuuuugo (wedle producenta nawet ponad 14 dni), więc tak naprawdę wychodzi taniej niż inne środki, nawet jak się psika raz w tygodniu. Poza tym przemawia do mnie tym, że przez to że działa tak długo to koń jest również chroniony od tych paskudztw na padoku. Wodoodporna jest rzeczywiście - w lecie codziennie zlewam konia wodą po jeździe, a działanie mimo to się utrzymywało. Jedyne co jej szkodzi to kompanie z szamponem.
Ja czytałam że Absorbina działa w ten sposób że po prostu wykańcza owady które usiądą na koniu. A czy nie jest ona szkodliwa dla koni , jak na przykład koń zacznie sie lizać po sierści . Nie zaszkodzi mu ona? [/quote]
Skoro jest dla koni to na pewno nie 🙂 Zakazane jest tylko psikanie kotów, burka za to możesz wypsikać. Cóż, może czarna absorbina nie jest genialna ale z moich i moich klientów doświadczeń chyba najlepsza.