Ja stosowałam olej . Działa. U jednej mojej kobyły wystąpiła reakcja alergiczna ? Poparzenie ? Nie wiem w każdym razie u jednego na 4 konie trzymane w tym samym środowisku / zupełnie tak samo . Więc dziwne . Łuszczył się jej naskórek w miejscu użycia oleju ( tak po tygodniu nie od razu ) nie mniej olej pomaga
Szukam derki siatkowej padokowej, koniecznie z kapturem. Najważniejsze kryterium - ma być przewiewna.
Aktualnie mamy Decathlonową, ale przy panujących upałach koń się w niej gotuje.
Więc przewiewna, względnie trwała, cena nie gra roli, ale wiadomo im tańsza tym milej dla portfela,
Pomożecie? 😉
Kupiłam u wetów płyn do polania na grzbiet przeciw muchom, kleszczom, itd. Dla krów. Podobno nie wykupili licencji na konie, ale ludzie stosują. Ja też -najpierw próba w małej ilości, teraz normalnie, cała strzykawka na grzbiet. Much nie ma, nawet na pysku. Zobaczymy, jak długo wytrzyma.
MarthaCzornyj,
tak 1 z 4 jest jak najbardziej mozliwe! Moj gniady sie poparzyl od spreju na muchy na bazie oleju a jego kara kolezanka z padoku zadnej reakcji na tym samym spreju!
Buck dowiem się, jak pojadę do wetów. Dostałam w strzykawce 20 ml, bez opisu, więc nie wiem. I nie wiem, jak się zachowuje jak spadnie deszcz albo koń się spoci. Ale to daje się na skórę, nie na sierść, więc ponoć wchłania się do krwi i jakoś działa(?). A drugi środek- tym razem do oprysku stajni to Draker 10.2 Daje sie 30 ml na 1 l wody i pryska po stajni. Juz zaczyna się 2-gi tydzien a much nie ma😀
xxagaxx, tak tak ja jestem ich psycho fanką tylko że mam rambo VAMOOSE no i to jest świetna derka ale strasznie gruba i kobył mi się w niej poci w wyższych temperaturach. Dlatego jestem ciekawa która jest z tych lekkich. A jak rozmiarówka? Bo Optimo wypadają większe a te standardowe?
Kuniaa, trudno mi porównać, bo z owadowych mam tylko Protectora. Jest z takie dość sztywnej siatki. Jak jest turbo ciepło to kobyla wraca spocona, ale trudno mi powiedzieć czy w innej pocilaby się mniej 😅 na pewno derka się łatwo zaklada przez to, że jest sztywna, do tego kon, pomimo tego że chodzi od czerwca nie jest wytarty
Melduję, że u nas od około 2 tygodni muchy w zaniku 💪 Konie przestały cały dzień koczować w stajni, normalnie wychodzą do lasu, albo na pastwisko, śpią na dworze. Od maja w zasadzie nie wychodziły ze stajni w ciągu dnia, czasem któryś wylazł na zwiady i szybko wracał trzepiąc się.
Mamy plagę strzyżaków. Niektóre konie dostają dosłownie szału i zaczynają się zachowywać niebezpiecznie. Mój znosi w miarę cierpliwie, ale dziś po powrocie z terenu jakiś mu ewidentnie siedział na pałce ogona, bo gryzł ten ogon jak wściekły i drapał nim o ściany. Niestety - bandyty nie znalazłam - wyjęłam tylko dwa w zagłębieniach przy odbycie. Ten w ogonie tak się ukrył, że mimo 20 min szukania nie udało mi się go złapać.
Widziałam, że ktoś polecał Linomag. Czy smarowanie tych okolic faktycznie odstrasza strzyżaki? Może jakaś tłusta maść, cokolwiek, żeby nie właziły pod ogon i w te zagłębienia? Może ktoś wpadł na jakiś pomysł, który zadziałał i mógłby się podzielić. Te france psują radochę z terenów, a w te aktualnie jeździmy niemal codziennie. Mam wrażenie, że z dnia na dzień jest ich coraz więcej...
Meise, u nas też plaga, nic poza derka nie działa
Z linomagiem nie próbowałabym, będzie cały tłusty ogon, a po jednym dniu na padoku uwalony piachem do tego